netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Rozpraszacze

13 odpowiedzi3 413 wyświetleńzałożony przez Bożena, 31.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozpraszacze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Rozpraszacze

Pojawiło się na forum kilka tematów o braku mobilizacji do działania i słabej organizacji własnego czasu. A ja podejmę temat pracy/nauki głównie od strony tego co nas rozprasza. Typowa sytuacja: postanawiamy, że od rana będziemy się uczyć, więc następnego dnia włączamy komputer niestety z dostępem do internetu i co robimy najpierw? Sprawdzamy pocztę ( najczęściej od razu odpisujemy), wchodzimy na Naszą Klasę, Facebooka, Blipa itp. Znajomi coś napisali, poczytamy, skomentujemy. I tak mija pierwsza godzina poświęcona na naukę...
Załóżmy, że komputera nie uruchamiamy, bo posiadamy notatki lub książkę. Ale za to włączamy telewizor dla zabicia ciszy, ale to rozprasza uwagę, bo co jakiś czas zerkamy na ekran. Osobiście kiedy się uczę słucham radia, ale to akurat mi nie przeszkadza, a wręcz pomaga.

Analogicznie można odnieść te sytuacje do pracy. Wiem, że wiele osób będąc w pracy korzysta z internetu. Co jeszcze w pracy może rozpraszać uwagę? Ja się nie wypowiem, bo nie pracuję, ale liczę na wasze pomysły.

Na koniec uwagi z mojego doświadczenia. Kiedy uczysz się z książek lub notatek nie włączaj komputera jeśli naprawdę nie jest ci potrzebny, bo ani się nie spostrzeżesz, a zabierze sporo cennego czasu. Jeśli nie lubisz ciszy skorzystaj z radia, a nie telewizora. Obraz pochłania więcej uwagi niż dźwięk.
I jeszcze jedna sprawa dość istotna. Jeśli masz coś ważnego do zrobienia wstań rano i zrób to. Kiedy przekłada się zadanie na później to...najpierw jest obiad, po obiedzie trzeba odpocząć, a później kawa smile A tak o 17 to człowiek robi się zmęczony. Zbliża się pora kolacji. A wieczorem? Wiadomo jak jest, najczęściej już się nie chce. I dotyczy to także nauki smile

2

Odp: Rozpraszacze

JA tez mam taki problem nie potrafie sie zmobilizowac do działania i tez tak wszystko przekładam na ostatnia chwile . Moze bym poleciła metode małych kroczków codziennie po trochu to by zmobilizowało do działania .

3

Odp: Rozpraszacze
Bożena napisał/a:

Typowa sytuacja: postanawiamy, że od rana będziemy się uczyć,

Hehe skąd ja to znam? Ustawiam sobie budzik na 7, a i tak wstaję przed 9 gdy mam wolny dzień. Chociaż obiecuję sobie, że będę się uczyła wink

Bożena napisał/a:

włączamy komputer niestety z dostępem do internetu i co robimy najpierw?

Najpierw poczta, potem koniecznie netkobiety.pl (w tym czasie zazwyczaj jem śniadanie) smile Nie bawię się w nk i fb więc kolejny pochłaniacz czasu na szczęście odpada.

Bożena napisał/a:

Załóżmy, że komputera nie uruchamiamy, bo posiadamy notatki lub książkę. Ale za to włączamy telewizor dla zabicia ciszy,
kiedy się uczę słucham radia

Na szczęście nie mam tv na stancji. Celowo nie przywiozłam telewizora z domu, wiedziałam czym to grozi. smile Radia, ani jakiejkolwiek muzyki nie słucham podczas nauki. Musi być cicho, inaczej niczego się nie nauczę. Przynajmniej stwarzam pozory, że próbuję się uczyć tongue

Ogólnie to trzeba wytrwać w swoich postanowieniach. Wstać wcześnie, poświęcić tą godzinę czasu na przejrzenie poczty itp. Później bez ociągania zacząć się uczyć.
Na jutro mam taki plan (w sumie to na dzisiaj -> jest po północy), ciekawe co z tego wyjdzie smile

4

Odp: Rozpraszacze

Ja z trudem, ale jednak rano wstaję. Ustawiam budzik na wcześniejszą godzinę i kiedy dzwoni to przełączam na drzemkę. Wg mnie to dobry sposób, bo już nie śpię, ale mogę jeszcze chwilę poleżeć.

Internet to straszny pochłaniacz czasu. Niby tylko na chwilę wchodzimy do sieci a robią się z tego godziny wink

Dobrze jest rano wstać, ale tak myślę....co nas tak ciągnie do sprawdzania np. poczty od rana? Bardzo rzadko u mnie zdarza się, że pilnie muszę odpisać na maila. Więc w moim przypadku to kwestia przyzwyczajenia smile

5

Odp: Rozpraszacze

Mnie nie tyle rozprasza, co zniechęca ogrom nauki, który mam. Dziś i jutro mam wolne, więc obiecałam sobie, że się będę uczyć. Wyciągnęłam wszystkie notatki i się przeraziłam. Tego jest tak dużo, wydaje mi się, że nie jestem w stanie się tego nauczyć a to tylko materiały do jednego egzaminu - łącznie mam ich sześć, plus kolokwia, oczywiście...

Staram się uczyć cały dzień z przerwami. Zauważyłam, że tak jest wydajniej. Kiedyś uczyłam się powiedzmy 5 godzin bez przerw, po godzinie byłam już zmęczona i nie mogłam się skupić. Teraz uczę się do momentu kiedy zaczynam się rozkojarzać. Robię sobie przerwę, czasem 10 minut, czasem godzinę - mam wtedy czas, żeby np. wejść na forum wink Potem wracam do nauki.

Najbardziej rozprasza mnie mój mąż. Wiem, że się stara mi nie przeszkadzać, ale po kilku dniach zaczyna mnie zaczepiać, zwracać na siebie uwagę. Mówi, że tęskni za spędzaniem czasu ze mną i że na pewno już wszystko umiem wink Ostatnio zaczęłam go angażować w moją naukę - żeby nie czuł się osamotniony - zawsze wieczorem każę mu żeby mnie przepytał z tego co się uczyłam.

6

Odp: Rozpraszacze

Bożena..
po przeczytaniu Twego posta poszłam zrobic kawę big_smile
powinnam robić ciężki projekt na uczelnię oraz uczyć się do egzaminu tak na marginesie
a ja co? forum , kawa, niedługo mój ulubiony serial (trzeba obejrzeć bo mnie relaksuje....)
relaksuje od czego? od półdniowego relaksu? big_smile
dobra załatwiłam 2 sprawy dzisiaj i pouczyłam się pół h, ale pół h.. to mało.
na projekt ptrzebuje wielu godzin, a czas się kurczy heh.. już tydzień tak zleciał na niczym..
no prawie (zawsze znajdą się inne mniejsze sprawy za którymi też trzeba polatać ale..heh)

7

Odp: Rozpraszacze

orbitka26 jak tam projekt? smile

8 Ostatnio edytowany przez orbitka26 (2011-02-06 12:09:37)

Odp: Rozpraszacze

ekhm.. projekt robię od przedwczoraj big_smile
lepiej późno niź wcale, ciekawe czy się wyrobię
już tylko 6 dni..

hehe z ta drzemką to stosuję to niemal codziennie... wiesz ile razy potrafi mi zadzwonić drzemka?
ok 8 razy..
taka 15minutowa...
a ostatnio przełączyłam na 10minutowa to..
zadzwoniła dziś z 6 razy..
chyba krósze są lepsze bo w końcu zirytuje to dzwonienie i człowiek się podnosi;)

9

Odp: Rozpraszacze
MagdaEM. napisał/a:

Mnie nie tyle rozprasza, co zniechęca ogrom nauki, który mam. Dziś i jutro mam wolne, więc obiecałam sobie, że się będę uczyć. Wyciągnęłam wszystkie notatki i się przeraziłam. Tego jest tak dużo, wydaje mi się, że nie jestem w stanie

Mam identyczne odczucia. A jeszcze jeśli coś jest mało interesujące, typowa pamięciówka - ręce opadają.

Tak naprawdę zawsze znajdę sobie coś ciekawszego od nauki: książki krzywo leżą - trzeba poukładać, paznokcie muszę pomalować, herbata się kończy, a tak w ogóle to robię się głodna itp... wynajduję sobie najbardziej irracjonalne zajęcia i snuję się jak zombie, co tak w rezultacie jeszcze bardziej męczy.

Komp to prawdziwy pochłaniacz czasu: u mnie 10 razy sprawdzanie maila, fb, forum, przeróżnych stron...

Wniosek jest taki, że bardziej udaję niż się uczę:D Przynajmniej w dzień. Bo jestem nocnym markiem, wolę jednak pracować/uczyć się w nocy. Nie potrafię spiąć się w dzień, im wcześniej tym dla mnie gorzej.

Nawet ten post jest dowodem na to, że się obijam:D A tu w tym tygodniu 2 egzaminy, agrrrrrrrrrrrrrrr!

10

Odp: Rozpraszacze

tak poza tym moje rozpraszacze to..
dwa KOTY (zrzucanie notatek na podloge, bieganina, miauczenie, sprzatanie kuwety)
tv (jesli wlączony)
odwiedziny rodziny

a to że mam duzo nauki czy obliczen i mogę się nie wyrobić to też działa.. stresik wchodzi w człowieka, i tak jakoś bardziej skłonna jestem do przerw itp..:/
tongue

11

Odp: Rozpraszacze

Czytając o kotach przypomniał mi się jeden z rozdziałów książki Jamesa Gleicka pt. "Szybciej". Gdzieś już o niej wspominałam, ale o innym fragmencie. Książka jest napisana humorystycznie i opisy mogą wydawać się przesadne. Ale czy na pewno? smile Sprzedawca jajek rozmawia przez telefon, dzwoni jego pager, żona w tym samym czasie chce z nim rozmawiać, a kot właśnie wskoczył na biurko i stworzył jeszcze większy chaos niż był smile

12

Odp: Rozpraszacze

dokładnie tak się dzieje kiedy kot wskakuje mi na stos kartkek z obliczeniami czy na komputer.

a jak rano widzę jak spią w nogach na kołderce tak wygodnie ułożone i z błogą miną to normalnie nic tylko sie polozyc i spac dalej tongue

13

Odp: Rozpraszacze

O tak skąd ja to znam big_smile Moja kotka zawsze leży sobie an szafie w swoim ulubionym miejscu, ale kiedy ja postanowię przysiąść do nauki i zobaczy, że coś zaczynam pisac od razu zeskakuje rozwala mi się na biurku na samym środku zeszytu w którym notuje ( bo po co w innym miejscu skoro biurko jest naprawde duże) i łapką trąca mi długopis jak ja próbuje cos napisac na skrawku który mi zostawiła;p jest niemożliwa ale między innymi za to ją uwielbiam;p jak mi ciśnienie podniesie to zdejmuje ją z biurka ale wtedy wskakuje mi na kolana kłądzie się na kolanach i od dołu bawi się łapkami moim ruszającym się łokciem..;p pocieszne stworzenie i idealny rozpraszacz :d

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozpraszacze

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026