zakładam nowy wątek, bo już nie wiem co mam zrobić i zwracam się do was o pomoc.
mój facet ostatanio nie ma czasu dla mnie.
non stop - praca i praca - nawet w niedziele.
prawie sie nie widzimy, wraca z pracy tylko na weekendy. i w weekedny tez ma milion zajec, na ostatnim miejscu jestem ja.
mam tego dość.
rozmowy nic nie dają.
co mam zrobić?
może któraś z Was miałą coś takiego ?