netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Wielogodzinna.....erekcja

15 odpowiedzi21 375 wyświetleńzałożony przez yoghurt007, 24.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wielogodzinna.....erekcja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Wielogodzinna.....erekcja

Wzwód, który nigdy się nie kończy
Coś takiego może kojarzyć się z sylwetkami panów występujących w filmach pornograficznych ? ich penisy zawsze są w stanie erekcji, a stosunek może trwać bardzo długo (a przynajmniej dłużej niż przeciętnego mężczyzny). Tymczasem istnieje jednostka chorobowa polegająca na tym, że wzwód utrzymuje się przez kilka godzin ? po zakończeniu stosunku, albo pojawia się samoistnie ? bez podniecenia, w sytuacji nie związanej z kontaktem seksualnym. Na czym polega problem?
Ból nie do opisania.
Może się wydawać ?ale fajnie!? ? pewnie by tak było, gdyby nie to, że to po prostu okropnie boli! Taki wzwód może trwać kilka albo kilkanaście godzin, a nawet kilka dni! Bez przerwy towarzyszy mu silny ból, czasem uczucie pieczenia, które sprawia, że każdy dotyk jest nie do wytrzymania. I co, już nie wydaje się takie super?
Przyczyny i leczenie:
Panowie, jeśli kiedyś zaobserwujecie u siebie taką dolegliwość, nie zwlekajcie, tylko od razu biegnijcie do lekarza ? bo w przypadku wzwodu, który utrzymuje się długo, w prąciu mogą zajść poważne zmiany, np. zakrzepy krwi. Leczenie zależy od tego, czy ma się priapizm nisko czy wysokoprzepływowy, ale to już inna historia. Czasem pomaga zimny prysznic, okłady z lodu, bieganie, czasem ?samo mija? i wystarczy podanie leków przeciwbólowych. Wszystko zależy od tego, jak długo trwa wzwód. W najczarniejszym scenariuszu może dojść do trwałych zaburzeń erekcji albo amputacji prącia.
O tym mówi się mało.
Ja sam nigdy wcześniej nie słyszałem o czymś takim, dopóki sam nie trafiłem na oddział ratunkowy w środku nocy z potwornym bólem. Od razu skierowanie do urologa. Powinno się zacząć mówić na ten temat, żeby ludzie wiedzieli, że coś takiego w ogóle istnieje. I to nie tylko mężczyźni ? kobiety też. Nie ma się czego wstydzić. To jest choroba jak każda inna. Kobiety chodzą do ginekologów i nikogo to nie dziwi, ale gdy mężczyzna ma jakiś problem z genitaliami często się wstydzi, nie wie do kogo udać się po pomoc. Tak nie powinno być!

No i teraz mam takie pytanie....

Poznałem fajną dziewczynę. Praktycznie całą noc się miętosiliśmy i miałem erekcję w sumie jakieś 8-9 godzin....aż musiałem sobie okład z lodu zrobić..... Rzadko, ale czasem mi się tak zdarza i jest to wynikiem podniecenia. Generalnie ta godzina czy trzy to nie problem. Czy mimo wszystko powinienem pójść do lekarza, czy też jest to norma? Bo jak czytam niektóre artykuły na necie i niektóre wątki na tym forum, to raczej z tego co widzę normą jest erekcja trwająca kilka-kilkanaście czy maks kilkadziesiąt minut, a nie że kilka godzin....a przyznam się, że trochę ten artykuł mi stracha napędził....

2

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Jak zaznaczyłeś to choroba, raczej spowodowana brakiem odpływu krwi a co za tym idzie nie do tlenienieniem tkanek i skrzepu. A to co na to lekarze? A w tych filmach to też mają problemy. Oglądałem w TV o tym jak nagrywają. Nie mają wzwodu a bywa, że używają płynnego mydła zamiast spermy.

3

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Cytat jest artykułem z jakiegoś portalu...


Raczej chodzi o to, czy po kilku tygodniach abstynencji, macie potem erekcję trwającą aż tyle czasu?


Zastanawiam się nad tym czy to faktycznie jest problem, bo generalnie mam tak, ze zwykły pocałunek już potrafi mnie "postawić do pionu".....

4

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

No ja nie widziałam erekcji trwającej dłużej niż 1h...

5

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

No to mocne podniecenie. Zdarza się po wytrysku stoi dalej. Ale takie podniecenie można powiedzieć jest ze stali. A bywa podniecony i jest miękki jakoś stoi no i tryśnie szybko. Ale takie dlugie ze sztywnienie to zbadaj poziom cukru i nie żartuję.

6 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-25 00:27:52)

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Nie no, ta 1 do 3h to u mnie nie problem, zawsze tak miałem. Tylko kilkanaście razy w życiu zdarzyło mi się, że właśnie miałem erekcję pod te 8-10h (maks to chyba 11h, ale to z powodu suplementów), ale wywołane konkretną sytuacją (która mniej więcej tyle trwała), a nie że ot tak sobie, bez powodu.

Lekkiego stracha mi ten artykuł napędził prawdę mówiąc....


A właśnie - bo to dość istotne - do wytrysku nie doszło. I nie dlatego, że nie mogłem dojść....

7 Ostatnio edytowany przez PiotrrtoiP (2012-06-25 00:42:49)

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Gdy z kimś pisałem i propozycja spotkania więc się o tym myślało i tak w pracy cały dzień podniecony to tak bywało. Ale gdy się tę czy tamtą widziało to nie stawał.

A tak w moim przypadku to nie pisze erotycznych tekstów z kimś bo mam coś takiego jak plecach jak bym igły miał wbijane a palce mi tak lataja, że na tel w klawiaturkę nie trafiam no w przyciski. potem kobieta rezygnuje z pisania.

8

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

jest coś takiego jak priapizm ale skoro jeszcze żyjesz to chyba nic Ci nie będzie.

ps. ale fakt jest faktem, że suplementacja może dać popalić - ostatnio do cyklu zakupiłem Assault'a z Muscle Pharm, nie jest lekko zwłaszcza po przysiadach i hack

9

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Miałem kiedys tak: wzwód przez ponad 2h non stop, nie doszlo do wytrysku natomiast mialem strasznie silny ból jąder, nie bylem w stanie ustac na nogach. Przeszlo po jakis 3h. Spowodowane bylo to zbyt duzym podnieceniem, oraz tym ze kolokwialnie mowiac nie bylo jak "wystrzelic" :-)

10

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Powiem szczerze Youghurt, że mnie zaskoczyłeś.... Nie wiedziałem, że jest możliwa tak długa erekcja bez farmakologii.

Yoghurt napisał/a:

Raczej chodzi o to, czy po kilku tygodniach abstynencji, macie potem erekcję trwającą aż tyle czasu?

Nigdy nie próbowałem wytrzymać kilka tygodni bez wytrysku, jeden dzień to dla mnie problem. Natomiast u mnie zdarzały się erekcje tak około 1h, może trochę dłużej. Najczęściej mam krótkie, nawet kilkanaście razy dziennie np gdy widzę krótką spódniczkę na mieście tongue, ale jeśli nie mam bodźca, to erekcji też nie mam. Nie wiem jak to możliwe, że Ty ją miałeś przez 11h. Jeszcze napiszę, że długie erekcje u mnie (tak jak wspomniałem 1h), które nie skończą się wytryskiem, powodują ból jąder. Ciebie też bolały?


Yoghurt napisał/a:

Zastanawiam się nad tym czy to faktycznie jest problem, bo generalnie mam tak, ze zwykły pocałunek już potrafi mnie "postawić do pionu".....

W tym temacie się niczym nie różnimy - Mam tak samo wink.

11 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-25 10:58:01)

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Nie kilka tygodni bez wytrysku, ale kilka tygodni bez seksu. Brak wytrysku dotyczył właśnie tych kilku h erekcji.

Tych 11h to było wynikiem suplementacji, braku seksu i konkretnego treningu (ćwiczyłem też mięśnie prostaty).

I tak - bolało jak cholera....ale uratował mnie okład z lodu...

12 Ostatnio edytowany przez Good Man (2012-06-25 11:05:42)

Odp: Wielogodzinna.....erekcja
yoghurt007 napisał/a:

Tych 11h to było wynikiem suplementacji, braku seksu i konkretnego treningu (ćwiczyłem też mięśnie prostaty).

Więc może wszystko u Ciebie ok wink. Pewnie nadmiar testosteronu narobił zadymy big_smile.
Zobaczysz jak to będzie następnym razem, a najlepiej to niech Ci pomoże dziewczyna zrzucić ciężar z krzyża tongue.

13

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

U mnie jak bylem z partnerka to erekcja max. 3 godziny.
Nie powinienes isc do lekarza ale spedzic czas z dziewczyna solidnym seksie w wielu fajnych pozycjach i zobaczysz ze problem sie sam rozwiaze smile

14

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

3-4 godziny się zdarzało. Przerwa w seksie, atrakcyjna i nieodpuszczająca partnerka i tragedia gotowa smile. Stoi nawet po wytrysku. Niezbyt przyjemne. Robi się dość obolały, ale jeszcze nie odpadł.

15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-06-25 20:40:30)

Odp: Wielogodzinna.....erekcja

Ja słyszałam od faceta, że takie coś nie jest normalne, on sam ma góra z godzinę, bo inaczej boli i po prostu sam opada.Po seksie też opada mu (choć to pewnie już zależy od faceta, niektórym nie i mogą znów, po pierwszym razie od razu drugi raz).  Nie wiem sama jak to dokładnie jest, ale ja bym wolała pójść do lekarza, bo to może być męczące tyle czasu z erekcją..

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Wielogodzinna.....erekcja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026