Mika09 napisał/a:A ja się czuję naturalnie, kiedy mam lekki podkład na sobie
ogólnie cerę mam ładną tylko czesto wyskakują mi czerwone plamy na twarzy i musze to jakoś zatuszać i ten czerwony duzy nos:/ tutaj to już wyboru nie mam
choć i tak tak mało nakładam fluidu, ze po paru godzinach już kompletnie go nie mam, zreszta nawet nie widac, zebym się malowała. Rzesy musze mieć pomalowane, bo mam ładne długie i chce je dodatkowo podkreślić:) i jakiś błyszczyk/pomadka, ale to podstawa dla samego nawilzenia ust, bo czesto mam suche i oblizuje warge przez co potem wyskakuja mi opryszczki. Paznokcie tez musze miec pomalowane, chocby jakaś odzywka czy bezbarwnym lakierem. Zapuszczam je, nie obcinam, lubie dlugie paznokcie ale tylko swoje, zadhych tipsow nigdy bym nie zrobila! solarium? chodze czasami, zeby troche nabrac koloru, bo jestem strasznie blada i wygladam jak trup. Dlatego tez wiosna pochodze kilka razy na solarium ,by nabrac delikatnej opalenizny ( bron Boże nie jestem jakims plastikiem i nie chodze nałogowo do solarium!), a latem szybciej się opalam.
Pachnieć równiez musze, mam mnóstwo róznych perfum na rózne okazje, od wyboru do koloru, i wychodzac gdziekolwiek musze sie poperfumowac - i to jest dla mnie najwazniejsze
czyste włosy i ubrania to równiez podstawa, wiec o tym pisac chyba nie trzeba:)
Rozumiem. Mi się za to nawet nie podobają paznokcie długie naturalne blee, ale wiadomo kwestia gustu
Ja mam zawsze krótkie, tym bardziej, że jak miałabym długie to tym bardziej źle wyglądają, bo taki mają kształt nie za dobry. No i jak pisałam maluję bardzo rzadko je, czasem dla odmiany tylko.
Femmefatale taką masz urodę, na pewno to Ci lepiej pasuje opalenizna niż bez. Mi za to nie bardzo by pasowała nawet, taki mój urok
Ja jak jestem na słoneczku to nie dlatego, żeby się opalać, bo jak pisałam uwielbiam swoją karnację i pasuje mi nawet bez opalenizny być, tylko tak na poprawę humoruy. Słoneczko potrafi poprawić humorek
Generalnie nigdy nawet nie byłam mocno opalona przez bycie na słońcu, bo i tak mam skórę która mega wolno się opala i dobrze, bo tak mi się właśnie podoba 
Co do makijażu to prawie każdemu taka faza się przytrafia, ale zazwyczaj tak wiecznie nie trwa
Po prostu ekperymentowałaś.
Apropo malowania pazurów to wzorków też nie robię, jeśli już pomaluję a jak pisałam to jest rzadko to zazwyczaj albo czerwien albo róż, nie podobają mi się rzekomo modne kolory na pazury np pomarańczowy , żółty . Raz widziałam, że moja kumpela miała na żółto i mi się strasznie nie podobałó to, więc ja bym tak nie pomalowała.
no widzisz, a ja jak mam zero makijazu akurat czuję się najlepiej 
A na rześy prakrtycznie wcale nie zwracam uwagi, dla mnie to drobnostka . Czasem zatuszuję, ale to też tylko na okazję jak Sylwester.