witam ostatnio miałam problem z moimi długimi włosami.po letnim okresie były bardzo wysuszone i szorstkie.zwróciłam się więc do mojej fryzjerki. poradziła mi ona żebym zrobiła u niej parę zabiegów na nawilżanie włosów czyli na SAUNE.więc zdecydowałam się i jestem bardzo,bardzo zadowolona.moje włosy pięknie się rozczesują,dostały połysku, nawet mój kolor się tak nie wypłukuje.koleżanki serdeczne polecam z całego serca.przekonajcie się same...
Podobne tematy
Możesz opisać jak to wyglądało dokładnie, czy taki zabieg można stosować na suche zniszczone włosy??
Martyno26 możesz napisać ile teki zabieg kosztuje? Czy trzeba go ponawiać? No i oczywiście gdzie można takiego zabiegu dokonać. Z góry dziękuję za informacje. ![]()
U mnie w mieście taki zabieg kosztuje 10 zł , trwa około pół godziny i najlepiej go powtarzać co tydzień. Robi się taką saunę u fryzjerki:)
Ooo warto spróbować ![]()
Hmmm... Muszę zapytać się mojej fryzjerki czy zrobi mi takie coś.
Brzmi na prawdę zachęcająco. Cena też jest przyzwoita, a skoro przynosi rezultat, to czemu nie..
Taki zabieg polega na nałożeniu na włosy sporej ilości maseczki odżywczej i siedzeniu pół godziny pod parą:) Podejrzewam, że para ta ma umożliwić otworzenie łusek włosa i tym samym lepsze wniknięcie maseczki w głąb włosa.
Ja ostatnio przekonałam się do produktów osmo - wychodzi taniej, a i biegać po fryzjerach nie muszę. maska intensywnie nawilżająca jest naprawdę rewelacyjna. Włosy zdecydowanie lepiej się układają i są zdrowsze. Nie mam juz tego cholernego sianka na głowie.
U mnie w mieście ceny zabiegu sauny na włosy oscylują w granicach 0,80-1 zł/ minutę. Ja zazwyczaj chodzę na ten zabieg 1-2 razy w miesiącu po 15-20 minut - moja fryzjerka mówi, że więcej nie potrzeba. Kiedyś przed zabiegiem nakładała mi skoncentrowane maski bodajże z Farouka, ale od kilku miesięcy własnie przerzuciła się na Osmo. Zresztą ja kupiłam sobie maskę głęboko regenerującą i stosuję ją w domu raz w tygodniu.
A czy jest sens robienia takiego zabiegu na krótkie/półdługie włosy? Czy jest to technicznie do wykonania? Czy cena może być wtedy niższa? Pytam, bo brzmi to wszystko całkiem fajnie, ale długość moich włosów jest taka półdługa właśnie.
Sorry za zwłokę w odpowiedzi, jednak byłam zawalona pracą i nie miałam czasu, aby siedzieć na forum ![]()
Co do sauny na krótkie włosy, to oczywiście, że jest sens wykonania takowego zabiegu przynajmniej raz w miesiącu. Przecież sauna nawilża każde włosy: długie czy krótkie, proste czy kręcone, blond czy czarne. Poza tym dzięki skoncentrowanej parze wodnej praca mieszków włosowych zostaje pobudzona, czyli wzrost włosów może nawet troszkę przyspieszyć...... No i struktura włosów ulega ogromnej poprawie - włosy po zabiegu są mocne i naprawdę błyszczące - widać, że maksymalnie odżywione. Poza tym taki zabieg nie jest drogi, a czas sama wybierasz (tzn. fryzjer może doradzić, ale 15-20 minut według mnie w zupełności wystarczy).
No i przed zabiegiem zapytaj jakich kosmetyków używa fryzjerka do nałożenia na włosy przed zabiegiem...... wszelkie Joanny czy Kallosy są do kitu. O niebo lepsze są OSMO, Glodwell czy nawet Matrix.
No właśnie tez miałam kiedyś przyjemność robienia sobie takiego zabiegu, moja fryzjerka ma kosmetyki osmo i faktycznie efekty są fajne.
A jak myślicie czy jak nałożę sobie w domu tę samą maseczkę, którą nakłada mi fryzjerka i zawinę wilgotnym ciepłym ręcznikiem a potem będę go suszarką dogrzewała to też taka trochę sauna. Bo nie zawsze mam na tyle czasu, żeby iść do fryzjera na ten zabieg.
ja kupilam sobie olejek CHI i am duzo lepsze lwosk po nim
na splendore kosztowal mnie 30-pare zlotych a jest boski bo daje sie go niewiele - prawie tak jak jedwab ale efekt swietny i nie obciaza tak wlosow ![]()
ja mam długie kręcone włosy, i czest mam sianko, uzywam po kazdym myciu wosku lub brylantyny, sa ladniejsze ale na zdrowosc wlosa nic mi to nie daje.. generalnie po kazdej odzywce wlosy sa ladniejsze i lepiej sie ukladaja, ale wszystko jak na wlosie, a zdrowy włos zaczyna sie pod skóra, dlatego jestem za jakimis tabletkami, skrzypowita i te inne
No właśnie tez miałam kiedyś przyjemność robienia sobie takiego zabiegu, moja fryzjerka ma kosmetyki osmo i faktycznie efekty są fajne.
A jak myślicie czy jak nałożę sobie w domu tę samą maseczkę, którą nakłada mi fryzjerka i zawinę wilgotnym ciepłym ręcznikiem a potem będę go suszarką dogrzewała to też taka trochę sauna. Bo nie zawsze mam na tyle czasu, żeby iść do fryzjera na ten zabieg.
Z tym ogrzewaniem włosów suszarką lepiej uważaj - ja już bym wolała poprzestać na ogrzanym ręczniku i np. położeniem wcześniej maski osmo albo jakiejś nafty kosmetycznej wymieszanej z oliwą z oliwek. Natomiast profesjonalny zabieg sauny na włosy opiera się na działaniu ciepłej pary wodnej wytwarzanej najczęściej z wody destylowanej, a na włosy nałożone jest albo jakieś silne serum albo silna maska.