Wielkanocny młyn - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Wielkanocny młyn

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Wielkanocny młyn

Ratunku!! Mam dosc!! A do swiat jeszcze tydzien. Wlasciwie wiekszosc przygotowan jeszcze przede mna. Do tej pory zrobilam tylko drobne porzadki. No i umylam okna. Ale na sama mysl o siedzeniu w kuchni szykowaniu stolu a pozniej wielogodzinnym siedzeniu w gronie do bolu rodzinnym robi mi sie slabo. Moze jestem okropna ale wcale nie mam ochoty spedzac tych kilku dni wolnego na ciaglym zarciu i usmiechaniu sie do cioc i wujkow, ktorych widuje raz na ruski rok i opowiadaniu po raz setny, ze mature to ja juz dawno mam za soba. Kiedys uwielbialam  Wielkanoc. Kojarzyła mi sie z wiosna kolorami i mnostwem radochy. Teraz najchetniej zakopalabym sie pod koldra i przespala ten czas, bo nawet malowanie jajek od dawna mnie nie bawi. To smutne jak mozna sie  uciemiezyc tradycja. Tez tak macie?? Czy jakos sobie z tym radzicie?? Bo boje sie, ze jeszcze jeden taki klasyczny scenariusz i puszcza mi nerwy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wielkanocny młyn

Witam. Wyluzuj, nie jesteś sama. Mnie też obrzydły święta. Nie ma co się dziwić. Praca, dom, zakupy i tysiące spraw do załatwienia, to człowiekowi może odechcieć się wszystkiego. Szczególnie kiedy masz szykować wielkie żarcie i do tego z wielką fetą i uśmiechem od ucha do ucha. U mnie też tak było do czasu, aż nawciskałam teściowej, gdy przyczepiła się do mojego żurku. Od tego momentu podjęłam decyzję - nigdy więcej bawienia się w katering. Czy ja kogoś zabiłam, że muszę godzinami stać przy garach albo biegać ze szmatką?? A później nawet sił nie masz by szklankę z herbatą podnieść. I żadnego miłego słowa. Rok później zgadałam się z przyjaciółkami i wyjechałyśmy sobie na te kilka dni do SPA nad morze. Mężuś został z mamusią. Wilk był syty i owca cała. Też Ci radzę poszukać jakiegoś alternatywnego wyjścia. Może tu coś Cię natchnie http://goo.gl/XbSQh
Tymczasem weź głęboki wdech, napij się dobrej kawy i przekop internet. Masz jeszcze tydzień, by w tym roku zmienić bieg wydarzeń. W tym młynie wszyscy zapominają, że w święta ważni są ludzie, a nie perfekcyjnie posprzątany dom, czy wykwintne potrawy.

3

Odp: Wielkanocny młyn

bloody mary  mam alternatywne rozwiązanie: a może zdecydujesz się i odważysz NIE ZROBIĆ NIC! Trudne? Wcale nie! I tak nikt Ci nie podziekuje za tą harówę, a Twój czas, Twoje zdrowie są zbyt cenne . Nie popadaj w schematy, z którymi tu na forum walczymy wink  Zrób COŚ ale DLA SIEBIE SAMEJ. !!

4 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-04 12:06:44)

Odp: Wielkanocny młyn

Mam tego fuksa,że jak już spedzam święta w gronie rodzinnym to nie jest to u mnie w domu i  to przynoszę jakieś dwa nieskomplikowane dania.I tyle.W domu posprzątam tyle ile mam czas i ochotę.Nie mam jakoś strasznie zapuszczonego domu bo sprzątam na bieżaco więc takie przedświąteczne sprzątanie mnie nie dotyczy.Gdyby nie to,roboty miałabym po łokcie bo mam dwa domy do sprzątnięcia.
W drugi dzień swiąt  spotykamy się na jakichś niezobowiązujących wizytach.Ja podaję ciasto- kupione i kawę.I to jest spotkanie raczej z przyjaciółmi niż z rodziną.
Zazwyczaj jeździmy na okres świąteczny na narty albo gdzieś w góry.Tam wszystko za  nas przygotują,zaproszą do stołu.My tylko musimy zapłacić:).i uwierzcie- nie ksztuje to tyle kasy i zdrowia co święta w domu.

Ja nigdy nie będę robić ani uczestniczyć w świątecznych spędach.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

5

Odp: Wielkanocny młyn

Mery większość kobiet ma w okresach przedświątecznych masę zajęć.

Ja z racji tego iż mam chory kręgosłup 4 lata temu zrobiłam selekcję tego co dla mnie ważne i niezbedne w święta a co mogę zrobić inaczej.

Zrobiłam listę tego co potrzeba zrobić, a potem kreśliłam. Okazało się ze nie muszę prac dywanów bo  wystarczy dobre odkurzanie. Okna myję tydzień wcześniej. I wieszam nowe firanki.
Pościel zmieniam w wielki piątek i ścieram kurz.

W sobotę robię na blaszkach mięsko i jedno ciasto swojskie. Robię miskę sałatki warzywnej.
To wszystko.
Resztę ciasta kupuje w cukierni, nie muszę urabiać się po łokcie.Za to ide ze święconką, pomodlę się i znajdę chwile dla siebie.

W 1 świeto oddaje ster w kuchni mężowi który robi świetny żurek,potem do kościoła i  po południu laba. W Poniedziałek  rano duże śniadanie i pakujemy wałówkę i jedziemy do znajomych lub rodziny.

Nie kupuje tony jedzenia które potem dusi się w lodówie, kupuje z głowa bo niektórzy nie mają w te święta co jeść a ja mam marnować?Skupiamy się raczej na atmosferze.

Mery odpuść część prac, nie warto bo będziesz zła sfrustrowana i nikt nie będzie miał fajnych świąt.

6

Odp: Wielkanocny młyn

Ja uwielbiam święta w klasycznym stylu, jedne i drugie...w gronie rodzinnym smile
Lubię jak jest czyste i ładnie przybrane mieszkanie,a na święta Bożego Narodzenia nawet sama robię ozdoby i stroiki no i ciesze sie jak dziecko tym wszystkim smile
Jedyne czego nie lubię to gotowania...

Takie buty z cholewami...

7 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-04-05 19:01:21)

Odp: Wielkanocny młyn

Wiesz co, ja też nie przepadam za świętami. Ja posiedzę z godzinkę z rodziną, idę sobie, a oni siedzą dalej przy stole. Nikt na mnie się nie obraża. Ty też możesz wyjść i np gdzieś pospacerować, nikt Ciebie do stołu chyba nie uwiąże? wink
I nie wariuj z tym sprzątaniem, wielością dań. Dla mnie to masakra. Ja tam  ogarnę w godzinę- dwie , ale np (bez urazy) nie rozumiem ludzi, którzy przed świętami spędzają całe dnie na sprzątaniu (a znam takich). Skoro święta to ma być czas radości, to po co się tak przepracowywać? Nic się nie stanie, jeżeli nie będzie na błysk.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

8

Odp: Wielkanocny młyn

Ja już dawno przestałam wariować z powodu świąt , sprzątanie rozdzielam między męża a syna ( lub też sami między sobą dzielą co który robi smile oczywiście nie jest to przewracanie domu do góry nogami , tylko standardowe odkurzanie itp.
Jako młoda mężatka chciałam pokazać się z jak najlepszej strony no i umyłam okna przed Bożym Narodzeniem ( jaki to człowiek bywa głupi smile ) swój wyczyn przypłaciłam zapaleniem płuc , no i teraz mam zakaz smile
W kuchni też nie popadam w "szaleństwo" smile na śniadanie żurek , biała kiełbasa , jajka w majonezie , sałatka , ryba i starczy .Ciasta czyli sernik i makowiec piekę przy dużej współpracy moich chłopaków a mięso pieczone jest szybkie i proste do zrobienia więc nie zabiera dużo czasu smile
Mam bardzo małą rodzinę która i tak na święta nie przyjeżdża więc nie oczekuję najazdu ciotek i kuzynów smile czyli mam 2 dni totalnej laby !!

9

Odp: Wielkanocny młyn

W kuchni też nie popadam w "szaleństwo" smile na śniadanie żurek , biała kiełbasa , jajka w majonezie , sałatka , ryba i starczy .Ciasta czyli sernik i makowiec piekę przy dużej współpracy moich chłopaków a mięso pieczone jest szybkie i proste do    dla mnie to ogromne szaleństwo!!  big_smile

10

Odp: Wielkanocny młyn

To moje drugie święta organizowane przeze mnie i narzeczonego dla osób  10. Szczerze mówiąc sztukę zarządzania opanowałam do perfekcji.
smile
Przede wszystkim nie udaję niezniszczalnej i męczenniczki, która zarobi się by wszyscy inni mogli się "gościć".

Okna i większe porządki robię nawet miesiąc przed. Porządkami mniejszymi zajmuję się z narzeczonym 50 na 50. A mamy dom więc jest wiele roboty.
Co do jedzenia-każdy przynosi coś. Nie wyobrażam sobie jakim prawem jedna osoba ma robić wszystko? Ja robię mięsa, teściowa szynki i sałatki, mama zupy i przegryzki, babcia śledzie i inne drobiazgi, ciocia przywozi ciasta. Przy przygotowywaniu posiłków każdy bierze udział różnych czynnościach. Tym sposobem każdy po świętach jest tak samo zmęczony:)  Babcia chce herbatę a ciocia kawałek ciasta? Wiedzą, gdzie jest kuchnia, mogą sobie podać albo podaje ten który ma ochotę wstać:)

Przede wszystkim nie wobrażam sobie świąt na stołem non stop. Spacery,gry,trochę tv i święta naprawdę są przyjemne:)

"No cóż, ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha." /Woland

11

Odp: Wielkanocny młyn

Ja również nie należę do "świątecznych męczennic", sprzątam dom na bieżąco, więc nie potrzebuję wycinać tygodnia z życiorysu żeby doprowadzić chałupę do ładu. Jedyne ekstra co robię w okolicach Wielkanocy to mycie okien i pranie firan.

Co do gotowania to planuję dokładnie świąteczne menu, nie widzę sensu w robieniu zapasów jak na wojnę, wiadomo, że świąteczne smakołyki przygotuję, ale wszystko w takich ilościach żeby nie zalegało potem niepotrzebnie.

I duży nacisk kładziemy na spokojne spędzanie czasu, na pogawędki (niekoniecznie non stop przy stole ;-)), na spacery i drobne przyjemności.

12

Odp: Wielkanocny młyn

mnie zawsze dziwi ten nawał jedzenia.....przecież w czasie świąt nie ma się większego żołądka   ?

13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-04-06 14:34:55)

Odp: Wielkanocny młyn

No i dobrze dziewczyny tongue Bo w tej kwestii to mam wrażenie, że mój facet przesadza. Sprząta co tydzień, OK, fajnie, że jest większym czyściochem niż ja i to się chwali.Ale przed świętami dostaje kręćka i generalnie cały tydzień przed świętami sprząta, także wtedy nawet mniej gadamy (nie mieszkamy razem). Nawet dzień wolnego chyba wziął na sprzątanie tongue Także, mimo jego wielu zalet tego zrozumieć nie mogę/.
Catwoman, u nas zawsze najwięcej było np na Boże Narodzenie jajek w majonezie, bo ja potrafiłam nawet na raz 5 takich zjeść big_smile i do tego ciasto i inne rzeczy big_smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

14 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-06 14:44:51)

Odp: Wielkanocny młyn

Follow Me- no właśnie- przecież każdy może coś przygotować.Ja spędzam święta u teściów i u rodziców i zawsze przynoszę jakieś dwa zimne dania,dobre wino i trochę ciasta.
A jak jest u Was- tych,które gościcie u siebie rodzinę i przygotowujecie święta? Czy goście przyjeżdżają z "wałówką"?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

15 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-06 14:44:06)

Odp: Wielkanocny młyn

#

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Wielkanocny młyn

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018