Od ostatniego czasu (jakiś miesiąc) mam, że tak powiem zaburzenia w jedzeniu. Problem polega na tym, że gdy jestem głodna to jak normalny człowiek idę zrobić sobie coś do jedzenia i dosłownie po kilku (2-3) ugryzieniach tego co jem odechciewa mi się jeść kompletnie. Tak było na początku. Teraz już jest tak, że już podczas przygotowywania i patrzenia na jedzenie odechciewa mi się i nie jem ale za chwile znowu jestem głodna i jest znowu to samo robię jedzenie patrze się na nie i mi się już nie chce jeść... Mogę nie jeść całymi dniami... Czasem na siłę jem bo przecież muszę coś jeść ale to nie najlepszy sposób bo potem kiepsko się czuje (nie dobrze mi) . Jestem jeszcze młoda i wydaje mi się, że powinnam jeść bo jeszcze rosnę. Rozmawiałam z mamą ale ona nie przywiązuje do takich rzeczy wagi. Trochę się martwię bo schudłam już ok. 1,5kg. Nigdy mnie to nie spotkało i kompletnie nie wiem co zrobić. Proszę o jakąś rade.
Staraj się nadawać wątkom tytuły, które będą coś mówiły o ich treści.