bylam z nim poltora roku w tym czasie zaszlam z nim w ciaze po 3 miesiacach poronilam on po 2 tygodniach oswiadczyl mi ze sie zakochal swiat mi sie zawalil....dzwoni do mnie ze jestem jego przyjaciolka i nie chce zeby cos sie miedzy nami popsulo tylko ze ja go nadal kocham on to wie ale jedynie moge myslec tylko o przyjazni....czy ta przyjazn ma sens????
Podobne tematy
Ja bym zrezygnowała z tej przyjazni zwłaszcza dla własnego dobra bo Ty go mówisz nadal kochasz a taka przyjazń jest trudna. Ale też facet postąpił podle zostawiając Cię w okresie gdy go najbardziej potrzebowałaś i nadal pewnie potrzebujesz. Nie wiem co mam Ci poradzić domyślam się tylko co czujesz.Współczuję Ci z powodu śmierci dziecka dla matki zawsze to jest coś strasznego.Trzymaj się.
Z litości zaproponował Ci tą pseudo przyjaźń, przerabiałam to, jesli chcesz jako jego "przyjaciółka" wysłuchiwać opowieści o jego nowej kobiecie to brnij w to, skończysz z wielkim kacem moralnym a zazdrość Cię przewałkuje na wszelkie strony, dla swojego dobra odpuść.
Ja osobiście nie wierzę, w przyjaźń po rozstaniu. Zawsze któraś ze stron coś czuje do drugiej osoby.
U mnie ta pseudo przyjaźń trwała bardzo krótko. Widziałam, że odpisuje mi na odpiernicz, tak tylko żeby zbyć byle czym, potem już jak ja się nie odezwałam to on już w ogóle. Nie ma sensu, gdy jedna osoba coś czuje, będziesz tylko cierpieć i czekać.
jesli bedziesz z nim utrzymywac teraz kontakt, to bardzo sobie utrudnisz zapominanie o nim. zobaczysz, bedzie sie to za
toba ciagnelo jak smrod po gaciach. zerwij z nim wszytskie kontakty.
7 2011-02-07 18:38:09 Ostatnio edytowany przez Paulina21 (2011-02-07 18:40:53)
jakis czas temu moj powiedzmy''przyjaciel''stwierdzil ze choc ma dziewczyne moglby ja zdradzic ze mna kiedy mu powiedzialam ze mam go dosc dal spokoj na pare dni zmienilam numer jednak go w jakis sposob zdobyl.....powiedzialm ze kogos poznalam stwierdzil ze napewno nie jest mnie wart czy on nie jest taki pies ogrodnika nikomu nie da a sam nie wezmie?nie dam mu szansy napewno!ale co mam zrobic zeby zniknol z mojego zycia na zawsze???