No własnie nie mój....heh...Tak Tylko chcialam z wami sie podzielic moim smutkiem....
Przed chwila dzwonila do mnie kolezanka, z wesola nowina,ze ten jej sie oswiadczyl i za rok slub. Na prawde sie ciesze! Jest z nim 3 lata,jest super dziewczyna wiec zasluguje na szczescie! Mam nawet isc z nia ogladac suknie slubne.... Zgodzilam sie, przez telefon razem z nia smialam sie na glos...Ale gdy odlozylam sluchawke,to poprostu zaczelam drżeć....Czuje sie jakby o mnie na górze zapomniano ![]()
Kazda z kolezanek wychodzi za mąz,zachodzi w ciaże...heh....a ja??? Ciagle czekam... Taaa....na kazdego przyjdzie pora...Ciekawe.
Jest mi mega przykro!!! No nic tak jakos mi sie zle zrobilo na sercu i chcialam z wami sie podzielic.
Miłego Dnia!
Podobne tematy
No własnie nie mój....heh...Tak Tylko chcialam z wami sie podzielic moim smutkiem....
Przed chwila dzwonila do mnie kolezanka, z wesola nowina,ze ten jej sie oswiadczyl i za rok slub. Na prawde sie ciesze! Jest z nim 3 lata,jest super dziewczyna wiec zasluguje na szczescie! Mam nawet isc z nia ogladac suknie slubne.... Zgodzilam sie, przez telefon razem z nia smialam sie na glos...Ale gdy odlozylam sluchawke,to poprostu zaczelam drżeć....Czuje sie jakby o mnie na górze zapomniano
Kazda z kolezanek wychodzi za mąz,zachodzi w ciaże...heh....a ja??? Ciagle czekam... Taaa....na kazdego przyjdzie pora...Ciekawe.
Jest mi mega przykro!!! No nic tak jakos mi sie zle zrobilo na sercu i chcialam z wami sie podzielic.
Miłego Dnia!
slonko masz dopiero 23 lata. poczytaj czasem posty dziewczat ktore wyszly za maz w tym wieku i potem po wielu latach zalowaly albo zaluja ze moze za wczesnie wyszly za maz....... to nie jest jeszcze tragedia. nie jestes stara panna. przyjdzie na ciebie czas na wielka milosc meza byc moze nawet dziecko w tym samym czasie
ja doczekalam do 30 i ciesze sie ze madrze i swiadomie wyszlam za maz
__________________________________
Wieczne Miasto BG
Ostatnio znajoma też mi się żaliła, że wszyscy wkoło biorą śluby, mają dzieci, a ona bidula nie. Ale co w tym złego ?:) Na wszystko przyjdzie w koncu odpowiedni czas i nie ma co się smucić, tylko cieszyc sie tym co jest! :*
Wiem,ze na kazdego przyjdzie pora,tylko szkoda,ze musze czekac i cieszyc sie nie swoim szczesciem:/
A ja mam w tym roku 25 lat....:)
Po części rozumiem Ciebie, bo jestem w związku 6 lat i u mnie na razie na ślub sie nie zapowiada, a znajomi z krótszym stażem biorą śluby. Z tym , że w moim przypadku rozbija się raczej o fundusze, bo nie raz z moim facetem o tym rozmawialiśmy. Na wszystko przyjdzie pora. Powoli we mnie też odzywa się instynkt macierzyński i coraz częściej myślę o tym, że chciałabym mieć swoją rodzinę, ale koszty wesela i utrzymania rodziny obecnie są hmm mega wysokie. Co prawda za jakiś czas powinno być z górki, bo w tym roku kończę studia i odejdą koszty czesnego, więc może będzie łatwiej. Wiesz w życiu to też jest tak, że gdybyś jako pierwsza ze znajomych zaszła w ciążę, czy miała wziąć ślub to byś była pewna obaw, a jak coraz więcej osób w Twoim wieku wstawia zdjęcia czy opisy na portale społecznościowe to automatycznie tez byś chciała
naturalna sprawa
ale tak naprawdę to jesteśmy bardzo młode i czas jest na to by cieszyć się z tego co jest
poświecić się pracy, pasji, wykształcić, korzystać z życia a za parę lat z pewnością przyjdzie na Ciebie czas
Wszystkim się wydaje, ze wychowanie dziecka to taka prosta sprawa, a tak naprawdę to ciężka praca
co prawda uśmiech malucha wynagradza wszystko , ale idealnie to jest na zdjęciach i usłyszane z opowiadań
Musisz Uzbroić się w cierpliwość i ciesz się szczęściem razem z koleżanką...
A czas na Ciebie przyjdzie z pewnością,,,, Zobaczysz jaka będziesz wtedy szczęsliwa
Pozdrawiam
rozumiem Cię, ale naprawdę ciesz się wolnością (nie znaczy puszczaj się i imprezuj na maxa
) -w związku jest trochę tak jak z rodzicami.
Każde wyjście jest albo zaplanowane, albo wymaga akceptacji - różnie to wygląda -w jednych związkach partnerzy po prostu informują się, że wychodzą z kolezanką czy na zakupy, w innych przybiera to formę proszenia o pozwolenie drugiej strony, a jeszcze w innych w ogóle nie ma mowy o wyjściu osobno (tak często bywa na początku zwiazku i wtedy obie strony to akceptują i preferują
).
Czasem nawet brakuje tego, by pobyc samemu w domu. A jak są dzieci, to już w ogóle swoje zachcianki podporzxąkowujesz pod dziecko i męża, żeby wszystkim było dobrze ![]()
Mam znajomą -26 lat, która ma straszne parcie na ślub i to jest straszne!
Zna faceta 2 miesiące i już planuje... To chyba trzeci, z którym planuje ślub w ciągu niespełna 18 miesięcy...
AdaMaria, Twoj wpis mnie przerazil.
Jestes mloda osoba wiec po co Ci takie zobowiazania?
Moje kolezanki ze studiow w trakcie braly slub i teraz wiekszosc z nich jest w trakcie lub po rozwodzie- powod: roznice i kierowanie sie emocjami a nie rozsadkiem.
Pierscionek to zadna gwarancja. NIc w dzisiejszym swiecie nie jest pewne. A im sie ma wieksze parcie na slub i dzieci tym wieksze prawdopodobienstwo, ze trafi sie na to niewlasciwa osobe.
8 2012-05-08 11:24:28 Ostatnio edytowany przez kamika7 (2012-05-08 11:24:46)
Takie podejscie moze Cie naprawde unieszczesliwic.
w związku jest trochę tak jak z rodzicami.
Każde wyjście jest albo zaplanowane, albo wymaga akceptacji - różnie to wygląda -w jednych związkach partnerzy po prostu informują się, że wychodzą z kolezanką czy na zakupy, w innych przybiera to formę proszenia o pozwolenie drugiej strony, a jeszcze w innych w ogóle nie ma mowy o wyjściu osobno (tak często bywa na początku zwiazku i wtedy obie strony to akceptują i preferują).
Czasem nawet brakuje tego, by pobyc samemu w domu. A jak są dzieci, to już w ogóle swoje zachcianki podporzxąkowujesz pod dziecko i męża, żeby wszystkim było dobrzeMam znajomą -26 lat, która ma straszne parcie na ślub i to jest straszne!
Zna faceta 2 miesiące i już planuje... To chyba trzeci, z którym planuje ślub w ciągu niespełna 18 miesięcy...
o o mam taką koleżankę..i tez ma 26 lat.. skąd to parcie ??!
masz dopiero 23 latka, ja mam 26 i serio uważam że do 30stki nikt nie powinien przejmować się swoim stanem , czy z kimś jest czy nie, jest dużo jeszcze czasu na założenie rodziny itp.. masz teraz mozliwośc zająć się swoim wykształceniem, karierą zawodową, rozwijać swoje pasje, spełniać marzenia które nie zawsze łatwo spełnia się bedąc w związku. porzuć PARCIE i żyj tu i teraz normalnie. po co sie tak unieruchamiać (mąż dziecko) w tak mlodym wieku
no ale to moje zdanie.
Dziewczyny ,a co ja mam powiedzieć jak jestem z mym lubym ponad dwa latka,a ten cholernik nawet o zaręczynach nie myśli to to jest dopiero porażka hahahaha-ale spokojnie bez załamek bo akurat trafił mi się model ANTY ROMANTYK.A plusy też z tego faktu są bo dalej mogę przedstawiać go ''to mój chłopak''jak taka małolatka ![]()
magika80 moze Twój wcale nie chce slubu, a może nie wyjaśniłaś mu swoich oczekiwań?
Do Autorki.
Nie chcesz żyć w związku małżeńskim, razem przechodzić przez życie tylko chcesz włożyć białą suknie i mieć bal, a potem niech się dzieje co chce, dobrze rozumiem?
Jak chcesz dziecko to przeciez mozesz sobie zrobic, co za problem?
Tu nie chodzi moze tak mocno o slub czy o dziecko..Tylko o milosc.... Marzy mi sie taka PRAWDZIWA milosc.... Zazdroszcze kolezankom,ze spotkaly swoja milosc wczesnie. A ja musze czekac....A owszem nie chcialabym tez zalozyc sukni jak juz bede stara
heh...moze faktycznie przesadzam????
Po prostu podzielilam sie swoimi myslami.... Chociaz nie kryje,ze czuje sie z lekka samotna...;)
Przesadzasz.
Zobaczysz za pare lat jak sie skoncza relacje kolezanek. Malo ktora osoba w mlodym wieku zdaje sobie sprawe z konsekwencji malzenstwa i tego co to jest. Ludzie czesto mysla, ze to sielanka a tak naprawde zaczynaja sie prawdziwe obowiazki i problemy, mnostwo problemow.
Niestety prawdziwa milosc sie praktycznie nie zdarza.
Jasne sa pary, ktore sa ze soba ale pytanie czy sa prawdziwie szczesliwe czy to tylko na pokaz przed innymi ludzmi? Albo sa ze soba bo wzieli slub....
Ja nie wierze w jedna milosc i do konca zycia. Nie w tych czasach w ktorych malo kto ma prawdziwe wartosci.