Dzisiaj , w zwiazku z wypadajacymi mi od jakiegos czasu wlosami , kupilam naturalny produkt do mycia wlosow w proszku , ktory rozrabia sie z woda , Hesh Shikakai .Caly czas , w trakcie mycia , postepowalam zgodnie z instrukcja az do momentu w ktorym w trakcie plukania , minimalna ilosc tego produktu dostala mi sie do oka .Tego co przezylam nie da sie opisac straszliwy bol, pieczenie .Pluaklam oko dobra godzine ( mialam w domu 0,9% NaCl ) teraz jest troche lepiej ale caly czas zastanawiam sie czy jednak nie jechac na ostry dyzur . Ja rozumiem , ze mogla byc to reakcja alergicza ( w co jednak watpie ) .Przeraza mnie tylko to , ze na opakowaniu nie ma skladu tego produktu ani najmniejszej wzmianki na temat , ze nalezy szczegolnie chronic oczy ( tak na powaznie to , jesli w ogole jeszcze tego produktu uzyje )najlepiej okularami takimi dla plywakow .Jesli ktoras z Was ma podobne doswiadczenia to prosze napiszcie.
Podobne tematy
Nigdy nie używałam takiego szamponu i chyba nie użyję.Ja do mycia włosów używam delikatnego szamponu dla dzieci, który jest delikatniejszy niż inne te mocno perfumowane.
Może powinnaś skontaktować sie jakoś z producentem? Bo może puscili jakąś wadliwą serię.
Z producentem sie nie skontaktowalam ( wyprodukowane w Indiach ) , moge ewentualnie porozumiec sie ze sprzedawca , mysle ze sklad jest prawidlowy tylko dalej uwazam , ze na opakowaniu brakuje na ten temat jakiejkolwiek informacji. Sprawa skonczyla sie tak , ze na drugi dzien bylam u okulisty , po zbadaniu oka stwierdzil , ze rogowki nie mam uszkodzonej , dostalam antybiotyk w kroplach .Dzis jest juz OK .Tego srodka nadal uzywam plus Bhringraj olej do wlosow , to dziala ,ja natomiast jestem juz duzo ostrozniejsza w trakcie stosowania . Dzieki za wsparcie.
To dobrze,że z okiem już jest w porządku... pamiętam,że kiedyś kiedys myłam włosy szamponem Timotei, któregoś razu dostal mi się do oka, ale nie piana- tylko jeszcze w pierwotnej wersji.
Myślałam,że wyzionę ducha, piekło tak niemiłosiernie,nie mogłam nawet otworzyć lekko oka , bo tak piekło..później wkropilam sobie swietlika i jeszcze ze 2 dni oko bolało..
Z każdym szamponem powinnaś uważać. Nie tylko ten tak działa na oczy.
Żadnego szamponu nie powinnaś dopuszczać do oczu.
Stało się okey ale też mogłaś bardziej uważać i nie byłoby problemu.
Nie wiadomo skąd ten szampon jest i w dodatku w proszku to już samo to znaczy że to sama najgorsza chemia jest.