Witajcie. Mój mężczyzna obchodzi w tym roku swoje 30 urodziny, w związku z tym wpadłam na genialny (lub mniej genialny - teraz to już sama nie wiem) pomysł aby zrobić mu w sobotę poprzedzającą Jego urodziny imprezę niespodziankę, zapraszając Jego znajomych, których uwielbia, a rzadko się z nimi widuje. Oni mają już żony, dzieci, mieszkają około 150 - 300 km od nas. Skontaktowałam się z najlepszym przyjacielem mojego mężczyzny i poprosiłam o pomoc w zaproszeniu reszty gości (z moim mężczyzną jestem w związku 1.5 roku i nie mam kontaktów do reszty tych znajomych - tylko do tego przyjaciela). Mieszkamy na Mazurach - Łukasz - ten przyjaciel, zadeklarował, że przyjedzie z żoną i zaprosił jeszcze 4 osoby z ich paczki. Oprócz tego będę ja, oczywiście solenizant i brat solenizanta, który akurat przyjeżdża z Londynu. Chciałabym aby ten brat zabrał gdzieś mojego faceta, w sobotę poprzedzającą urodziny na cały dzień, a ja wtedy bym wszystko przygotowała, wpadliby do domu wtedy, gdy byliby już goście. Moje pytanie jest następujące:
- co zrobić do jedzenia? (myślałam o sushi, kurczaku w miodzie, schabie ze śliwką, 2 sałatkach, wędlinkach i jakimć talerzu pomidorków itp) - czy za mało? Jakieś lepsze pomysły?
- ile alkoholu wypije takie towarzystwo? Nie chodzi mi o to aby się upili i leżeli na stole - to kulturalni ludzie.
(przynajmniej jeśli nie liczyć dwóch osób)
- ile może mnie to kosztować?