Może ktoś z was wie jak długo mogą czekać na rozpatrzenie mojego wniosku. Sprawa dotyczy płatności za urlop wypoczynkowy (21 dni za rok 2011 i 20 dni za 2012) własnie jestem w trakcie. Mój pracodawca stwierdził,że jestem nielojalnym pracownikiem, gdyż dał mi prace wieć nie powinnam sie ubiegać o żadne pieniądze. Niestety potrzebuję tych pieniędzy gdyż mam bliźniaki na utrzymaniu i starszą córkę. Pracodawca dodał, że prawnie mi się należy ale nie da mi tych pieniędzy.
Podobne tematy
Witaj.
Piszesz, że: "właśnie jestem w trakcie", ale czego? pisania pozwu, czy też już go złożyłaś i czekasz na wyznaczenie terminu rozprawy.
Do Sądu składa się pozew w dwóch egzemplarzach z załącznikami (dowodami). Ewentualnie składasz wniosek o zobowiązanie pozwanego do dostarczenia stosownych dokumentów. W Twoim przypadku chodzi o potwierdzenie przez pozwanego, za ile dni urlopu, za jaki okres i w jakiej wysokości przysługuje Ci zapłata za urlop. Sąd może też z urzędu w trakcie rozprawy nakazać pozwanemu dostarczenie powyższych dokumentów.
Domagaj się zapłaty za urlop z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu.
Z tego co się orientuję to pierwsza rozprawa w Sądzie Rejonowym wyznaczana jest w ciągu jednego do dwóch miesięcy od daty złożenia pozwu i jest taka, można powiedzieć informacyjna.
Na jednej rozprawie się nie skończy Twoja sprawa.
Będziesz przesłuchiwana Ty i pozwany, czyli pracodawca.
Wyjaśnij dlaczego pracodawca ma Ci zapłacić za 20 dni urlopu za 2012 rok?
Zostałaś zwolniona z pracy?
Dopiero zaczyna się czwarty miesiąc tego roku, a jeśli w tym czasie nie wykorzystałaś urlopu w całości, to możesz mieć zapłacony tylko za okres przepracowany.
Jeśli nie złożyłaś jeszcze pozwu, to możesz złożyć skargę do Państwowej Inspekcji Pracy.
Wtedy może wcześniej wyegzekwujesz należności.
W zasadzie możesz równolegle wystąpić, P.I.P. nałoży na pracodawcę karę za łamanie przepisów prawa pracy.
Pozdrawiam.
od 01.03.2012 jestem na urlopie wypoczynkowym, który mój pracodawca mi udzielił. Mam 21 dni zaległego ,ponieważ od stycznia 2011 do czerwca byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu ciązy wysokiego ryzyka a od czerwca na macierzyńskim. Macierzyński skończył się z dniem 29 lutego. Księgowa mojego pracodawcy spytała czy wracam do pracy. Poinformowałam że nie, idę dalej na wychowawczy wiec z tego powodu mam jeszcze przyznany urlop za ten rok. Przepisy mówią ze nie mogę iść na wychowawczy zanim nie wykorzystam urlopu wypoczynkowego. Pozwu jeszcze nie składałam. Ja rozumiem mojego pracodawce że ma problem gdyż ma mały zakład w którym jest zatrudnione 9 osób (kobiety) z tego obecnie jedna pracuje a reszta urodziła bądź będzie rodzić. Jednak z tego powodu mam dzieciom nie dać jeść.
4 2012-04-05 11:10:41 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-04-05 11:15:22)
od 01.03.2012 jestem na urlopie wypoczynkowym, który mój pracodawca mi udzielił. Mam 21 dni zaległego ,ponieważ od stycznia 2011 do czerwca byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu ciązy wysokiego ryzyka a od czerwca na macierzyńskim. Macierzyński skończył się z dniem 29 lutego..
Zgodnie z kodeksem pracy urlop za poprzedni rok należy wykorzystać do I kwartału następnego roku.
Tymczasem pracodawca skierował Cię na urlop wypoczynkowy za bieżący rok, w związku z tym, że nie wracasz do pracy tylko idziesz na urlop wychowawczy.
W tym przypadku powinien wypłacić Ci ekwiwalent pieniężny za urlop z 2011 rok (21 dni).
Napisz pismo, że domagasz się zapłaty za niewykorzystany urlop za 2011 rok i złóż go za potwierdzeniem odbioru do pracownika zajmującego się tymi sprawami - jak zrozumiałam to w Twoim zakładzie pracy zajmuje się tym księgowa.
W tym piśmie możesz zaznaczyć, że jeśli pracodawca nie wypłaci dobrowolnie należności, to napiszesz skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, a nawet skierujesz sprawę do sądu i zażądasz zapłaty z ustawowymi odsetkami. Niech będzie świadomy tego, że nie odpuścisz.
Może to pomoże wyegzekwować Ci szybciej należności.
EDIT:
Problemy finansowe pracodawcy nie są Twoimi problemami. Nie żądasz nic ponad to, co Ci się prawnie należy. Działaj. ![]()
dziękuje za informacje nie spodziewałam się że będę się musiała prosić o własne pieniądze jutro jadę do księgowej złożyć pism zobaczymy jak to się potoczy