...bo przecież po co kobiecie facet bez doświadczenia. To taka ciamajda, która żadnej kobiety nawet nie umiała zaciągnąć do łóżka.A jak mówią inaczej to kłamią. Tak więc faceci zdobywajcie doświadczenie, uprawiajcie seks jak tylko macie okazję zaciągnąć do łóżka jakąś kobietę. Później będziecie wysoko cenieni za swoje umiejętności w sypialni.
...i jeszcze jedno. Jak facet ma 20 lat to brak doświadczeń seksualnych nie przeszkadza. Natomiast gdy ktoś ma 30 lat i nadal zero to świadczy to o nim tylko negatywnie. I nie piszcie głupot. To automatycznie przekreśla faceta.
Podobne tematy
Natomiast gdy ktoś ma 30 lat i nadal zero to świadczy to o nim tylko negatywnie.
może nie negatywnie,ale od razu nasuwa mi się określenie jak: sierotka, ciamajda.
poza tym z resztą się nie zgodzę.
Nie trzeba bzykać wszystkiego co się rusza, aby zdobyć doświadczenie.
Można być z jedną kobietą i być bardzo doświadczonym.
bo 20 lat to jest jeszcze szczypiorek...
a mezczyzna 30 letni to już dojrzały jest i dziwne ze nie chce sie kochac, wtedy daje takiej kobieceie do myslenia że może na ksiedza startuje hihi albo inna orientacja a juz w najgorszym przypadku ze ma zaburzenia natury emocjonalnej....
Ja zauważyłem, że jak kobieta ma 30 lat i jest dziewicą albo załóżmy ma małe doświadczenie to większość forumowiczek napisze, że "ok, po prostu nikogo nie pokochała a jest wrazliwą kobieta i nie może tak bez miłości. Na pewno nie może przez to czuć się nic nie warta" ale jak facet ma 30 lat i ma małe doswiadczenie to już jest nieudacznik i w ogóle zero ;] SZKODA, ŻE TO NIE DZIAŁA W DWIE STRONY.
Coś mi się wydaje że muszę wam obalic te teorie ![]()
Robson, mylisz się.
Ja uważam,że coś jest nie tak, jeśli kobieta ma 30 lat i jest dziewicą.
Dary,rozwiń swoją myśl.
A ja tam akurat popieram wypowiedź Robsona...
Dziękuję Smutna88
Chociaz nie jestem sam w swoich poglądach ![]()
Robson, mylisz się.
Ja uważam,że coś jest nie tak, jeśli kobieta ma 30 lat i jest dziewicą.Dary,rozwiń swoją myśl.
Męczy mnie angina i nie moge skupic mysli,co do bzykania wszystkiego, to masz racje ważna jest jakośc a nie ilośc to po pierwsze
a ja powiem tak ![]()
cenić może i cenią, ale nie musi to być facet, ktory mial tyle partnerek, ze sam nawet nie wie dokładnie.
Można mieć dwie i to wystarczy, ja akurat zawsze mialam szczescie do facetow z ktorymi bylam (jesli chodzi o sex), bo nie mysleli tylko o sobie, ale tez chcieli dać mi przyjemność i koncentrowali się rowniez na moich odczuciach.
Poza tym uwazam, ze jak sie kocha osobę, z ktorą sie "uprawia sex" to z czasem po poznaniu swoich cial mozna dosjc do 100% satysfakcji.
zgodzę się z tym że facet z doświadczeniem jest lepszy w łóżku dla doświadczonej panny ... lub dla panny która miała doświadczonego
i ten mniej doświadczony jej nie zadowoli .... ale jeżeli laska nie ma doświadczenia i ten nawet w ogóle niedoświadczony daje jej rozkosz i przyjemność to jest ok ...
nie zgadzam się z tym żeby facet posuwał wszystko kiedy jest okazja (chociaż tak robią hehe ) ... sam sex a uprawianie miłości to różnica ![]()
zgodzę się z tym że facet z doświadczeniem jest lepszy w łóżku dla doświadczonej panny ... lub dla panny która miała doświadczonego
i ten mniej doświadczony jej nie zadowoli .... ale jeżeli laska nie ma doświadczenia i ten nawet w ogóle niedoświadczony daje jej rozkosz i przyjemność to jest ok ...
![]()
nie zgadzam się z tym żeby facet posuwał wszystko kiedy jest okazja (chociaż tak robią hehe ) ... sam sex a uprawianie miłości to różnica
i z tym się zgadzam w 100% ![]()
To taka ciamajda, która żadnej kobiety nawet nie umiała zaciągnąć do łóżka
Po pierwsze, kobiety do łóżka się nie zaciąga, musi dobrowolnie chcieć tam iść, bo inaczej to już podchodzi pod kryminałkę... ![]()
Tak więc faceci zdobywajcie doświadczenie, uprawiajcie seks jak tylko macie okazję zaciągnąć do łóżka jakąś kobietę. Później będziecie wysoko cenieni za swoje umiejętności w sypialni.
Doświadczenie mnie nauczyło, że to, że facet jest doświadczony i miał x partnerek, wcale nie musi oznaczać, że będzie umiał mnie zadowolić w łóżku. Nie wiem, może ja jestem jakaś przesadnie wymagająca (nie mnie to oceniać) albo mam dziwne upodobania seksualne, ale jak mi facet próbuje sprawić przyjemność, ale zamiast tego mnie tarmosi i sprawia ból, a potem przebąkuje coś, że wszystkie jego poprzednie kobiety to lubiły, to mnie jasna cholera bierze. Niestety, ilość nie równa się jakości. Uważam, że tutaj do każdej osoby trzeba podejść jak do indywidualnej jednostki, skupić się na tym co ta dana osoba lubi i właśnie to robić, a nie uogólniać, że skoro jedna, druga i trzecia coś lubiła, to czwarta też będzie lubić. Seks to nie statystyka ani rachunek prawdopodobieństwa.
...i jeszcze jedno. Jak facet ma 20 lat to brak doświadczeń seksualnych nie przeszkadza. Natomiast gdy ktoś ma 30 lat i nadal zero to świadczy to o nim tylko negatywnie. I nie piszcie głupot. To automatycznie przekreśla faceta.
Jeśli ktoś, niezależnie od płci, ma 30 lat i zero doświadczeń seksualnych za sobą, to owszem, zarówno na kobietę jak i na mężczyznę spojrzę jak na kosmitę - dlatego, że nie mogłabym przestać się zastanawiać, jak przez tyle lat można dobrowolnie pozbawiać się takiej przyjemności i frajdy?
14 2011-01-05 19:22:01 Ostatnio edytowany przez Amis (2011-01-05 19:23:59)
dary chory ,dajcie mu spokój!
Nie wiem ale wolałabym ,zeby był pewny siebie niech mu się nawet trzęsą rece ale niech pewną reką zdziera ze mnie ubranie.
Najważniejsze to by było pragnienie wtedy doświadczenie nie ma najmiejszego znaczenia -na szczęscie tu nie trzeba kończyć fakultetów -choć fantazja i brak fałszywego wstydu wskazana.
Poprostu wystarczy swoje marzenia spełniać-te sexualne też !
15 2011-01-05 19:31:21 Ostatnio edytowany przez Dary (2011-01-05 19:46:20)
Właśnie z tą pewnością to masz 100% racje a po wszystkim zadowolona kobieta będzie tego dowodem
słuchajcie starszych
no może nie wszystkich ![]()
Ja zauważyłem, że jak kobieta ma 30 lat i jest dziewicą albo załóżmy ma małe doświadczenie to większość forumowiczek napisze, że "ok, po prostu nikogo nie pokochała a jest wrazliwą kobieta i nie może tak bez miłości. Na pewno nie może przez to czuć się nic nie warta" ale jak facet ma 30 lat i ma małe doswiadczenie to już jest nieudacznik i w ogóle zero ;] SZKODA, ŻE TO NIE DZIAŁA W DWIE STRONY.
jak kobieta w tym wieku jest dziewica to tez jest coś nie teges ![]()
w takim przypadku lepiej sie wybrac do seksuologa.
Robson napisał/a:Ja zauważyłem, że jak kobieta ma 30 lat i jest dziewicą albo załóżmy ma małe doświadczenie to większość forumowiczek napisze, że "ok, po prostu nikogo nie pokochała a jest wrazliwą kobieta i nie może tak bez miłości. Na pewno nie może przez to czuć się nic nie warta" ale jak facet ma 30 lat i ma małe doswiadczenie to już jest nieudacznik i w ogóle zero ;] SZKODA, ŻE TO NIE DZIAŁA W DWIE STRONY.
jak kobieta w tym wieku jest dziewica to tez jest coś nie teges
w takim przypadku lepiej sie wybrac do seksuologa.
Koliber, albo do lekarza od głowy;)
Nie oceniam facetów przez pryzmat doswiadczeń seksualnych. Ilość partnerek seksualnych nijak się ma do umiejętności łóżkowych. Są mężczyźni dobrzy "w te klocki" i tacy, którzy nie mają pojęcia o zadowalaniu partnerki. I nie ma znaczenia ile kobiet przewinęło się przez ich łóżko. Ci, którzy sa po prostu dobrzy - pokazują to już od ich pierwszego razu, a już na pewno podczas kilku pierwszych łóżkowych seansów. Z kolei mężczyźni, którzy chwalą się licznymi podbojami - często u mnie dostawali mizerną ocenę (krowa, ktora dużo ryczy mało mleka daje).
Na 30-letniego prawiczka (na dziewicę też) patrzyłabym jak na dziwo, które na pewno ma w sobie jakąś zakamuflowaną ułomność. I bynamniej nie chodzi tu o seks. Jeśli ktoś w wieku 30 lat seksu nie uprawiał to znaczy, ze nie był w żadnym poważnym związku. Bo zdecydowana większość związków ludzi powyżej 20 lat wiąże się z uprawianiem seksu. A jeśli ten ktos w żadnym związku nie był - to coś z nim musi być nie tak.
Jeden z moich kolegów ma 27 lat. Nie jest prawiczkiem, bo korzystal z uslug prostytutek. Patrzę na niego tak, jak bym patrzyła na 30-letniego prawiczka - czyli szukam odchyleń od normy - dlaczego nie stac go na to, żeby mieć normalna dziewczynę? Więc nie brak doświadczeń seksualnych tu jest kluczem do postrzegania takiej osoby jako dziwoląga czy ciamajdy, ale brak związków na koncie.
Jakis czas temu poznałam tez 30-letniego faceta, który "zaciągnął mnie do łóżka" (wg słownictwa autora wątku). Po fakcie dowiedzialam się, że to był jego pierwszy raz. Mimo dużego doswiadczenia - sama bym tego nie poznała. Facet miał zadatki na bardzo dobrego kochanka. Tak więc uważam, że doświadczenie faceta ma niewiele wspólnego z zadowoleniem kobiety. Tym bardziej, że każda kobieta jest inna - aby sprawić jej przyjemność trzeba się nastawić konkretnie na nią, a nie kierować przekonaniem, że skoro innym sprawiało to przyjemność, więc na pewno sprawdzi się też w tym przypadku...
Czarna pantero - dla doświadczonej panny jest zupełnie bez różnicy, czy facet robi to po raz pierwszy czy po raz tysięczny. Oczywiście pod warunkiem, że ma tego faceta zamiar spotkać w łóżku więcej niż 1 raz. Na jednorazową przygodę lepszy jest facet doświadczony. Na dłuższą znajomość - im mniej przeżyl, tym lepiej
Łatwiej nauczyć go własnych upodobań niz takiego, który jest święcie przekonany, że 10 partnerek na koncie sprawia, że on juz wszystko wie i umie a jeśli kobieta nie skręca się z rozkoszy na sam jego widok to znaczy, że coś z nią nie tak...
Kiedy spotkała bym 20 letniego prawiczka pomyślała bym okej nie miał okazji związki były zbyt krótkie nie chciał wykorzystywać dziewczyn bez uczuć... chociaż i tak nie wiem czemu ale w łóżku wolała bym mieć faceta jednak z jakimś doświadczeniem, nie wielkim ale jakimś, bym sama czuła się swobodniej i nie bała się że coś zrobię to będzie niezręcznie lub zakończy się fiaskiem, i wiem ze to stereotyp, ale miałam okazje być dość blisko z prawiczkiem i było hmmm bardzo niezręcznie i jakoś tak dziwnie a na dodatek on nie przywiązywał wagi nawet do całowania jak to robi a co dopiero do pieszczot.
Z doświadczonymi facetami jakkolwiek czy to w seksie czy pieszczotach (jeden z seksie drugi w pieszczotach) czułam się znacznie pewniej i swobodniej. Mniejsza o to.
Ale gdybym spotkała 30 latka bez doświadczeń to już bym się naprawdę mocno zastanowiła czy z nim jest coś nie tak czy co... bo przecież potrzeby, młodość, jakieś związki przyjaźnie wyjazdy... i nic.... pewnie myślała bym czy przyczyna nie tkwi w jakiś poważniejszych problemach. Jeśli była by to dziewczyna podobnie bym myślała chyba ze dodała bym koncepcje że chce czekać na pana właściwego lub do ślubu
czyikolwiek takie dziewczyny jednak do tej 30 to chyba by już się związały bo też potrzeby i fizyczne i te psychiczne bliskość, poczucie spełnienia, miłość...
Ogólnie każdy ma prawo do własnego wyboru i ja nie potępiam nikogo, i też nie uważam że trzeba na siłe szukać doświadczenia jak to autor wątku zasugerował, tylko po prostu trzeba iść swoim zdrowym tempem słuchać swojego serca rozumu i trochę też potrzeb. Seks to nie zło, a raczej może być bardzo zdrowy.
Takie trochę zagmatwane. więc podsumowując
nie mam nic do prawiczków w jakikolwiek wieku czy dziewic w jakimkolwiek wieku ale i tak w pewnym wieku zaczęła bym się zastawiać jaka jest tego przyczyna i pewnie szukała bym jej gdzieś głębiej w samej osobie, jej psychice i zdrowiu ![]()
pozdrawiam
20 2011-01-06 19:03:50 Ostatnio edytowany przez eliiielaaa (2011-01-06 19:04:48)
Amis, masz 100% racji.
Brak doświadczenie u mężczyzny nie przeszkadza, w przeciwieństwie do braku pewności siebie, niezdecydowania!!!
Vinnga, dlaczego twierdzisz, że brak związków na koncie jest czymś co można oznaczać, że mamy do czynienia z dziwolągiem? Mało to świadomych wyboru singli, którzy mają po 30 lat albo i więcej i w cale nie są jakimiś kretynami tylko zazwyczaj piastują wysokie stanowiska w dobrych firmach. A brak stałego związku w cale nie oznacza dla nich braku seksu. To moim zdaniem już brak doświadczeń seksualnych bardziej wpływa na to iż mamy do czynienia z dziwolągiem niż brak związków.
Robson - ja to napisałam w ciągu myślowym: prawiczek = brak związków. Świadomy brak związków (singiel wg Twojej definicji) nie jest dla mnie dziwolągiem. ale prawiczek, który ma 30 lat jest dla mnie dziwny właśnie dlatego, że to oznacza, że nie był w żadnym poważnym związku (i tu bym szukała jakiś odchyleń - no bo dlaczego on w związku nie był?). Singiel zajęty karierą nie marudzi, że jest do niczego, że żadna kobieta go nie chce itd. Na pewno są pojedyncze przypadki, które się we współczesny schemat społeczny nie wpisują, ale nie jest ich wiele. A ten współczesny schemat zakłada, że jeśli się jest samotnym w wieku 30 lat to albo się ma za sobą nieudane związki, albo z własnego wyboru się w żaden związek nie wstępowało. Jeśli się ma za sobą związki, to ma się też za sobą seks (w 99% przypadków - mówię o związkach po 20-tce). Jeśli się wybrało karierę (jak piszesz) to w wieku 30 lat też się ma za sobą seks.
Post marcato jest dość specyficzny, a nawet kontrowersyjny. Autor próbuje przeforsować tezę, że kobiety patrzą u mężczyzn na doświadczenie seksualne. A ja próbuję wytłumaczyć, że to nie działa w ten sposób. U 30-letniego prawiczka większość kobiet doszukiwałaby się powodu, dla którego nigdy nie związal się bliżej z zadną dziewczyną. Większość kobiet nie zastanawiałaby się nad tym, czy brak doświadczeń seksualnych sprawi, że ten facet będzie w lózku do niczego. Bo taki prawiczek w lózku wcale nie musi byc gorszy od faceta, który zaliczył 100 jednonocnych przygód łóżkowych.
Wiem co chcę powiedzieć, ale nie wiem, czy umiem to zrobić w sposób zrozumiały...
Moim zdaniem liczy się coś takiego jak "inteligencja seksualna" - zaraz rozwinę.
Można mieć kilkanaście partnerek a umieć tylko włożyć i wyjąć, a można mieć jedną i być na tyle wrażliwym na potrzeby innych aby uchodzić za przysłowiowego Kasanowę (w pozytywnym znaczeniu).
To że ktoś coś robi od 10 lat wcale nie znaczy że robi to dobrze.
Ale podtrzymuję 30 letni prawiczek czy dziewica to dziwoląg. Bez względu na orientację seksualną. Pomijam rzecz jasna osoby chore.
24 2011-01-07 20:52:05 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2011-01-07 20:53:39)
Ja od początku mam wrażenie, że post autora jest prowokacją. A już tekst:
uprawiajcie seks jak tylko macie okazję zaciągnąć do łóżka jakąś kobietę. Później będziecie wysoko cenieni za swoje umiejętności w sypialni.
świadczy o tym w zupełności.
Faktem jednak pozostaje, że nie ilość partnerów seksualnych decyduje o naszych umiejętnościach. Jest wiele okazji do tego, aby uprawiać seks (celowo nie napisałam "kochać się"). Ale wówczas gdy zdarzy się to nam z osobą nowo poznaną, na imprezie itp zapewniamy tylko zaspokojenie naszych potrzeb. Nie skupiamy się na pieszczotach, ani tej całej otoczce związanej ze zbliżeniem. Bierzemy to co chcemy i koniec. Porównałabym to do wybrania pieniędzy z bankomatu
W banku jest jakaś kobieta/mężczyzna, można się uśmiechnąć nie jest to takie oschłe (chociaż w wielu przypadkach tak jest).
Myślę, że aby zostać dobrym kochankiem, przede wszystkim należy się "wczuć" w drugą osobę. Obserwować jej zachowanie, reakcję na różne bodźce. Jednak prawdą jest, że niektórzy wiedzą z jaką intensywnością dotykać, gdzie i w którym momencie akurat dotknąć. Chyba to raczej wynika z faktu "zespolenia dusz"
, zgrania się niż nabytych umiejętności.
Każda kobieta , mężczyzna jest indywidualną jednostką i nie na każdą osobę te same "chwyty" będą działały.
Vinnga, ja nie widzę żadnych odchyleń od normy u Twojego kolegi. Może się nie zakochał, może miłość mu nie pisana, może nie jest zaintersowany związkami uczuciowymi. W tym nie ma nic dziwnego, że nie był/nie jest z nikim związany.
Hm.. poszlam do lozka z 10 lat mlodszym NIEDOŚWIADCZONYM mezczyna ja 30 wtedy on 20.. mial wczesniej jedna partnerkę ja yhm wiecej:) minęlo 2,5 roku (tzn rozstajemy i takie tam) ale teraz o seksie mowimy - dalej się "spoootyykamy" bo byl baaardzo pojętnym uczniem i zalezalo mu i zawsze zalezy zeby mi bylo dobrze nie zamienilabym go na niko go innego w lozeczku seks z nim zawsze jest dla mnie oh i ah a pozostali panowie z ktorymi wczesiej sie spotykalam.. nie byli specjalnei wytrwali mysleli ze ruch przod -tyl zalatwia sprawe.. jakby lechtaczka i sutki nie istnialy:)
Zgadzam się z vinngą. Jest coś 'podejrzanego' w facecie (i w kobiecie), który do 30 roku życia nie ma ŻADNYCH doświadczeń w seksie i związkach. Usprawiedliwieniem byłyby dla mnie zasady religijne (chociaz nie do końca...).
Popieram też wersję, że na dłuższą znajomość- im mniej doświadczeń, tym lepiej.
Hm.. poszlam do lozka z 10 lat mlodszym NIEDOŚWIADCZONYM mezczyna ja 30 wtedy on 20.. mial wczesniej jedna partnerkę ja yhm wiecej:) minęlo 2,5 roku (tzn rozstajemy i takie tam) ale teraz o seksie mowimy - dalej się "spoootyykamy" bo byl baaardzo pojętnym uczniem i zalezalo mu i zawsze zalezy zeby mi bylo dobrze nie zamienilabym go na niko go innego w lozeczku seks z nim zawsze jest dla mnie oh i ah a pozostali panowie z ktorymi wczesiej sie spotykalam.. nie byli specjalnei wytrwali mysleli ze ruch przod -tyl zalatwia sprawe.. jakby lechtaczka i sutki nie istnialy:)
Zgadzam się ![]()
ja zawsze myślałam ze jak facet jest doswiadczony to cud miod i orzeszki
ale mylilam sie. ok , przyznam sie ze lubie facetow ktorzy wiedza co robia bo taki co mial 1 czy 2 partnerki i 24 lata a za soba tylko 3 stosunki to dla mnie smiech a poza tym uprawialam z takim seks i rozczarowal mnie. zero fantazji i zachowywal sie jakby seks to byl tylko pchniecie w przod i w tyl i nic poza tym
zero satysfakcji... ;/ moj roczny partner mial ponad 10 partnerek seksualnych i wcale mi to nie przeszkadzalo. seks nasz byl idealny. od samego poczatku zgralismy sie w tym i oboje nabieralismy doswiadczenia ... dzieki niemu wlasnie wole facetow doswiadczonych . nie dawno taki mi sie trafil... pisalismy duzo o seksie - takie swintuszenie
pomyslalam no no facet doswiadczenie ma. przez sms potrafil mnie rozpalic. wyglad tez ma super
calowalismy sie - zero podniety. mysle cos nie tak! przeciez smsy jego mnie tak rozpalaly a jak przyszla ta piekna chwila to nic nie czuje. doszlo do seksu i totalne rozczarowanie... bylo inaczej jak w sms. na dodatek jakies glupie nawyki ciagniecia za wlosy
teraz juz wiem ze nawet doswiadczenie moze nie pomoc w daniu kobiecie satysfakcji...
czyli kochane nie ma reguły! kazda ma inne doswiadczenie.. pozostaje SKOSZTOWAC TEGO PANA:)
Strefy erogenne u mężczyzny nie są tak rozproszone po całym ciele jak u kobiety, tylko bardziej skoncentrowane wokół genitaliów. Gdy prowadzi się miłosną grę, to właśnie na tym miejscu należy się skupić to miejsce dopieszczać, tym miejscem się zajmować.
może nie negatywnie,ale od razu nasuwa mi się określenie jak: sierotka, ciamajda.
To określenia sierota i ciamajda są dla ciebie pozytywne?
Ten "prowokator" ma całkowitą racje.
Ja nigdy nie uprawiałem seksu a mhttp://www.netkobiety.pl/edit.php?id=711275am 30 lat. Jak potrzebujecie obiektu do badań to stawiam się do dyspozycji
Ale jak to się stało że jestem w takiej sytuacji?
Najważniejsze czynniki to zasady religijne i nieśmiałość.
Zasady religijne: Zostałem wychowany w wierze Świadków Jehowy. Oni mają bardzo restrykcyjną zasadę moralną. Każdy seks który nie zawiera się w obrębie małżeństwa jest cudzołóstwem. Grzechem przeciw Bogu za który wyklucza się ze społeczności i blokuje dostęp do Boga.Bo uważają że tylko ŚJ przeżyją armagedon jako jedyna prawdziwa, podobająca się Bogu organizacja i nie można służyć Bogu
poza tym naj naj naj wyznaniem.. Można sobie łatwo wyobrazić że gdy jako młody człowiek byłem wychowany na takiej wierze to myślałem o seksie poza małżeństwem jak o grzechu przeciw Bogu a innego Boga nie znałem. W roli uzupełnienia dodam że ja nigdy w wierze ŚJ dużego postępu nie zrobiłem. Np. Nigdy nie zgłosiłem od drzwi do drzwi i nie przyjąłem ich chrztu.
Nieśmiałość: Byłem mniej więcej do 25 roku życia nieśmiały/zamknięty w sobie. Dlatego nawet jak miałem długie przerwy w "byciu" ŚJ to nie potrafiłem nawiązywać relacji z ludźmi. Chociaż kolegów miałem. Zawsze się trzymałem kogoś wydanego i tak mogłem poznać innych kolegów a było też kilku których znałem od lat. Ale do poznania dziewczyny to miałem taką traume że nie byłem w stanie. A zawsze pragnąłem się zakochać.
Kiedy przestałem być zamknięty w sobie właśnie wtedy po dlugiej przerwie znów zacząłem się interesować wiarą ŚJ. I znów minęły lata bez miłości, seksu a na końcu na podstawie oszczerstwa wymyślonego na mojej dzielnicy przez ludzi którzy mnie nienawidzą ŚJ oskarżyli mnie...o cudzołóstwo...
Solo Lee, po to człowiek w pewnym swoim wieku (w okresie dojrzewania) ma tzw okres buntu, aby samemu zweryfikować to wszystko co go nauczono. Ten okres następuje kiedy człowiek ma już dosyć rozumu i wiedzy aby zacząć myśleć samodzielnie.
Z resztą między innymi dlatego ludzie z pokolenia na pokolenie są mądrzejsi.
Ludzie mówią że prawda jest dla nich jakąś wartością....
jedna z wielu bzdur
generalnie ludzie są mega zakłamani, mega nieuczciwi w słowach, mega obłudni, mega fałszywi itd.
To co mówią to stek bzdur, tak jak kobiety wciskają ścieme na temat relacji-damsko męskich, tak jak faceci wciskają kobietom ścieme aby sie z nimi przespać, tak jak ludzie mówią że Bóg istnieje i jest dobry i coś tam coś tam... bzdury, bzdury, bzdury...
KK też uważa seks przed ślubem za cudzołóstwo.
A czy jacyś katole idą do ślubu jako prawiczek i dziewica? Raz na 100000 przypadków.
I czy oni choć troche tego żałują? Ależ skąd! To normalne, przecież jak to, mieliby uprawiać seks dopiero po ślubie?! sic! zwariowaliście?
Ale oni oczywiście wierzą w Boga jak deklarują i są katolikami. Czy sie w swojej obłudzie spowiadają że robili to przed ślubem to nie wiem.
Teoretycznie wg ich wiary, jeżeli ktoś powiedzmy zaczął życie seksualne w wieku 17 i regularnie współżyje to od tego czasu za każdym razem gdy idzie do spowiedzi powinien się wyspoawiadać z tego że uprawiał seks (i tak regularnie aż do ślubu).
Czy oni sie spowiadają? Tego nie wiem.
Możliwe, co z tego że jednym z warunków spowiedzi jest szczery żal za grzechy i postanowienie poprawy, przecież nikt im do głowy nie zajrzy i tego nie sprawdzi... no bo kto? Bóg? haha, nikomu by nie przyszło to w tym momencie do głowy.
Oczywiście nikt nigdy tego nie żałuje, ani nie ma zamiaru zakończyć takich praktyk. Jeśli np. jakaś katoliczka żałuje że uprawiała seks to na 99,999% powodem nie było to że to grzech i sumienie ją dręczy tylko dlatego że np. to był niewłaściwy chłopak.
A jeśli jest właściwy to jest super zadowolona..
Przecież wiara w boga to tylko taka udawanka. To wszystko jest po to, bo tak po prostu wypada, ta wiara...
Można sie wyspowiadać w ogóle nie żałując i nie mając zamiaru sie "naprawić". Przecież nie ma żadnego Boga który zna ludzkie myśli. Dlatego z resztą spowiada się jakiemuś facetowi a nie Bogu. Po prostu faceci istnieją a Bóg nie.
Można też w ogóle sie nie spowiadać twierdząc że lepiej sie wie niż KK co jest grzechem a co nie. Przecież wygodniej jest uważać że to nie grzech więc lepiej tak myśleć - problem rozwiązany, jakie to proste. No ale nikt sie nie przyzna że uważa tak tylko dla swojej własnej wygody. Po prostu ze swoich filozoficznych wywodów i znajomości Biblii* którą dobrze przestudiował i czytał w domu jako najważniejsza dla niego książka jako człowieka wierzącego wywnioskował że to nie jest grzech, a profesorowie teologii się mylą. Gratulacje swojej znajomości tego w co wierzycie katolicy.
Możecie iść śmiało do komunii świętej, której udzieli wam ksiądz kościoła katolickiego, wg którego wykładni popełniacie świętokractwo i to gorzej niż w ogóle nie iść do komunii, podobnie jak lepiej w ogóle nie iść do spowiedzi niż w niej kłamać.
Nawiasem mówiąc ktoś kto głosi inną intepretację Bibli niż KK i nazywa się katolikiem jest uważany przez KK za heretyka.
Ja tego nie zmyślam proszę państwa. Ja nie jestem katolikiem. Tak jest.
*Biblia - książka którą nigdy nie czyta żaden katolik
*katolik - człowiek który uważa że Biblia jest najważniejszym dziełem napisanym, zwierającym wskazówki jak żyć, i co robić aby po śmierci dostać się do raju na wiecznośność
Katolik za zdecydowanie ciekawsze i istotniejsze uważa wskazówki na temat seksu oralnego znalezione w internecie
*raj - miejsce idealne w którym jest się już szczęśliwym na wieczność. Życie dla katolika jest po to aby się tam dostać.
Dlatego katolik w swoim życiu nie robi nic aby się tam dostać.
Uczcie swojej wiary katolicy swoich dzieci, na pewno im się przyda tak jak wam. Oby tylko nie potraktowali tego poważnie bo wtedy będą mieli przerąbane jak Solo Lee.
Przecież wiara to tylko taka udawanka...
100% racji solstafir
Pewnie że kobiety wolą doświadczonych albo może inaczej, kobiety chca takich którzy dadzą im maksymalną satysfakcję, który wie co i gdzie jest, jak się do tego zabrac, gdzie włożyć i w jaki sposób
. Ale chiałyby miec też świadomość, że doświadczenia z innymi kobietami dużego nie ma hehe. Ot, taka przewrotnośc dla lepszego samopoczucia.
Na początku chyba nie przywiązuje się wagi do tego czy facet jest doświadczony i co potrafi, to chyba z czasm przychodzi.
Kwestia indywidualna. Mój były i obecny byli prawiczkami i nie narzekam. Zależy jaki kto ma charakter i co ceni w seksie. Ja cenię bliskość, miłość, dlatego dla mnie było najważniejsze łączące uczucie, bliskość ukochanej osoby.
38 2011-08-12 19:55:20 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-12 20:17:28)
Zdawało mi się że twój obecny nie był prawiczkiem od 12 roku życia.
-----------------------
Z resztą twój obecny ma 25 lat a jesteś z nim od dwóch lat. On był prawiczkiem do 23 roku życia?
Mówisz że on jest przystojny.
Coś mi tu nie gra.
to doswiadczenie seksualne to trzeba miec z kim zdobyc.
Jak zobaczyłem że w tym temacie odezwał się mensa to spodziewałem się dłuższego, wyczerpującego posta a tu jedno zdanie ![]()
41 2011-08-12 20:31:25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-08-12 20:32:56)
Zdawało mi się że twój obecny nie był prawiczkiem od 12 roku życia.
-----------------------
Z resztą twój obecny ma 25 lat a jesteś z nim od dwóch lat. On był prawiczkiem do 23 roku życia?
Mówisz że on jest przystojny.Coś mi tu nie gra.
Tak , ale ten jeden raz to nawet nie traktuję jako stracenie jego prawictwa, bo to przecież praktycznie żadne doświadczenie, więc bliżej mu do prawiczka niż do doświadczonego ![]()
Tak oprócz tego jednego razu nie spał z żadną dziewczyną. Miał same porażki na swojej drodze i przez to był trochę zakompleksiony.
Tak, jest bardzo przystojny, w moim odczuciu, bo wiadomo kwestia gustu, mi się spodobał z wyglądu od razu.
42 2011-08-12 20:34:22 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-12 20:42:22)
dalej jest mi to coś podejrzane
Tak, jest bardzo przystojny, w moim odczuciu, bo wiadomo kwestia gustu.
Pisałaś że on jest bardzo przystojny i nie mówisz tak dlatego że go kochasz, czyli że jest bardzo przystojne obiektywnie rzecz biorąc.
a poza tym:
Tak oprócz tego jednego razu nie spał z żadną dziewczyną. Miał same porażki na swojej drodze i przez to był trochę zakompleksiony.
Mój facet ma 25 lat, przykro mi, ale nie chciałabym, żeby był chłopakiem, który z tego powodu, że do tej pory nie miał dziewczyny popadł w takie kompleksy
Z resztą twój obecny ma 25 lat a jesteś z nim od dwóch lat. On był prawiczkiem do 23 roku życia?
Mówisz że on jest przystojny.Coś mi tu nie gra.
a co to za sensacja.ja mam 31 lat i podobno jestem przystojny a mimo to nawet panny nie miałem nigdy,o seksie nie wspominajac. uroda to nie wszystko
Trudno, ja Cię na siłę przekonywać nie będę .
Pozdrawiam ![]()
45 2011-08-12 20:59:55 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-12 21:42:35)
Solstafir napisał/a:Z resztą twój obecny ma 25 lat a jesteś z nim od dwóch lat. On był prawiczkiem do 23 roku życia?
Mówisz że on jest przystojny.Coś mi tu nie gra.
a co to za sensacja.ja mam 31 lat i podobno jestem przystojny a mimo to nawet panny nie miałem nigdy,o seksie nie wspominajac. uroda to nie wszystko
Jest to sensacja bo jak wiadomo dziewczyny nie lubią prawiczków po 20 roku życia. Bo tak jak brzmi temat, one wolą doświadczonych. Zn nie wiem czy wolą doświadczonych, ale statystyka pokazuje (co nie jest niczym dziwnym i łatwo wyjaśnić) że ci doświadczeni mają większe powodzenie.
Związek przyczynowo-skutkowy jest moim zdaniem obustronny.
EDIT. sensacją nie jest to że zdarzył się 23letni prawiczek, takich znam sporo, ale to że taki zdobył dziewczynę.
Mensa, ciężko mi cie zrozumieć.
Co to za problem poderwać dziewczynę, ja nie wiem.
Jak jesteś przystojny to pierwsze wrażenie masz dobre, i już masz z górki.
Przyjrzyj się też dziewczyną, zobaczysz że one również się bardzo starają w rozmowie żeby przed tobą dobrze wypaść (to spostrzeżenie dodaje pewności siebie). A pamiętaj że jesteś inteligentniejszy od przeciętnej dziewczyny, a skoro masz już tyle lat to taki nieśmiały chyba nie jesteś.
----------------------------------
No ale trudno zrozumieć problem drugiego człowieka jeżeli samemu się go nie ma.
Znam chłopaka który jest przystojniejszy ode mnie i inteligentniejszy, ale za pewne prawiczek, i raczej tak pozostanie, zapewne on miał mniej kontaktów z dziewczynami ode mnie, a to tylko dlatego że brak mu jaj, np, jąka się...
Jeszcze inny z kolei to jest lepszy ode mnie pod każdym względem, jest naprawdę bardzo przystojny, ma studia, perspektywy, pracę, pieniądze, super pasję... Ogólnie robi wrażenie. I fajny chłopak, bezkonfliktowy...
Ale mistrz braku pewności siebie, on cokolwiek nie zacznie robić już zakłada że mu się nie uda, albo zrobi to gorzej od innych.
Nigdzie nie wychodzi, chciałby mieć dziewczynę, ale nic, brak jaj chyba.
Co ja bym dał żeby być nim...
A on nie umie wykorzystać tego co ma.
łajzy jedne
-----------------------------
mensa, ja czytałem wszystkie twoje posty, ale ja też wszystkiego nie pamiętam, więc być może musiałbyś powtórzyć
Solstafir napisał/a:Z resztą twój obecny ma 25 lat a jesteś z nim od dwóch lat. On był prawiczkiem do 23 roku życia?
Mówisz że on jest przystojny.Coś mi tu nie gra.
a co to za sensacja.ja mam 31 lat i podobno jestem przystojny a mimo to nawet panny nie miałem nigdy,o seksie nie wspominajac. uroda to nie wszystko
A ciebie co powstrzymało przed uprawianiem seksu???
Ja też tak mam i swoje powody już przedstawiłem. Ciekawi mnie to bo facet 30 lat który nie miał seksu (przystojny i nie głupi) to chyba większa żadkość niż kobieta po 30 i nadal dziewica.
47 2011-08-12 21:24:39 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-12 21:33:08)
E, za dużo przed tym kompem siedzie i gapie w to forum, już mi sie wszystko chrzani.
mense pytałem Sol..
ale też dzięki za wypowiedź.
No to możecie sobie zanotować, że nie wszystkie dziewczyny muszą mieć koniecznie doświadczonego chłopaka.
pozdro :0
Jest to sensacja bo jak wiadomo dziewczyny nie lubią prawiczków po 20 roku życia. Bo tak jak brzmi temat, one wolą doświadczonych. Zn nie wiem czy wolą doświadczonych, ale statystyka pokazuje (co nie jest niczym dziwnym i łatwo wyjaśnić) że ci doświadczeni mają większe powodzenie.
Związek przyczynowo-skutkowy jest moim zdaniem obustronny.
Pierwsze słyszę, żeby dziewczyny nie lubiły prawiczków po 20. Skąd Ty bierzesz te statystyki? Zresztą to pytanie w wątku logiczne może być tylko w przypadku luźnych związków bez uczuć, bez zobowiązań, itp. Jeśli jest para, która się kocha i idą do łóżka z miłości, to raczej nie pada pytanie do faceta: ?słuchaj zanim zaczniemy to ile razy to robiłeś?? hehe
Albo już się spotykają, są pocałunki, pieszczoty i pewnego razu zaczynają rozmowę o seksie, facet mówi, że jeszcze tego nie robił a dziewczyna wtedy co? ?sorry koleś, ale to koniec bo ja wolę doświadczonych?
Przecież to chore.
Piszesz też, że doświadczeni mają większe powodzenie. Dla mnie to też jest trochę niedorzeczne. Przecież facet nie ma na czole wypisane: ?jestem doświadczony? czy ?prawiczek? itp. Dziewczyny mogą na niego lecieć, bo jest przystojny, zabójczo się uśmiecha, ma fajne piegi, dołki w kącikach ust, pulchniutkie policzki czy co tam jeszcze, albo po prostu osobowość, inteligencja, błyskotliwość. Każdego pociąga co innego, ale raczej wątpię żeby babki leciały na doświadczenie. No chyba, że ja ?nie jestem na czasie? biorąc pod uwagę to co na dzień dzisiejszy seks robi z ludźmi.
51 2011-08-12 23:23:43 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-12 23:43:24)
Pierwsze słyszę, żeby dziewczyny nie lubiły prawiczków po 20.
Przykład:
marcato napisał/a:Natomiast gdy ktoś ma 30 lat i nadal zero to świadczy to o nim tylko negatywnie.
może nie negatywnie, ale od razu nasuwa mi się określenie jak: sierotka, ciamajda.
Gdyby mi się chciało znalazłbym ci dziesiątki cytatów na tym forum wskazujących na to że nie prawictwo chłopaka od pewnego wieku jest odpychającą cechą.
Zresztą to pytanie w wątku logiczne może być tylko w przypadku luźnych związków bez uczuć, bez zobowiązań, itp. Jeśli jest para, która się kocha i idą do łóżka z miłości, to raczej nie pada pytanie do faceta: ?słuchaj zanim zaczniemy to ile razy to robiłeś?
ani nie pada pytanie jakie masz IQ, a inteligencja może być istotna jak sama w tym poście napisałaś!
A ty wymyślasz idiotyczną sytuację, udając że jest to jakiś argument.
Z resztą tu nie chodzi (w momencie seksu) o to z iloma się przespał a o jego umiejętności łóżkowe które wzrastają wraz z doświadczenie
Albo już się spotykają, są pocałunki, pieszczoty i pewnego razu zaczynają rozmowę o seksie, facet mówi, że jeszcze tego nie robił a dziewczyna wtedy co? ?sorry koleś, ale to koniec bo ja wolę doświadczonych? big_smile Przecież to chore.
I jeszcze wyciąga nóż i go dźga piętnaście razy.
Po co takie skrajności bezsensowne. Wystarczy czy to byłby plus czy minus dla niej. O to tu chodzi.
chociaż i tak nie wiem czemu ale w łóżku wolała bym mieć faceta jednak z jakimś doświadczeniem, nie wielkim ale jakimś, bym sama czuła się swobodniej i nie bała się że coś zrobię to będzie niezręcznie lub zakończy się fiaskiem
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Piszesz też, że doświadczeni mają większe powodzenie. Dla mnie to też jest trochę niedorzeczne. Przecież facet nie ma na czole wypisane: ?jestem doświadczony? czy ?prawiczek? it
Ja ci bez problemu wskaże w mojej grupie na studiach która dziewczyna jest dziewicą. Skąd ja to wiem wg ciebie? Przecież nei zwierzają mi się. I każdy u nas wie dokładnie które są dziewicami.
Mam kolegów co do których nie mam najmniejszych wątpliwości że są prawiczkami, i jak myślisz, jakie mają oni powodzenie?
Kiedyś siedziałem sobie z kolegą przy piwie (mieliśmy obaj po 19 lat). Ja prawiczek, nawet się nie całowałem nigdy. On zrobił to pierwszy raz kiedy miał 15 lat. Powiedział mi że miał siedem dziewczyn do tej pory.
Jak myślisz, który z nas miał większe powodzenie? Nie jest trudno zgadnąć, prawda?
Ten kto ma większe doświadczenie ma zwykle większe powodzenie. Już z tego zdania logicznie wynika że ten co ma większe powodzenie ma większe doświadczenie...
Jest dwóch facetów, obaj w tym samym wieku (26 lat)
Jeden był już w dwóch związkach
drugi jest prawiczkiem
Z którym z nich wolałabyś pójść na randkę?
Niedawno w dyskotece widziałem z kolegą dwie brzydkie i grube dziewczyny. A mój kolega: "mówię ci, one są jeszcze dziewicami". Zdziwiłem się tylko na słowo "jeszcze", nie wiem po co je użył.
Każdego pociąga co innego
Jest to nie prawda.
KAŻDĄ dziewczynę pociąga facet silny a nie słaby
KAŻDĄ dziewczynę pociąga facet inteligentny a nie głupi
i długo by wymieniać
raczej wątpię żeby babki leciały na doświadczenie
Lecą na umiejętności łóżkowe!!!
Seks wzmacnia uczucie, ale ten dobry, podniecający, nie taki który jest klapą.
Weźmy JEDNEGO faceta. Najpierw jest prawiczkiem. Wtedy ma najgorsze umiejętności łóżkowe. Później jest powiedzmy po 100 stosunkach z jedną dziewczyną. Wtedy na 100% będzie miał lepsze umiejętności niż wcześniej (ZAWSZE!). A jak już będzie po tysięcznym stosunku ze swoją dziesiątą dziewczyną to będzie miał jeszcze większe umiejętności (ZAWSZE!).
No nich mi ktoś powie że jak zaczynał swoje życie seksualne to miał największe umiejętności w seksie, a wraz z doświadczeniem jego umiejętności spadały. No litości.
A więc umiejętności rosną wraz z doświadczeniem.
Dalej, teraz jeden facet po 100 stosunkach może być lepszy od innego co miał 1000 stosunków, ale statystycznie wychodzi na to że jak wylosujemy dwóch facetów, jeden mniej doświadczony, drugi bardziej, to prawdopodobniejsze jest że ten bardziej doświadczony będzie lepszy.
Umiecie to pojąć czy za skomplikowane?
raczej wątpię żeby babki leciały na doświadczenie
I nie chodzi że lecą na doświadczenie, ale chodzi o korelację, która wskazuje na to że doświadczeni mają większe powodzenie.
Jest to sensacja bo jak wiadomo dziewczyny nie lubią prawiczków po 20 roku życia. Bo tak jak brzmi temat, one wolą doświadczonych. Zn nie wiem czy wolą doświadczonych, ale statystyka pokazuje (co nie jest niczym dziwnym i łatwo wyjaśnić) że ci doświadczeni mają większe powodzenie.
Związek przyczynowo-skutkowy jest moim zdaniem obustronny.
Jeżeli ktoś ma duże doświadczenie to zapewne ma powodzenie. Jest to jasne.
Jeżeli ktoś ma doświadczenie to jest obyty w kontaktach z kobietami, a więc ma powodzenie...
-------------------------------------------------------------------
Kobiety na tym forum przekonują że dla nich nich prawie nic się nie liczy:
"wygląd nie jest istotny jak się kocha faceta"
"pieniądze nie mają znaczenie jak się kocha faceta"
"jego mały penis nie ma znaczenia, byle seks był dobry"
Tylko ja wam to tak wyjaśnię:
1. Jego wygląd jest istotny aby go pokochać
2. Jego pieniądze mają znaczenie w tym aby go pokochać
3. Jego penis ma znaczenie aby seks był dobry
itd
Stereotyp płci wpływa na spostrzeganie mężczyzny otoczonego przez piękne kobiety jako bardziej męskiego niż wtedy, gdy stoi on samotnie.
Zastanówcie się nad tym
---------------------------
Jestem już zmęczony. W tym poście mogłem coś pochrzanić.
------------------------------------
Hatiuszka, właściwie na twój post mogłem krócej odpowiedzieć w taki sposób że wg mnie kobiety nie lecą na doświadczenie samo w sobie, ale to co się z nim wiąże.
52 2011-08-12 23:37:30 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-08-12 23:42:16)
Solfstair, ale ileś cytatów na forum przeciw prawiczkom nie znaczy, że każda kobieta tak do tego podchodzi. Ja tam nie mam zwyczaju kłamać - nawet na forum.
A widziałam, że w innym wątku dziewczyny pisały Ci, że oczywiście mógłbyś sobie kogoś znaleźć , no widzisz te wszystkie Twoje negatywne opinie na temat kobiet to po prostu wynikają z Twojej nieśmiałości, kompleksów.
Jeżeli w realu tak marudzisz dziewczynom jak tu, to nie dziw się, że Cię nie chcą. Ale nie chcą Cię nie dlatego, że jesteś nieatrakcyjny, tylko dlatego, że ciągle narzekasz. A nikt nie lubi takich osób.
Bo wygląd nie dla każdego był istotny ;-)
Przykład : mój były.
Strasznie generalizujesz i traktujesz nas kobiety jako jakieś straszne harpie ![]()
[no widzisz te wszystkie Twoje negatywne opinie na temat kobiet
Jakie negatywne opinie?
Nie mam pojęcia o jakie ci chodzi, naprawdę.
ale ileś cytatów na forum przeciw prawiczkom nie znaczy, że każda kobieta tak do tego podchodzi.
Argument: "to nie znaczy że każda/każdy", "to nie znaczy że zawsze" są bezsensowne. W ten sposób można absolutnie każdą tezę w dziedzinach humanistycznych obalić. Używanie ich to nonsens.
wynikają z Twojej nieśmiałości, kompleksów
Co ja myślę o swojej nieśmiałości i kompleksach to zapewne wiesz, zakładam
No cały czas uważasz, że dla kobiety jest ważny gruby portfel, najlepsza uroda , więc obrażasz kobiety, a naprawdę nie wszystkie takie są.
Ale koniec OT.
55 2011-08-13 11:52:39 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-13 12:50:48)
No cały czas uważasz, że dla kobiety jest ważny gruby portfel, najlepsza uroda , więc obrażasz kobiety, a naprawdę nie wszystkie takie są.
W pewnym eksperymencie naturalnym obserwowano osoby, które po raz pierwszy spotkały się na randce. Badacze wiedzieli, jakie cechy osobowości posiadają obie strony, oceniano także ich wygląd. Okazało się, że jedynym czynnikiem skorelowanym z wyrażeniem zainteresowania ponownym spotkaniem był wygląd. Jeśli osoba była atrakcyjna, druga strona chciała się ponownie spotkać. Żadne cechy osobowości (np. inteligencja, ekstrawersja, otwartość, dobre przystosowanie, kobiecość, męskość, dominacja, uległość, zależność, niezależność, szczerość itp.) nie korelowały z ochotą do ponownych spotkań. Zastanawiające było także to, że gdy badani byli proszeni o uzasadnienie swojego pragnienia, to wymieniali zwykle poczucie humoru, inteligencję, przyjacielskość, dobre zrozumienie itp., ale nie wymieniali atrakcyjności. Ten wynik interpretuje się jako niechęć do przyznania, iż wygląd człowieka ma wpływ na nasz stosunek do drugiej osoby
Bo wygląd nie dla każdego był istotny ;-)
Przykład : mój były.
Truskaweczka zmieniła chłopaka z brzydkiego na bardzo przystojnego. I mówi że ten brzydki był fatalny, a ten nowy przystojny jest super.
I na swoim przykładzie przekonuje że: "wygląd nie dla każdego istotny".
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No cały czas uważasz, że dla kobiety jest ważny gruby portfel, najlepsza uroda , więc obrażasz kobiety, a naprawdę nie wszystkie takie są.
Psychologia ewolucyjna
Generalnie kobiety poszukują u mężczyzny raczej zasobów materialnych oraz skłonności do dzielenia się tymi zasobami niż urody i młodości. To sprawia, że związek między atrakcyjnością mężczyzny a jego wyglądem jest zdecydowanie słabszy niż w przypadku kobiet. Mężczyzna atrakcyjny to niekoniecznie mężczyzna atrakcyjny fizycznie. Potwierdza to bardzo wiele badań ? kobiety zainteresowane są zwłaszcza mężczyznami zasobnymi i tym, co może sprawić, że będą zasobni...
-----------------------------------------------------------------------------------------------
A widziałam, że w innym wątku dziewczyny pisały Ci, że oczywiście mógłbyś sobie kogoś znaleźć , no widzisz te wszystkie Twoje negatywne opinie na temat kobiet to po prostu wynikają z Twojej nieśmiałości, kompleksów.
To ty uważasz że te opinie są negatywne, nie ja.
traktujesz nas kobiety jako jakieś straszne harpie
zdaje ci się
Jeżeli w realu tak marudzisz dziewczynom jak tu, to nie dziw się, że Cię nie chcą. Ale nie chcą Cię nie dlatego, że jesteś nieatrakcyjny, tylko dlatego, że ciągle narzekasz.
Na co niby narzekam?
obrażasz kobiety
To zgłoś moje posty do redakcji za złamanie regulaminu bo obrażać nie wolno.
56 2011-08-13 13:47:41 Ostatnio edytowany przez Hatiuszka (2011-08-13 13:51:41)
Wiesz co Solstafir, nie wiem dlaczego ale po Twoich odpowiedziach odbieram wrażenie, że Ty po prostu boisz się, że któraś kobieta Cię skrzywdzi bo jesteś bardzo wrażliwą osobą.
Nie lubię się atakować i prowadzić dyskusji typu: jedna osoba swoje, druga swoje, chce się jedynie odnieść do tego na swoim przykładzie:
Kobiety na tym forum przekonują że dla nich nich prawie nic się nie liczy:
"wygląd nie jest istotny jak się kocha faceta"
"pieniądze nie mają znaczenie jak się kocha faceta"
"jego mały penis nie ma znaczenia, byle seks był dobry"
Tylko ja wam to tak wyjaśnię:
1. Jego wygląd jest istotny aby go pokochać
2. Jego pieniądze mają znaczenie w tym aby go pokochać
3. Jego penis ma znaczenie aby seks był dobry
itd
Jak pierwszy raz zobaczyłam swojego obecnego chłopaka to pomyślałam sobie, że to ?życiowy niedorajda, ?jakaś łajza?. Siedział na imprezie pod ścianą, pijany, chudy, z tłustymi włosami, spojrzałam na niego tylko dlatego, że wypadła mu z ręki szklanka piwa i coś stuknęło. Gdy wychodziłam już z imprezy do domu to stał w drzwiach, ledwo trzymał się na nogach, był skulony i nagle podniósł na mnie wzrok i wiesz co? piękniejszych oczu a zarazem tak smutnych nigdy w życiu nie widziałam. Pierwszy raz mnie coś takiego spotkało, że po prostu o poobijanym, niechlujnym facecie nie mogłam przestać myślec. Był wiek, że wygląd był dla mnie istotny i to bardzo, jakiś facet do mnie zagadał a ja widząc jego długi nos czy krzywe zęby udawałam, że go nie słyszę. A wiesz żeby było śmiesznie to sama nie lepiej wyglądałam. Wierz mi lub nie, ale każdy człowiek ma w sobie coś pięknego i to, że jedni nic w nim nie widzą nie znaczy, że nie dostrzeże tego ktoś inny.
Mój facet na początku naszej znajomości został bez pracy, potem przez pół roku był kasjerem w supermarkecie, mimo wyższego wykształcenia, doświadczenia w swoim zawodzie, nie mógł kompletnie znaleźć nigdzie pracy, potem pracował w salonie telefonii komórkowej. Nie miał samochodu, mieszkał z rodzicami. Nie był w stanie nic odłożyć bo miał ich na utrzymaniu, cały dom. W końcu wyszło wszystko na prostą.
Wróćmy jeszcze do słynnego seksualnego doświadczenia: mój chłopak go nie ma. Być może ma za sobą tylko jeden jedyny stosunek. Ma ponad 29 lat, bliżej niż dalej do 30. Jesteśmy ze sobą 3 lata a jeszcze się nie kochaliśmy. Naprawdę wielkie G obchodzą mnie jego łóżkowe umiejętności. Kiedy to się stanie dla mnie liczyć się będzie to, że będziemy ze sobą tak blisko.
Jest dwóch facetów, obaj w tym samym wieku (26 lat)
Jeden był już w dwóch związkach
drugi jest prawiczkiem
Z którym z nich wolałabyś pójść na randkę?
Poszłabym z jednym i z drugim, bo nie szłabym na nią z prawiczkiem, czy z obytym w seksie facetem, tylko szłabym na nią po prostu z drugim człowiekiem, który mógłby okazać się wartościową osobą.
Ja nie chce polemizować z Twoim wyobrażeniem kobiet, seksu, miłości, związków i tego wszystkiego, bo wiesz co? Mam wrażenie, że to się może wszystko zmienić jak będziesz po prostu zakochany, jak będziesz przeżywał odwzajemnioną miłość, czego Ci życzę!
57 2011-08-13 13:49:47 Ostatnio edytowany przez Hatiuszka (2011-08-13 13:50:51)
sorki, drugi raz wkleiłam to samo ![]()
Jesteśmy ze sobą 3 lata a jeszcze się nie kochaliśmy.
Musicie się mocno kochać skoro nie chcecie się ze sobą kochać.
Musicie się mocno kochać skoro nie chcecie się ze sobą kochać.
Ja chce, on nie potrafi. Mogłabym odejść bo po co mi chłopak, który nie potrafi mnie zaspokoić, przez którego musiałam to robić wiele razy sama ze sobą? No po co mi to wszystko, przecież seks jest tak ważny? Przecież kiedyś w poprzednim związku miałam go codziennie, przecież tyle jest facetów, którzy mogą mi dać to o czym tak kobiety marzą- satysfakcję w łóżku, spełnienie itp. Wiesz, czasami zwykły dotyk dłoni, przytulenie, spojrzenie ukochanej osoby może dać Ci sto razy więcej niż ten cały seks, czasami zwykły delikatny pocałunek może dać Ci większą rozkosz niż orgazm.
Solfstair były zostawił mnie dla innej dziewczyny, więc ja GO nie wymieniłam na ładniejszego. ?On sam wybrał, że mnie nie chce, a wierz mi, cholernie mi zależało i chciałam tylko JEGO. A więc musiałam iść do przodu i potem poznałam Mojego Chłopaka. Owszem wygląd super, ale charakter nie gorszy, a gdyby był sam wygląd, to sory, ale bym podziękowała.
Pozdrawiam.
A ja mam takie pytanie do dziewczyn: nie czułybyście się dziwnie, gdybyście były w związku z facetem, który miał przed Wami 9 kobiet, a same miałyście tylko 2 facetów? Bo ja właśnie jestem w takiej sytuacji, jeszcze się z moim facetem nie kochałam, ale jak sobie pomyślę, że ja jestem praktycznie w ogóle niedoświadczona, a on owszem to jakoś mnie to trochę onieśmiela... Czułabym się pewniej, gdyby on też nie był zbyt doświadczony.
Ja jednak będę obstawiać przy "mniej doświadczony" = "na dłuższą metę lepiej".
Mój chłopak miał jedną partenerkę przede mną i to mi wystarczyło, żeby była tona rozterek, czy w ogóle warto się w to pakować. Teraz sobie myślę, że z moimi dziwacznymi poglądami- mogłoby być o wiele gorzej.
Truskaweczka napisał/a:traktujesz nas kobiety jako jakieś straszne harpie
zdaje ci się
Zmieniłem zdanie. Miałaś trochę racji.
Absolutnie nie móglby byc prawiczkiem :-) :-) :-) No ale czy tacy sie zdarzaja kolo 30 stki?
65 2011-08-15 13:55:05 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-15 14:00:11)
Przecież w tym temacie jest już dwóch takich.
I ja gdy będę miał 30 to będę coś jak prawiczek, bo nigdy nie miałem dziewczyny, nie mam i nie będę, a seks tylko z prostytutkami - więc czuję się dalej jak prawiczek.
A ty się pytasz czy tacy się zdarzają.