Witam,
trochę się martwię czy wszystko z moją partnerką jest okej ponieważ:
dostała okresu 21 kwietnia, następnie kochaliśmy się kilka razy z użyciem gumek. Cykl ma 28 dniowy.
wyliczyliśmy na początku że powinna dostać okres 19 maja, jednak 11 maja miała jakieś krwawienie i pomyśleliśmy że to może źle policzylliśmy i jest to już okres, więc 12 maja kochaliśmy się bez zabezpieczenia i to dość ostro i baaaardzo długo. (nie bierze tabletek)
okazało się że chyba lekko przesadziliśmy z sexem i kilka dni ją bolał brzuch, ale okres przyszedł 19 maja.
Trochę czasu minęło i nie kochaliśmy się wcale, wczoraj chwilę kochaliśmy się bez gumki a następnie z gumką do końca, wszystko byłoby ok gdyby po tym nie miała na bieliźnie plamki krwi.
Co może być nie tak ? ona stwierdziła że to pewnie ja jestem dla niej za duży, a raczej w miarę normalny jestem, a dodatkowo mówiła że wcześniejszy jej facet miał 19,5 cm członka że mierzyli, i mój wygląda na takiego samego (w rzeczywistości jest trochę mniejszy)
czy mogłem ją uszkodzić ? wczorajszy raz był delikatny i krótki.
Proszę o poradę.
Mimo że jesteśmy krótko ze sobą to akurat ciążą bym się nie zdenerwował, bardziej mi chodzi o to czy z nią jest wszystko okej bo się o nnią martwię.
Podobne tematy
mam złotą radę: jak zaczniecie używać od następnego razu gumki, problem zniknie ![]()
mozliwe ze moglo dojsc do zaplodnienia i to plamienie implantacyjne ale tez mozliwe ze ma nadzerke i penis ja podraznil. zrobcie test z krwi beta hcg bedziecie mieli pewnosc jesli to nie ciaza niech zrobi cytologie i sprawdzi czy nie ma nadzerki
nie zgadniecie czego się jeszcze dziś dowiedziałem
my zaczęliśmy się spotykać 11 kwietnia a jeszcze 8 kwietnia miała stosunek przerywany z poprzednim partnerem. w sumie miała od tego czasu 2 okresy, ale ja już zgłupiałem, z tymi kobietami same problemy, gdybym wiedział o tym wcześniej to bym jej wtedy kazał iść do lekarza zanim bym się z nią przespał. Jeśli by teraz wyszło że jest w ciąży to pytanie czyje byłoby to dziecko, jednak chyba gin po badaniach jest w stanie określić nawet co do dnia kiedy doszło do zapłodnienia ?
co do nadżerki sam się nad tym zastanawiam i tłumaczyłem jej idź do lekarza, sprawdź upewnij się, tłumaczyłem że zapłacę za wizytę nawet u najlepszego, no a ona swoje że się samo okaże i tyle. Kurde zaczyna mnie to wkurzać.
jesli by sie okazalo ze jest w ciazy mozna ustalic mniej wiecej date poczecia chociaz nie jest pewna co do dnia jak juz to testy na ojcostwo