Witam! Od jakiegoś czasu (jakieś 2-3 tygodnie) coś dzieje się z moim brzuchem. Dostaje mega wzdęć pomimo zjedzonej niedużej porcji jedzenia, boli mnie brzuch początkowo przeważała strona lewa ale teraz boli mnie cały. Ból można porównać do ucisku a zaraz kłucia (bardzo nieprzyjemny). Ponadto mam problemy z wypróżnianiem. Czuje że nie do końca się "załatwiłam". Do tego dochodzą mdłości (bez wymiotów) często właśnie po posiłku, odbijanie się i ogólne zmęczenie, blada twarz, senność. Czy z takimi objawami powinnam udać się do specjalisty (u rodzinnego już byłam...dostałam tylko tabletki) ? Czy mogę mieć jakąś bakterie, wirusa? Myślicie że to poważne objawy?
Podobne tematy
Zalecam zrobić gastroskopię, z pobraniem wycinków do badania hist.-pat. + oznaczenie H.pylori, również nie zaszkodzi wykonać podstawowe badania takie jak morfologia, elektrolity , mocz ogólny. Polecam też zrobić usg j. brzusznej - proste, nieinwazyjne badania, tylko dzień przed obowiązkowo zażyj Espumisan!
Proponuję sprawdzić czynność tarczycy (TSH, fT3, fT4), bo czasem niedoczynność objawia się zaparciami, sennością... A jakie to były tabletki? Od kiedy je bierzesz? Czy pomogły? Czy wypróżnienia dają ulgę w dolegliwościach?
Witam. ![]()
Witam! Od jakiegoś czasu (jakieś 2-3 tygodnie) coś dzieje się z moim brzuchem. Dostaje mega wzdęć pomimo zjedzonej niedużej porcji jedzenia, boli mnie brzuch początkowo przeważała strona lewa ale teraz boli mnie cały. Ból można porównać do ucisku a zaraz kłucia (bardzo nieprzyjemny). Ponadto mam problemy z wypróżnianiem. Czuje że nie do końca się "załatwiłam". Do tego dochodzą mdłości (bez wymiotów) często właśnie po posiłku, odbijanie się i ogólne zmęczenie, blada twarz, senność. Czy z takimi objawami powinnam udać się do specjalisty (u rodzinnego już byłam...dostałam tylko tabletki) ? Czy mogę mieć jakąś bakterie, wirusa? Myślicie że to poważne objawy?
Moim zdaniem masz słuszne powody do niepokoju.
Lekarz rodzinny powinien dać zlecenie na wykonanie podstawowych badań z krwi i moczu oraz na usg jamy brzusznej. Nie wiem, czy w ramach NFZ na helikobakter też, ale możesz wykonać je prywatnie w laboratorium medycznym z krwi - koszt w granicach 25 zł.
Na razie spróbuj takich nieinwazyjnych badań. Jeżeli nie wykażą źródła Twoich dolegliwości, to żądaj skierowania do specjalisty gastrologa.
W jamie brzusznej znajduje się bardzo dużo organów. Rozpatrując Twoje nasilające się dolegliwości, to:
- bóle po lewej stronie brzucha (jeżeli są w dolnej części) mogą występować z powodu cysty na lewym jajniku, dlatego warto odwiedzić ginekologa - nie trzeba skierowania.
- mdłości i wzdęcia po posiłkach mogą być wynikiem złej perystatyki jelit,
- odbijanie po posiłkach może być z przyczyny refluksu, czy zespołu jelita drażliwego itd...
Powyższe dolegliwości mogą też wskazywać na helikobakter albo lambliozę.
Test na lambliozę najlepiej wykonać metodą EIA - tylko raz oddaje się kał do badania, a wynik jest bardziej prawdopodobny - jak mi wiadomo badanie to wykonuje się prywatnie.
A jeszcze tak myślę, czy czasem nie masz kamieni w woreczku żółciowym, bo oprócz tego kłucia w lewym boku, to pozostałe objawy mogą na to wskazywać.
Oczywiście to są wszystko moje sugestie, może Cię trochę nastraszyłam, ale z drugiej strony może zmotywuję do działania, bo jak piszesz te dolegliwości masz już od trzech tygodni.
Jak widzisz, występuje tu cała złożoność. Dlatego nawet jak te objawy/dolegliwości Ci ustąpią, to i tak powinnaś dążyć do tego, aby znaleźć przyczynę - przebadać się.
Na ten moment, żeby sobie ulżyć możesz po posiłkach zażywać sylimarol lub rapacholin oraz espumisan na wzdęcia. Nie zaszkodzą, a przyniosą Ci ulgę.
Ja, gdy czuję ciężkość po posiłku, to ratuję się też wypiciem coca-coli lub wody gazowanej. Po odbiciu jest zazwyczaj ulga.
Poza tym, jedz lekkie posiłki i wprowadź codzienne (chociaż przez jakiś czas) jedzenie buraków, bardzo pomagają na zaparcia. Możesz ugotować sobie ze trzy i dać do lodówki, żeby nie robić tego codziennie.
Pamiętaj, że to są tylko rady i sugestie, a po właściwą diagnozę należy udać się do lekarza.
Pozdrawiam. ![]()
objawy moga sugerowac problemy z watroba, koniecznie wykonaj proby watrobowe z krwi.
Mam podobne objawy i mój rodzinny stwierdził, że to jelito drażliwe. Przepisał mi tabletki, które mi pomogły na jakiś czas, ale wiem, że będę musiała co jakiś czas ponawiać terapię. Jeżeli tabletki, które Ci przepisał twój lekarz, nie zadziałały, może warto zmienić lekarza na innego? Twój najwyraźniej ani nie przepisał Ci odpowiednich leków, ani nie kwapi się do skierowania Cię do specjalisty.
charlotte_harris - na co masz te tabletki? Ja byłam w szpitalu przed maturą. Miałam te same objawy plus gorączka i wymiotowałam. Zlecili mi właśnie gastroskopie, lecz między wolnym nie robili a w pt miałam maturę, więc prosiłam o wypis. Dostałam tabletki po których mi lepiej i zalecenie, aby przytyć.. jednak ciężko mi idzie.. Boję się tej gastroskopii, więc chyba prędko nie pójdę. Miałam masę badań nie wiedziałam, że diagnoza może być prosta. Moja mama ma ten zespół jelita drażliwego.. możliwe że dziedziczne?
W moim przypadku potwornych bóli brzucha i wzdęć nie potrafiło zdiagnozować paru lekarzy, przez pomyłkę prawie miałabym zoperowany wyrostek. I wtedy ktoś zasugerował mi proktoenterologa, oczywiście nie obyło się bez kolonoskopii. Diagnoza nie była przerażająca - jelito drażliwe. To nawet nie choroba, a przypadłość. Dostałam tabletki na bóle jelit ,espumisan ,ispagul na zaparcia i oczywiście 2,5l wody dziennie. Poza tym dieta-dla każdego inna,ja nie jem mlecznych produktów i wielu owoców, bo to one wywołują ataki bólu i wzdęcia. Acha,USG jamy brzusznej nic nie wykazało. Od lekarza dowiedziałam się, że inna pacjentka była uczulona na poziomki.Pozdrawiam i głowa do góry:)
Witam! Od jakiegoś czasu (jakieś 2-3 tygodnie) coś dzieje się z moim brzuchem. Dostaje mega wzdęć pomimo zjedzonej niedużej porcji jedzenia, boli mnie brzuch początkowo przeważała strona lewa ale teraz boli mnie cały. Ból można porównać do ucisku a zaraz kłucia (bardzo nieprzyjemny). Ponadto mam problemy z wypróżnianiem. Czuje że nie do końca się "załatwiłam". Do tego dochodzą mdłości (bez wymiotów) często właśnie po posiłku, odbijanie się i ogólne zmęczenie, blada twarz, senność. Czy z takimi objawami powinnam udać się do specjalisty (u rodzinnego już byłam...dostałam tylko tabletki) ? Czy mogę mieć jakąś bakterie, wirusa? Myślicie że to poważne objawy?
Mam prawie to samo co Ty. Tylko u mnie dochodzi ogromny ból żołądka i na przemian zaparcia, biegunka. Mam to od jakiś 3miesięcy. Na USG jamy brzusznej nic mi nie wyszło. Lekarka rodzinna dała mi od razu skierowanie do gastrologa, przepisała Nolplaze i osłonowe. Jak na razie trochę pomagają. Dziwi mnie to, że Twój lekarz rodzinny nie skierował Cię na żadne badania... a powinien, ze zdrowiem nie ma żartów.
Tak jak dziewczyny wcześniej pisały, też radzę Ci zrobić te wszystkie badania.
Pierwsza sprawa to wizyta u lekarza. My tu możemy sobie snuć domysły, ale to lekarz będzie wiedzieć na jakie badania powinien Cię skierować. Jedno jest pewne - takie objawy na wizytę u lekarza się nadają i nie można ich ignorować.
Witam mam problem i pytanie. Choruje na przewlekłą szczelinę odbytu. 2 tygodnie temu mialam zastrzyki z botoksu...niestety nie ma poprawy. Obecnie stosuje antybiotyk w czopku Metronidazol. Czy ktos wie po jakim czasie działają te antybiotyki. Czy ktos je zarzywał?Czy jest szansa, ze one pomogą zagoić sie szczelinie/
podłączę się do tego wątku, bo tez mam wielkie problemy
A dokładniej, hm od jakiś może dwóch lat mam problemy brzuszne. Zaparcia - bardzo rzadko się załatwiam, często specjalnie jem coś co mnie "przebobruje" w brzuchu abym w końcu mogła się wypróżnić ale i tak mam uczucie, że nie do końca mogę, wzdęcia, często (od grudnia w sumie..) pojawił się dziwny ból w jednym punkcie, na prawo od pępka, ciut niżej, ból kolkowy, klujący, nie wiem jak to określić, raz na tydzień, może dwa miewam silne napady bólu brzucha, ciężko określić wysokość, ale aż zwijam się automatycznie z bólu i aż oblewa mnie "zimny pot", po takim napadzie pozostaje uczucie obolałego brzucha..., ponadto generalnie od kilku miesięcy zaczęłam obserwować czemu się tak dzieje, bo już mnie to martwi i doszłam do wniosku, że w sumie nieważne co zjem to chwilę po zjedzeniu nawet małej ilości "wywala" mi brzuch i mam uczucie że puchnę w obrębie tułowia, brzuch potrafi w obwodzie zwiększyć się o ok. 10 cm... Męczy mnie już ta sytuacja a do lekarza w końcu planuje się wybrać - bardzo nie lubię po nich chodzić ale chyba w końcu trzeba... Dodam, że jedyne co wiem, to mam rozpoznanie w kierunku niedoczynności tarczycy. Bardzo proszę o jakieś rady, sugestie, może ktoś ma podobnie?
Ale od tego czasu nie byłaś u lekarza ? a w ogóle próbowałaś wziąć coś na wzdęcia. Najprostszy i najbardziej sprawdzony espumisan - możesz sprawdzić, czy w jakikolwiek sposób pomaga - powinno zmniejszyć się uczucie pełności brzucha. Najlepiej wziąć go jeszcze przed spożyciem posiłku po którym objawy się nasilają.
14 2012-10-11 20:50:32 Ostatnio edytowany przez elodia (2012-10-11 20:53:49)
Twoje objawy faktycznie sugerują jelito drażliwe. Jest to tzw choroba z wykluczenia, tzn że lekarz musi Cie zbadac,zalecic niezbędne badania (z tympobieraniem wycinków tak od razu to przesada) i jeśli nic nie wyjdzie to stwierdza jelito drażliwe. Chociaż zastanawia mnie ta sennośc i osłabienie, które mogą sugerowac coś poważniejszego. Jeśli Twój lekarz zbył Cie tabletkami to jest kiepski. Mój na początku (miałam takie smae objawy bez sennosci i osłabienia) dał mi tabletki, syrop i suszoną babkę jajowatą (wygląda jak trociny). Po tygodniu kazał się zgłosic ponownie. Objawy nie ustąpiły wiec zlecił badania krwi i USG. Oczywiście podczak każdej wizyty zbadałpalpacyjnie brzuch. Do gastrologa musisz mic skierowanie.
Aw- dla ścisłości- Metronidazol to nie antybiotyk tylko chemioterapeutyk. Czepiam się, wiem:D
witam . czy cos juz wiadomo z kad te dolegliwosci .. ja 2 lata temu . przeszlam monokleoze ..tzn . infekcia bakteryjna . sennosc oslabienie ..brzuch jak balon . lekarz rodzinny tylko odbijal pileczke do drugiego ..wiec tak juz bylam oslabiona ze poszlam do szpitala ze skierowaniem ..tam okazalo sie ze mam zapalenie watroby ..nie pilam nie pale . 4 miesiace trwalo zanim lekarze znalezli przyczyne .zaczelo sie od bolu nog i stawow .meczylam sie pol roku wkoncu moge powiedziec ze teraz jest lepiej ..zazywam hepatil sporadycznie i jezdze raz na rok do hepatologa zmienilam lekarza rodzinnego . bo co to za lekarz ktory mowi ze pani od pogody sie zle czuje ..
MonoNukleoze. To infekcja wirusowa, nie bakteryjna. Powoduje ją wirus Epsteina- Baar.
tak ten wirus ma nazwe . i tego sie nie leczy . bynajmiej tak bylo u mie ..
Widać czasami nie ma znaczenia czy leczymy się sami czy u lekarza wychodzi podobnie - bez efektu zdiagnozowania czy uleczenia. Z tą wątrobą rzeczywiście fatalna sprawa wyszła. Ja osobiście niedawno uświadomiłam sobie o istnieniu czegoś takiego jak zaparcia sama bym nie zauwazyła, dopóki mama nie zaczł mi zwracać uwagi na pewne dolegliwości no i ona sama sięga profilaktycznie po espumisan przed chociazby wypiciem kawy - mam tak samo po niej.
19 2013-01-31 15:10:27 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-02-28 16:35:05)
mam wrażenie, że teraz nie trudno o to, żeby nabawić się problemów zdrowotnych, stres, szybkie jedzenie i fast foody, niestety to nie prowadzi do niczego dobrego. Zaczyna się od problemów z zaparciami a kończy na innych dolegliwościach kończąc, na pewno warto się przyjrzeć temu, co jemy, poza tym też nie ma co takich rzeczy bagatelizować i iść do lekarza, zrobić badania, ale też można warto stosować produkty, które pomogą w leczeniu różnych dolegliwości, dobrze wpłyną na nasz układ pokarmowy, jak na przykład spam.
Arachne, masz rację w dzisiejszych czasach nie trudno o popsucie sobie zdrowia i nabawienie się jakiś problemów zdrowotnych. Ja np. przez złą dietę nabawiłam się refluksu.
Monisia33 zgadza się! przeszłam keidyś mononukleoze i wiecie co!? lekarz (pediatra)nie chciał słyszeć tego że miałam kontakt z zarażonymi osobami i przepisał mi antybiotyk po którym nabawiłam się wysypki(odczyn alergiczny) i wylądowałam w szpitalu. Genialnie nie!? Ciężko jest mi sobie przypomnieć czy miałam wzdęcia przy mononukleozie, na pewno nie przechodziłam jej jakoś wybitnie ciężko(nie podawali mi sterydów). Ale nie powiem jest to bardzo ciężka choroba, a wzdęcia to i mogą występować przy kuracji antybiotykowej.
meryś to no rzeczywiście Cię nieźle załatwili ;(
No nieźle, nieźle. Na dodatek w szpitalu, lekarka powiedziała swoim studentom, że jestem "książkowym przykładem mononukleozy", a potem za moją zgodą studenci badali mnie.. Nawet nie wiecie, jaką potem miała minę ta pediatra jak moja mama jej nawrzucała, że naraziła mnie na takie konsekwencje, w sumie to żałuję, że nie wystąpiłam o odszkodowanie czy coś takiego. Bo ewidentnie pediatra nie słuchał tego co do niego mówiłam.
Kto by pomyślał, że niby takie często spotykane objawy mogą się okazać początkiem dużego nieszczęścia. ![]()
Dawno to było ? Nauczyłaś się już z tym żyć i funkcjonować ?
Mononukleoze, złapałam jakieś 6,7 lat temu, teraz bardziej się martwię boreliozą. To jest zmora... czasami brakuje mi siły, ale co zrobię, staram się z tym żyć.
I ja mam okropne problemy z zaparciami. Czasem to aż sobie nie mogę poradzić, puchnę jak balon, wszystko mnie boli i wszystko mnie denerwuje. Myślicie dziewczyny, że czopki by tu pomogły? Albo lewatywa?
I ja mam okropne problemy z zaparciami. Czasem to aż sobie nie mogę poradzić, puchnę jak balon, wszystko mnie boli i wszystko mnie denerwuje. Myślicie dziewczyny, że czopki by tu pomogły? Albo lewatywa?
wiesz, lewatywa jest stara jak świat, gdzieś przeczytałam, że stosowali ją już w starożytnym Egipcie
ja nawet kilka razy ją zastosowałam domowymi sposobami, kupuje się taki gumowy wlewnik, irygator, ważne jest temperatura wody i żeby nie przesadzić z jej ilością. Nie będę tutaj opisywać szczegółów, bo to jak pewnie sama wiesz, nie jest miłe, przyjemne i odprężające
faktem jest, że potem czujesz się lepiej i na jakiś czas masz problem z głowy. Gorzej jak zaparcia pojawiają się bardzo często, rano wstajesz i masz wrażenie, że jesteś wielkim balonem wypełnionym mokrym piaskiem
Ja wtedy stosuję czopki, chodzi o to, że za nic nie pójdę do lekarza, by zrobił mi lewatywę, nie i koniec, a w domu... to jest okej od czasu do czasu. Jak tylko mam taki problem to zapodaję sobie czopka, zwłaszcza kiedy gdzieś jadę, i po 15 minutach już po problemie. Polecam więc to drugie rozwiązanie.
Kurcze no nie wiem, wolałabym chyba naturalnie pozbyć się i zaparć i wzdęć...
Wystarczy przecież dietę zbilansować albo podjeść suszonych jabłek czy śliwek.
Łatwo tak powiedzieć, na mnie śliwki nie działały, dieta też nie przynosiła takich efektów jak chciałam. Męczyłam się z tymi zaparciami jak diabli, w końcu farmaceutka zaproponowała mi jeliton (100% błonnika) i po nim dopiero poczułam poprawę.
tez go kupilam ostatnio w aptece na podwyzszony cholesterol, a jak przeczytalam ulotke to okzalo sie ze i pomaga na wzdecia, ktore czasami mi dokuczaja.
Ja się nauczyłam robić z niego gęste desery, milkshake pomarańczowy albo batoniki owsiane z przepisu olgi smile
Łatwo tak powiedzieć, na mnie śliwki nie działały, dieta też nie przynosiła takich efektów jak chciałam. Męczyłam się z tymi zaparciami jak diabli, w końcu farmaceutka zaproponowała mi jeliton (100% błonnika) i po nim dopiero poczułam poprawę.
dosypałam sobie go ostatnio do koktajlu owocowego. fajnie zapycha i dobrze smakuje
a śliwki też w sumie na mnie nie działają... suszone. te świeże już bardziej.
Jelitonu z niczym nie mieszam, popijam tylko dużą ilością wody. Czasami mieszam z sokiem, ale z wodą najlepszy.
Posłuchajcie!!!
Ja niedawno z podobnymi objawami poszlam do lekarza. Ponieważ było to dla mnie naprawdę uciązliwe. Stwierdzono u mnie zespołu jelita nadwrażliwego. Zapraszam do gastrologa.
witam
mam problem z wzdęciami tak czytałam różne wypowiedzi i z każdej po trochu pasuje do mojego problemu. Mi się zaczęły jakoś w czerwcu ale póżniej przeszły, myślałam że jestem w ciąży chociaż że miesiączkę miałam regularnie ale miałam objawy takie jak zawroty głowy mdłości i brzuch mi rósł poszłam do ginekologa pani doktor kazała mi odstawić tabletki antykoncepcyjne co brałam, odstawiłam je. na jakies trzy miesiące przeszło i od miesiąca znowu mam te same objawy. biorę ten espumisan co tak polecacie ale jak dla mnie to on działa na chwilę. robiłam próby wątrobowe i nic mi nie wykazało nie wiem co się dzieje, może polecicie do jakiego specjalisty powinnam sie udać z tym problemem. A jeszcze do tego dochodzi problem z pęcherzem często mnie "gania" do łazienki.
Ciężko tak na już coś doradzić bo nie jesteśmy lekarzami, a u Ciebie to chyba głębszy problem, jak Ci zwykły espumisan nie pomaga to weź max. Tylko jak nie zwalczysz przyczyny to tak czy siak będą wracać.
Ja sobie już go kupiłam.. przed świętami to obowiązkowo
dwie wigilie, siedzenie przy stole i od stołu do stołu to o wzdęcia nie trudno ![]()
Proponuję sprawdzić czynność tarczycy (TSH, fT3, fT4), bo czasem niedoczynność objawia się zaparciami, sennością... A jakie to były tabletki? Od kiedy je bierzesz? Czy pomogły?
A leki na nadciśnienie ? Zwłaszcza te blokujące kanał wapniowy, bardzo nasilają tą dolegliwość.
Są bardzo często przepisywane.
Konwalia napisał/a:Proponuję sprawdzić czynność tarczycy (TSH, fT3, fT4), bo czasem niedoczynność objawia się zaparciami, sennością... A jakie to były tabletki? Od kiedy je bierzesz? Czy pomogły?
A leki na nadciśnienie ? Zwłaszcza te blokujące kanał wapniowy, bardzo nasilają tą dolegliwość.
Są bardzo często przepisywane.
O matko, tego to nie wiedziałam, ze leki na nadciśnienie powodują wzdęcia. A ja drugą połowę ciąży dużo musiałam brać, a myślałam, że te ostre wzdęcia to jak to w ciąży.