Kiedy Kobiecie zależy na tym aby stworzyć własną rodzinę? tj. zauważyłem że dużo kobiet marzy o spełnionym życiu matki żony i takie pytanie do was drogie Panie kiedy u was tak jakoś ożywiły się akurat te potrzeby żeby to osiągnąć ?
Podobne tematy
Wszystko zależy od jednostki, nie można generalizować. Są takie, które od 15. roku życia marzą tylko o "tym jedynym" i dzieciach, są też takie, które wcale nie chcą zakładać rodziny bądź zaczynają mieć takie pragnienie około trzydziestki.
Ja mam 23 lata i nie mam potrzeby bycia żoną i matką.
Witam, ja mam 22 lata i chce zostac mama - staramy sie z chlopakiem o pocieche, idzie juz 3 miesiec. Zawsze mowilam ze do 25 lat zaloze rodzine, bede miec meza, dziecko. Mysle ze moj plan sie uda ![]()
4 2011-08-25 20:38:35 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-08-25 21:09:01)
Zgadzam się. Kwestia indywidualna. Chęci i myślenie o tym ja przejawiałam już w wieku 16 lat, ale zdaję sobie sprawę, że poczekać trzeba
. Tzn ze względu na spore problemy hormonalne, to lepiej, bym teraz miała, ale wiadomo jak to jest, brak warunków.
5 2011-08-25 20:47:01 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-08-25 20:48:14)
Oczywiście, że to kwestia indywidualna. Ja od jakiegoś roku myślę o rodzinie, dzieciach, meżu, Mam chłopaka, ale jest za wczesnie (wg niego) na dziecko. Ja mam 23 lata, on 25 i powiedzial, że przed 30stką dziecka nie chce, o ile je w ogole zechce. Cóż, myślę, że jedno będziemy mieć za jakies 5 lat i na tym się skończy
nic na silę, wolalabym 2 dzieci, no ale zmuszac i nalegać nie bede. Zreszta nic nie planuje i dziecka tez planowac raczej nie bede, wyjdzie samo z siebie:) i ja moglabym juz byc matka, jestem niania 7miesiecznego bobasa i powiem, że taka rola mi odpowiada hehe
U mnie już w wieku 18 lat przejawiała się chęć posiadania rodziny. Przed 20 urodzinami zostałam mamą i żoną. Dziś mimo upływu 5 lat nie żałuję że tak wcześnie zostałam mamą i żoną, bo teraz spełniam się zawodowo, niebawem starania o drugą dzidzie i potem studia. Dla mnie to co najważniejsze to rodzina, na karierę czas zawszę znajdę.
u mnie taka potrzeba zaszła gdy miałam 19 lat:)
zawsze marzyłam o cudownym mężu,dziecku,domu pełnym miłości..
jedyne co się spełniło to to,że mam wspaniałe dziecko,które ma 5 latek:)
od 2ch lat cudownego faceta i dopiero teraz zaczynamy tworzyc dom pełen miłości dla synka i dla nas..
więc po woli spełniam swoje marzenia nie koniecznie w takiej kolejności jaka być powinna:P
ale miłośc jest dla mnie najważniejsza a reszta sama się ułoży:)
wlasnie co komu...
wydazylo sie to wiele lat temu, w pierwszej klasie liceum mielismy spotkanie integracyjne i pytala nas pani co kazda z nas pragnie robic w zyciu...jak to malolaty wiel mowilo imperowac czy po szkole studiowac itd...ale do dzis pamietam co powiedziala jedna kolezanka "chcem byc matka, chcem miec meza i dzieci" pamietam to doskonale...przypomnialo mi sie gdy w wieku 17lat urodzila blizniaczki(zadna wpadka)
teraz po7latach jest super mama.
ja sama zostalam mama w wieku19/20lat, w wieku 21lat zostala zona i teraz mam dwoje dzieci w sumie. czasem jest ciezko, ale ogolnie ciesze sie ze w wieku 30stu lat bede miala dzieci odchwoane a na rozwijanie sie zawodowo zawsze bedzie czas.
traz siedze w domu z dziecmi i nie zaluje(choc oczywiscie zdarzaja sie gorsze chwile)
zauwazam jedna prawidolowosc, albo dziewczyny chca tego wczesnie(16-19lat) i mam wrazenie ze jak przekroczy sie ten wiek to jest sie ta"rozsadna" i rodzi sie dzieci po 30stce i tak szczeze mowiac, nie wiem co jest gorsze-co jest lepsze.
Ja też chciała bym mieć rodzinę męża i dziecko, ale niestety nie mam nic mimo 32 lat. ![]()
ja też chciałam bo bardzo się zakochałam i tego faceta jestem/byłam pewna...mówię byłam bo wiele przeszliśmy i dużo rys pojawiło się na jego obrazku i już nie jestem tego taka pewna...zwłaszcza że jemu się nie spieszy i myśli tak po 30 a ma 27 lat...a ja nie zamierzam latami być nie w formalnym związku ....no cóż chciałabym mieć już tego jedynego i mysleć powoli o założeniu rodziny ,to piękna sprawa
hmmmm rodzinę najlepiej byłoby zakładać po 30-tce, bo kiedy to niby ma się każdy wyszaleć??! A natura się o swoje na pewno upomni..no z pewnymi wyjątkami, bo takie też się zdarzają. W/g mnie, szybko tworzyć rodzinę, chce kobieta, która nie ma pomysłu na siebie i widzi się w roli matki lub taka, która swą miłość chce przypięczętować z obawy, że Luby się wymknie lub taka, której czas biologiczny tyka i szuka samca Alfa...
hmmmm rodzinę najlepiej byłoby zakładać po 30-tce, bo kiedy to niby ma się każdy wyszaleć??! A natura się o swoje na pewno upomni..no z pewnymi wyjątkami, bo takie też się zdarzają. W/g mnie, szybko tworzyć rodzinę, chce kobieta, która nie ma pomysłu na siebie i widzi się w roli matki lub taka, która swą miłość chce przypięczętować z obawy, że Luby się wymknie lub taka, której czas biologiczny tyka i szuka samca Alfa...
Oj bez przesady.
Nie każdy lubi szaleć w sensie imprezy itp. Ja nigdy nie lubiłam.
Każdy ma swoje własne priorytety i ma prawo układać swoje życie tak jak chce
.
13 2011-08-25 21:20:26 Ostatnio edytowany przez vivaldi (2011-08-25 21:23:16)
Truskawuniu nie mówiłam o imprezach, tylko o życiu ogólnie..oj tam oj tam
Wiem, że każdy jak chce, ale z moich obserwacji często kicha, bylejakość i zdrady oj zdrady..a kobieta potem w domku i płacze i myśli i marnieje w oczkach..
14 2011-08-25 21:20:52 Ostatnio edytowany przez madzia0311 (2011-08-25 21:24:11)
jesli mam się wymknąć to zrobi to bez względu na to czy dziecko jest czy nie..
tak sie zakręciłam,że musiałam sie edytować:P
Ja rowniez nie szlalam nigdy na imprezach i jakos mnie do tego nie ciagnie. Kazdy ma swoje cele w zyciu, w poszczegolnyc latach ( chociazby chcieli by, by tak bylo) ja tak jak powiedzialam mam 22 lata i chcialabym miec meza i dziecko, nie zgadzam sie z twierdzeniem ze taka kobieta nie ma priorytetu na siebie, nie wie co z soba zrobic ! Oj sie nie zgadzam ! Ja mam 22 lata, a to ze chce urodzic w mlodym wieku to co ? Oznacza ze co ? Nie mam planow na siebie, to ze chce urodzic mlodo nie znaczy ze jestem bewz pomsylow na siebie !
No do 30stki to i ja nie zamierzam czekac
ja juz chcialabym miec dziecko, ale wiem, ze facet nie, dlatego czekam, i ciekawe jak długo bede sobie czekac. Najwyżej bede szukac innego faceta po 25 r.z bo do tego momentu chce, aby facet się okreslil, czy chce zakladac rodzine czy nie. Nie ma co ukrywac, że prawie kazda kobieta pragnie dzieci i nie kazda chce z tym czekac do 30stki, a rownie dobrze najpierw mozna miec dziecko, a potem robic kariere, i ja nie widze nic w tym złego ![]()
ja też chciałam bo bardzo się zakochałam i tego faceta jestem/byłam pewna...mówię byłam bo wiele przeszliśmy i dużo rys pojawiło się na jego obrazku i już nie jestem tego taka pewna...zwłaszcza że jemu się nie spieszy i myśli tak po 30 a ma 27 lat...a ja nie zamierzam latami być nie w formalnym związku ....no cóż chciałabym mieć już tego jedynego i mysleć powoli o założeniu rodziny ,to piękna sprawa
A co Ci daje kochana papierek? Nic. Jak rysa przemieni się w w wielką skazę? Masz czas na rodzinę i dzieci, a to, że staż chodzenia..i to są błędy najczęstrze.. bo jak już staż, to człowiek niewyobraża sobie innej opcji jak tylko, nawet ze skazą, ale niech już ten ślub będzie..
vivaldi, ja jestem ze swoim prawie rok, wiec staz wcale nie jest duży, a jednak mimo to chciałabym już z nim zalozyc rodzinę. Nie uwazam siebie za dziwaka, jak to nietorzy moga myslec, bo jak ja moge po tak krotkim czasie trwania zwiazku mówić o rodzinie. Już sie przejadlam imprezami, wychodnymi, chce w koncu ustabilizowania. Wiem, że jestem dojrzała, co sprawia, że coraz wiecej mysle o dziecku, męzu. Ślub oczywiscie tez bym chciala, ale jednak dziecko bardziej ![]()
Mika rozumiem, ale uwierz, że to stabilizacja pozorna. Myślę, że bardziej chciałabyś dziecko, facet spada na dalszy plan. Sama powiedziałaś, że jak nie ten, to znajdę innego. Myślę jednak, że powinnaś poczekać, bo myslenie powinno być takie, że dziecko jest owocem miłośći, a nie bo chcę być komuś potrzebna.
Uważam, że młode dziewczyny chcące mieć dziecko powinny wiązać się ze starszymi dojrzałymi mężczyznami, a nie z równolatkami.
No jasne, że tak vivaldi, ale każdy z nas chce mieć faceta o podobnych priorytetach .
Na szczęście mój także myśli o dzieciach, ale oczywiście, jak się nie ma środków, to nie ma co tego przyśpieszać na siłę.
A czasem młody dojrzalszy od starszego, więc tu nie ma reguły.
Ale koniec, bo to trochę taki offtop
.
Kiedy Kobiecie zależy na tym aby stworzyć własną rodzinę? tj. zauważyłem że dużo kobiet marzy o spełnionym życiu matki żony i takie pytanie do was drogie Panie kiedy u was tak jakoś ożywiły się akurat te potrzeby żeby to osiągnąć ?
Jak tu już wiele kobiet napisało, to sprawa indywidualna. Lepsze pytanie byłoby JAK zauwazyć, że kobiecie JUŻ zalezy na założeniu rodziny. Wtedy uniknęłoby się nieporozumień ![]()
Sam zauważyłem dużą różnorodność wypowiedzi ale to fajnie bo mogę się zawsze czegoś ciekawego nauczyć a na tym forum jest dużo rzeczy które kształcą.
tak jak już większość Pań określiła się mniej więcej kiedy mieć tą swoją pociechę to mi się nie śpieszy ale jak się znajdzie partnerka która będzie na tyle stabilna emocjonalnie i DOJRZAŁA TO się wtedy można po starać o dwójkę dzieciaków.
Jeszcze jako dwudziestolatka, nie odczuwałam najmniejszej potrzeby bycia czyjąś żoną, a już na pewno matką. Owszem, w mojej głowie przewijała się gdzieś taka wizja, ale była ona wówczas zupełnie oderwana od rzeczywistości, mglista i umieszczona w zdecydowanie nieokreślonej przyszłości. No i stało się, dokładnie z dnia na dzień poczułam, że chcę stworzyć własny dom- po prostu poznałam mężczyznę swojego życia, zakochałam się i zapragnęłam z nim być, na dobre i na złe, a przede wszystkim stworzyć z nim dom, prawdziwy i tylko nasz, zasypiać obok niego i obok niego rano się budzić.
Dziś uważam, że taka kolejność jest właściwa i dobra dla związku, a już chyba najgorszą katastrofą są wszelkiej maści desperatki, które wręcz rozpaczliwie usiłują stać się czyimiś żonami- to się niestety w życiu zupełnie nie sprawdza.
Ogólnie uważam tak jak poprzedniczki, że nie można tu generalizować, bo takie pragnienia zależą od bardzo wielu czynników- wychowania, otoczenia, wartości jakimi się w życiu kierujemy, pomysłu na siebie i na swoją przyszłość, często też to pragnienie przychodzi dopiero w chwili, kiedy spotkamy tę właściwą osobę.
może powiecie, ze jestem dziwna, ale już w wieku 20 lat chciałam być żoną i mamą. czułam się gotowa i nadal uważam, że jestem. dla mnie nie ma nic ważniejszego i cenniejszego jak rodzina. teraz moje marzenia powoli się spełniają
w przyszłym roku wychodzę za mego ukochanego i wtedy zaczniemy starania o potomka
chyba, że coś niespodziewanego się stanie (choroba, utrata pracy itp) wtedy odłożymy starania, ale nie na długo ![]()
No to u mnie instynkt do tworzenia rodziny nie istnieje. Nawet jako mała dziewczynka nie bawiłam się w dom, dzieci mnie nie interesowały, i nigdy nie widziałam się w roli matki czy żony- już prędzej podróżniczki, która przetrzepuje Afrykę i śpi z lwami. O dziwo, nie spotkałam jeszcze na swojej drodze swojego męskiego odpowiednika! Do tej pory wszyscy chcieli się oświadczać i uczynić mnie matką i żoną w wieku 18 lat. No i chcieli mieć te skubane dzieci...!
Oczywiście, mam jeszcze mnóstwo czasu na to, by mi odbiło, ale boję się scenariusza, w którym jednak mi nie odbije i dzieci nadal nie będę pragnąć. Boję się, że zadziała presja społeczeństwa, rodziny, ukochanego, i dam sobie "zrobić" dziecko, nie będąc do tego przekonaną...
vivaldi skad wiesz ze lepiej po 30stce miec rodzine, dzieci?
nie ma na to recepty. ja nie uwazam ze "umarlam" towarzysko od kiedy mam dzieci. wychodze do znajomych gdy chcem, fak faktem ze to zadko bo moje towarzystwo to dzieci i naprawde nie jest gorzej niz podczas przebywania z kolezankami. lubie to co mam i tak jak mowie nie uwazam ze cos stracilam. a wyszalec sie wtedlig twego pojmowania...nie uwazasz ze mozna w wieku 30-40lat:) wtedy bedzie mnie chociaz na to stac, a nie jako 20latka za pare groszy.
poza tym, wes pod uwage kolezanko ze komus to jest wazniejsze, ze wlasnie rodzina jest pomyslem na zycie i wcale nie jest gorsza od studiowania czy podrozowania. owszem czesto ludzie sie "potykaja" przy budowaniu rodziny, zmienia sie facet itd...ale dzieci nigdy sie nie zaluje
aha i nei da sie udniknac tych "potkniec" w wieku 30stki
vivaldi, wiadomo, że poczekam
chciałabym już miec teraz dziecko, ale niestety są pewne okoliczności, które nie pozwalają mi na bycie mamą w tym momencie, choćby studia czy brak dogodnych warunkow do potomstwa:) no jesli moj partner powie, że nie chce dzieci, to raczej z nim nie będę. Jednym z moich pragniec, marzen, jest zostać mamą, więc nawet jesli bym go bardzo kochała, to nie umialabym z nim żyć bez rodziny. Na wszystko pzyjdzie pora, ale wiem, że jestem gotowa i dojrzalam do tego, by zostać mamą no i żoną przy okazji ![]()
Ja chyba od zawsze najbardziej pragnęłam własnej podstawowej komórki społecznej
To pragnienie było cała mną i chyba był to jeden z podstawowych moich problemów w związkach - za bardzo chciałam, za bardzo dążyłam do realizacji tego marzenia i w efekcie jestem teraz sama ale nie samotna bo mam cudownego syna. Dzięki temu nie czuję już presji wicia gniazda bo mam ukochaną istotkę która jest dla mnie całym światem.
Także to co pisały dziewczyny wcześniej każda jest inna i każda w innym momencie swojego życia odczuwa potrzebę wicia gniazda i zakładania rodziny, ale uważam, że to zawsze da się zauważyć, kiedy kobieta jest gotowa i zaczyna pragnąć zostać Matką i Żoną ![]()
odpowiem tak:
nigdy nie mialam POTRZEBY bycia zona i matka.
Wazniejsze bylo dla mnie uczucie. Kochac i byc kochana.
Ale zapytal.
;-)
Ja też chciała bym mieć rodzinę męża i dziecko, ale niestety nie mam nic mimo 32 lat.
Jestem w podobnej sytuacji tyle że, JA mam 27lat i nie koniecznie muszę mieć tego męża. Zaczynam się bać że, moje jedyne marzenie się nie spełni złość mnie bierze jak widzę nie odpowiedzialne matki które mają dzieci i smutek mnie ogarnia, że nie mam jeszcze dziecka a kobiety młodsze już mają z 3 maluszki. Mój instynkt macierzyński obudził się dość chyba wcześnie bo w wieku 18 lat i od tamtej pory tak mam żebym była nie atrakcyjna nie odpowiedzialna mogłabym to zrozumieć ale nic mi nie brakuje.Może facecie mają inne poglądy?
W/g mnie, szybko tworzyć rodzinę, chce kobieta, która nie ma pomysłu na siebie i widzi się w roli matki lub taka, która swą miłość chce przypięczętować z obawy, że Luby się wymknie lub taka, której czas biologiczny tyka i szuka samca Alfa...
A nie przyjmujesz do wiadomości, że to właśnie może być taki plan/pomysł na życie by wcześnie założyć rodzinę? Wtedy w wieku 30lat ma się dzieci odchowane i można szaleć. Bo podobno prawdziwe życie zaczyna się dopiero po 30-stce. Dzieci dosyć duże, łatwiej znaleźć kogoś kto z nimi zostanie bo pieluch nie trzeba zmieniać. I pozycja wtedy stabilniejsza i zapewne więcej funduszy. A jak wiele kobiet już udowodniło dziecko wcale nie musi być przeszkodą w studiowaniu.
Ja mam prawie 20 i także chciała bym zostać mamą. Dawanie nowego życia to coś pieknego a zwłaszcza jeżeli rodzinę zakłada się z tą drugą połówka. Dla kobiety która tego chce nie jest ażne że ktoś mówi że to jeszcze za wcześnie że jest za młoda ona po prostu czuje że będzie spęłniona w roli matki i żony.
Ja od 4 lat mężatka i sama nie wiem co z tymi dziećmi... Tuż po ślubie nie, bo to dopiero poczatek pracy zawodowej, bo młode małżeństwo powinno się jeszcze sobą nacieszyć. Plany były ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie dzisiaj. Potem nastał etap kryzysu w związku, więc w mojej głowie totalna blokada na dzieci. Byłam bliżej rozwodu niż radosnego płodzenia potomstwa. Oczywiście z każdej strony odczuwalna presja rodziny. M. tez dopiekał w swojej "szczytowej formie" grożąc mi co to będzie jak "nie dam mu dziecka". Tak jakby tylko do tego mnie potrzebował. I im więcej było takich opinii, tym bardziej ja na nie. Nadal uważam, ze zero we mnie instynktu macierzyńskiego ale...problemy w związku jakby mniejsze, albo jakby przykrył je kurz, dojrzewa we mnie myśl że to już czas, że do trzydziestki trzeba się wyrobić i powiem wam ze z lekką zazdrością patrze na moje rówieśniczki, koleżanki ze studiów, które już cieszą się pierwszym uśmiechem, pierwszym kroczkiem, pierwszym wypowiedzianym słowem.
Ech...starzeje się ![]()