Witam Was jestem nowa na forumu mam problem i nie wiem co zrobić. Przejdę do rzeczy. 12 dni temu rozstałam się z facetem byliśmy razem dwa lata...zaczęło się tak ze jego zostawiła dziewczyna był z nią poł roku ja byłam po 7 letnim związku. Zaczęliśmy się spotykać było świetnie i tak sie stało że ze spotkan towarzyskich gdzie poruszaliśmy swoje problemy wszystko przerodziło sie w związek. Problem polega na tym że on ma ojca alkoholika po jakimś czasie zauważyłam ze on tez ma z tym problem wiele razy obiecywał były przerwy w piciu itd. ogólnie układało nam sie dobrze przez całe te 2 lata ale 3 dni po sylwestrze kiedy miał ostatnia szanse zeby nie pic po ostatniej sytuacji gdzie narobił mi wstydu przy znajomych zaś sie opił zostawiłam go. Od tego momentu sie nie widzimy powiedziałam mu ze ja juz tak nie moge ze nie wytrzymuje tym bardziej ze w poprzednim związku również był problem alkoholu. On zaś powiedział ze naprawi ze zrozumiał bo nigdy go nie zostawiłam przez picie zawsze wybaczałam a teraz wie ze to nie żarty zapisał sie na leczenie do ośrodka zamkniętego. końcem stycznia ma termin się wstawić tam....i teraz kolejny problem ja przez te dni jestem olewająca wkurzona i ogolnie mam negatywne emocje. On ma kolezanke z którą spotkał sie 2 dni temu na pizze rok temu nasz związek psuł sie przez nią 3 mies temu urwał z nią kontakt a teraz gdy my mamy taki kryzys on wpadł na pomysł spotkania się z nią. Przestałam kompletnie sie odzywac do niego tym bardziej ze on twierdzi ze nic nie zrobił złego bo zna ją dłużej odemnie. Niedośc że zawalił ostatnią szanse alkoholem to jeszcze postanowił sie spotkac z nią i co tu zrobić?
mam taki mętlik PROSZĘ CO O TYM SĄDZICIE CO MAM ZROBIĆ
1 2012-01-15 13:40:43 Ostatnio edytowany przez dzema (2012-01-15 13:42:37)
Podobne tematy
dodam że nawet nie ma z kim o tym porozmawiać...:(
3 2012-01-15 14:15:11 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2012-01-15 14:16:24)
Czekaj i nic więcej nie rób. Jeśli kocha Ciebie i chce z tobą być, to on powinien teraz zrobić pierwszy krok. Mam nadzieję, że zgłosi się do tego ośrodka i przejdzie terapię, bo jeśli nie, to facet się zmarnuje.
Teraz myśl o sobie i tak wykazałaś wobec niego dużo cierpliwości.
Pozdrawiam
4 2012-01-15 14:18:39 Ostatnio edytowany przez dzema (2012-01-15 15:39:31)
A co z nią 3 mies. temu sam z nią urwał kontakt bo stwierdził ze to przez nia też sie robi nie ciekawie w ziązku a teraz jak ma wszystko naprawic to on sie z nią spotkał jak to wytłumaczyć co myslec?
Uciekaj. Zrób to dla siebie, swojej spokojnej przyszłości i własnego szczęścia. Jesteś jeszcze młoda, możesz sobie znaleźć tysiąc innych, wolnych facetów, którzy nigdy nie postawią alkoholu wyżej od Ciebie. Nawet jeśli on pójdzie do tego ośrodka, zrobi sobie odwyk, to i tak w gorszym momencie swojego życia wróci do alkoholu. Alkoholizmu nie da się wyleczyć, można go tylko wyciszyć.
A skoro to Twój drugi facet z problemem alkoholowym, to Tobie też radzę przeanalizować swoje postępowanie i dlaczego wybierasz takich, a nie innych. Psycholog może okazać się pomocny.
Tez czuje że musze uciekac juz nie daje rady i z jego obietnicami ktore okazuja sie niczym i z jego kolezanka przez ktora tylesie zepsuło a on jeszcze teraz sie z nia spotkal
Zgadzam się z busiu.
Czy coś, co wydarzyło się w przeszłości, rzutuje na to, że wiążesz się z facetami, którzy mają problem z alkoholem? Nie musisz odpowiadać, ale przemyśl to, wydaje mi się, że może być to pierwszy krok do rozwiązania Twojego problemu
Również radzę skorzystać z pomocy specjalisty.
Spotkał się z koleżanką, bo pewnie, po prostu, czuje się samotny, może nie miał się komu wyżalić? Może szuka u niej wsparcia?
Trudno jest mi dawać Tobie rady, nie jestem w Twojej sytuacji, nie znam Twoich najgłębszych uczuć... Może to być krzywdzące dla Twojego chłopaka, bo mógł rzeczywiście zacząć rozważać swój problem, ale wydaje mi się, że powinnaś, w pierwszej kolejności, zastanowić się nad tym, czemu wiążesz się z osobami uzależnionymi, następnie poszukać pomocy, aby się uporać z tym. Potem jedynie musisz otworzyć szeroko oczy i wypatrywać faceta, który nie będzie Ci dostarczał tyle stresu przez swoje uzależnienie.
Trzymam kciuki ![]()
Mam znajoma, ktora bardzo kochala. Bardzo.
Chlopak czasami popijal.
Ale obiecywal, ze to ostatni raz, ze ja kocha, ze nigdy wiecej.
Zostawila go.
Plakal, blagal, prosil.
Warunek? Odwyk. Terapia.
Zgodzil sie bo jest najwazniejsza.
Wrocila.
2 tyg pozniej zatrzymal mnie na chodniku (6rano) zeby pozyczyc mu 3 zl. Odda.
Czul glod. Alkoholowy.
Ponownie odeszla.
Ponownie trafil na odwyk.
Wrocila.
Powtorka jakies 3 razy jeszcze.
Jakis czas temu widzialam ja.
Stala w oknie, w zaawansowanej ciazy, wypatrywala Ukochanego.
Widzialam go. Sciana go podpierala po drugiej stronie ulicy, z buzi ciekla slina a w reku puszka piwa...
Terapia, odwyk pomoga wtedy kiedy chory chce byc wyleczony.
Zastanow sie czy jestes gotowa poswiecic swoje zycie, czy jestes tak silna zeby to wszystko przetrwac....
Dać sobie z nim spokój!Jak macie teraz takie problemy to co będze potem .Rozumiem że jesteś w kropce ale nie wiem czy dokładnie wiesz jak wugląda życie z alkocholikiem take.i leczenie niewiele pomaga na ogół znowu wracają do picia wiem bo mam ojca alkocholika.Oni tylko obiecują ale nic z tego nie wynika może trzeba skończyć ten związek pókiczas?
Czekaj, aż pójdzie na terapię..i potem w cierpliwości czekaj, aż z niej wróci i się wyleczy... nie ma co się pchać w niezdrowe związki.
Nawet nie myśl że kiedy kolwiek z tego coś będzie. Wyobraź sobie tylko taką sytuacje:źle się czujesz a Twój partner właśnie jest w "ciągu".Kto komu ma pomóc??????