netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

17 odpowiedzi2 903 wyświetleniazałożony przez kotsylwestel, 10.03.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Moi Drodzy, chcę się z wami podzielić i ładnie zapytać co wg waszej opinii ta dziewczyna chce dać mi do zrozumienia i co pokazuje swoim zachowaniem.

Bo..

Widziałem się z dziewczyną, z którą byłem parę miesięcy temu (ona odeszła) i..

W drodze na miejsce widziałem jak szła piechotą więc podwiozłem ją na miejsce. Wysiedliśmy i zatrzymała się, podeszła i wtuliła się we mnie a ja tak tylko trochę ją objąłem szybko i poszliśmy do knajpki. Ona próbowała wybrać miejsce ale ja zaproponowałem inne, bliżej kominka i bez problemu podążyła za mną. Rozmawialiśmy, ona z łokciami na stole w moją stronę pochylona. Początkowo ona opowiadała a ja słuchałem patrząc kiedy tylko mogłem w jej oczy. Za jakiś czas ja zacząłem opowiadać co tam u mnie a wydarzyło się wiele. Słuchała mnie z zainteresowaniem wyraźnym, patrzyła w oczy, uśmiechała się. Czasami były momenty gdy zapadła cisza na kilka sekund i patrzyliśmy sobie w oczy i odczułem, że chemia aż kipiała gdy tak na siebie patrzyliśmy. Oczy się jej świeciły, uśmiechała się, włosami to bawiła się baaaardzo często i odsłaniała szyję. Czasami nawet pochylała głowę żeby jej dość długie włosy odsłoniły szyję. Łokcie ciągle na blacie, odsłonięte nadgarstki, gestykulacja. A jak przypominają mi się te chwile gdy nic nie mówiąc patrzyliśmy sobie w oczy to nawet teraz czuję pożądanie Zapytałem ją jeszcze jak mam rozumieć to, że ona tęskni za mną. (BO MI NAPISAŁA OSTATNIO) Powiedziała, że u niej nadal jest uczucie i to dlatego. Jej to nie przeszkadza i jej uczucie będzie nadal trwać. Widziałem, że zaczęło jej być trochę chłodno.. ubrała taki wyjątkowo dużo odsłaniający top, odsłaniał ręce, ramiona, szyję, widać było ramiączka od stanika. Przyznam, kusiło mnie aby się za nią wziąć i halucynuję, że nie miała by nic przeciwko Zaproponowałem żebyśmy wyszli a ona się ubrała, bo miała prócz ciepłej kurtki jeszcze ciepły sweter ale zdjęła go od razu przy wejściu na początku. Pospacerowaliśmy chwilę, ktoś do niej zadzwonił ale od razu powiedziała, że to jej siostra (JA NIE PYTAŁEM NAWET, sama od razu mnie poinformowała). A jeszcze wcześniej zapytałem aby powiedziała o czymś szalonym co ostatnio zrobiła - bo zdecydowanie za dużo mówiła o egzaminach i nauce. Wtedy coś tam powiedziała. Ale tak już szliśmy koło knajpy i nagle sobie przypomniała o czymś szalonym i powiedziała mi, że ostatnio kupiła sobie seksowną koszulę nocną i opisała ją Niby była to kobieca reakcja aby poprawić sobie humor po niezdanym egzaminie. To powiedziałem, że powinna częściej nie zdawać egzaminów Chciałem aby to spotkanie trwało góra 2h i odwiozłem ją do domu. Podziękowała słownie za spotkanie i pojechałem.

Potem jeszcze napisałem z nią dwa smsy z zapytaniem czym zaspokoiła tęsknotę. Napisała, że 120 min to za mało, że miło było jej mnie zobaczyć, że ma nadzieję, że niedługo się spotkamy. (dziwne bo przecież DOPIERO CO SIĘ WIDZIELIŚMY!)


Napiszcie, bo w razie czego, chcę wiedzieć na czym stoję.

2

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

wiesz kobety są nieprzewidywalne...po jednym spotkaniu trudno tu cokolwiek powiedzieć,spotkaj się kolejny raz a zobaczysz czy ta róża rozkwitnie....

3

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

ale dlaczego ona wtedy odeszła...najprawdopodobniej chce spróbować raz jeszcze...daj temu trochę czasu

4 Ostatnio edytowany przez kotsylwestel (2011-03-10 11:27:35)

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Odeszła bo jej nie doceniałem. Zwłaszcza że ostatni miesiąc związku bardzo się starała aby było lepiej a ja i tak wolałem szukać jej ewentualnych błędów. Nie czuła, że daje mi szczęście. Bała się, że zawsze już będę ją tak traktować.

A czas to jadałem.. początkowo jeszcze próbowałem z nią rozmawiać, starać się. Po prawie miesiącu stwierdziła, że nie chce odbudowywać związku. Od tego czasu dałem jej spokój. Po niecałym miesiącu, zrobiła się ciepła, tak pisała, z uczuciem i zaczęła pisać, że tęskni.

5

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

moze doszla do wniosku ze podjela decyzje o rozstaniu zbyt szybko. a swoja droga to straszne ,ze tak analizujesz jej kazdy ruch ciala.

6

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Doszedłem do wniosku, że najlepiej opisać spotkanie również ze szczegółami.

Co mogę jeszcze napisać.. jestem jej pierwszą miłością i wiele razy mi to mówiła. Związek nasz był jej pierwszym takim poważnym. Przeszłość pokazuje, że jej nie interesuje gra ale szczerość bo zawsze była szczera i taka prawdziwa. Oczywiście popełniała błędy ale być może dlatego, że mogła nie wiedzieć jak powinna postąpić.. nie lubi się nikogo radzić, uważa, że sama sobie poradzi.. a skoro to jej pierwsza miłość i związek to mogła paru rzeczy nie wiedzieć.

7 Ostatnio edytowany przez KGB (2011-03-10 11:55:59)

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Nie wykluczone, że przez ten okres zrozumiała, że chce być jednak z Tobą, ale nie wykluczone, że może poczuła się samotna i próbuje pocieszyć się wkradając się w Twoje ramiona. Jak słusznie napisano juz wyżej - potrzeba czasu..... jeszcze kilku spotkań i wreszcie szczerej rozmowy co oczekujecie od tych spotkań, czemu One mają słuzyć - najlepiej to ustalić - ale nie odrazu.

Ile byliście w związku? pare miesiecy tj. 2 czy 9?

8

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Prawie dwa lata. A parę miesięcy to minęło od rozstania do teraz. Początkowo próbowałem z nią rozmawiać, starać się ale napisała mi, że już nie chce. Dałem temu spokój. I po czasie tego spokoju ona znów zrobiła się ciepła i czuła i nawet napisała, że tęskni. Ja się w sumie z miesiąc nie odzywałem a jak się odezwałem potem to odpisała od razu, potraktowała z szacunkiem i znów napisała, że tęskni. No a potem zaproponowała spotkanie.

9

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

ja mysle ze wszystko jest na dobrej drodze, jesli Ci naprawde na niej zależy to powolutku idźcie dalej. Może ona zrozumiała, że to nie był powód do rozstania. Może dla niej było za wczesnie a teraz to oceniła dojrzalej. Ja myślę że właśnie tak jest. czasami na początku sie nie odzywamy, ale z czasem złość wygasa, zostają uczucia smile

10

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

kotsylwestel, po pierwsze na naszym forum nie pisze się posta pod postem-należy używać opcji "edytuj". Po drugie wszelkie posty typu "halo" i inne nie dotyczące tematu wątku uznawane są za off-topowanie i usuwane.
Poza tym pamiętaj że to jest forum, a nie automat z gotowymi odpowiedziami. To że nikt nie odpisał od razu nie oznacza że w ogóle nie dostaniesz odpowiedzi-troszkę cierpliwości smile
Moderatorka Fumiko

11

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?
Aniaa89 napisał/a:

ja mysle ze wszystko jest na dobrej drodze, jesli Ci naprawde na niej zależy to powolutku idźcie dalej. Może ona zrozumiała, że to nie był powód do rozstania. Może dla niej było za wczesnie a teraz to oceniła dojrzalej. Ja myślę że właśnie tak jest. czasami na początku sie nie odzywamy, ale z czasem złość wygasa, zostają uczucia smile

A już się taki samotny czułem. Dziękuję Aniu za wpis.

12

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

No i co.. napisałem wczoraj do niej wieczorem.. byłem w nastroju i przypomniał mi się pewien nasz wieczór romantyczny i napisałem jej o tym, że o nim myślę i czy pamięta. I cisza.. nadal cisza, nie odpisała.

Może nie powinienem tego pisać???

13

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Byłem u niej z możliwością nocowania. Miałem szkolenie i aby dwa razy nie dojeżdżać zapytałem czy mogę tam u nich przenocować na stancji.

Byliśmy na spacerze i chciałem ją wziąć za rękę ale nie chciała. I zaczęła się rozmowa w której powiedziała mi, że ona nie rozumie, że mogłem dojść do takich wniosków, że ona chce wrócić czy coś po tym, że ona pisała, że tęskni. Wg niej taka tęsknota to normalne gdy było się razem tyle czasu. Dowiedziałem się też, że spotyka się z kimś już bo stwierdziła, że to najlepsze lekarstwo nowy związek. Potem jeszcze dowiedziałem się, że ten z którym się spotyka, kupił jej laptopa! Oczywiście ona twierdzi, że go będzie spłacała ale nie wiem ile to zajmie jak ona spłaca 50zł na miesiąc. Ten chłopak chce kupić jej uczucie czy jak?? Ale do rzeczy.. potem wieczorem jeszcze przed spaniem przyszła do mnie gdy już leżałem i jeszcze trochę pogadaliśmy. Ona nawet dopuszcza myśl, że w tym wyborze kieruje się strachem się i chce się uleczyć nowym związkiem. Siedziała na fotelu i ciągle się wierciła i kręciła włosami. Patrzyliśmy sobie w oczy i ja nadal widzę to coś w jej oczach jak na mnie patrzy ale może mi się wydaje. Ale potem zacząłem mówić o moim psie (bo po 17 latach odszedł i byłem tym przygnębiony) i to opisywać to od razu przyszła do łóżka i mocno się wtuliła we mnie, płakała, przeżywała. Wtuliła się całą sobą i słowo daję, że niczym się to nie różniło od tego jak przytulała się do mnie gdy byliśmy razem. (ciekawe co by jej facet co się z nim spotyka powiedział..).. przytulała, cmokała i potem poszła. Ja jeszcze chciałem po prostu zapytać o coś istotnego i dowiedziałem się, że ona mnie już nie kocha. To raczej pomoże mi sobie z tym poradzić.

Nazajutrz jak wychodziłem to pożyczyłem jej szczęścia ale powiedziałem, żeby już za mną nie tęskniła i nie myślała o mnie. Że takie słowa mogą dać pewne znaki drugiej osobie i wprowadzić w błąd. Na pożegnanie podałem rękę. Odprowadziła mnie bardziej a potem przytuliła mocno.. może to nie ważne, ale nie sądzę aby to było przyjacielskie przytulenie bo praktycznie zawiesiła mi się na szyi i pytała czemu jej nie przytulam to powiedziałem, że akurat ja nie przytulam moich koleżanek. I jeszcze raz powiedziałem, aby już nie tęskniła za mną a ona, że czy wg mnie to, że mnie przytula oznacza, że tęskni? A ja, że nie, że chodzi o to, co pisała mi. Potem nadal wisiała na mnie i patrzyliśmy się sobie blisko w oczy zupełnie jak przed całowaniem ale przede wszystkim ja nie chciałem. No i poszedłem. Potem jeszcze napisała mi smsa z buźkami, że jej drzwi zawsze są dla mnie otwarte - standard. Wywaliłem jej wszystkie esy.

I nie da się ukryć, że czuję się teraz głupio.. jak desperat.. no ale z drugiej strony sytuacja została wyjaśniona.

I co wy na to?

14

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

boi sie zaangazować, ale cos jest na rzeczy. Ogólnie dobra strategia , ale nie na zbyt długo bo zdąży zapomnieć. Rób tak dalej krok do przodu, dwa do tyłu, tu chodzi tylko o emocje. ale bąź blisko jak Ci na niej zależy tak żębyś często ja widział, wiadomo czego oczy nie widza sercu nie żal. jesteś w stanie ja odzyskać pytanie tylko czy chcesz i czy potem też będziesz chciał czy to nie jest tylko duma, bo jesli tak to nie watro męczyc dziewczyny, bo ona cos czuje do Ciebie moim zdaniem

15 Ostatnio edytowany przez kotsylwestel (2011-03-27 00:58:36)

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?
Aniaa89 napisał/a:

boi sie zaangazować, ale cos jest na rzeczy. Ogólnie dobra strategia , ale nie na zbyt długo bo zdąży zapomnieć. Rób tak dalej krok do przodu, dwa do tyłu, tu chodzi tylko o emocje. ale bąź blisko jak Ci na niej zależy tak żębyś często ja widział, wiadomo czego oczy nie widza sercu nie żal. jesteś w stanie ja odzyskać pytanie tylko czy chcesz i czy potem też będziesz chciał czy to nie jest tylko duma, bo jesli tak to nie watro męczyc dziewczyny, bo ona cos czuje do Ciebie moim zdaniem

Eeeeeee....? Na jakiej podstawie w ogóle tak piszesz Aniu? I o jakiej strategii piszesz? Świadomie to nie stosuję żadnej strategii. Nie zauważyłaś? Ona się już z kimś spotyka i przyjmuje od niego komputer jako prezent i będzie z 2 lata spłacać.

16

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?
kotsylwestel napisał/a:

Byłem u niej z możliwością nocowania. Miałem szkolenie i aby dwa razy nie dojeżdżać zapytałem czy mogę tam u nich przenocować na stancji.

Byliśmy na spacerze i chciałem ją wziąć za rękę ale nie chciała. I zaczęła się rozmowa w której powiedziała mi, że ona nie rozumie, że mogłem dojść do takich wniosków, że ona chce wrócić czy coś po tym, że ona pisała, że tęskni. Wg niej taka tęsknota to normalne gdy było się razem tyle czasu. Dowiedziałem się też, że spotyka się z kimś już bo stwierdziła, że to najlepsze lekarstwo nowy związek. Potem jeszcze dowiedziałem się, że ten z którym się spotyka, kupił jej laptopa! Oczywiście ona twierdzi, że go będzie spłacała ale nie wiem ile to zajmie jak ona spłaca 50zł na miesiąc. Ten chłopak chce kupić jej uczucie czy jak?? Ale do rzeczy.. potem wieczorem jeszcze przed spaniem przyszła do mnie gdy już leżałem i jeszcze trochę pogadaliśmy. Ona nawet dopuszcza myśl, że w tym wyborze kieruje się strachem się i chce się uleczyć nowym związkiem. Siedziała na fotelu i ciągle się wierciła i kręciła włosami. Patrzyliśmy sobie w oczy i ja nadal widzę to coś w jej oczach jak na mnie patrzy ale może mi się wydaje. Ale potem zacząłem mówić o moim psie (bo po 17 latach odszedł i byłem tym przygnębiony) i to opisywać to od razu przyszła do łóżka i mocno się wtuliła we mnie, płakała, przeżywała. Wtuliła się całą sobą i słowo daję, że niczym się to nie różniło od tego jak przytulała się do mnie gdy byliśmy razem. (ciekawe co by jej facet co się z nim spotyka powiedział..).. przytulała, cmokała i potem poszła. Ja jeszcze chciałem po prostu zapytać o coś istotnego i dowiedziałem się, że ona mnie już nie kocha. To raczej pomoże mi sobie z tym poradzić.

Nazajutrz jak wychodziłem to pożyczyłem jej szczęścia ale powiedziałem, żeby już za mną nie tęskniła i nie myślała o mnie. Że takie słowa mogą dać pewne znaki drugiej osobie i wprowadzić w błąd. Na pożegnanie podałem rękę. Odprowadziła mnie bardziej a potem przytuliła mocno.. może to nie ważne, ale nie sądzę aby to było przyjacielskie przytulenie bo praktycznie zawiesiła mi się na szyi i pytała czemu jej nie przytulam to powiedziałem, że akurat ja nie przytulam moich koleżanek. I jeszcze raz powiedziałem, aby już nie tęskniła za mną a ona, że czy wg mnie to, że mnie przytula oznacza, że tęskni? A ja, że nie, że chodzi o to, co pisała mi. Potem nadal wisiała na mnie i patrzyliśmy się sobie blisko w oczy zupełnie jak przed całowaniem ale przede wszystkim ja nie chciałem. No i poszedłem. Potem jeszcze napisała mi smsa z buźkami, że jej drzwi zawsze są dla mnie otwarte - standard. Wywaliłem jej wszystkie esy.

I nie da się ukryć, że czuję się teraz głupio.. jak desperat.. no ale z drugiej strony sytuacja została wyjaśniona.

I co wy na to?

Będę bezwględnie szczera....
na tym z reguły kończą się domysły.. ktoś niby Nam wysyła syganły aż tu nagle zonk..... wiesz uważam, że słusznie postąpiłeś zamykając to .. tylko fajnie jeśli Ty to zamkniesz w sobie,  w innym wypadku będzie Ci trudno i będziesz się godził na takie gierki. Dla mnie to absurd ciekawe co by na to powiedział jej facio, że leży w łóżku wtulona do swojego eks...... nosz kuźwa paranoja!!!!!!! czy Ty uważasz, ze to normalne? mam nadzieję, że nie. Jest dziewuchą z jakimś rozchwianym ego czy coś w tym rodzaju, układa sobie życie  zkimś innym wobec tego niech panuje nad swoim instynktem kokieterii, bo to żenujące. Współczuję jej facetowi Tobie też, że zostałeś uwikłany w jej .... nawet nie wiem jak to nazwać.
moim zdaniem powinieneś o niej zapomnieć, to nie jest kobieta warta analiz, Twojego czasu, myśli, uczucia. Skąd takie mam wnioski? Nie szanuje Ciebie ani swojego faceta nie wspomnę już o tym, że wszystko wskazuje na to, że ona nie ma poukładne w głowie do końca. Nie pomyślała nad tym, ze takimi gestami,czynami robi tobie nadzieje. CHORE!!! zamykaj rozdział i do przodu!!!!!!!!
trzymam kciuki

17

Odp: Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Dobra, dziękuje za porady. Rozumiem, że o tej sytuacji mogę spokojnie przestać się z nią kontaktować. Po tych jej "znakach" pojawiły się skrupuły ale skoro wg niej to wcale nie "znaki" to już mnie nie ma:) Trzeba też przyznać, że są na świecie kobiety i ładne i czułe ale też zachowujące się w bardziej "normalny" sposób:)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chcę ją zrozumieć.. pomożesz?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026