netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie potrafie go zrozumieć.

11 odpowiedzi3 772 wyświetleniazałożony przez Rubi ***, 18.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafie go zrozumieć.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Nie potrafie go zrozumieć.

Dziwna historia... Ale postaram się ją tutaj krótko opowiedzieć. Kiedyś bylam w nim bardzo zakochana, chodzilismy ze soba jakis czas... Bylo jak w bajce... Bylam mloda i niedojrzala wszystko krecilo sie wokół R. nie widzialam swiata poza nim ale on nalezal do facetów lekkoduchów, raczej mu na niczym nie zalezalo, nie mial pracy pieniędzy ani nic. Byl to troche dziwny toskyczny zwiazek jednak zakochalam sie po uszy. On za to ciagle mnie ranil ciagle wszystko bylo wazniejsze ode mnie wkółko koledzy i alkohol i inne dziewczyny. Rozstanie bylo strasznie bolesne nie moglam tego przezyc ale predzej czy pozniej tka sie musialo stac poniewaz droga z takim mezczyzna prowadzi do nikąd (...) W koncu poznalam kogos innego, zakochalam sie i niestety nic z tego nie wyszlo poniewaz musial wyjechac na stale za granice jednak ciagle mamy kontakt telefoniczny. smile
wyobrazcie sobie moje drogie ze w tym czasie R. zmienil sie nie do poznania ... Wrocilismy do siebie i tym razem wyczulam zmiane - staral sie o mnie, pragnął ze mna spedzac czas i wszystko ukladalo sie po mojej mysli. Jednak p[ewnego wieczoru siedzielismy u niego on cos wspomnial o swojej bylej a mnie sie wymsknelo niechcący ze juz nie kocham go tak jak kiedys i czuje cos do kogos innego. Powiedzialam tez ze kocham ich obu jednoczesnie a on po tych slowach po prostu zamarl . Nie odzywa sie do mnie w ogole jakby nie on ! Bardzo rzadko mam z nim kontakt i zauwazylam ze przy kazdym rozmowie telefonicznej wypomina mi wlasnie te slowa ze kocham ich obu. Czuje sie winna ... Zazwyczaj to on mnie przepraszal bo z jego winy sie rozstawalismy . Dzwonil pisal przepraszal az w koncu ulegalam. Teraz z jego slow wywnioskowalam ze on oczekuje tego samego ode mnie. Wiem, glupie dziecinne zachowanie z mojej strony ale naprawde mi jest go brak, czuje sie bardzo samotna i czesto rozmyslam placze po nocach, bardzo mi brakuje jego telefonow , smsow...

2

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

To po co mu to mowilas ..kocham was obu!yyyy
a z reszta nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki
Uwaga !Sprawdza sie..
albo walcz

3

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

Wiesz zastanów się dogłębnie nad swoimi uczuciami czy kochasz jego czy obydwu  bo ja na jego miejscu też bym zamarła jak by mi facet tak powiedział po prostu zastanów się nad sobą i dokonaj wyboru

4 Ostatnio edytowany przez EmiLka99 (2011-11-19 10:55:50)

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

TOSIA -nie ma w życiu dwóch identycznych sytuacji, wszystko się zmienia, podlega upływowi czasu te powiedzenie jest mylne.więc NIE MOŻNA wejść dwa razy do tej samej rzeki bo ona płynie...tak i ludzie ciągle się zmieniają,posługując się tym powiedzonkiem lepiej zastanów się logicznie nad sensem...I nie zawsze to się sprawdza,że jeśli dwie osoby wrócą do siebie to nie ma to szans ani miejsca bytu,jestem zresztą tego przykładem...generalizować nie można,jeśli dwie osoby przemyślały pewne sprawy ,postanowiły coś zmienić ku lepszemu,kochają się i nie popełnili jakiś spektakularnych błędów będąc w związku to czemu nie dać sobie szansy? czasem taka przerwa daje czas na przemyślenia ,zdystansowanie się i umocnienie więzi .Wszystko zależy od powodu rozstania

5

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

Wiesz. Nie dziwie się Twojemu facetowi. Sama bym zamarła i też nie miałabym ochoty na dalszy kontakt. Masz dwa wyjscia. Zastanow sie nad swoimi uczuciami. Jeśli stwierdzisz że R jest jednak najwazniejszy to przeproś go bo masz za co... I postaw się też na jego miejscu. Co byś poczuła jakby Tobie facet tak powiedzial? i to taki na ktorym Ci zalezy. Boli co nie? tzn. ja nie miałam takiej sytuacji ale wiem że na pewno bym facetowi nie zaufala i kazala sie zastanowic nad swoimi uczuciami bo nie chcialabym byc z takim facetem, nigdy.

6

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

Boje sie teraz do niego odezwac... porozmawiac, przeprosic choc wiem ze tak powinnam. Boje sie ze znowu uslysze od niego te slowa : "no przeciez kochasz innego!" po czym rzuci sluchawke i wiecej nie odbierze ... Jest taki obojetny w stosunku do mnie sad Wiem ze z tym drugim nie mam szans bo wyjechal i R jest dla mnie obecnie na pierwszym miejscu. Znowu czekam na jego krok...

7

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

nie czekaj na jego krok. Teraz to Ty masz sie starać. Pokaz mu że to jednak tylko jego kochasz i przepraszaj tym bardziej skoro tak czujesz. Nie dziw mu się, widocznie bardzo go zraniłaś skoro tak się teraz zachowuje. Spróbuj zadzwonic, a jak nie odbierze to napisz smsa i daj mu czas na ochłoniecie i przemyslenie tego. Napisz mu co czujesz. I daj znac co odpowiedzial smile

8

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

Z tego co widze jemu teraz o to chodzi zebym sie troche postarala. Spotkalismy sie nasza rozmowa trwala niemalze pol godziny i jak zwykle powypominal mi to i owo. Skonczyl. Poszedl. Wołałam zeby sie wrocil ale nawet nie reagowal (znam go i wiem ze chcial zebym za nim pobiegla:)). Ja tylko odliczalam sekundy az wroci lub zadzwoni ... Jak wrocil to powiedzial ze wlasciwie ma gdzies to co powiedzialam i dodatkowo wyznal ze teraz zmienily sie tez jego uczucia. Otóż kocha mnie tylko po części a drugiej części juz nie bo niby ta druga moja część nalezy do innego ;O
I mówią że to kobiety są skomplikowane...

9

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.
tosia0203 napisał/a:

To po co mu to mowilas ..kocham was obu!yyyy
a z reszta nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki
Uwaga !Sprawdza sie..
albo walcz

Właśnie mam co do tego pytanie, czy to naprawde sie sprawdza to wchodzenie drugi raz do tj samej rzeki, nikt nie slyszal o zadnym wyjatku?! bo jestem z tym samym chłopakiem drugi raz, tylko ze wczesniej bylismy niedojrzali rozstalismy sie po pol roku i mielismy przerwe dwa lata bez żadnego kontaktu i jak sie odwazyl i w koncu odezwal, spotkalismy sie i... prawie jak nowi, inni ludzie, bardzo sie zmienilismy i jestesmy ze soba dluzej niz za pierwszym razem;p jak narazie;p .

10

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

Rubi przyzwyczaiłaś się, że to Twój facet za Tobą biega, prosi, adoruje itp. Nie twierdzę, że to źle. Uważam, że dobrze kiedy mężczyzna potrafi zabdać o kobietę, okazywać jej uczucia, swoje zamiary.

Jednak to co powiedziałaś R faktycznie nie było fajne. Gdyby mi chłopak powiedział, że wciąż kocha swoją byłą, albo nas obie to zwyczajnie nie chciałabym z nim być. Nie chciałabym być z kimś w zastępstwie, być tą drugą itp. Dlatego jego rekacja jest zrozumiała.

I myślę, że tu nie chodzi o to abyś teraz Ty za nim biegała, przepraszała tylko abyś zastanowiła się sama nad sobą. Czego Ty naprawdę chcesz? Kogo kochasz i z kim pragniesz być?

Jeśłi dojdziesz do wniosków, że np. kochasz R, to po prostu spotkaj się z nim i szczerze wyznaj co czujesz.
Albo napisz mu list miłosny.

Musisz przekonać go, że naprawdę kochasz jeśłi to oczywiscie prawda i Ci faktycznie zależy.

Po takich słowach jak Twoje nie jest łatwo ponownie zaufać, uwierzyć. To wymaga czasu i wiele zależy od Ciebie, Twojej postawy względem R.

11

Odp: Nie potrafie go zrozumieć.

Ale jesli juz zrozumie i bedzie wiedziala czego chce to moim zdaniem powinna go przeprosic. Latac oczywiscie nie musi, bez przesady smile

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafie go zrozumieć.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026