WItam.
Odkąd maleństwo poszło do przedszkola (wrzesień) zmagamy się z przeziębieniami: katarem, kaszlem, ostatnio ostre zapalenia górnych dróg oddecowych, gorączka.
Tydzień, półtora jest w domu, wykuruje się, pójdzie do przedszkola i znów ją łapie.
Teraz po zapaleniu ciągnie się kaszel, mamy syropki itd, ale chyba to nic nie pomaga.
Dodatkowo 2 dzień ma czerwone zapuchnięte oczka, swędzą ją, ropieją...
___
Od września bierzemy tran w żelkach i wit. C.
Za nami: Ambrosol, Sinecod, Pulneo, Duracef, Hascosept, dawka Dexawenu, Nurofen
Ja już sama nie wiem co robić.
Poradzicie może coś?