jak u Was wyglądają przygotowania do Euro? bo mój mąż mi marudzi, że on by chciał kupić nowy telewizor na mecz
. z jednej strony uważam, że to trochę przesada, ale w sumie nasz poczciwy tv to już faktycznie grat a przed Euro może bedą jakieś promocje z tej okazji? zastanawiałam się też nad jakąś koszulką dla mojej małej z Euro czy coś, bo na farbki do twarzy to chyba jest za mała
a jak jest u Was? będziecie jakoś świętować, wylosowałyście bilety czy raczej będziecie "śledzić akcję" z domu? ja przyznam szczerze, że trochę mnie to wszystko ekscytuje i kto wie, może dam się nawet namówić na ten nowy tv ![]()
Podobne tematy
Szczerze mówiąc gdybym miała taką możliwość, to najchętniej wyjechałabym z miasta na czas Euro. Irytuje mnie ten szał, rozkopane ulice, korki, objazdy, zarabianie na czym się da. Nigdy nie interesowałam się piłką i na szczęście mój facet też się nie interesuje, więc pewnie meczy oglądać nie będziemy. Tylko jak uciec od tłumów, korków i utrudnień... ![]()
Szczerze mówiąc gdybym miała taką możliwość, to najchętniej wyjechałabym z miasta na czas Euro. Irytuje mnie ten szał, rozkopane ulice, korki, objazdy, zarabianie na czym się da. Nigdy nie interesowałam się piłką i na szczęście mój facet też się nie interesuje, więc pewnie meczy oglądać nie będziemy. Tylko jak uciec od tłumów, korków i utrudnień...
Az sprawdzilam, czy nie ja napisalam ten post
Ja tam tylko ciesze sie bardzo, ze mieszkamy z mezem stosunkowo daleko i od tej absurdalnej "strefy kibica", i od tras przelotowych miedzy stadionami, i od samych stadionow.
I staram sie o tej imprezie nie myslec, bo irytuje mnie bezsensowne wydawanie kasy na cos na co nas, jako kraju nie stac.
A mnie to nadchodzace Euro troche przeraza szczerze mowiac. Przerazaa mnie to, ze Polska znowu bedzie posmiewiskiem, bo slyszac co sie dzieje to nie wydaje mi sie zeby wszystko bylo gotowe. A nawet jesli bedzie to z jakiegos powodu mam wrazenie, ze i tak nie bedzie to nic specjalnego. A nasza druzyna, no coz miejmy nadzieje, ze chciciaz z grupy wyjda...
Moze przysiade sie do taty jak bedzie mecz ogladal i zobacze jak to wszystko bedzie wygladac. W kazdym razie bez jakiegos ogromnego podekscytowania...
ja na szczęście nie mam w domu żadnego napalonego kibica,chociaż nie powiem pewnie czasem zerknę jak grają,natomiast czekam jaką opinię dostanie nasz kraj jak to całe Euro się skończy,raczej pozytywna nie będzie:)
a ja tam lubię piłkę nożną ![]()
Niestety w losowaniu biletów nie miałam szczęścia, więc zostanie mi oglądanie meczy w telewizji.
Rozważam również wybranie się do strefy kibica albo na jakieś inne wspólne oglądanie meczu, lubię ten klimat wspólnego kibicowania. Rozglądam się również za koszulką, fajna pamiątka po Euro zostanie.
Mnie ten cały cyrk szczerze mówiąc mało interesuje, takie samo nastawienie mają pozostałe osoby w domu. Jedynie co mnie martwi, to kompromitacja, a planuję wyjechać za granicę do pracy
Za to czekam na mistrzostwa Europy w siatkówce w 2013r i świata w 2014, które odbędą się w Polsce. ![]()
no ja w sumie na początku też się jakoś bardzo nie ekscytowałam, ale powiem wam, że przez to że mojego faceta tak kręci cały ten temat mi też się udzieliło
no i byliśmy wczoraj oglądać tv i jakoś w sklepie panowała taka atmosfera kibica, że sama się zaczęłam tym wszystkim ekscytować:D no i pomyślałam sobie, że w sumie takie Euro to pewnie się więcej nie zdarzy więc można zaszaleć ![]()
A ja kocham piłkę nożną, namiętnie oglądam Bundesligę i naszych w Borussii, uwielbiam Puchar Narodów Afryki, a teraz czekam na Euro. Może uda mi się oglądnąć parę meczy w tv. Nie wiem w jakich godzinach będą mecze, mam nadzieję, że popoludniowych, bo w pracy brak telewizorni:(
Jak słyszę Euro to mnie szlag trafia najchętniej bym wyjechała jak najdalej na czas Euro .Nie przepadam za piłką wolałabym już żużel .
Na szczęście godziny spotkań to chyba 18 oraz 20.45, więc akurat po pracy by zdążyć do strefy kibica.
Jestem kompletnym fanatykiem piłki nożnej, w przeciwieństwie do mojego ukochanego. Namiętnie oglądam Premier League i uważam, że żadna inna liga jej się nie równa. Euro się ekscytuję, jednak bez przesady. Dla mnie to frajda, że są te mistrzostwa, bo miesiące tzw. sezonu ogórkowego są dla mnie straszne! Ledwo wytrzymuje bez piłki, a teraz ten okropny czas - czas bez piłki, będzie trochę krótszy.
W losowaniu szczęścia nie miałam, ale miałam głowę na karku i udało mi się zdobyć zaledwie kilka dni temu bilety na mecz Chorwacja - Hiszpania (a Hiszpania to wiadomo - obecni mistrzowie Europy i Świata) za niecałe 300 zł, więc wydaje mi się, że za całką przyzwoitą cenę. Co do przygotowań, szalik Polski mam, flagę również, ale by trochę wkręci ukochanego w ten piłkarski szał kupiłam mu takie szklanki. Mam nadzieję, że posiedzi czasem ze mną, napije się swojego ulubionego napoju - whisky i bez narzekań obejrzy jakiś mecz.

12 2012-06-04 12:15:12 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-06-04 12:30:00)
ja jakoś nie jestem fanką piłki nożnej, ale jednak atmosfera kibicowania mi się bardzo udziela. Wystarczy, że idę gdzieś do pubu i widzę ten entuzjazm to jakoś tak mi lepiej się robi i weselej. Nie mam nic przeciwko takim imprezom. Co do przygotowań, to powiem szczerze, że co nieco zaspałam, a chciałam sobie jakąś fajną koszulkę kupić. Może jeszcze zdążę zamówić jakąś fajną koszulkę dla mnie, ale z drugiej strony euro potrwa miesiąc więc jak nie na rozpoczęcie to na finał Euro będę mieć fajną koszulkę.
ja jakoś nie jestem fanką piłki nożnej, ale jednak atmosfera kibicowania mi się bardzo udziela. Wystarczy, że idę gdzieś do pubu i widzę ten entuzjazm to jakoś tak mi lepiej się robi i weselej. Nie mam nic przeciwko takim imprezom. Co do przygotowań, to powiem szczerze, że co nieco zaspałam, a chciałam sobie jakąś fajną koszulkę kupić. Może jeszcze zdążę zamówić jakąś fajną koszulkę dla mnie, ale z drugiej strony euro potrwa miesiąc więc jak nie na rozpoczęcie to na finał Euro będę mieć fajną koszulkę.
Przyznam się szczerze, że to rzadko spotykane podejście, ale mnie cieszy.
Większość osób, które znam, które nie lubię piłki nożnej są zirytowane całym Euro i najchętniej by uciekły wtedy z kraju.