netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zmienna jak pogoda jestem.

21 odpowiedzi4 504 wyświetleniazałożony przez Amis, 05.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zmienna jak pogoda jestem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Zmienna jak pogoda jestem.

Mówi się ,ze kobieta zmienną jest-ale ja o takiej swojej przypadłości nieco podobnej
Jeżeli o sprawy zasadnicze jestem trwała w przekonaniach.
Mam problem z tym,ze w jednej chwili potrafię być bardzo szczęśliwa i pewna siebie,chcę zdobywac świat by zaraz potem wpadać w stan przygnębienia ,smutku i zniechęcenia
To męczące dla mnie i dla innych-moja świadomość problemu nie bardzo mi pomaga.
Wiem o zespołach depresyjno-manikalnych ale tak żle to chyba nie jest.
Zwykle mam problem ze spontanicznością i uważam by nie wypść śmiesznie co sprawia że jestem trochę sztywna a w środku dosłownie energia kipi-
może znajdzie się porada?

2

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Oja oja oja!
Normalnie właśnie od wczoraj usiłuję coś z tym zrobić.
To znaczy... Walczę z tym od lat, ale teraz znowu nasiliło mi się, bo ponownie przebywam wśród ludzi...
No i... przedwczoraj miałam wrażenie, że mnie lubią, wczoraj, że już nie... Kiedy to pewnikiem tylko moje imaginacje.
Przedwczoraj chciałam zdobywać świat, wczoraj utknęłam w przekonaniu, że skończę w jakiejś ciemnej piwnicy...
Też jestem tym zmęczona ;/.
No... sposobem na to jest utrzymywanie pozytywnego myślenia, ale sama pewnie wiesz, że w stanach takich jak "nasz" spadek emocjonalny to praktycznie niemożliwe.
To tak jakby wszystkie złe wspomnienia przybyły by potwierdzić Twoją małość.
Durny mechanizm. Kiedy mam niż emocjonalny wracają wszystkie rzeczy, których nie lubię, które zrobiłam, za które zapłaciłam, niby się pogodziłam z nimi, a jednak wpełzają mi na głowę uzupełniając się nawzajem i ciężką chmurą przygniatają do ziemi.
;/

Też chętnie posłucham rad. A może i nawet diagnozy?
Zaznaczam, że do CHADu to chyba daleko...
Mam nadzieję big_smile

3

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

ooojjjj ten temat dotyczy w 100% mnie.. mam to samo. Nie umie zdecydowac sie na cos. Teraz chce cos osiagnac. Mam plany, a zrobie to w zyciu a za dosłownie 2 min mówie sobie ,, nie, to mi sie nie uda" itd. i takie błędne koło masakra ;( to moje zachowanie wpływa na to ze jestem nieszczesliwa.

4

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

no to czekajmy ,może ktoś sobie poradził
jak nie przyjdzie nam do końca dni żyć na huśtawce!
Zawsze sobie wmawiam,ze tym razem to ja będę panowała nad emocjami ale guzik z tego wychodzi...
Maż twierdz że lubi tą nienormalność ale kiedy wpadam w dół zapomina o tym i mówi weż się w garść,co ty wymyślasz ,jakoś to będzie lub tym podobne po czym zaczyna się irytować

5

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Hej, widzę że czytam o sobie.
To potworne i męczące, te ciagłe zmiany nastroju, U mnie przybrało to juz niepokojące rozmiary - to nie jest zwykła kobieca "huśtawka nastrojów". Nie radzę sobie z tym wcale, a co gorsze jest to odczuwalne i uciążliwe dla otoczenia. Wyglada to tak , że budze się rano i żyć mi sie nie chce, swiat jest ponury i czarno - biały, koło południa dostaję kopa, nakrecam się tak do wieczora, potem znowu dół. Kolejność oczywiście przypadkowa - innym razem budzę się w euforii a potem się pogarsza. Podobnie w pracy - mam świetny humor przez jakieś 2 godziny, potem nagle ogarnia mnie smutek, koledzy pytają co sie stało, ja tłumacze że wszystko ok, po prostu już tak mam. A potem znowu świetny humor. Obserwuję to od 2-3 lat, mam 30 więc moze to taka przypadłość właściwa dla tego wieku? Nie biorę żadnych leków wpływających na samopoczucie, żyje zdrowo, stabilnie i spokojnie. Skąd więc ta karuzela odczuć?
Kusi mnie czasem żeby sięgnąć po jakieś "stabilizatory" samopoczucia bo jest to dla mnie naprawdę wyczerpujące i kłopotliwe, nie potrafię sobie pomóc.
Dziewczyny, nie jesteście same, pozdrawiam!

6

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

ja mam juz takie odczucia chyba z 7 lat... nie wiem od czego to idzie. Moze brak celu..?? Heh smieszne ale skoro nawet pojawi mi sie w głowie jakiś plan lub cel jestem happy a po godzinie znowuu depresjaaaaa... jaka ja to jestem nieszczesliwa.. może rzeczywiscie i jestem tak zreszta czuje. W ciąży kobiety nie maja az takich wahan nastroju. Nie wiem, chyba jedyna recepta jest prawdziwe SZCZESCIE..nie mam pojecia co nam dziewczyny jest ale jestesmy młode, i powinnysmy cieszyc sie z zycia, a tak trudno nam to przychodzi ;(

7

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Hej to też moja bajka raz plany i poczucie że moge wszystko a za chwile dół i czarna rozpacz.Ja myśle że tak jak w moim przypadku oglądam się za siebie i widze że moje marzenia nie do końca się spełniły a dzisiaj wiem że nic ciekawego jużw życiu mnie nie czeka i to jest okropne.

8

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

cytrynko nawet tak nie myśl -moje marzenia też się nie spełniły tez czasem myślę ,że już nic mnie nie spotka ale to nie prawda.Zobacz ilu ludzi dużo sarszych czerpie garśćmi z życia.
w miom wypadku chyba jak znajdę pracę to może coś drgnie-musi!
nie oglądaj się za siebie -trzeba patrzeć na przód-przeszłość trzeba zakopać bo inaczej ona nas żywcem zakopie.
trzymaj się cytrynko

9

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Hej Amis! Życze Ci pracy i to takiej jakiej chcesz,a na temat to cóż dzisiaj jest dużo lepiej,prawie moge przenosić góry...denerwują mnie te doły bo po pierwsze cierpi przez to moja rodzina a po drugie nic wtedy nie robie a póżniej to jest stracony czas i tak w kółko, i po każdym takim dole obiecuje sobie że to już ostatni aż do następnego razu.Masz racje trzeba patrzeć w przyszłość bo tylko ją można zmienić.

10

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

no cóż, moja sytuacja wygląda bardzo podobnie: najpierw poczucie że mogę góry przenosić, a potem mega zjazd nastroju. Dzisiaj na przykład mogę góry przenosić smile

11

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Czesc Amis tak sledze twoje posty i stwierdzam ze chyba mamy podobne charaktey.Ja niby sie wyciszylam dzieki wierze ,ale jak przyjda dni przed ;miesiaczka;to ustawiam mojego meza tak jak on mnie kiedys,oczywiscie jest mi z tym zle,ale stany emocjonalne biora gora,co do dołkow to moze mam ich mniej niz kiedys,chociaz kiedys przynajmiej sytuacje finansowa mialam bardzo dobra,a dołków miałam sporo. To dzisiaj gdzie tone w długach moge powiedziec ,że nigdy nie byłam tak szczesliwa jak teraz i jak jest mi żle mowie Jezu UFAM TOBIE .to pomaga

12

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

A ja mam tak od zawsze...przestałam się tym przejmować. Jedynie staram się nie zadręczać sobą otoczenia smile Dziś jest fajnie, jutro może być gorzej, ale wiem, że pojutrze znowu będzie super, więc generalnie wychodzę na plus smile

13

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Cieszę sie,że to nie tylko mój problem zauważyłam że doły najszybciej pokonać wykonując jakieś prace a nie siedząc-problem tylko żeby kopnąć się w d. i wstać.
Cytrynko twoje słowa schowam jak talizman w pamięć i kiedy znajdę pracę to Cię o tym poinformuję.
Ja też zawsze mówię ,ze to ostatni raz hi hi-

14

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Ja zauważyłam, że u mnie takie huśtawki emocjonalne pojawiają się gdy zbliża się okres. W dosłownie sekundę potrafię przejść z wielkiego optymizmu do płaczu, bynajmniej nie ze szczęścia. Całe szczęście, że narzeczony jest wyrozumiały i już przyzwyczaił się, ze to u mnie normalne. Ale mnie samą to denerwuje i nie wiem jak z tym walczyć.

15 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2010-11-08 15:59:20)

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Kurcze też mam te huśtawki nastrojów i nastawienia...
W jednej chwili jestem zadowolona uśmiechnięta wydaje mi się że świat stoi przede mną otworem a za chwile ni z tego ni z owego znajduje w tym wszystkim jakiś mankament i wydaje mi się ze za chwilę się to wszytko posypie i że znów będę cierpieć jak przez ostatni czas i parę lat temu, i zaczynam sie stresować panikować i płakać...

Przeraża mnie ta emocjonalna huśtawka, głównie jej skutki dla mojej psychiki i tego jak postrzega mnie moje otoczenie. Ale ja zawsze boje sie że coś się posypie, i choć wiadomo że strach przed cierpieniem jest gorszy iz ono same to ja zawsze sie boje... i to blokuje mi moje działanie, bo co chwila popadam w stany w których jestem zawieszona gdy każde działanie wydaje mi sie nieodpowiednie a nikt nie chce mi pomóc i doradzić by móc sie odwiesić z tego stanu

Bywały lepsze momenty, ale i gorsze, obecnie jest jako tako, bo nie widać wielkiej granicy między euforią radości a euforią paniki...

Co do pokonywania tych załamań, to już gorzej bo praca jakieś działania mi nie pomagają bo wtedy czuje się beznadziejna i niezdolna do tego, a leżenie powoduje że dużo myślę... masakra jakaś.

16

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

witam!u mnie podobnie,przed okresem dol za dolem,wydaje mi sie ze jestem najbardziej beznadziejna osoba jaka znam..zawsze staram sie myslec(w srodku mnie jest swiadomosc ze to ZNPM) pozytywnie,ale jak juz jestem na drodze wojennej z otoczeniem to nie takie proste,moj facet wie ze tak mam i niby mnie zawsze kocha, jednak potrafi tylko dorzucic do pieca i "no jak zwykle bo okres ci sie zbliza" gada w momencie gdy najzwyczajniej nawali on,a przy okazji okres mi sie zbliza,wiec wkurza mnie tym cholernieee.co do zmiany nastrojow w zwykle dni,miewam a owszem..zwykle czuje sie jak na zejsciu,nie zazylam wiecej niz kilka tablet w moim 28letnim zyciu,co uwazam za pewnien sukces,a czuje sie jakby wracalo mi uczucie euforii a pozniej zjazd,tak jak po dragach..mialam tak zawsze,tylko niedawno zdalam sobie sprawe z podobienstwa to tych stanow.dopiero sie zarejstrowalam,wiec do zoba dziewuchy:))!!

17

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

Mamy poprostu wojne ,którą zgotowały nam hormony.
Najlepsze jest to malibu co mówisz,okres się zbliża?-łatwo uprościć i wszystko wrzucić do jednego wora a tak przeciez nie jest.
musimy sobie same z tym problemem radzić-
praca,ruch itp
ostatnio jest lepiej i to trochę przez forum bo mam gdzie,,pogadać'' a to naprawdę dużo daje.
rozmowa z facetem w czasie dołów robi więcej krzywdy niż pożytku-czyli nie martw się, jakoś to będzie,przesadzasz,nie jesteś ze mną szczęśliwa? itd
a wystarczy przytulić tylko kto chce przytulić taką nadąsaną ,złą i nieszczęśliwą nie?:)
pozdrawiam i damy radę

18

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

witaj. coś niestety o tym wiem,mam równie tak samo. Jestem na maksa szczesliwa,wszystko mam gdzieś,cieszę sie życiem a za moment niespodziewanie przychodzi bezsens i obojętność. brak jakiego kolwiek celu w życiu. żyje bo żyje,nikt mnie nie lubi nikt mnie nie kocha. Jestem sama, czuje się tylko uciążeniem dla wszystkich wkoło, chodź dobrze wiem że każdy jest kimś czuje że jestem nikim. Również nie wiam jak z tym walczyć. Próbuje myśleć pozytywnie ale nie zawsze to wychodzi zwłaszcza gdy się kocha tego nieodpowiedniego;/ Jeden raz chce z nim być i mam złudną nadzieje że się zmieni a za moment mam dość tego wszystkiego.Czy ma ktoś jakieś pomysły jak to pokonać? Czy jest to powód by zacząć się leczyć u psychologa?

19

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

polecam codziennie brac magnez smile pomaga kazdemu! u mnie jest porabane,dodatkowo przez nerwice(natrectw-to wlasnie te negatywne mysli,biore persen forte,na razie nie szkodzi tylko tez pomaga),podejrzewam u siebie jeszcze chorobe sieroca,poczytalam o objawach i na razie mysle o jakichs krokach,ale nie ma w moim poblizu dobrego lekarza.w glowie jets tyle ze jaaa!!ze glowa mala;)) zna ktos moze jeszcze jakies inne leki bez recepty na schorzenia typu mojego warte polecenia?

20

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

zranioneserce psycholog nigdy nie zaszkodzi-zawsze cos doradzi ,pomoże spojrzeć na sytuację z innej perspektywy.W Twoim wypadku myślę ,ze te skrajne emocje są spowodowana niewłaściwym związkiem.
Jest dobrze-więc czujesz się świetnie
Coś jest nie tak-masz doła,czujesz się do niczego.

skoro wiesz,że kochasz nieodpowiedniego to już plus-jesteś młoda ,masz wielkie i kochające serce-chcesz kochać i chcesz byc kochana.
pamiętaj ,ze tak łatwo zrobić bład a potem odkęcać przez wiele lat.
mam córkę w Twoim wieku i widzę jak przeżywa swoje miłości-jest bardzo zmienna w nastrojach a do niedawna była najbardzej zrelaksowanym dzieckiem jakie miłam okazję znać.

ja kiedyś czułam podobnie-wiedz jedno żyjesz i masz prawo do szczęścia- sama widzisz mimo wieku te same uciążliwe wachania nastroju-musimy babki dać im radę-
Malibu magnez zawsze sie przyda-najlepiej zgłoś się do psychologa bo samemu trudno coś brać -po co masz się męczyć

21

Odp: Zmienna jak pogoda jestem.

hey dziewczyny mam podobny problem.mam co drugi dzien stany przygnębienia,beznadziejności ,smutku,jestem nerwowa czepiam się partnera i ogólnie wszystkich ,a na drugi dzień albo trzeci tryskam szczęsciem i nic nie jest w stanie mnie zdołować,męczy mnie to ,nie chcę tego jest to uciążliwe dla mnie jak i najbliższych

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zmienna jak pogoda jestem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026