netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

12 odpowiedzi4 536 wyświetleńzałożony przez karolinapaula, 15.12.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

Witam wszystkich!

Nie mam pojęcia, co ze sobą zrobić. Biję się z myślami. Byłam z facetem 2,5 roku. Pierwsze dwa lata były cudowne, przez ostatnie kilka miesięcy coś zaczęło się psuć. A dokładnie od dnia, w którym mój facet zgubił wszystkie ważne dokumenty. Załamał się i żeby mieć peniądze na ich wyrobienie zaczął dwa razy więcej pracować. W jednej robocie był od 8 do 20, potem przychodził do pizzerni, gdzie spędzał resztę doby. Prawie nie było go w domu. Początkowo jakoś to znosiłam. Wmawiałam sobie, że to przejściowy stan, że to minie. Niestety tak się nie stało. Wpłacił już pieniądze na te cholerne dokumenty i dalej poświęca się tylko i wyłącznie pracy. Nie ma czasu na rozmowy ze mną, rzadko napisze z pracy choćby jednego sms'a. Nie zajmuje się mną, nie mówi czułych słówek, a o słowie "kocham" to już wogóle mogę zapomnieć. Zastanawiam się czasem czy on nie ma gdzieś na boku innej kobiety, bo to nie możliwe, żeby facet w ciągu kilku miesięcy aż tak się zmienił. Wszystko czego teraz mi brakuje, wcześniej miałam pod dostatkiem, ba, nawet za dużo. Okazywał mi uczucia na każdym kroku, w każdym miejscu, a teraz? Teraz to siedzę i myśle jak on mógł mi to zrobić i dlaczego. Jeszcze dzisiaj rano zapytał mnie, jak się czuje jego ślicznotka, mówił o pożądaniu(byłam w wielkim szoku).
Kilka godzin później poszedł do tej pizzerni i co? Kiedy dotrał już do pracy napisał sms'a: "nigdy nie byliśmy razem". Nogi się pode mną ugięły. Odpisałam mu tylko: "Więc przepraszam, że zabrałam Ci Twój cenny czas". Czuję się podle, nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że go do tej pracy ciągnie jakaś kobieta. Tysiąc razy pytałam go czy jest ktoś inny. Zawsze odpowiadał, że jestem tylko ja. Tylko jak w to teraz wierzyć? Przecież nie powiedział by mi czegoś takiego bez powodu, coś lub ktoś musi być tego przyczyną. W sobotę powiedziałam mu, że nie czuje się w tym związku jak kobieta, że brakuje mi czułości, czy to przez to? Sama nie wiem. Pomóżcie mi ocenić jego zachowanie i co ja  mam teraz zrobić? Kocham go sad

2

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

A powiedzialas mu o tym wszytskim co czujesz? co odpowiedzial? a moze wybierz sie kiedys do jego pracy? moze powinien zmienic prace albo ja ograniczyc ,w koncu praca nie jest najwazniejsza...

3

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

karolinpaula wiesz , że ja śledziłam inne Twoje wątki i potwierdzam to co pisałam wcześniej.
Twój facet to dziecko.

4

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

Facet zachowuje sie dziwnie ale ja bym nie podejrzewala od razu innej kobiety... A powiedzialas mu szczerze o tym jak Ty sie teraz czujesz?ze odkad zaczal pracowac...itp? Bo faceci sa naprawde bardzo prosci i czasem wystarczy im po prostu dokladnie wytlumaczyc bo oni za nic sie nie domysla o co nam chodzi...

5

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

zgadzam sie z oazuu twój facet to dziecko ,które nie wie czego chce.Jak on mógł wogóle napisać Ci że nigdy nie byliście razem ,masakra.Wiem co czujesz,musisz o nim zapomnieć wiem że to cholernie trudne i narazie niemożliwe ja dalej mysle o byłym codziennie,i nienawidze go.niedawno poznałam takiego jednego chłopaka,wydawał sie dorosły ,mielismy być razem a on bez słowa bez wyjaśnienia przestał utrzymywać ze mną kontakt.Coż obie  trafiłyśmy na nieodpowiednich którzy zachowuja sie jak dzieci i nie wiedza czego chcą i ranią nas cholernie.Dupki jedne!!!! zresztą co jak pisze ja tez kiedys  zraniłam byłego,nie jestem święta ale on ma dziewczyne jest szvczęsliwy więc mu wszystko wyszło na dobre.Karolina mam nadzieje że do nas też sie szczęscie uśmiechnie.

6

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

Nie jestem pewna czy tu nie chodzi o koiete. Ostatnio podsłuchałam jak rozmawiał ze swoim pracodawcą o jakiejś ładnej kobiecie. W pracy też jakoś "nie potrafią" sobie bez niego poradzić. Jest niezastąpionym kucharzem.....A i dla kelnerki jest taki uprzejmy....:(

7

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

może w tym cos być,i nie chce sie przyznac ,że ma inna.Albo może jast jakąś zauroczony i dlatego sie tak zachowuje,ja pamietam jak kiedys miałam chłopaka,  zauroczyłam sie w innym i też sie tak zachowywałam byłam zimna nie osiagalna,nie chciałam żeby mnie dotykał,ale mi przeszło.Niewiem pogadaj z nim powiedz co czujesz i żeby Cie nie oszukiwał  bo to boli,żeby powiedział prawde jak jest a nie owijał w bawełne.

8

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

Karolinapaula pogubiłam się...a co z tym facetem który mieszkał daleko od Ciebie? i pracował chyba na jakiejś recepcji?

9

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

karolinapaula, weż już porzuć złudzenia. ile to jeszcze będzie się ciągnąć?
...?

10

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

do końca życia chcesz zadręczać się z powodu jednego faceta?? szkoda czasu
śledziłam wszystkie twoje wątki i posty i już mam straszny mętlik w głowie
ten z daleka, tan nauczyciel, ten z pizzerii
ładnie, pięknie, źle, dobrze

11

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?
niki napisał/a:

do końca życia chcesz zadręczać się z powodu jednego faceta?? szkoda czasu
śledziłam wszystkie twoje wątki i posty i już mam straszny mętlik w głowie
ten z daleka, tan nauczyciel, ten z pizzerii
ładnie, pięknie, źle, dobrze

No dlatego napisałam, że się trochę pogubiłam...

12

Odp: Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?
Samanta napisał/a:

Karolinapaula pogubiłam się...a co z tym facetem który mieszkał daleko od Ciebie? i pracował chyba na jakiejś recepcji?

Samanto,przecież to chodzi wciąż o tego samego.;)

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zawiniła praca, inna kobieta, a może ja?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026