Hej mam duży problem spotkam się z moim facetem od 4 lat jak dotąd nie narzekałam na niego w sprawach łóżkowych a wręcz przeciwnie
.
Niestety ostatnio to się zmieniło ;/ Zaczęliśmy się kochać i nic po prostu nic nie czułam jakby w ogóle nie było go we mnie ;/ mało tego musiałam udawać orgazm ponieważ głupio mi było bo on się starał jak nie wiem
Czy możliwe że moja oziębłość wynika z tego iż biorę leki na nadżerkę ? tzn czopki dopochwowe i jakąś maść , czytałam że jest w nich środek znieczulający no ale żeby aż tak źle było ;/
Podobne tematy
Nie powinno być to chyba powodem Twojej oziębłości....
Faktycznie to dziwna sytuacja,że nagle tak się stało skoro wcześniej było wam w łóżku cudownie....
Może powinnaś zapytać lekarza,który przepisał Ci czopki i maść czy mogą one powodować takie rzeczy.
Skoro są to środki w jakimś stopniu znieczulające, to chyba mogły mieć wpływ na Twoje odczucia...
Piszesz, że nigdy nie narzekałaś na seks z tym partnerem, więc chyba jednorazowy, nieudany stosunek to jeszcze nie koniec świata. Jeśli sytuacja się nie poprawi możesz zapytać się lekarza, tak jak radzi Lubieto.
Nie mówię że to koniec świata ale troszkę mnie to przeraziło bo nie robiliśmy tego 2 tygodnie z powodu jego wyjazdu i zwykle po dłuższych rozstaniach było na prawdę świetnie ... te czopki nazywają się propolis a maść clotrimazolum gsk może któraś to brał z Was? Nie chce znów tak rozczarować mojego Misia i siebie zresztą też
U ginekologa będę dopiero w następny pon a tu weekend tuż tuż ;/
Spokojnie, faceci pomimo, że prości to rozumieją takie sprawy. Nie udawaj orgazmu, zrobisz tym więcej krzywdy swojemu Misiowi niż sobie możesz wyobrazić. To cios nożem w plecy. Poza tym skoro się leczysz to bardzo możliwe, że przez to jesteś "chłodniejsza". Jak ktoś stosuje maść na stłuczony mięsień to nie może oczekiwać że noga będzie tak samo sprawna jak przed stłuczeniem. Dobrze mówię? Spokojnie. Poza tym można się zaspokajać na wiele sposobów. Mi osobiście wiele satysfakcji przynosi już samo przytulanie, kiedy moja dziewczyna zasypia bezpiecznie w moich objęciach. Niby takie nic a bary powiększają mi się trzykrotnie kiedy widzę jak jej wtedy dobrze. Seksualność to nie tylko seks ale wszystko to co robicie razem i wszystko to o czym wtedy myślicie. Jakbyś się poczuła, gdyby on powiedział, że udaje dla Ciebie? Dlatego Ty też nie udawaj. Buźka!
ty doczytaj ale jak ja bralak kiedys kiedys czopki na to co i ty to nie moglam sie kochac sprawdz.
a co do twojej znieczulicy, byl to jeden raz wiec trzeba liczyc ze to moze wyjatkowa sytulacja i juz sie wiecej nie powtorzy a jesli tak to mysle ze moze byc tak ja mowisz, a moze nie bedziesz je brac bez weekend??:P
No nie wolno i właśnie się mój Miś troszkę się na mnie wkurzył że mu nie powiedziałam o tym wcześniej ale nie wiedziałam ;/ itak do niczego większego nie doszło więc nie mam się czym martwić powiedzmy;/ . To było dość dziwnie bo zwykle często myślę o seksie ale właśnie jakby od tych leków jakoś tak nic mnie specjalnie nie podniecało... wydaje mi się że na prawdę mam dziwne uczucia tak jak po znieczuleniu u dentysty ( głupie porównanie wiem ale to jest takie coś) to już akurat sprawdzałam sama .. Zawiesiliśmy na razie nasze życie seksualne i teraz mam przez to tylko doła bo nie wiem co jest grane ze mną;/
. Mój Skarb ma jakiś przestój w pracy siedzimy razem w domu i nic widzę że jego to coraz bardziej przygnębia i chyba godzi w jego ego choć mówi że to nie jest ważne aż tak że moja obecność mu wystarcza ale przecież nie jestem ślepa ;( ...
kochana a nie myslisz ze to moze byc fajne troche takiego postu??:) pamietaj ze zwiazek to nie tylko sex wiec wytrwaj zebyscie sprawdzili czy umiecie jeszcze rozmawiac. nie twierdze oczywiscie ze nie umiecie.
mysle ze nie powininnas sie kochac w tym czasie, to tak jakbyc byla chora, w poniedzialek przeciez wszystko sie wyjasni, a teraz moze przypomnijcie sobie siebie z przed lat, robcie cos razem...a moze inneg gierki poza sexem.
sama widzisz ze najprawdopodobniej to leki-to dobry znak, bo znaczy ze wraz z ich odstawieniem minie ta znieczulica.
Czy tylko seks Wam sprawia przyjemność? Nie potraficie powstrzymać się przez kilka dni? Opisujesz to tak jakbyście się nie kochali od miesięcy. Niestety czasami zdarza się, że nie można uprawiać seksu, chociażby właśnie z powodu choroby. Czy wasz związek opiera się tylko na seksie? Wydaje mi się, że trochę dramatyzujesz...
10 2010-09-30 21:00:33 Ostatnio edytowany przez Pixy (2010-09-30 21:08:14)
Ja to nie rozumiem, jak można lecząc się czopkami uprawiać seks... no toż to stan chorobowy... i fokle... fuj...
Tak... jestem obrzydliwa
*
--------------------------------------
*w sensie niektóre rzeczy, mimo liberalizmu, mnie nie podchodzą. Użycie takiego określenia związane z anegdotą z życia prywatnego - w żadnym przypadku nie błąd ;P.