Ostatnio napotkałam się na pewien tekst, z którego wynikało, iż kobieta "robiła dobrze" ustami facetowi z prezerwatywą.. Zastanawiam się, czy toteż jest w jakimś stopniu przyjemne dla obojga, skoro to z prezerwatywą ?
Podobne tematy
Powiem szczerze, że ja kiedyś spróbowalam, ale tylko z czystej ciekawości, aby zobacyc, jak smakuje prezertywa (były one smakowe)
ale tylko włozylam i wyjęłam. Niektóre kobiety nie chcą robić seksu oralnego, może się brzydzą, a w gumce być może łatwiej im to przychodzi. Osobiście nie chcialabym już tego robic z gumka, wtedy to była ciekawość, nic więcej. Lubię to robić, nie przeszkadza mi to, a wrecz przeciwnie - i mi i partrnetowi sprawia dużą przyjemność.
Patusia,to jest tak przyjemne,jak jedzenie czegoś pysznego ze spinaczem na nosie.Więc dla mnie nie ma żadnej przyjemności z tego.A czy dla kobiety jest,to przyjemne?Jeśli jej partnerowi się podoba,to pewnie jej też,ale bez gumki czuć,jak delikatne jest w dotyku,to ''urządzenie'',co może się podobać na pewno.
Druga sprawa,to taka,że jeśli ktoś robi to z prezerwatywą,to może oznaczać,że się brzydzi,a jeśli się brzydzi,to niech nie robi tego wcale.
Pytam z czystej ciekawości bo nigdy nie robiłam tego z gumką i szczerze nie przyszłoby mi to na myśl gdybym tego nie usłyszała. I chyba sobie nawet nie wyobrażam jakbym miała to zrobić z gumką... Jakoś zero przyjemności dla nas także mi sie wydaje..
Nigdy nie korzystałem z usług Pań stojących przy leśnych drogach ale z tego co wiem to one robią lodzika zazwyczaj z prezerwatywą. Zazwyczaj, bo jeśli się dopłaci więcej (koszt nawet numerka) to wtedy może i weźmie.
seks oralny z gumką to bezpieczna sprawa przynajmniej. ![]()
w usta z prezerwatywą?
ale po co? dla kogo to przyjemne..ja wiem że zęby w tym czasie się"cofa" wiec raczej prezerwatywy się nie "podziurawi":))..ale..przecież ślina daje te wilgotność ..a język drażni i dopieszcza
nie wyobrażam sobie z prezerwatywą..
i zastanawiam się -po co?
Po to, żeby od przypadkowego partnera zarazy nie złapać. Z pewnym partnerem nie ma najmniejszego sensu. A przynajmniej nigdy nie słyszałam, żeby komuś to większą frajdę sprawiało niż bez prezerwatywy.
Jak ktoś uprawia przypadkowy seks to jest to wskazane. Ja takiego nie uprawiałam i nie mam zamiaru, dlatego nie pieszczę go w gumce.
Co do przypadkowego partnera to seks oralny bez gumki pewnie daje jakieś zagrożenie że można by coś złapać, o ile oczywiście kobieta ma jakieś rany w ustach i tego typu rzeczy. Jak już się robi to bez gumki oralnie to lepiej aby partner nie tryskał do buzi, to jest napewno bezpieczniejsze.
Z gumką? Blee. A przypadkowemu się nie bierze do buzi jak się nie akceptuje ryzyka.
Ja zaś, przyznaję, uprawiałam seks oralny w prezerwatywach i nie rozumiem, w czym on jest gorszy od tego "bez", że panie powyżej tak się go brzydzą. Bez prezerwatyw seks oralny uprawiałam dwa czy trzy razy i jednak mam negatywne wspomnienia, co do niego.
Ja zaś, przyznaję, uprawiałam seks oralny w prezerwatywach i nie rozumiem, w czym on jest gorszy od tego "bez", że panie powyżej tak się go brzydzą. Bez prezerwatyw seks oralny uprawiałam dwa czy trzy razy i jednak mam negatywne wspomnienia, co do niego.
W ustach pozostaje smak lateksu (gorszy i trudniejszy do pozbycia się niż smak spermy), doznania dla obu stron są słabsze (gdybym miała tak doprowadzić do finiszu jakiegoś erotycznego maratończyka to chyba bym potem musiała udać się do chirurga, żeby mi szczękę z powrotem ustawił we właściwym położeniu). Dla mnie seks oralny w prezerwatywie nie jest obrzydliwy, tylko niepraktyczny i jakiś taki bez sensu. Bo seks oralny to takie specyficzne intymne doznanie. Wprowadzając w to doznanie osłonkę z gumki sprowadza się to do zwykłej techniki zaspokajania partnera. Pozbawia części doznań psychicznych. Natomiast w żaden sposób nie neguję osób, którym taki sposób odpowiada i czerpią z tego przyjemność.