netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co się dzieję? W czym problem? :(

23 odpowiedzi3 753 wyświetleniazałożony przez Mefka, 22.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co się dzieję? W czym problem? :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Co się dzieję? W czym problem? :(

Witam. Zobaczyłam na tym forum dużo poważnych, mądrych porad więc postanowiłam napisać bo nie wiem co ze sobą robić. Ja studiuje, pracuje dorywczo, mój narzeczony pracuje i całkiem dobrze zarabia, jesteśmy ze sobą rok, po 5 miesiącach znajomości oświadczył mi się, ale na razie nie mamy kasy na ślub i wspólne życie. I w naszym związku coś dzieję się niedobrego. Często się kłócimy, o byle co, ale także o poważne sprawy np o pieniądze. Od kilku miesięcy w ogóle nie chodzimy do łóżka. Gdy pytam co jest nie tak, co się dzieję to unika tematu bądź się kłócimy. Romantyczne początki już za nami, ale teraz jest okropnie, nigdzie razem nie wychodzimy - on mówi że nie ma pieniędzy, kiedy ja mówię że zapłacę np za kino, to że ok, ale zawsze się wymiguje, że zmęczony, że nie ma kiedy itd, wcześniej to prawie codziennie chodziliśmy do kina, do knajpy, teraz chciałabym z nim spędzić tak czas chociaż raz na tydzień czy dwa, więc tylko siedzimy i oglądamy tv. O wspólnym mieszkaniu czy ślubie nawet nie mogę z nim porozmawiać, bo od razu skąd pieniądze, że jak skończę studia. Prawie zawsze gdy się kłóciliśmy to ja wyciągałam rękę, bo czułam się troszkę winna. Ale ostatnio to zachował się tak że poważnie zastanawiam się nad dalszym byciem razem mianowicie pożyczyłam od niego 600 zł, sam mi zaproponował że mi da, ja niebawem miałam dostać duży zastrzyk gotówki więc mówiłam że od razu oddam, on że nie muszę tylko żebym odłożyła (odkładamy na wspólną inwestycję) teraz on troszkę nie przy kasie i dziś zaczął robić mi wyrzuty że powinnam oszczędzać itd, ale z czego, jak nie pracuję, to co dostane to wie że wszystko odłożę, po czym on ostatnie pieniądze wydał naprawdę na niepotrzebne rzeczy a przecież widział że do pensji daleko i ma do mnie pretensje że nie ma kasy, jak mu zwróciłam delikatnie uwagę że nie musiał kupować tych rzeczy to by teraz miał a on do mnie że to na co ja pożyczyłam to gówno, że chyba nie myślałam że mi będzie dawać a sam sobie nic nie kupi, że już nic nie dostane, żebym sobie sama zarobiła, że nie będzie wydawał pieniędzy na głupoty żeby gdzieś ze mną chodzić (chodziło o kino itd) że o pieniądzach pogadamy jak będę zarabiać i na dodatek okłamał mnie w sprawie kredytu, miał już mieć ostatnią ratę a okazało się że spłacać ma do maja. I skąd taka jego reakcja? Jak pożyczyłam i mówiłam że oddam, miałam bardzo dobrze płatną prace na zlecenie. Sam mi zaproponował pomoc, nie prosiłam się. I czemu okłamał z kredytem? Już kompletnie nie wiem co robić. On i tak zamilkł i się nie odzywa...

2

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Cóż... krótko się znacie. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że wcale się nie znacie... albo poznaliście się i niestety okazało się, że nadajecie na innych falach. tak to bywa.
W partnerskim związku nigdy nie doszłoby do wypominania sobie kto ile zarabia. Nie powinien przynajmniej mówić Ci takich rzeczy. Ale prawda jest też taka, że nie powinnaś pożyczać. Lepiej byłoby gdybyś znalazła własną pracę i stała się niezależna. Wtedy na pewno kłótnie o kasę się skończą.
Co do braku sexu... no cóż droga Mefko... różnie to z tym bywa, może facet ma jakieś problemy, z którymi sobie nie radzi? Spięcia też mogą o tym świadczyć.
Powiedz, kłócicie się tylko o kasę? to może być źródło problemów a jedynym rozwiązaniem jest Twoje usamodzielnienie się.

To może będzie dla Ciebie przykre ale może być tez tak, ze on chce odejść i szuka powodów do kłótni, bo nie wie jak ci to powiedzieć... brak chęci na sex tez możne być tego przyczyna

3

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

caameron dziękuje smile właśnie kłócimy się o wszystko i o nic. Ja chciałabym coś razem porobić on mówi że nie ma kasy i tak w kółko... Ciężko mi znaleźć pracę, dopiero studiuje. Nie raz w kłótni mówił przykre słowa np że się rozstaniemy i będzie miał w końcu spokój sad ale potem przepraszał, mówił że kocha itp... sad

4 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-11-22 22:40:32)

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

zdodam tylko, ze to wytłumaczenie co do kasy też jest kiepskie, bo teraz są kłótnie o pieniądze, ona ma się usamodzielnić, a on da jej spokój, a co potem? ślub, dzieci, więcej wydatków, a co kiedy ona kiedyś straci pracę, a on okaże się świnią i nie będzie chciał nawet dzieciom dawać pieniędzy. wtedy będzie straszny problem, ból i rozpacz. a kiedy to ona straci pracę? ciekawe, czy nie siedziałby sobie na Twoim utrzymaniu. cieżka sprawa! ale facet chyba nie zasługuje na bycie z nim... praca i pieniądze nie są w życiu najważniejsze, a takie wypominanie.... straszne!! znam małżeństwa, gdzie podpisuje się intercyzę, ale jak dla mnie rozdzielność majątkowa... hmm... jakoś mi to nie pasuje do małżeństwa, ale każdy ma swoje zdanie na każdy temat smile

mówi, że bez Ciebie będzie miał święty spokój, a potem że kocha...? no świetnie, to przygotuj się, że całe życie już tak będzie, zawsze będziesz jego kulą u nogi, ale zaraz czegoś będzie potrzebował, albo bał się samotności i znów powie że Cię kocha. a jeśli kiedyś dojdzie do rękoczynów? Broń Boże! ale ja nie widzę przyszlości takiego związku. przepraszam!

5

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(
Mefka napisał/a:

Ja chciałabym coś razem porobić on mówi że nie ma kasy i tak w kółko... Ciężko mi znaleźć pracę, dopiero studiuje.

Czy wspólnie można robić tylko rzeczy związane z wydawaniem pieniędzy? smile Można iść na spacer, porzucać się jesiennymi liśćmi/śniegiem, poukładać razem puzzle, zagrać w państwa miasta big_smile jest wiele możliwości, trzeba się tylko trochę wysilić smile zaproponuj mu to. Jeśli na to również nie będzie miał ochoty to obawiam się, że maddlen ma rację i związek nie ma sensu...

6

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Wymyślałam i spacery i gry i różne "zabawy" gdzie nie trzeba pieniędzy i raz czy dwa tak było, ale teraz jest zmęczony po pracy i chce odpocząć. Ja mu przecież nie każe rąbać drewna a spędzić wspólnie fajnie czas ale on woli oglądać tv. Może powinniśmy się rzadziej widzieć, bo od tego roku co jesteśmy razem to nie było dnia żebyśmy się nie spotkali (no może ze 3 razy jak się pokłóciliśmy). I czemu okłamał z tym kredytem? A wasi faceci sami wam proponują, wymyślają jak spędzicie czas, zabierają was gdzieś czasami?

7 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-11-22 23:27:47)

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

wiesz, każdy facet jest inny, jedni są mniej a drudzy bardziej rozrywkowi, i to nie ma znaczenia, jak faceci i czy w ogóle każdej z nas organizuje czas! mnie się wydaje, że ten jest już skreślony ze względu na sposób rozmów z Toba na temat pieniędzy! tak nie może być, skoro juz teraz tak jest, co będzie potem, bo po ślubie to już się wszystko inaczej dzieje, będzie odważniejszy, uzna że już Cię ma i nie trzeba się starać, ale on nawet teraz za bardzo się nie stara... a i inne rzeczy później wychodzą... tylko że ten Twój to już teraz za bardzo się nie ukrywa ze swoim charakterkiem...

8

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

na tym polega bycie razem kochana by się wzajemnie "zabawiać" smile mój facet jak nie mam ochoty nigdzie wychodzić, a mu się nudzi to zaczyna mnie zaczepiać i jest walka smile biegamy po domu jak małe dzieci i się siłujemy, kopiemy, gryziemy itd big_smile uwielbiam to smile to nas do siebie zbliża, a przy okazji to taka gimnastyka i sport wink poza tym często sam proponuje spacer, przejażdżkę itp. to chyba jest normalne moja droga.
Skoro widujecie się codziennie to może warto abyś wyjechała na kilka dni. nie wiem do koleżanki, rodziców. to z pewnością wyjdzie Wam na dobre. nie ma to jak za sobą zatęsknić, a potem cieszyć się na swój widok smile
Czemu okłamał Cię w kwestii kredytu? na to pytanie chyba nikt Ci tu nie odpowie. musisz sama zapytać o to swojego chłopaka.

9

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

My nie mieszkamy razem, ja mieszkam z rodzicami, on też i za nic nie chce wspólnie zamieszkać, bo nie mamy kasy, nie chce być na jego utrzymaniu, ale mogłabym składać się na połowę rachunków itd on na to że bez sensu wynajmować i płacić komuś i tak w koło. Niestety jest mało rozrywkowy, a mnie ciągnie do ludzi i tu też się kłócimy sad niestety do niego też mnie strasznie ciągnie i w sumie zgadzam się na wszystko co chce, bo jak jest szczęśliwy to mi też lepiej. Nie wiem w ogóle co robić dalej...

10

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Moim zdaniem zwyczajnie do siebie nie pasujecie... wiem, że to przykre ale tak właśnie myślę. Macie inne zainteresowania, charaktery, potrzeby... Wydaje mi się, że się ze sobą męczycie...

11

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

też uważam, że to nie jest dobry związek, a to przecież właśnie związki partnerskie - tzw chodzenie ze sobą powinno być tym wspaniałym czasem, szczęściem, chęcią spędzania ze sobą aktywnie jak najwięcej czasu, taki beztroski radosny czas, kiedy docieracie się nawzajem, a potem często dochodzi <lub też nie> do decyzji bycia razem na zawsze, a tu tego nie ma... już jest jak w wieloletnim małżeństwie, a do tego niezgodnym i niedopasowanym... nie wiem czy chciałabyś żyć tak przez resztę swego życia, albo jeszcze gorzej... zastanów się, rzeczywiście wygląda na to, że się mocno różnicie, macie inne potrzeby, zainteresowania... jeśli on chce spędzić swoje życie na kanapie przed telewizorem z garbem na plecach to mu na to pozwól, a Ty <chyba> jesteś pełna życia, rozrywkowa, energiczna, więc nie pozwól zamknąć się w klatce i uschnąć przy jego boku, żeby.... on był szczęśliwy? a czy na pewno będzie, dzięki Twojemu poświęceniu? bo Ty na pewno nie będziesz, bo już nie jesteś... to nie jest dobry start na resztę życia! przemyśl sobie czego pragniesz, czy on jest w stanie Ci to dać... ? - pytanie retoryczne? wink
pozdrawiam
nie załamuj się, jeśli z nim nie będziesz, poznasz kogoś, kto będzie do Ciebie pasował, będzie darzył Cię uczuciem, będzie miał dla Ciebie czas, będziecie robić wiele wspólnie rzeczy, które będą sprawiały przyjemność Wam obojgu, czasem jednemu z Was, ale gdzieś po środku będzie ta równowaga i uszczęśliwianie siebie nawzajem. wspólna radość, miłość, życie, poświęcenie!

12

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Mefka jesteś młoda, całe życie przed Tobą, przed Wami a tu już są między Wami takie zgrzyty?? Jesteś krótko ze swoim chłopakiem, bo przyznajmy że rok to bardzo krótki okres czasu. a skoro już wychodzą takie sprawy to nie licz że kiedyś będzie inaczej. Ja jestem z chłopakiem 4 lata i jeszcze go dobrze nie poznałam a co dopiero rok. Mój chłopak niedawno zaczął pracowac, jest oszczędnym facetem ale nie żałuje pieniędzy na kino itp. i tym bardziej nigdy nie wypomniał mi niczego co kręci się wokół kasy. Dobrym pomysłem jest to abyście odpoczeli od siebie, kilka dni całkowitej rozłąki, wtedy zobaczyła byś jak twój facet się zachowa, czy zatęskni, czy się zmieni. Jeśli nie to cóż.... Jesteś w nie najgorszej sytuacji bo jesteś z nim dopiero rok i gdybyście się rozstali to jakoś byś to napewno przeżyła. Nie poświęcaj się dla niego! Bo kiedyś ockniesz się i stwierdzisz że życie przeleciało ci między palcami, że wszystko dla niego poświęciłaś a nic w zamian nie dostałaś. Poznasz kogoś kto będzie cię szanował i starał się dla ciebie. trzymam kciuki

13

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Słuchaj przecież i bez kasy można iść chociaż na romantyczny spacer pokarmić kaczki czy iść do znajomych jeżeli teraz mu się nie chcę to pomyśl jak będzie mu się chciało wtedy kiedy ty urodzisz dziecko to te mu się nie będzie chiało pomagać ani nic. Myślę, że lepiej odciąć się od niego póki jesteś  młoda i  nie mieszkacie razem.

14

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Dzięki dziewczyny smile dziś się odezwał łaskawie i jak niby nigdy nic czy się spotkamy, oczywiście się znowu pokłóciliśmy. Chyba rzeczywiście to nie ma sensu, ale czuje w środku że go kocham i ciężko mi odejść, im bardziej mnie rani tym coś bardziej mnie ciągnie sad

15

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Mefka - dam ci przyklad z własnego życia 8 lat nie pracowałam po ślubie (chory syn) nie miałam ani złotówki rodzinę utrzymywał mąż i nigdy nie usłyszałam ani słowa na ten temat mimo że bylo bardzo ciężko bo związek polega na wspólnocie, dzieleniu się to jeśli chodzi o pieniądze. A w kwesti wspólnego spędzania czasu to jeśli teraz w tym wieku i po tak krótkim czasie razem nie umiecie razem się bawić (bez względu na to w jaki sposób) to za kilka lat będziecie zgorzkniali i znudzeni sobą, i nic z tego nie będzie dobrego dla żadnego z was.

16

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(
Mefka napisał/a:

Dzięki dziewczyny smile dziś się odezwał łaskawie i jak niby nigdy nic czy się spotkamy, oczywiście się znowu pokłóciliśmy. Chyba rzeczywiście to nie ma sensu, ale czuje w środku że go kocham i ciężko mi odejść, im bardziej mnie rani tym coś bardziej mnie ciągnie sad

oj mefko teraz to pleciesz juz -jak to czym bardziej Cię rani tym bardziej cie ciągnie????
skoro tak to czym bardziej będzie zły to ty bardziej bdziesz kochać?
skoro tego chcesz to Twój wybór-ja tylko dodam,ze skoro już teraz są problemy związne z kasą a jeszcze nie macie nic wspólnego to co póżniej?
Piszesz ,ze kilka miesięcy nie sypiacie -to trochę niepokojące -seź też jest ważny,chyba ,ze para świdomie decyduje się na czekanie do ślubu ale w zamian potrzeba jeszcze więcej wyobraźni,pomysłów.
Ja osobiście nie decydowałabym się na ciąg dalszy bo nie jesteście ze sobą szczęśliwi więc po co?:)

17 Ostatnio edytowany przez gabisiula (2010-11-23 15:38:37)

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

No właśnie, jeszcze sprawa łóżkowa. Jesteście tacy młodzi a tu tylko kłótnie, żadnych wypadów i w dodatku brak seksu tyle czasu????
Czy on czasami nie ma kogoś na boku??? Bo aż dziw bierze że faceta nie ciągnie do tego... A próbowałaś coś zainicjowac i on odmawiał?? Czy po prostu czekasz aż sam zabierze się za te sprawy?? jak to u was wygląda_???

18

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Mefko,

przychylam się do zdania większości dziewczyn - nie pasujecie do siebie. Ten związek nie ma przyszłości. Przepraszam, ale tak mi się wydaje...

Jesteście dopiero rok razem, to bardzo krótko. Zaręczyliście się po pół roku "chodzenia" ze sobą. Był to pewnie czas wzajemnej fascynacji i motylków w brzuchu. Niestety ten czas zawsze się kiedyś kończy i dopiero wtedy możemy nieco trzeźwiej spojrzeć na tę drugą osobę. Wydaje mi się, że zbyt szybko zaangażowałaś się w ten związek. Poświęcasz się dla narzeczonego (np. rezygnujesz z różnych wyjść) a co on robi dla Ciebie?

Kwestia pieniędzy jest dla mnie też nie całkiem zrozumiała. Jesteście razem, w dodatku nie jesteście już zwykłą parą tylko narzeczeństwem. To do czegoś zobowiązuje. Ja jakiś czas temu miałam problem ze znalezieniem pracy, więc byłam na utrzymaniu męża, ale nigdy nie usłyszałam pretensji z jego strony. Teraz już zarabiam, ale mniej niż mój mąż. Pieniądze mamy spólne, nie dzielimy na "twoje, moje".

Wszystkie codzienne problemy mogą mieć swoje odbicie w seksie. Nie dogadujecie się, kłócicie się ze sobą, macie cały czas do siebie pretensje, więc i ochoty na seks nie ma. W dodatku nie spędzacie ze sobą czasu w jakiś miły sposób. Brak pieniędzy utrudnia spotkania ze znajomymi itd., ale przecież można przyjemnie spędzać czas nie wydając pieniędzy. Niestety wygląda na to, że Twój facet nie ma na to ochoty.

Radzę Ci przeprowadzić poważną rozmowę z narzeczonym. Może nawet zagrozić rozstaniem. Niech się troszkę postara, niech pokaże, że mu na Tobie zależy.

A nad rozstaniem też powinnaś się zastanowić. Pomyśl sobie, czy chcesz z nim być do końca życia nawet jeśli się nie zmieni na lepsze? A co jeśli pojawią się kolejne problemy on stanie się jeszcze gorszy? Jesteś młoda, nie marnuj sobie życia z kimś kto o Ciebie nie dba, z kimś dla kogo Twoje potrzeby są nieistotne.

Życzę powodzenia smile

19 Ostatnio edytowany przez Mefka (2010-11-23 16:13:25)

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Amis ja po prostu jakoś nie umiem się gniewać, on czasem nawet nie przeprosi, a ja i tak mu wybaczam, nie umiem poczekać, żeby sam się zastanowił wyciągnął wnioski, więc sama wyciągam rękę, bo boję się z on nic nie zrobi.

gabisiula - często próbowałam coś sama zainicjować, ale on że zmęczony, że to że tamto, jeszcze przestałam brać tabletki anty i teraz to mówi że jak jak się nie zabezpieczamy, to mówię że są inne sposoby to on że nie chce. Czasem tylko pieścimy się oralnie, ale też tylko z mojej inicjatywy.

Jak dziś się kłóciliśmy to pytałam jak to jest że kilka naszych znajomych, małżeństw, gdzie kobieta nie pracuje i jest na utrzymaniu męża i nikt nie robi takich wrzasków, a ja tylko pożyczyłam i oddałam, a on na to takim poniżającym tonem że ja nie jestem jego żoną sad (ale jesteśmy narzeczeństwem więc w przyszłości i żoną) sad
A z tą kasą to dlatego tak powiedział, że niby nie doceniam, że zaoferował mi pomoc, bo zwróciłam mu uwagę że coś tam sobie kupił, gdy do mnie miał pretensję że nie ma kasy.

20

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

moim zdaniem facet Cię szanuje...
Kochać się nie chce bo przestałaś brać tabletki i boi się, że zajdziesz w ciążę. Może on naprawdę nie chce być z Tobą? pogadaj z nim... po co się męczyć

przykro mi

21

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Mefko stworzyłaś sobie w głowie plan bycia kochana jak bedę dobra,będę się starała itd
Nie liczyłabym tu na zmiany facet zupełnie nieciekawy i tylko szkoda Twojego czasu.
Chcesz miłośći za wszelką cenę ,wirzysz w zmany ,boisz się odrzucenia.
Zastanów się nad swoim życiem czy chcesz takich lat kolejnych-kiedyś i tak nie wytrzymasz -chyba ,ze jest Ci dobrze ale wiem,że nie.
Czas droga na zmiany !

22

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Narzeczony i "koleżanka"
Piszę ponownie, bo kompletnie nie wiem co robić i jestem załamana. Mój facet ostatnio poznał pewną dziewczynę, przyszła na staż akurat do jego wydziału. Nie byłoby nic w tym złego, ale jest on ewidentnie nią zafascynowany, przynajmniej tak mi się wydaje. Nie robiłam żadnego problemu, dopóki o niczym nie rozmawialiśmy tylko o niej, opowiadał całe historie, jaka jest jaka nie jest. Jak się potem okazało, piszą do siebie smsy, rozmawiają przez telefon. Zaczęło mnie to denerwować więc z nim na ten temat porozmawiałam, powiedział że nie będzie do niej pisał, skasował nr. Między czasie mój facet zapoznał nas i  bardzo wrogo była do mnie nastawiona i mogę śmiało stwierdzić, że kiedy byliśmy razem w trojkę kokietowała go. Ostatnio nie mogłam się do mojego faceta dodzwonić dobre 20 minut, jak się spotkaliśmy zapytałam z kim rozmawiał, to najpierw powiedział, że z nikim, potem że coś mu się z telefonem podziało, ale po moich naciskach "przyznał" się że rozmawiał z nią, nie wiem dlaczego z tego zrobił tajemnice, nie chce pokazywać mi telefonu, co nigdy nie było problemem, choć nigdy go nie sprawdzałam tylko grałam czy robiłam zdjęcia jego telefonem, a teraz się oburza i mówi że to jest jego prywatna rzecz i nie będę oglądać, choć nigdy mu to nie przeszkadzało. W nocy nawet wyłączył telefon, jak to potem powiedział żeby mnie nie kusiło. Z nerwów i emocji powiedziałam mu że napisze do niej żeby dała mu spokój, on odparł że jak coś "zrobię" to się rozstaniemy, bo on nie będzie się potem w pracy wstydził, że on nic nie robi. I nie wiem czy przesadzam, ale czuje że coś przede mną ukrywa, mówiłam mu że rozmawiać mogą/muszą bo razem pracują, ale nie chce żeby po pracy także do siebie wydzwaniali itd, a ona na to że mu nie będę znajomych dobierać i będzie rozmawiał z kim chce. Podczas kłótni na zmianę mnie przepraszał mówił że kocha, a zaraz że nie będę mu warunków stawiać, żebym oddała mu pierścionek zaręczynowy itd sad

23

Odp: Co się dzieję? W czym problem? :(

Mefka nie ma się nad czym zastanawiać. nie akceptujesz go, nie akceptujesz aktualnego stanu rzeczy, Waszego związku, nie męcz się. naprawdę na dłuższą metę Cię to wykończy.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co się dzieję? W czym problem? :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026