netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Odzyskac miłość do męża

13 odpowiedzi6 901 wyświetleńzałożony przez swan13, 26.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odzyskac miłość do męża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Odzyskac miłość do męża

Poznałam w pracy kogoś w kim się zakochałam. Nie jest to jednak osoba warta większej uwagi...gwędziarz erotoman. Zniszczył swoje małżeństwo, zniszczył moje, nie potrafi kochać, potrafi tylko wykorzystywać kobiety. Nie będę się zagłębiała w szczegóły, bo nie jest to tematem wątku. Bardzo zależy mi na tym, żeby mimo popełnionych błędów (ten dziwny romans trwał 1,5 roku zanim zdecydowałam się jasno go skończyć...z bólem w sercu) odbudować swoją miłość do męża.
Wcześniej mieszkaliśmy u jego rodziców. W ramach ratowania małżeństwa zdecydowałam się wyprowadzić do "własnego" (wynajmowanego) mieszkania. Myślałam, ze może tu uda nam się zbudować tą więź. Mój mąż bardzo mnie kocha ale ja jego nie. Nie chce mi się z nim kochać, denerwuje mnie jego dotyk. Gotuję mu, prasuję, dbam o niego ale z poczucia obowiązku i z pragnienia miłości....której nie ma. Nie chcę się poddać, chcę wierzyć, ze mogę jeszcze wskrzesić uczucie. Może nie w formie ognia ale czegoś przy czym będzie się można ogrzać. Nigdy też więcej nie dopuszczę by postąpić tak nieuczciwie w stosunku do drugiego człowieka.

Boli mnie to, że tak cenne uczucie zainwestowałam w tak mierną osobą a nie w wartościowego człowieka jakim jest mój mąż. Oczywiście nie umniejszam tu swojej winy, która jest ale bicie się w pierś nic tu nie zmieni. Ważne, że chce podjąć jasne kroki....i tu moje pytanie. JAKIE KROKI? CO JA MAM ROBIĆ? JAK PRZEKIEROWAĆ UCZUCIE Z DUPKA NA MĘŻA?????

2

Odp: Odzyskac miłość do męża

Męża nie kochasz.
Chcesz go na siłę pokochać. Czemu?
Tylko dlatego, że jest wartościowym człowiekiem?

Mąż Cię denerwuje, jego dotyk również. To nie jest obojętność. Co do niego czujesz?

Gotujesz mu, prasujesz, czyli wykonujesz czynności kucharki i prasowaczki. Do tych czynności żona nie jest potrzebna.

Napisałaś, że dbasz o niego. Oprócz tego, że ładnie to brzmi, to co miałaś na myśli?

I kto ma się ogrzać przy tym, być może, wskrzeszonym ogniu?

Pytasz "jakie kroki?" A ja odpowiem pytaniem: a jakie decydujesz się wykonać?

Kolejne pytania są tożsame. Odpowiedź brzmi: przekierować. Niemożliwe? Właśnie. Z pozycji rozumu (?) chcesz pokochać. A można tak? Na zawołanie? Bo się opłaca?

3

Odp: Odzyskac miłość do męża

Czemu chce pokochać? Bo myślę, że nie wszystko stracone...kiedyś go kochałam, więc może... nie zgasła ta iskra. Potrzeba walki wynika z przysięgi, którą już raz złamałam.
Dbam o niego jak o.... dziecko, żeby wszystko miał na czas
Kto ma się ogrzać przy tym ogniu? JA

Chcę na nowo znaleźć spokój
Muszę go odzyskać, poukładać...bo zwariuję

4

Odp: Odzyskac miłość do męża

nie za bardzo podoba mi sie to twoje stwierdzenie, ze "z bolem serca" zakonczylas ten romans... czyli gdyby facet przyszedl do ciebie na kolanach i zaczal przepraszac to od razu bys mu sie rzucila na szyje?
Czy twoj maz w ogole wie o tym co wyprawialas za jego plecami?
I nie jestem tutaj pewna czy ty tak naprawde chcesz byc ze swoim mezem i naprawic wszystko, czy moze po prostu boisz sie zostac sama?

5

Odp: Odzyskac miłość do męża

Przeczytaj swój ostatni post.
Jest, tego się spodziewałam, przerażający.
Ja, mnie, chcę, muszę... Tylko o sobie. Nic o nim. Odbudować miłość, bo Ty... Odzyskać go, bo Ty...
Nota bene, Ty chcesz odzyskać jego? On nigdzie nie poszedł sobie. To Ty odeszłaś od niego, trwało to 1,5 roku.

Jeśli chcesz cokolwiek jeszcze zrobić w tym związku, to zacznij od wzięcia odpowiedzialności za swój romans. Napisałaś wcześniej, że to Twój kochanek zniszczył Twoje małżeństwo. Czyżby? Napisałaś, że zostałaś wykorzystana. Czyżby?

Miłość polega między innymi na czynieniu tak, by to osobie kochanej żyło się dobrze. Wątpię, czy traktowanie dorosłego mężczyzny jak dziecko, jest tego dowodem. Odwracając sytuację, chciałabyś być traktowana jak dziecko? Naprawdę?

6

Odp: Odzyskac miłość do męża

Wydaje mi się, że próbujesz ratować to małżeństwo bardziej z poczucia winy, aniżeli z prawdziwej miłości. Zawiodłaś się na swoim kochanku, którego teraz uważasz za bezwartościowa osobę, a więc on najwidoczniej cię jakoś zranił. Zastanów się nad tym dlaczego tak naprawdę wdałaś się wtedy w romans, co chciałaś przez to osiągnąć, lub czego brakowało ci w twoim małżeństwie. Myślę, że szukasz prawdziwej miłości i oparcia w mężczyźnie, ale kochanek cię zawiódł, a do męża poza sympatią nie czujesz już nic. Bez miłości nie da się dalej tego ciągnąć. Jesteś jeszcze młodą kobietą, zastanów się więc czy warto abyś łudziła swojego męża postawą cudownej Pani domu, czy lepiej dać jemu i sobie drugą szansę.

7

Odp: Odzyskac miłość do męża
swan13 napisał/a:

Poznałam w pracy kogoś w kim się zakochałam. Nie jest to jednak osoba warta większej uwagi...gwędziarz erotoman.

Czemu zakochałaś się w osobie nie wartej większej uwagi? 1,5 roku potrzebowałaś żeby przejrzeć na oczy?

swan13 napisał/a:

Zniszczył swoje małżeństwo, zniszczył moje, nie potrafi kochać, potrafi tylko wykorzystywać kobiety.

On zniszczył swoje a Ty zniszczyłaś swoje małżeństwo.

swan13 napisał/a:

Nie będę się zagłębiała w szczegóły, bo nie jest to tematem wątku.

Szczegóły w pewnych kwestiach są najważniejsze:)

swan13 napisał/a:

Bardzo zależy mi na tym, żeby mimo popełnionych błędów (ten dziwny romans trwał 1,5 roku zanim zdecydowałam się jasno go skończyć...z bólem w sercu) odbudować swoją miłość do męża.

Czemu trwał aż 1,5 roku skoro był dziwny? Pewnie dlatego,że nie chciałaś sama go skończyć skoro zrobiłaś to z bólem serca.

swan13 napisał/a:

Mój mąż bardzo mnie kocha ale ja jego nie. Nie chce mi się z nim kochać, denerwuje mnie jego dotyk.

Co Ty chcesz ratować???

swan13 napisał/a:

Gotuję mu, prasuję, dbam o niego ale z poczucia obowiązku i z pragnienia miłości....której nie ma.

Robiąc to uważasz, że zakochasz się ponownie w mężu?

swan13 napisał/a:

Nie chcę się poddać, chcę wierzyć, ze mogę jeszcze wskrzesić uczucie. Może nie w formie ognia ale czegoś przy czym będzie się można ogrzać. Nigdy też więcej nie dopuszczę by postąpić tak nieuczciwie w stosunku do drugiego człowieka.

Nigdy nie mów nigdy. Wierzyć zawsze można tylko co Ci to da oprócz uspokojenia swoich wyrzutów sumienia. Chyba, że to o to chodzi. Za jakiś czas pewnie stwierdzisz, że Ty dla Niego tyle robisz a On nawet nie chce sprawić żebyś się w nim zakochała. Ale sumienie będziesz miała uspokojone przecież zrobiłaś wszystko...uprałaś,ugotowałaś...

swan13 napisał/a:

Boli mnie to, że tak cenne uczucie zainwestowałam w tak mierną osobą a nie w wartościowego człowieka jakim jest mój mąż.

To cenne uczucie zainwestowałaś chyba najpierw w męża?

swan13 napisał/a:

Oczywiście nie umniejszam tu swojej winy, która jest ale bicie się w pierś nic tu nie zmieni. Ważne, że chce podjąć jasne kroki....i tu moje pytanie. JAKIE KROKI? CO JA MAM ROBIĆ? JAK PRZEKIEROWAĆ UCZUCIE Z DUPKA NA MĘŻA?????

Właśnie, że chcesz umniejszyć swoją winę i zdaj sobie z tego sprawę. Nikt nie zniszczył Ci małżeństwa a już na pewno nie Twój kochanek. Nie kochasz męża jak sama napisałaś. Przekierować uczucie...to pozostawię bez komentarza. Facet teraz jest dupkiem to za kogo miałaś swojego męża w trakcie waszego romansu?

8

Odp: Odzyskac miłość do męża

Przepraszam, ale wydaje mi sie, ze Ty i Twoj Eks kochanek jestescie siebie warci. Trzeba umiec nauczyc sie doceniac i szanowac to co sie ma, a nie szukac pocieszenia w zgubnych rekach faceta, NIE WARTEGO WIEKSZEJ UWAGI, jak to sama okreslilas. Nie dziwie sie ze ludzie krytykuja twoj post. Ale z jednej str., po to jest ten blog, podziwim ze masz odwage przyznac sie do takiej glupoty. I wydaje mi sie ze to uczucie juz sie nie obudzi na nowo, jak jakies bylo kiedykolwiek...

9

Odp: Odzyskac miłość do męża

Całe szczęście że nie macie dzieci - nie dorosłaś do roli matki, mimo że próbujesz matkować dorosłemu facetowi. Moim zdaniem bez jasnego postawienia sprawy - przede wszystkim przed samą sobą - nie dojdziesz do ładu w żadnym związku.
Podejrzewam, że to co Cię teraz męczy - to zwykłe poczucie winy i strach że możesz mimo prasowania, prania i usuwania pyłków spod tyłka swojego męża - wszystko stracić. Chętnych pań na porządnego faceta są tabuny.

Półtora roku to szmat czasu. Skoro Twoje małżeństwo jest "zniszczone" - to znaczy że Twój mąż o wie o Twoim romansie. Jeśli nadal Cię kocha - uwierz mi - nie jest to ta sama miłość jak "przed". Tu nie da się nic odbudować - tu trzeba budować na nowo. Tyle że nie ma z czego - bo Ty męża nie kochasz i boisz się zostać sama. Żal Ci puszczać wolno porządnego człowieka - bo możesz trafić na sukinkota i to on będzie ojcem Twoich dzieci. Stąd ten strach i potrzeba zdobycia panaceum.

Moim zdaniem nie da się zbudować szczęśliwego związku bez miłości i szacunku - u Ciebie tego nie ma ani w stosunku do męża ani do byłego kochanka na którym teraz wieszasz psy  - a przecież ciągle go kochasz, bo niby co chciałabyś "przekierowywać". Samo dbanie o drugą osobę nie wystarczy. Sprzątać, gotować i prasować każda głupia potrafi. Moim zdaniem powinnaś porozmawiać z mężem wyłuszczając mu sytuację widzianą z Twojej strony - najlepiej daj mu przeczytać swoje wpisy tutaj - i dajcie sobie czas osobno.

10

Odp: Odzyskac miłość do męża

jak zwykle lincz ze strony forumowiczek (i forumowicza) na niewiernej zonie. ja sie pytam- tylko po co??
przeciez dziewczyna wie, ze zrobila zle, czasu nie cofnie, sama doszla do tego, jak wielka krzywde wyrzadzila mezowi i sobie. Mysle, ze to, iz autorka dba o meza "jak o dziecko" nie krzywdzi go, ona poprostu stara sie byc teraz przykladna zona. To chyba nic zlego prawda?

dziwi mnie tylko to, ze trwalo to az 1,5 roku.. to bardzo dlugo, tym bardziej ze "kochanek" jak sama piszesz nie byl tego wart. no ale jak to mowia "juz po ptakach", wiec nie ma co rozkminiac dlaczego to robilas.

a czy da sie odbudowac uczucie do meza? nie wiem. ja w pewnym stopniu odbudowalam. "w pewnym".
zdarza sie, ze ludzie zakochuja sie w sobie od nowa. ale na to chyba nie ma gotowej recepty. sprobuj docenic to, co masz, bo on naprawde musi ciebie kochac skoro jest z toba po tym wszystkim.
tylko zeby to nie bylo z poczucia winy i obowiazku.
malutkimi kroczkami moze dojdziecie do czegos.. ale malutkimi, nie wszystko od razu.

11

Odp: Odzyskac miłość do męża

Jak zwykle głaskanie po główce jednej zdradzającej przez drugą zdradzającą - bez dokładnego czytania wpisów.

Problem Mandarynko jest w tym, że Autorka nie kocha męża. Kocha kochanka - a pyta o receptę jak tę miłość "przerzucić" na męża.

Pranie, prasowanie, gotowanie - bez miłości i seksu - to zwykła fucha pani sprzątającej - a nie bycie żoną. Budowanie związku na strachu że nic lepszego się nie trafi, bo wstyd przed rodziną, bo zwyczajnie "szkoda", bo kochaś puścił kantem i wrócił do swojej żony - tak się buduję spółkę z o.o. a nie związek małżeński.

12

Odp: Odzyskac miłość do męża

Nie chcę być głaskana, chcę zostać potrząśnięta. Nie jest do końca tak, że boję się, że nic nie zostanie po odejściu męża. Nie jest mi całkiem obojętny. Bywają chwile kiedy naprawdę wierzę w powodzenie naszego małżeństwa. Bywają również chwile, że mam ochotę na seks...rzadko ale mam.

Dobrze mnie odczytałyście. Jeszcze mam olbrzymią słabość do tamtego Pana i chyba to mnie blokuje przed udanym życiem erotycznym z mężem. I do tego musimy razem pracować. Oczyściłam ta ranę o tyle, że jasno zdeklarowałam zdecydowany brak ochoty na kontynuację tego układu. Emocje ciężko wyrzucić z głowy. Bardzo liczę na czas...upływający czas.

Najgorszy jest ten smutek... nie tak miało być...

13

Odp: Odzyskac miłość do męża

mandarynka1234,
Ty, jak zwykle, obrończynią uciśnionych dziewic w połogu.


swan13 napisał/a:

Nie chcę być głaskana, chcę zostać potrząśnięta. Nie jest do końca tak, że boję się, że nic nie zostanie po odejściu męża. Nie jest mi całkiem obojętny. Bywają chwile kiedy naprawdę wierzę w powodzenie naszego małżeństwa. Bywają również chwile, że mam ochotę na seks...rzadko ale mam.

Dobrze mnie odczytałyście. Jeszcze mam olbrzymią słabość do tamtego Pana i chyba to mnie blokuje przed udanym życiem erotycznym z mężem. I do tego musimy razem pracować. Oczyściłam ta ranę o tyle, że jasno zdeklarowałam zdecydowany brak ochoty na kontynuację tego układu. Emocje ciężko wyrzucić z głowy. Bardzo liczę na czas...upływający czas.

Najgorszy jest ten smutek... nie tak miało być...

Oj, kobieto!
Pomieszanie z poplątaniem. Jak jesteś taką czyściochą w domu, zacznij porządki robić w swym sercu i rozumie. Trudno wyrzucić coś, czego nie ma w danym miejscu. Szukasz emocji w głowie. Zła lokalizacja. Tam, u większości, jest rozum, czyli myślenie. Emocji szukaj niżej, w sercu.

Wg Ciebie najgorszym jest smutek.
A czym się smucisz? Nie tak miało być? Z kim? Z czym? Nie zapominaj, że jesteś co najmniej współautorką tego scenariusza. Miałaś, masz i będziesz miała wpływ na swoje zachowanie. Zajrzyj głębiej. Na pewno to smutek?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odzyskac miłość do męża

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026