Spotykalam sie przez pewien czas z pewnym facetem na odleglosc. Mialam przyjechac do niego ale w koncu wyszlo ze byl zajety i nie znalazl dla mnie czasu. Mimo to ja i tak przyjechalam ale nie do niego tylko do kolezanki i wybralysmy sie na impreze. On nie odzywal sie do mnie przez kilka dni po czym nagle odezwal sie na fb. Wypytwal co u mnie, co robilam jak bylam u niego w miescie, jak sie bawilam, czy kogos poznalam. Odpowiedzial ze dobrze ze bylam na imprezie itd. Nic ciekawego. Po czym po 5 min rozmowie napisal ze idzie. Mimo tego ciagle siedzial na fb. O co moze mu chodzic? Dodam że przed przyjazdem nie zrobilam nic za co moglby sie obrazic. Musze przyznac ze to chyba nie pierwsza sytuacja kiedy facet do mnie pisze wypytuje sie przez chwile a po czym niby "nagle spada" niby obrazony?
1 2012-04-17 21:29:37 Ostatnio edytowany przez karo3456 (2012-04-17 21:30:27)
Podobne tematy
ewidentnie to foch z jego strony o tą imprezę
ewidentnie to foch z jego strony o tą imprezę
No właśnie ale w sumie jak napisal mi ze jest zajety to nawet nie podal powodu dlaczego. A przez caly weekend co tam bylam tez sie nie odezwal. I nagle jakis foch, jak nawet nie jestesmy razem ani dlugo sie nie spotykamy.