on chce mnie zostawić po raz kolejny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » on chce mnie zostawić po raz kolejny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: on chce mnie zostawić po raz kolejny

witam wszystkich!

piszę bo jestem w dołku, nie mam z kim porozmawiać... i postaram się krótko opowiedzieć moją historię... jestem z nim już 3 lata i prawie 5 miesięcy... na początku jak zawsze było ok... na początku nie byłam w porządku wobec niego- okłamywałam go że byłam doświadczoną dziewczyną i opowiadałm niestworzone historie o mnie i nnych chłopakach (była przyjaciółka powiedziała że mężczyźni lubią doświadczone), ale po 9 miesiącach bycia ze sobą powiedziałam że on jest tym pierwszym jedynym, że go okłamywałam... było cięzko ale mi wybaczył choć już na początku (przez kłamstwa) zaczął dziwnie traktować... nie pozwolił nigdzie wychodzić, ładnie się ubierać, malować... musiałam siedzieć w domu w książkach i chodzić spać o 20.00 i robiłam tak przez 1,5 roku bo myślałam że mi się należało za to ze go tak okłamywałam... on mówił ze boi się ze zostawię go dla innych i dlatego tak się zachowywał i mnie tak traktował... po tym czasie siedzenia w domu przytyłam 10 kg! masakra! gdy byliśmy ze sobą już 2 lata zaczęły się cholernie poważne kłótnie... wcześniej zdarzało się że ze mną zrywał ale za kilka godzin wracał... niestety nie raz zdarzyło się że w nerwach mną szarpał czy wyzwał od k***, s** itd. i jeszcze gorzej... za każdym razem mu wybaczałam... byłam nerwusem, egoistką, ale nie byłam zazdrośnicą lecz przez to że ciągle musiałm siedzieć w domu "jak w klatce pod kluczem" stałam się bardzo zazdrosna:( dzis sytuacja wygląda tak ze jesteśmy po kilku poważnych zerwaniach... ale z jakich powodów? ha bo nie zadzwoniłam za godzinę tylko za dwie i to znaczyło że go olałam... on denerwuje się o smsy, słowa, telefony... kiedyś nie pozwalał mi założyć konta na nk czy fb ale po wielu prośbach założyłam sobie... on nie toleruje mojej przyjaciółki i uważa że ze mnie matka teresa z kalkuty bo innym bym pomagała a o nim zapominam! nie prawda! całe moje życie i cały czas poświęciłam jemu... nie mam kolegów, zamknęłam się w sobie... on się zmienił i już od roku mam "wolność" mogę się ładnie ubrać czy coś w tym stylu ale on się wścieka o to np. że za rzadko rozmawiamy czy za często... od miesiąca walczyłam z moją zazdrościa i bardzo się zminiłam... ale on od pół roku co jakiś czas potrafił sprytnie znaleźć powód do zerwania i wychodziło na to że to moja wina... nadal mnie wyzywa i szarpie... nie poświęca mi już tyle czasu jak kiedyś ale sam wymaga ode mnie tego żebym była na każde zawołanie... wkurza się o byle co... i gdy od tygodnia było super on powiedział że nie chce ze mną być i zaczął wymyślać ze go olewam i nie mam dla niego czasu a ja każdą sekundę staram się powświęcić jemu... jestem w nim cholernie zakochana... ubłagałm go żeby mnie nie zostawiał to wymyślił że ja jestem zazdrosna o jego koleżankę która razem z nim jutro zostnie chrzestnymi ale powiedziałam że nie jestem zazdrosna to zaczął mówić że ma "fajne dupy" w pracy z którymi moze pogadać i pośmiać się a ze mną nie...i ja nie jestem fajna... chce mnie zostawić i szuka powodu do tego...Cały czas siedzę i płaczę, całe życie mi się zawaliło... Bo życie opierało się tylko na nim. Wszystko co robiłam, robiłam dla niego! WSZYSTKO! Teraz nawet nie wiem gdzie ręce włożyć i od czego zacząć budować swój własny świat. Bez niego nic mi się nie udaje... Ale czy on mnie w ogóle kochał? tez nie był święty i nie jeden numer wykręcił ale mu wybaczałam bo go kochałam i nadal kocham... pomóżcie! co mam robić? dać sobie spokój czy starać się? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

dodam jeszcze że za każdym razem jak zrywał to niby przeze mnie ale sam rozpętywał wojny aby zerwać... a zrywaliśmy już ok 30 może i 40 razy... a teraz on mówi że widzi że się męczymy i on nie chce się kłócić, kiedy to on rozpętuje kłótnie, a nie ja! powiedział że nie obchodzą go moje starania... i nam się napewno nie ułoży... ale ja tyle nadziei z nim wiązałam... on zaplanował naszą wspólną przyszłość i po trzech miesiącach się oświadczył a teraz mówi że te oświadczyny to nie były prawdziwe...

3

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

ach i dodał jeszcze że jeżeli się do czegoś przyczepię, powiem coś głupiego, zażartuje to zerwie i nie będzie powrotu i na złość mi pozna się bliżej z tą dziewczyną co ma być razem z nim chrzestną... on ma 22 lata ja 18 i naprawdę go kocham... mam wrażenie że on czeka na moje potknięcie...

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Odpowiem krótko: odejdź to nie ma sensu.

Kluczem do sukcesu jest skoncentrowanie umysłu na tym, czego pragniemy, nie na tym, czego się boimy.

5

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

zacznij wreszcie kochac siebie, wtedy bedziesz szczesliwa....
zacznij szanowac siebie , a wtedy zaczna szanowac ciebie.....
wspolczuje Ci, ale tez sie nie dziwie Twojemu chopakowi, wez sie w garsc i albo odejdz i zacznij wreszcie zyc dla siebie, albo zbuduj sobie silna pozycje w zwiazku.
powodzenia

6 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2011-04-23 19:00:22)

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Asia, zerwij ty. Ja miałam w liceum takiego chłopaka. Raz był kochany a za 5 minut dogadywał mi. Gdy się obrażałam, mówił, że żartuje. Swojemu przyjacielowi porwał pokrowce w aucie i powiedział, że to ja. Ja nie wiedziałam kto to zrobił. Ich było więcej i on i jego przyjaciel kazali mi te pokrowce zszywać. Dla świętego spokoju zaczęłam zszywać, to wtedy podszedł i mi wyrwal, twierdząc, że jestem głupia, bo on to zrobił.
Taka szarpanina właściwie nie wiadomo o co.
Wydaje mi się, że Twój chłopak (podobnie jak tamten co opisałam) nie kocha Cię, nie wie jak się Ciebie pozbyć, boi się odpowiedzialności za to, że on zerwie i to będzie jakby "jego wina", więc szykuje pułapkę na Ciebie, by mieć za co się uczepić i jeszcze upodlić.
On jest kompletnie niedojrzały i choćbyś nie wiadomo jak bardzo kochała i tak nie będzie z Toba (zresztą próbuje Ci to przekazać).

Zostaw go, bądź bardziej dojrzała, niż on. Zobaczysz, szybko Ci ulży.

Poza tym zobacz, jak już się męczysz. A lepiej nie będzie. I to jest niestety prawda. Możesz być szczęśliwa. On Ci szczęścia nie daje. Na nim świat się nie kończy. Takiego kwiatu to pół światu. A byle kogo możesz mieć zawsze.

Zerwij. Dla siebie i poniekąd na jego życzenie.

smile

7

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

dziękuje wam za dobre rady tylko nie mam na tyle odwagi żeby go zostawic i nie wiem jak to zrobic... boje sie że nikogo juz tak nie pokocham, że zostanę sama... były momenty szczęścia ale trwały krótko... był słodki i kochany ale juz taki nie jest... mówił że kocha a podczas kłótni mówił że nie nawidzi... mam przez to mętlik w głowie i chyba przez niego faktycznie straciłam szacunek do samej siebie...

8

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Asia, pomyśl, czy masz na wakacje gdzieś wyjechać, do kuzynki...gdziekolwiek. Tam zapomnisz. Nie czekaj, az on zrobi to pierwszy.

smile

9

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
asia3122007 napisał/a:

boje sie że nikogo juz tak nie pokocham

A ja wręcz przeciwnie - mam nadzieję, że już nigdy nikogo tak nie pokochasz. Bo to kochana jest CHORA miłość.
Poczytaj posty na forum, wejdź na www.kobieceserca.pl i RATUJ SIEBIE.

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

10

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Ten chłopak szuka dziury w całym, jak napisała koleżanka wyżej, próbuje zgonić wszystko na Ciebie żeby sam nie mieć wyrzutów. Pewnie on czuje się "czysty" a próbuje całą winę zwalić na Ciebie. Bądź silna, postaw się, przecież chyba nie chcesz być całe życie na jego zawołanie i robić tylko co on uważa.

11

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Mialem to szczescie, ze bylem pierwszym mezczyzna mojej zony. Jestesmy po slubie prawie 9 lat. Mamy wspaniala coreczke. Jest odemnie mlodsza o 12 !!!!!!! lat. Ten TWOJ facio to palant. Nie jest Ciebie wart. Olej go cieplym moczem. Powodzenia i WESOLYCH SWIAT

"...więc proszę Boga: nigdy więcej,
niech nie pozwoli na to,
by ktoś trafił w moje serce..."

12

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

bardzo wam dziękuję za rady i pomogliście mi choc nie jest to wszystko dla mnie łatwe... moze i jest to chora miłość ale z jego strony, bo z mojej jest to miłość bezgraniczna... jedyne czego zawsze oczekiwałam od niego to wsparcia w problemach takiego jakie otrzymywał ode mnie no ale nie zawsze je dostawałam... cóż macie racje na nim świat się nie skończy choć szkoda mi tego całego czasu i wszystkiego... jego rodzice nazywali mnie swoją synową i nie raz ze śmiechem dopytywali się kiedy on mi się oświadczy... tylko oni nie wiedzą jak jest między nami i jaki on jest... brakuje mi jego dawnego... bo dawniej był po prostu "chodzącym ideałem" a teraz pochłonięty pracą zauważa tylko siebie i nie liczy się ze mną... jest czepialski o każdy drobiazg... kurcze czemu to wszystko jest takie trudne? naprawdę go kocham i wybaczyłabym mu wszstko tylko on chyba już się mną znudził... mam mętlik w głowie hmm sad

13

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Miałam to samo, ja też oczekiwałam od swojego chłopaka wsparcia, niestety nigdy go nie dostałam, gdy miałam jakiś problem, gdy prosiłam żeby mi coś doradził, zawsze odpowiadał mi w sposób typu: zrobisz jak uważasz, albo pytał co ja bym wolała. Ale ja chciałam właśnie znać jego zdanie itp. Nigdy nic mi nie doradził. Widywaliśmy się z naszymi rodzinami bardzo często i co z tego?Nic go ie powstrzymało przed tym żeby poznać kogoś innego. Teraz z czasem widzę, że byliśmy jak ogień i woda, on był odwrotnością mnie. Wydaje mi się, że u Was tez tak właśnie jest, chyba nie pasujecie do siebie pod względem charakterów, temperamentu.

14

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
Loona84 napisał/a:

Teraz z czasem widzę, że byliśmy jak ogień i woda, on był odwrotnością mnie. Wydaje mi się, że u Was tez tak właśnie jest, chyba nie pasujecie do siebie pod względem charakterów, temperamentu.

tak właśnie tak jest... tylko wczesniej tego nie widziałam... łudziłam się że to się zmieni... że się dopasujemy bo byliśmy dopasowani ale na początku... niestety poszperałam w internecie i wydaje mi się ze chyba jestem uzależniona od miłości... że mam syndrom "kochania za bardzo"... kocham go bezgranicznie a on mnie rani... i to jest złe... tylko nie potrafię się z nim rozstać... muszę do tego dojrzeć, ale nie wiem jak... to wszystko boli... sad sad sad

15

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
niekochana72 napisał/a:
asia3122007 napisał/a:

boje sie że nikogo juz tak nie pokocham

A ja wręcz przeciwnie - mam nadzieję, że już nigdy nikogo tak nie pokochasz. Bo to kochana jest CHORA miłość.
Poczytaj posty na forum, wejdź na www.kobieceserca.pl i RATUJ SIEBIE.

zrobiłam psychotesty... wszystko się zgadza... dziękuję za uświadomienie mi tego problemu- uzależnienia od miłości... sad

16

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
asia3122007 napisał/a:
Loona84 napisał/a:

Teraz z czasem widzę, że byliśmy jak ogień i woda, on był odwrotnością mnie. Wydaje mi się, że u Was tez tak właśnie jest, chyba nie pasujecie do siebie pod względem charakterów, temperamentu.

tak właśnie tak jest... tylko wczesniej tego nie widziałam... łudziłam się że to się zmieni... że się dopasujemy bo byliśmy dopasowani ale na początku... niestety poszperałam w internecie i wydaje mi się ze chyba jestem uzależniona od miłości... że mam syndrom "kochania za bardzo"... kocham go bezgranicznie a on mnie rani... i to jest złe... tylko nie potrafię się z nim rozstać... muszę do tego dojrzeć, ale nie wiem jak... to wszystko boli... sad sad sad

Wiem, rozumiem Cię, ja też uzależniłam się od niego. Sama się sobie dziwie czego ja mogłam oczekiwać, czemu w tym tkwiłam skoro byliśmy tak różni. Jam mogłam być tak naiwna i wierzyć w to, że to przetrwa? Bałam się odejść, byłam uzależniona od niego no i chyba w ogóle od miłości, od tego uczucia. To chyba właśnie toksyczny związek, męczył mnie, płakałam wiele razy przez niego, ale nie umiałam odejść. Byłam głupia bo zawsze ja wyciągałam pierwsza rękę na zgodę, nawet gdy to on zawinił, nie umiałam żyć w kłótni, a on potrafił milczeć, tym milczeniem mnie wykańczał.
Wiem, że boli i boleć będzie, najbardziej właśnie, gdy widzi się tą nagłą obojętność, tą zmianę (u mnie pojawiło się to nagle).
Ja nie wiem w co wierzyłam. Że się zmieni? Chyba kiedyś to wszystko inaczej widziałam, wierzyłam, że da się wszystko przetrwać, zrobić, ale uwierz, nie zmienisz nikogo. Po prostu nie pasowaliśmy do siebie, wydaje mi się, że przy mnie był inny, tzn udawał kogoś innego, a tak naprawdę jest kimś kogo nigdy nie poznałam. Co za typ? Dostosowuje się do dziewczyny, nie pokaże prawdziwego swojego oblicza a w końcu i tak nie wytrzyma tego udawania i odejdzie. Tak jest chyba i u Ciebie. Ile będziesz udawać kogoś kim nie jesteś? Nie wytrzymasz tak długo bo nie jesteś sobą przy nim. Skoro on Ciebie nie akceptuje taką jaka jesteś naprawdę to uwierz mi, to nie ma sensu. Chcesz ciągle się płaszczyć przed nim i bać się czy aby nie zrobiłaś coś nie tak po jego myśli? Powinnaś czuć się przy nim swobodnie.

17 Ostatnio edytowany przez asia3122007 (2011-04-23 22:53:32)

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
Loona84 napisał/a:

Wiem, rozumiem Cię, ja też uzależniłam się od niego. Sama się sobie dziwie czego ja mogłam oczekiwać, czemu w tym tkwiłam skoro byliśmy tak różni. Jam mogłam być tak naiwna i wierzyć w to, że to przetrwa? Bałam się odejść, byłam uzależniona od niego no i chyba w ogóle od miłości, od tego uczucia. To chyba właśnie toksyczny związek, męczył mnie, płakałam wiele razy przez niego, ale nie umiałam odejść. Byłam głupia bo zawsze ja wyciągałam pierwsza rękę na zgodę, nawet gdy to on zawinił, nie umiałam żyć w kłótni, a on potrafił milczeć, tym milczeniem mnie wykańczał.
Wiem, że boli i boleć będzie, najbardziej właśnie, gdy widzi się tą nagłą obojętność, tą zmianę (u mnie pojawiło się to nagle).
Ja nie wiem w co wierzyłam. Że się zmieni? Chyba kiedyś to wszystko inaczej widziałam, wierzyłam, że da się wszystko przetrwać, zrobić, ale uwierz, nie zmienisz nikogo. Po prostu nie pasowaliśmy do siebie, wydaje mi się, że przy mnie był inny, tzn udawał kogoś innego, a tak naprawdę jest kimś kogo nigdy nie poznałam. Co za typ? Dostosowuje się do dziewczyny, nie pokaże prawdziwego swojego oblicza a w końcu i tak nie wytrzyma tego udawania i odejdzie. Tak jest chyba i u Ciebie. Ile będziesz udawać kogoś kim nie jesteś? Nie wytrzymasz tak długo bo nie jesteś sobą przy nim. Skoro on Ciebie nie akceptuje taką jaka jesteś naprawdę to uwierz mi, to nie ma sensu. Chcesz ciągle się płaszczyć przed nim i bać się czy aby nie zrobiłaś coś nie tak po jego myśli? Powinnaś czuć się przy nim swobodnie.

gdy to czytam czuję jakbym to sama napisała ale za kilka lat... wszystko się zgadza... to naprawdę jest trudne, ale muszę jednak cos z tym zrobić bo tak dalej być nie może... zaczynam dostrzegać mimo miłości jego wady... które pokochałam a są wstrętne... on mnie chyba faktycznie nie akceptuje... czasem bywam dziecinna jak przedszkolak i to go drażni... nie raz przez to usłyszałam że zachowuje się jak gówniara ale i on mimo swoich 22 lat czasem nie wydaje mi się być tak dojrzały jak o sobie sam mówi... może o tym świadczyć czepianie się o drobiazgi, głupie docinki, brak wsparcia i fifa09, fifa10, fifa11 które chyba znam na pamięć i akceptowałam jak sobie w nie grał gdy nie raz do niego przyjeżdżałam... co mnie jedyne dziwi... na odległość (mieszkamy od siebie 30 km) nie potrafimy się dogadać, on jest wredny, ma mnie "gdzieś" ale gdy jesteśmy u siebie na kilka dni (np. ja u niego na 3-4 dni) to dogadujemy się super i jest ok... ale tylko wtedy... poza tym już nie... wracam do domu i odnowa się zaczyna czepianie... mam czasem tego dość ale ta chora miłość do niego nie pozwala mi go zostawić... muszę się jakoś odkochać bo boli mnie to jak on mnie poniża i w ogóle... tylko nie wiem jak... sad

18

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

długo z nim rozmawiałam... wczoraj zerwaliśmy tylko że po kilku godzinach on powiedział że nie umie tak... płakał 2 godziny... kocham go... spełniłabym każde jego życzenie... daliśmy sobie ostatnią szanse ale on powiedział że nie czuje juz tej chemii:( szkoda bo ja czułam, czuję i będę czuła... to trudne:( pomóżcie mi proszę... on chce ze mną być ale chce iść się gdzieś zabawić tylko nie ze mną a z koleżankami:( powiedział żebym ja zrobiła to samo... tylko ja teraz mam inne problemy na głowie... moja mama ciężko zachorowała... potrzebuję wsparcia... a nie wiem czy mogę na niego liczyć bo ograniczyliśmy nasze kontakty całkowicie... nie wiem czy szybko go zobacze... jednak związki na odległość są trudne i to bardzo:( to boli jak jasna cholera że on nie chce tez czasem ze mną się gdzieś wyrwać, zabawić... może to by nas odstresowało... boję się że jemu po prostu przejdzie... że minie mu zakochanie całkowicie... chciałabym coś zrobić żeby on zobaczył że związek nie musi być monotoniczny i taki nudny ale co mam zrobić? chcę żeby nam się ułożyło bo wiązałam z nim swoje nadzieje na przyszłość... naprwdę boję się że on się znudzi lub już znudził... ciężko mi:( pomóżcie... nie wiem co mam robić...

19

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

dodam jeszcze że zmienie dla niego swój wygląd... nowa fryzura, strój, i schudnę... bo powiedział że "ciagle ta sama ty i to mnie też odrzuca. zrób coś z włosami, z ubraniem..." przykre to było... kasiasta to ja nie jestem i on czasem nie może tego pojąć... mam się dla niego zmieniać czy nie? bo chcę też dla samej siebie...

20

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
asia3122007 napisał/a:

on chce ze mną być ale chce iść się gdzieś zabawić tylko nie ze mną a z koleżankami

wytłumaczę ci co to znaczy : ide sie pobwaić z koleżankami ale w razie czego jakby mi nie dały to wciąż jestem z toba i bardzo cię kocham.

asiu nie bądź glupie i nie nie wierz w tą bajerę.
albo czlowiek mieszka w iglo na grenlandii
albo w domku z liści przy plaży

[...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...]

21

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

własnie tego się boję... od dłuższego czasu się nie układało ale nie mówił nic otwarcie że się nudzi i nagle bach... chemia się skończyła, lecz nie potrafi się rozstac, kontakty ogranicza i sam nie wie czego chce... pytałam czemu nie chce nigdzie ze mną się wyrwać... odpowiedź: wiesz z partnerem to nie to samo... zabolało... sad mówi że kocha ale nie czuje chemii! nie kumam tego! sad

22

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

proszę pomóżcie, bo nie wiem czy się starać czy nie sad jest mi ciężko z tym wszystkim sad

23

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

nigdy nie rozumialem i pewnie nigdy nie zroumiem kobiety.

koleś gra na kilku frontach twoja pozycja w jego grze to po prostu boczna furtka ewakuacyjna. nie ważne jak bardzo będziesz sie starać twoja pozycja raczej sie nie zmieni, taki typ charakteru jednak niektórzy z tego wyrastają.

sama zadecyduj czy chcesz byc jedna z wielu. mowi że kocha? a cyganki przepowiadają przyszlość. nie znasz pojęcia kłamstwo?

[...] chociażbym chodził ciemną doliną zła się nie ulęknę [...]

24

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Nie zastanawiaj sie ,niech zostawi, bo to jest szansa dla Ciebie. On Ciebie ogranicza, przytlacza Cie i wpedza w lata.
A Ty czekasz kiedy da znac ze mozecie byc razem.
Przykro mi, ale to nie jest milosc.
Ma w jednym racje idz do fryzjera, schudnij zrob cos, ale TYLKO DLA SIEBIE, zebys to Ty czula sie dobrze, bron Boze nie dla niego.
Mysl o sobie o swoim samopoczuciu a nie o jego zadowoleniu.
A teraz usiadz, przeczytaj swoje posty i zastanow sie, czy on jest Twoja miloscia czy jakims tyranem, a ty jego wlasnoscia.
Moze czytajac je ponownie zobaczysz jego zle intencje.

Zrob liste co on robi dla Ciebie, a co Ty dla niego. Co przewaza, czy tylko to ze go kochasz?
Ile on rzeczy robi dla Ciebie?
Czy to jest dobre? Czy to jest milosc?

Odetnij sie od niego, bo za 10 lat bedziesz miala 3 dzieci, 20 kilo nadwagi. Wtedy bedziesz plakac i bedzie ciezko cos zmienic.

Oby tak nie wygladala ta lista:

"Wyzywa Jestes k.... jestes s........ - ale ja go kocham
nie pozwolił nigdzie wychodzić, ładnie się ubierać, malować - ale ja go kocham
nie toleruje mojej przyjaciółki - ale ja go kocham
nadal mnie wyzywa i szarpie - ale ja go kocham
ciagle ta sama ty i to mnie też odrzuca - ale ja go kocham
chce iść się gdzieś zabawić tylko nie ze mną a z koleżankami - ale ja go kocham".......

Przemysl to.

25 Ostatnio edytowany przez asia3122007 (2011-04-26 14:03:45)

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
ella1973 napisał/a:

Nie zastanawiaj sie ,niech zostawi, bo to jest szansa dla Ciebie. On Ciebie ogranicza, przytlacza Cie i wpedza w lata.
A Ty czekasz kiedy da znac ze mozecie byc razem.
Przykro mi, ale to nie jest milosc.

Oby tak nie wygladala ta lista:

"Wyzywa Jestes k.... jestes s........ - ale ja go kocham
nie pozwolił nigdzie wychodzić, ładnie się ubierać, malować - ale ja go kocham
nie toleruje mojej przyjaciółki - ale ja go kocham
nadal mnie wyzywa i szarpie - ale ja go kocham
ciagle ta sama ty i to mnie też odrzuca - ale ja go kocham
chce iść się gdzieś zabawić tylko nie ze mną a z koleżankami - ale ja go kocham".......

Przemysl to.

W ogóle sie nad tym nie zastanawiałam... nie myślałam o sobie tylko o tym żeby on był szczęsliwy... myślałam że jest ale mnie zaskoczył... "nie ma już tej chemi" te słowa od wczoraj dudnią mi w głowie (to wczoraj tyle wyszło na jaw...) bo naprawdę myślałam że to ten jedyny... 3 lata i 5 miesięcy dla innych to mało, dla drugich dużo... ja jestem z tych drugich... nie wiem czego mi szkoda, czy on kochał, czy się bawił... choć na początku powiedział że się wybawił i szuka dziewczyny na stałe aby się ustatkowac i w przyszłości zbudować z nią dom... powiedział że to ja nią będę... ale powiedział to 3 lata temu... jak to możliwe że tak się zmienił? że jego zdanie dziś jest odwrotne?! ze chce zabawy i rozrywki? znudziła mu się ta powaga? ja jestem młoda ale z miłości nigdy nie zartowałam i to jest dla mnie szok... czemu nie zauważyłam że z jego strony coś zaczęło się wypalać??? jak mogłam być ślepa? przecież już samo to że czepiał się o drobnostki i prowokował kłótnie po czym mówił że to moja wina powinno dac mi do myślenia... a jednak nie umiem tak z dnia na dzień go wykreślić... ten ból chyba zawsze będzie... to przykre... szkoda że nie można tego zrobić na pstryknięcie palcem... ale wszystko wtedy byłoby tak łatwe... za łatwe sad

WIĘC NIE CZEKAĆ? POMYŚLEĆ O SOBIE? PRZEZ NIEGO MAM ZALEGŁOŚCI W NAUCE BO CIĄGLE RYCZAŁAM (BO SIĘ KŁÓCILIŚMY NON STOP) I WIERZYĆ SIĘ NIE CHCE ŻE KIEDYŚ MIAŁAM TAKIE ŚWIETNE STOPNIE... STRACIŁAM WIELU ZNAJOMYCH... NIE ZAZNAŁAM JESZCZE ANI RAZU SMAKU IMPREZY BO ON NIE MIAŁ CZASU A SAMA NIE MOGŁAM... TERAZ MÓWI IDŹ ALE SAMA I JA TEŻ PÓJDĘ SAM... BĄDŹMY RAZEM, SPRÓBUJMY, ALE POMYŚLMY O SOBIE... PRZECIEŻ JEDNO Z DRUGIM SIĘ "KUPY NIE TRZYMA"... ACH JESTEM NA SIEBIE ZŁA ŻE DAŁAM SIĘ TAK OMOTAC... NAIWNA I ZAKOCHANA... OBIETNICE... TEN PIERWSZY I JEDYNY, A JEDNAK NIE... CZY TO JA CZY ON ZAWINIŁ? CZY TO JA CZY ON JEST EGOISTĄ? CZY TO JA CZY ON NIE POTRAFIMY SIĘ DOGADAĆ? A MOŻE OBOJE?

26

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Bardzo mi przykro, ale to my robimy z facetow egoistow. Ciagle myslimy, zeby to oni byli zadowoleni.
My sie nie liczymy, przeciez ich kochamy. A oni tylko tak mowia, bo czyny o tym nie swiadcza.
Mysl o sobie to nie jest egoistyczne, bo zeby kochac kogos madra, dojrzala, prawdziwa miloscia, trzeba kochac siebie i znac swoja wartosc.
Ja mimo 37 lat tez sie ucze, uwalniam sie z toksycznego zwiazku, ktory nie jest dobry dla mnie.
Zycze Tobie, zeby zrozumiala, ze to nie jest ten jedyny nawet jak teraz tak myslisz , bo on Ci to wbil do glowy. To jest chory zwiazek.
I uwiez mi nie kochasz, jestes zaslepiona, omotana.

27

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny
ella1973 napisał/a:

Bardzo mi przykro, ale to my robimy z facetow egoistow. Ciagle myslimy, zeby to oni byli zadowoleni.
My sie nie liczymy, przeciez ich kochamy. A oni tylko tak mowia, bo czyny o tym nie swiadcza.
Mysl o sobie to nie jest egoistyczne, bo zeby kochac kogos madra, dojrzala, prawdziwa miloscia, trzeba kochac siebie i znac swoja wartosc.
Ja mimo 37 lat tez sie ucze, uwalniam sie z toksycznego zwiazku, ktory nie jest dobry dla mnie.
Zycze Tobie, zeby zrozumiala, ze to nie jest ten jedyny nawet jak teraz tak myslisz , bo on Ci to wbil do glowy. To jest chory zwiazek.
I uwiez mi nie kochasz, jestes zaslepiona, omotana.

DZIĘKUJĘ... te słowa są proste i zimne ale jakie prawdziwe... DZIĘKUJĘ... POWODZENIA I MUSZE WSZYSTKO PRZEMYSLEC...

28

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

Asiu, nigdy, przemigdy nie zmieniaj się dla faceta! Jesli już, tylko i wyłącznie dla siebie.

Przeczytałam Twój wątek, uważam, że powinnaś zmykać od tego faceta jak najszybciej. Nie słuchać słów manipulacji, nie dać się nabrać na czułe słowa, gdy zatęskni zachce mu sie  wrócić na chwilę. Zadbaj o siebie. Zrób listę rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność i realizuj! dla SIEBIE!! Jak pokochasz siebie, masz szansę na znalezienie wartościowego faceta. Najpierw TY!!

Pozodzenia smile

"Yesterday is History, Tomorrow a Mystery, Today is a Gift, That's why it's called the Present"

29

Odp: on chce mnie zostawić po raz kolejny

asia3122007,
Ty go nie kochasz!! Ty boisz się być sama!!
Zastanów się po co Ci facet który zrywa z Tobą bez powodu i to jak sama napisałaś już może 30- 40 razy, kurcze kłótnia o jakiś drobiazg i od razu koniec. Cos tu jest nie tak.  Nie możesz dać się tak łatwo manipulować jego gierkami, zrywa, wraca, zrywa, wraca - ile jeszcze razy chcesz prze niego płakać. Zastanów się czego chcesz od życia. Ja będę trzymała kciuki by wszystko u Ciebie się ułożyło i abyś miała siły odejść od tego chłopaka raz na zawsze. Powodzenia.

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » on chce mnie zostawić po raz kolejny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018