netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

co z nim zrobic

7 odpowiedzi2 618 wyświetleńzałożony przez wampirek5, 20.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: co z nim zrobic

Jak najkrócej to streścić...znamy się z K 9miesięcy,byliśmy razem pół roku. Rozstaliśmy się bo odległość(on chciał mnie mieć przy sobie) poza tym miał ciężki okres ,zresztą nie o tym mowa. Chodzi o jego przyjaciela B. Z K chcemy znowu ze sobą "kręcić", spotykamy się nadal. A B chyba jest mną zainteresowany już od samego początku jak się poznaliśmy. Stwarza dziwne sytuacje prowokuje, mówi że go "kuszę" swoim spojrzeniem,jeszcze jak bylismy z K też to robił. ale B mi się wogóle nie podoba i nigdy nie dałam mu powodu do tego żeby myślał ze jestem nim zainteresowana. Chodzi o to że prowokuje takie sytuacje przy K a K nic z tym nie robi, jakby tego nie widział ale mimo wszystko K pilnuje B i mnie jak jesteśmy sami. Nawet ostatnio B przeszedł sam siebie, zaczął mnie podrywać w klubie, przytulił mnie z zaskoczenia i powiedział że już od dłuższego czasu mi się przygląda, dodał też że w końcu zdobył mój nr tel. Napisałam sms do K że jest tu jego przyjaciel że bawimy się razem. Nie mija nawet pół godz i zjawia się K(a przecież już widzieliśmy się tego wieczoru tylko musiał wracać do domu)a tu zjawił się... Widziałam że B poczuł się niepewnie w obecności K. Mimo to znowu podszedł do mnie i na ucho szeptał jakieś głupoty że może razem wyjdziemy itd. B zapytał K czy może mnie zabrać ze soba...K był w szoku i odpowiedział że nie może B mnie zabrać. A B dalej swoje "jak to nie? przecież juz nie jesteście razem? K odpowiedział "to co,nie możesz!" K pocałował mnie,pożegnaliśmy się i zabrał swojego kumpla ze sobą. Chodzi o to że K udaje jakby nic się złego nie działo. Dlaczego nie może zwrócić uwago swojemu kumplowi? Jak mam rozwiązać tą chorą sytuację? Teraz myślę że K unika spotkania ze mną bo wie że poruszę ten temat.

2

Odp: co z nim zrobic

??

3

Odp: co z nim zrobic

Wampirek Ty tak na serio?! Dobra, łopatologicznie odpowiem. Powiedz B BARDZO WYRAŹNIE, że nie życzysz sobie kontaktów z nim, że nie jesteś nim w ogóle zainteresowana i prosisz, aby więcej nie snuł insynuacji, nic Ci nie proponował, ani tym bardziej dotykał. Najlepiej powiedz to przy świadkach, jakaś Twoja przyjaciółka czy ktoś. I koniec. Powiedz też, K, że tak powiedziałaś i tyle.

4 Ostatnio edytowany przez wampirek5 (2011-12-20 20:14:51)

Odp: co z nim zrobic
Teo napisał/a:

Wampirek Ty tak na serio?! Dobra, łopatologicznie odpowiem. Powiedz B BARDZO WYRAŹNIE, że nie życzysz sobie kontaktów z nim, że nie jesteś nim w ogóle zainteresowana i prosisz, aby więcej nie snuł insynuacji, nic Ci nie proponował, ani tym bardziej dotykał. Najlepiej powiedz to przy świadkach, jakaś Twoja przyjaciółka czy ktoś. I koniec. Powiedz też, K, że tak powiedziałaś i tyle.

powiedziane było wiele razy przy wszystkich,nic nie zmieniło. Nie chodzi mi o to co zrobic z B tylko chcę zrozumiec dlaczego K nie reaguje? To w końcu jego kolega,znają się dłuzej. Całe życie chce tak nas pilnowac??

5

Odp: co z nim zrobic
wampirek5 napisał/a:
Teo napisał/a:

Wampirek Ty tak na serio?! Dobra, łopatologicznie odpowiem. Powiedz B BARDZO WYRAŹNIE, że nie życzysz sobie kontaktów z nim, że nie jesteś nim w ogóle zainteresowana i prosisz, aby więcej nie snuł insynuacji, nic Ci nie proponował, ani tym bardziej dotykał. Najlepiej powiedz to przy świadkach, jakaś Twoja przyjaciółka czy ktoś. I koniec. Powiedz też, K, że tak powiedziałaś i tyle.

powiedziane było wiele razy przy wszystkich,nic nie zmieniło. Nie chodzi mi o to co zrobic z B tylko chcę zrozumiec dlaczego K nie reaguje? To w końcu jego kolega,znają się dłuzej. Całe życie chce tak nas pilnowac??

No moment, prrr! że tak powiem... A to Ty już całe życie sobie z K zaplanowałaś? Bo z tego co widziałam to chyba razem nie jesteście? Wiesz, nie jesteście parą, może i kręcicie ze sobą, może i robicie podchodzy, ale nie jesteś jego dziewczyną i w sumie on nie ma ani prawa, ani obowiązku Cię "pilnować". Masz główkę i rączki to pilnuj się sama. K nie jest Twoim chłopakiem, może i na nowo smoli cholewki do Ciebie, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Na Twoim miejscu wyjaśniłabym dokładnie sytuację waszych relacji z K, a dopiero potem martwiła się natarczywym kolegą.

6

Odp: co z nim zrobic
Teo napisał/a:
wampirek5 napisał/a:
Teo napisał/a:

Wampirek Ty tak na serio?! Dobra, łopatologicznie odpowiem. Powiedz B BARDZO WYRAŹNIE, że nie życzysz sobie kontaktów z nim, że nie jesteś nim w ogóle zainteresowana i prosisz, aby więcej nie snuł insynuacji, nic Ci nie proponował, ani tym bardziej dotykał. Najlepiej powiedz to przy świadkach, jakaś Twoja przyjaciółka czy ktoś. I koniec. Powiedz też, K, że tak powiedziałaś i tyle.

powiedziane było wiele razy przy wszystkich,nic nie zmieniło. Nie chodzi mi o to co zrobic z B tylko chcę zrozumiec dlaczego K nie reaguje? To w końcu jego kolega,znają się dłuzej. Całe życie chce tak nas pilnowac??

No moment, prrr! że tak powiem... A to Ty już całe życie sobie z K zaplanowałaś? Bo z tego co widziałam to chyba razem nie jesteście? Wiesz, nie jesteście parą, może i kręcicie ze sobą, może i robicie podchodzy, ale nie jesteś jego dziewczyną i w sumie on nie ma ani prawa, ani obowiązku Cię "pilnować". Masz główkę i rączki to pilnuj się sama. K nie jest Twoim chłopakiem, może i na nowo smoli cholewki do Ciebie, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Na Twoim miejscu wyjaśniłabym dokładnie sytuację waszych relacji z K, a dopiero potem martwiła się natarczywym kolegą.

spoko,bedac w zwiazku z K tez nie reagowal na zachowanie kolegi. co do wyjasnienia naszej sytuacji,na dniach wink

7

Odp: co z nim zrobic
wampirek5 napisał/a:
Teo napisał/a:
wampirek5 napisał/a:

powiedziane było wiele razy przy wszystkich,nic nie zmieniło. Nie chodzi mi o to co zrobic z B tylko chcę zrozumiec dlaczego K nie reaguje? To w końcu jego kolega,znają się dłuzej. Całe życie chce tak nas pilnowac??

No moment, prrr! że tak powiem... A to Ty już całe życie sobie z K zaplanowałaś? Bo z tego co widziałam to chyba razem nie jesteście? Wiesz, nie jesteście parą, może i kręcicie ze sobą, może i robicie podchodzy, ale nie jesteś jego dziewczyną i w sumie on nie ma ani prawa, ani obowiązku Cię "pilnować". Masz główkę i rączki to pilnuj się sama. K nie jest Twoim chłopakiem, może i na nowo smoli cholewki do Ciebie, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Na Twoim miejscu wyjaśniłabym dokładnie sytuację waszych relacji z K, a dopiero potem martwiła się natarczywym kolegą.

spoko,bedac w zwiazku z K tez nie reagowal na zachowanie kolegi. co do wyjasnienia naszej sytuacji,na dniach wink

No to ja nie rozumiem problemu... oO

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026