A wiec spotykam sie z kolega juz ponad rok z małymi przerwami...Na poczatku chcial ,zebym była jego dziewczyna, ale ja nie chciałam zadnego zwiazku,a teraz o tym mowy nie ma.W sumie mi to odpowiada ,ale do rzeczy chodzi o to, ze on chce teraz tylko wieczorami do mnie przyjezdzac.Mowie mu ze ja tak nie chce to tak jaby to lekcewazyl i zbywał mnie ze czasu nie ma bo zapracowany jest..i zbywa mnie tym ze jeszcze dziewczyny nie miał ,a ja na to ze mi to nie przeszkadza i nie ma to do rzeczy nic aby w dzien mogł przyjechac..Troche jest wstydliwy chlopak ale ma to swoj urok i nigdy mi złego slowa nie powiedzial chociaz ja czasami go krytykowała i pewnie dlatego dalej z nim znajomosc utrzymuje..i umie komplementowac az za duzo czasami i strasznie mu sie moje nogi i pupa podoba.Wiem ze ma ochote na mnie i chyba liczy na sex tylko nie na przyjazn? I tak sobie mysle dlaczego on w dzien nie chce przyjechac?a moze dlatego ze ja nie chodze do kosciola i zeby nikt nie zobaczyl ze do mnie przyjezdza?jak myslicie poradcie cos jak to zmienic bo juz trace sily do niego ale tez tesknie za nim..
Podobne tematy
Że co? Że do kościoła nie chodzisz? Halo?! Mamy XXI wiek, coraz mniej ludzi chodzi do kościoła!
A może rzeczywiście jest zapracowany? Może jak przyjdzie z pracy to chce sie odświeżyć, troche odpocząć samemu, a napewno też ma jakieś obowiązku w domu i może mu poprostu tak wygodniej, wieczorami.
Ja generalnie nie wierze w przyjaźń damsko-męską bo zawsze kończy się tak samo (przynajmniej ze znanych mi przypadków). No a w sumie czemu Ty mu sie dziwisz? Skoro Ty mu sie podobasz, komplementuje Cie, to napewno chciałby z Tobą być (co już wczesniej wspomniałaś) i okazywać Ci również miłośc fizyczną. I podejrzewam że chciał by się z Toba kochać, ale nie zmusza Cię do tego tak? To nie masz sie czym martwić.
A z tymi wieczornymi spotkaniami to może pójdźcie na kompromis? Raz popołudniu, a raz wieczorem?
Ja wiem o tym zze coraz mniej chodzi ludzi do kosciola, ale niektorzy nie umieja tego po prostu zrozumiec a mam takie szczescie ze na fanatykow nie wyrozumiałych trafiam i stad moje podejrzenia..On pochodzi z małej wioski ja juz z troche wiekszej byc moze boi sie opini otoczenia..Sama juz nie wiem..A co do komplementow ilez mozna sluchac nie lubie tak czesto ich slyszec..a zero krytcznego sporzenia na charakter to mnie przeraza ze on mnie nie krytykuje nic a nic jakbym byla idealem..smieszne ale prawdziwe mowi ze sie nie lubi klocic ale ja lubie tez krytyke przyjmowac..
Nie zmusza mnie do sexu ale chce mnie obmacywac a ja sie na to nie godze i przez to zloszcze sie na niego..mowie mu to to jak grochem o sciane nie dociera do niego...
No to musisz mu postawić warunek, albo będziecie tylko przyjaciółmi i żadnych macanek itp. albo przestaniecie się potykać.. Może to podziała?
A co do tych komplementów to się zgodzę bo ja też nie lubię ich za dużo, bo zaczynam czuć się nie zręcznie.
Witajcie.. Chciałam odswierzyc watek..Jest taka sytuacja ,że ja tego do konca nie rozumie,a moze nie chce rozumiec..Wiec zaczne od tego chciałam zeby mi kolega prawie chłopak zrobił masaz bo ja dla niego wczesniej tez cos zrobiłam.. nie zrobił tego wiec ja mu tel schowałam i powiedziałam ze oddam jak mi zrobi,lecznie zrobił.Pojechał do domu zostawiajac mi tel bo juztro do pracy miał a było około 23..i odkryłam w tel jego smsy jak pisał do dziewczyny w takim stylu''czy ma ochote na miłosc'' dlaczego on tak pisze do innej??tłumaczył sie ze po prostu tak sobie czasami pisze do niej ,ale mu sie nie podoba itakie tam bleble o czym jego zachowanie swiadczy???
o czym jego zachowanie swiadczy???
O tym, że on ma 14 lat, a Ty 13??