Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

Ponad dwa lata temu mój ukochany mąż poinformował mnie, że zakochał się w innej kobiecie i odchodzi. Byliśmy małżeństwem i przyjaciółmi przez ponad 10 lat. To jednak nie przeszkodziło mu zniszczyć wszystkiego co nas łączyło dla dwumiesięcznej, internetowej znajomości. Obydwoje po pierwszym spotkaniu w realu podjęli decyzję o zakończeniu swoich małżeństw. Mój mąż nie chciał ze mną nawet rozmawiać o próbach ratowania naszego związku, podjął decyzję za nas. Nie obchodziłam go ja ani dzieci. Wyprowadził się następnego dnia i zostawił mnie samą w bardzo trudnej sytuacji mówiąc, że jestem dla niego bardzo ważna, chce abyśmy zostali przyjaciółmi, kocha mnie jak siostrę i zawsze będzie kochał... Zostaliśmy z dziećmi sami, odszedł nie rozmawiając z nimi, nie wyjaśniając niczego. Przeszłam chyba wszystkie etapy po zdradzie: ból, szok, niedowierzanie, że to się wydarzyło, złość, nienawiść, rozpacz. Wszystkie emocje opadły, poukładałam sobie życie i relacje z ex na nowo, dzieci jakoś odnalazły się w nowej rzeczywistości ale blizny zostały i są bardzo świeże.

I pojawił się On. W zasadzie to nie pojawił się tylko od długiego czasu był. Znamy się z pracy. Łączą nas relacje służbowe chociaż nie pracujemy w jednej firmie. Z pozoru zwykła znajomość chociaż jeszcze w czasie trwania mojego małżeństwa nasze kontakty były trochę cieplejsze niż wynikałoby to z zależności służbowej. Nie był to flirt, na pewno nie, raczej miła znajomość.

I tu zaczyna się problem. Od ponad roku z jego strony zaczęły pojawiać się sygnały, że jest mną zainteresowany. Subtelne, nie nachalne, równie dobrze mogę powiedzieć, że tylko mi się wydawało. Nie reagowałam, udawałam że niczego nie zauważam, bo byłam za bardzo poraniona a poza tym wiedziałam, że on ma żonę. Dla mnie facet w związku to facet nietykalny. Dodam, że on nic nie wie o mojej osobistej sytuacji. Parę miesięcy temu powiedział mi, że właśnie się rozwodzi i jest to bardzo trudny rozwód. Później, parę razy dał do zrozumienia, że zależy mu na naszych relacjach ale równie dobrze można było to odebrać jako troskę o relacje służbowe wink.

I wpadłam po uszy, w zasadzie nie wiem na jakiej podstawie bo nadal między nami nic nie ma, w każdym razie żadne z nas nie dało wyraźnie do zrozumienia, że nam zależy. Tylko jak się spotykamy (rzadko), "coś" wisi w powietrzu. Jak jesteśmy w większym gronie czuję, że muszę się kontrolować, bo wszyscy widzą, że mnie do niego ciągnie. Jak jesteśmy sam na sam, rozmawiamy tylko o sprawach służbowych. I tak to sobie płynie. Dodatkowo, żeby utrudnić dodam, że on może uważać, że jestem dla niego nieosiągalna, "nie ta liga" i chyba jest trochę nieśmiały ale... No właśnie - prawdopodobnie ten trudny rozwód jest z jego winy, bo chyba dłuższy czas zdradzał żonę.

Pogubiłam się w tym wszystkim. Z jednej strony czuję, że się zakochuję, mam motylki w brzuchu, z drugiej nie widzę żadnego sensu w tym moim uczuciu. Bo na jakiej podstawie? Paru miłych słów, uśmiechów, spojrzeń? Przecież "między nami nic nie było", nawet nie wiem czy z jego strony są jakieś cieplejsze uczucia. No i ten jego rozwód a raczej jego powód, przecież go nie zapytam, czy jest podłym zdrajcą, bo nie wiem czy mam inwestować w znajomość z nim smile.

Kobiety i mężczyźni smile - ratujcie zanim z potrzeby bycia kochaną wplączę się w coś głupiego...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

witaj poziomkowa;
ja przeżyłam podobną sytuację romansowo - zawodową. Zakochaliśmy się w sobie do szaleństwa - tylko on z rodziną, ja z rodziną.
Przeżyłam z nim najpiękniejsze chwile w życiu, choć nie jesteśmy już razem. Moje życie rodzinne się posypało, z nim nie jestem. Ale nie żałuję. Właśnie postanowiłam odejść od męża, bo nie potrafię już dłużej żyć w związku bez miłości, trwać ze względu na dzieci (próbowałam 2 lata). Przestałam bać się samotności i mam nadzieję że jeszcze będę szczęśliwa

3

Odp: Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

Droga Poziomkowa, ja niestety z powodu własnych doświadczeń, mówię Ci nie pakuj się w to. On bierze rozwód, ale tak jak mówisz nie wiadomo z jakiego powodu co z nim było nie tak? Może z jego żoną, pocieszajmy się tym, ale prawda jest taka, że nigdy nie ma winy tylko jednej strony. Poza tym, ten rozwód to na pewno? Sprawdź to. Tutaj nawet można się naczytać o przypadkach, gdzie mężowie na rozprawie rozwodowej decydują się na powrót do żony. Jeśli już ten rozwód będzie miał to możesz spróbować. Będziesz co prawda znać tylko jedną wersję-jego, ale z czasem sama się przekonasz jakim jest człowiekiem. Nie skreślam go na starcie, ale sama masz obawy z jakiegoś powodu... Coś jest w nim takiego, że boisz się wprost zapytać, a ja bym zapytała. Zanim Cię na dobre w sobie rozkocha niech powie , co jest, a Ty to dokładnie zweryfikuj.

4

Odp: Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

gabrycha,
on już się rozwiódł ale jak mam go zapytać o powód rozwodu i z czyjej był winy? Jakim prawem mam włazić w jego prywatne sprawy? Jestem dla niego obcym człowiekiem, jeżeli sam zacznie ten temat, to OK, mogę spróbować. Nie jesteśmy w związku, na razie to mi się wydaje, że on chciałby się do mnie zbliżyć ale jak jest naprawdę? Wiesz, samotna porzucona kobieta jest łasa na okruchy zainteresowania i dopowiada sobie za dużo wink. Nie chcę wyjść na desperatkę i usłyszeć "skąd ci przyszło do głowy, że chciałbym z tobą być?".

5

Odp: Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

W jakiś sposób Cię z sobą oswaja. tak rozumuję z Twojego postu. Jeśli zaczynasz się angażować, to normalne, że chcesz wiedzieć. Nie wiem na jakim etapie jesteście teraz, ale pomyśl sobie, że to ludzkie i normalne i nawet jeśli powie, tak jak napisałaś to przynajmniej będziesz miała jasną sytuację. Pamiętaj, że tylko głupi ten, co głupio gada, a Twoje wątpliwości i pytania na pewno nie są głupie

6

Odp: Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

Dziś mam zły dzień, wracają wspomnienia. Tak naprawdę, gdzieś w środku jeszcze nie przeżyłam do końca żałoby po zdradzie. I tym bardziej szukam ciepła, potwierdzenia swojej wartości. Czuję się strasznie samotna, dzieci są do jutra u ojca, razem z jego nową rodziną. Cieszę się, że mają z ojcem dobry kontakt, wiem że miło spędzają czas ale jednocześnie bardzo mnie to boli. Czuję się wykluczona, wyrzucona na śmietnik. Na co dzień dobrze sobie radzę ale w takie dni jak dziś czasem trudno mi zapełnić pustkę w sercu.

Lgnę do "mojego nowego mężczyzny" i boję się tego uczucia. Nie jestem pewna co to jest z mojej strony, może tylko szukam kogoś, kto będzie lekarstwem na samotność, poprawi moje samopoczucie bo emocje towarzyszące rodzeniu się uczucia, flirtu są takie fajne. Co jeśli on naprawdę się zaangażował a ja po jakimś czasie dojdę do wniosku, że to nie "to"? A jeśli on tylko się mną bawi? Nie pozwolę drugi raz się zranić, zbyt wiele sił kosztowało mnie pozbieranie się po rozpadzie mojej rodziny.

Jak to wszystko zrozumieć, siebie, jego? Nie jestem na razie gotowa, żeby powiedzieć mu co czuję, nie jestem gotowa na odrzucenie ale nie chcę czekać zbyt długo w niepewności. On nie robi żadnego zdecydowanego kroku, tylko patrzy tak, że robi mi się gorąco... Jak dowiedzieć się czy z jego strony coś jest nie pytając wprost? Co zrobić kiedy serce swoje a rozum ostrzega?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzona, porzucona i znów zakochana, tylko czy to ma przyszłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018