Czy czasami zdarza Wam się myśleć o książce, którą czytacie?
Właśnie skończyłam książkę, która natchnęła mnie do dość poważnych przemyśleń, ale polecam każdemu - "Mały brat".
Wracając do clu, książka opowiada o chłopaku, który zaczyna walczyć z systemem. I kolej na przemyślenia - nie uważacie, że coraz więcej ludzie nie zgadza się odgórnie narzuconymi prawami, omija je, strajkuje? Przecież największe państwa strajkują, bo nie ma pracy i pieniędzy. Nie zastanawia Was to? Jak myślicie, możliwy jest globalny bunt przeciw rządom?
Podobne tematy
Książek czytam raczej mało, ale po obejrzanym filmie czesto nachodzą mnie refleksje ![]()
a co do buntu jest to bardzo możliwe, po butnach w Tunezji, Egipcie.. Tworzą się kolejne w innych państwach, nie zdziwiła bym się gdyby i Polska się zbuntowała
kiedyś myślałam o takim sprzeciwie, jakby to było żeby nie jeździć do pracy samochodem i wytrzymałam kilka dni (wtedy podnieśli cenę benzyny do 4 PLN za litr) a dzisiaj zdaję sobie sprawę z tego że nawet jeśli będzie ona kosztowała 6 PLN będę tankowała i jeździła bo samochód jest dla mnie bardzo niezbędny, i nie poradzę sobie z codziennymi obowiązkami bez niego ![]()