Witam wszystkich, tak w skrócie napisze tą historie
Spotykałam się przez jakiś czas z pewnym facetem nie długo, ale można powiedzieć, że przez ten czas się do siebie znacznie zbliżyliśmy... wcześniej znaliśmy się już jakiś czas,
ale byliśmy tylko dobrymi znajomymi. Kiedy na jakiś czas musiałam wyjechać w podróż on w tym czasie związał się z inną,
wcześniej wiedziałam, że on się o nią starał, ale myślałam, że to już przeszłość...
dobra teraz dochodzę do sedna sprawy chodzi mi o jego zachowanie, którego kompletnie nie rozumiem...
ok jest z nią nie życzę im źle mimo, że jeszcze coś do niego czuję, ale gdy jesteśmy razem,
a często się to zdarza mamy wielu wspólnych znajomych wspólne
wyjazdy, imprezy itp. on zachowuje się tak jakbyśmy byli razem, nawet znajomi to zauważyli
mówiąc, że dalej coś do mnie czuję... nie wiem co o tym myśleć z jednej strony jest to zachowanie
trochę nie fair w stosunku do jego dziewczyny, której nie znam, ale z drugiej dalej coś do
niego czuje i trudno mi go odtrącić... no to teraz czekam na opinie osób obiektywnych,
bo nie wiem co o tym wszystkim myśleć o jego zachowaniu i sposobie bycia...
Podobne tematy
Niezbyt miła sytuacja, ale skoro już wybrał tamtą dziewczynę, to nie fair w stosunku do Ciebie... Lepiej poważnie pogadaj z nim, żeby lepiej trochę przemyślał co robi. Trzymam za Ciebie kciuki.
Podobnie jak powyzej. Powiedz mu, ze nie podoba ci sie taka sytuacja, czujesz sie niekomfortowo i nie chcesz zeby tak sie zachowywal w stosunku do ciebie. Skoro ma dziewczyne to niech sie nie zajmie. On juz decydowal, wiec niech teraz da ci swiety spokoj. Podejrzewam, ze nie chcialabys byc na miejscu tej dziewczyny, wiec nie wchodz miedzy nich, nie wazne co do niego czujesz.
Napisałaś, że facet jest niezdecydowany.
Mam inne zdanie.
On jest bardzo zdecydowany. Zdecydowany na życie w wielokącie.
Nie musisz z nim przeprowadzać żadnych rozmów, wyjaśnień, wystarczy zmiana Twego zachowania względem niego. Z przyzwalającego, zachęcającego, na zachowanie pełne dystansu. Na pewno zrozumie Twoją zmianę.
I wiesz to wszystko, o czym tutaj każda z nas napisała.
Odpowiedz sobie natomiast na pytanie, czemu godzisz się na życie w trójkącie. Bo to, że coś do niego czujesz nie jest powodem przyzwalania na karesy osoby będącej w związku z inną.
Rzeczywiście dziwne i niezrozumiałe zachowanie..zgadzam się z przedmówczyniami. Coś ode mnie: u mnie zaświeciła się czerwona lampka ostrzegawcza..czy oby nie chciałby mieć was dwie jednocześnie..?!.Warto się zastanowić czy warto pakować się w związek z facetem hmm.. rozdartym uczuciowo,niestałym lub niezdecydowanym może to odpowiedniejsze słowo. Czasami takie związki przynoszą jedynie cierpienia.
Dziękuje za dotychczasowe odpowiedzi ; )
Szczerze powiem, że pomysł z trójkątem nie przeszedł mi przez myśl, że on może w takie coś pogrywać, faktem jest, że ciężko tą całą sytuacje zaakceptować chociaż wiem, że muszę to zrobić, przecież i tak teraz na nic nie mam wpływu...
chwile słabości tłumaczyłam po prostu zwykłym sentymentem z czasów jak się spotykaliśmy albo po prostu tym,
że przecież nic złego nie robimy... teraz chyba trzeba przestawić tok myślenia i odpuścić...
Wydaje mi się, że odejdzie od niej i będzie chciał się związać z Tobą. a Potem sytuacja sie odwróci. Może zbyt wiele srok próbuje złapać za ogon jednocześnie?
Heh jakie to piękne - pewny siebie facet i 2 panienki, które się nie znają - co daje mu wiele komfortu - jedna tu, druga tam ![]()
Skoro jest z tamtą to już jest to dla Ciebie sygnał, aby nie doprowadzać do sytuacji, w której "wyglądacie jak para". Wpadłaś, ale nie tak głęboko by nie dało się tego odkręcić. Kończ znajomość, bo może być jeszcze gorzej dla Ciebie... Myśl i szanuj siebie, nie pozwól by ktoś bawił się Twoimi uczuciami... A on tak postępuje...Powodzenia
Daj sobie spokój. I raczej mu to wyraźnie powiedz, nie pozwalając na dyskusję. Najwyżej niech wygłosi monolog
Dziewczyny mają rację. Chłop może chcieć mieć dwa kwiatki do przeskakiwania. Albo tam mu coś nie wychodzi i nagle sobie o tobie przypomniał. Ale chciałabyś być klinem ?
Z drugiej strony może i on czuje coś do ciebie, np. braterską miłość
, przyjaźń ale miłosnego chleba z tego raczej nie będzie.
Wiem, że w każdej waszej wypowiedzi jest sporo racji chyba czas najwyższy przejrzeć na oczy i dać sobie z tym
spokój chociaż to nie jest łatwe... myślałam, ze to będzie łatwiejsze do zaakceptowania, ale nie jest... ; (
zresztą on z nią nie zamierza zrywać, planują wspólne wakacje itd.
klarek ... NIE chce być klinem ; D
Wiem, że w każdej waszej wypowiedzi jest sporo racji chyba czas najwyższy przejrzeć na oczy i dać sobie z tym spokój chociaż to nie jest łatwe... myślałam, ze to będzie łatwiejsze do zaakceptowania, ale nie jest... ; (zresztą on z nią nie zamierza zrywać, planują wspólne wakacje itd.
klarek ... NIE chce być klinem ; D
No to tym bardziej go odstaw. Wiem, że nie jest łatwe i diabli wiedzą ile czasu ci to zajmie. Ale pocieszyciel ze mnie
Ale w końcu minie. Miłość to taka suka, co siebie samą potrafi zabić.
Wiem, że w każdej waszej wypowiedzi jest sporo racji chyba czas najwyższy przejrzeć na oczy i dać sobie z tym
spokój chociaż to nie jest łatwe... myślałam, ze to będzie łatwiejsze do zaakceptowania, ale nie jest... ; (
zresztą on z nią nie zamierza zrywać, planują wspólne wakacje itd.klarek ... NIE chce być klinem ; D
Sama widzisz, skoro nie planuje zrywać, a mają jakieś plany itp to ewidentnie widać, że ona jest dla niego kimś więcej a Ty odskocznią
Kropek jest ciężko, ale na pewno to nie jest tak trudne dla Ciebie jak dla dziewczyn, które miały cięższe przeżycia, które miały takich długoletnich partnerów jak Twój ancymon, które miały takich mężów. Skoro one dały radę - Ty również dasz, musisz być tylko dobrej wiary i chcieć - bez tego ani rusz:)
No to tym bardziej go odstaw. Wiem, że nie jest łatwe i diabli wiedzą ile czasu ci to zajmie. Ale pocieszyciel ze mnie
Ale w końcu minie. Miłość to taka suka, co siebie samą potrafi zabić.
Bardzo dobry pocieszyciel ; ) często właśnie takie bezpośrednie wypowiedzi o wiele więcej dają niż powtarzanie ''będzie dobrze, może od niej odejdzie, jeszcze nie wszystko stracone'' itd.
Po niektórych mocnych słowach, które przeczytałam jakoś lepiej na to spojrzeć obiektywnie i zastanowić się nad tą sytuacją ; )
monia_3103... masz racje ! Po przeczytaniu niektórych wątków można stwierdzić, że moja sytuacja nie jest najgorsza...