zostawilam faceta po 4 latach wspolnego zycia , mieszkania. Miedzy nami sie nie ukladalo, czesto sie kłócilismy, seks rzadko itd. poza tym uważałam że adam mnie nie kocha więc po co ciagnąć to dalej. Poza tym poznałam davida od którego dostałam to czego mi brakowało : miłość, komplementy, dobry seks, długie rozmowy itd.
po tym jak powiedziałam adamowi ze nie chce z nim byc przyznał mi racje, ze to nie ma sensu, jednak po paru dniach jak przyjechał po swoje rzeczy i powiedziałam mu ( bo sie pytał), ze go zdradzilam, nagle okazało się ze on mnie kocha, swiata poza mną nie widzi, za wszystko przeprasza, wszystko jego wina, wszystko zmieni, prosi o drugą szanse.
Z jednej strony chciałabym spróbowac bo wciąż go chyba kocham, ale boje się ze mnie zrani po raz kolejny. poza tym dając mu 2 szanse, strace davida, z ktorym może coś wyjdzie ( ale jestesmy razem dopiero 2 miesiace i trudno cos powiedziec)
nie wiem czy adam to tylko zazdrosny, ze jestem z kims innym, czy tak naprawde to milość po śmierć?
Podobne tematy
Wrócicie do siebie i co? Będzie jak dawniej? Tak myślisz? Bo ja myślę, że ta Twoja zdrada wypłynie po jakimś czasie i przez to związek rozpadnie się definitywnie. I zostaniesz sama jak palec, bez A. i bez D.
Z tym drugim jest Ci fajnie, kochacie się, jest wam dobrze w łóżku, pogadać macie o czym... A jak będzie ten związek wyglądał za 4 lata?
BTW, a kochasz tego Adama czy nie? Bo jeśli nie, to po co to ciągnąć?
wejście do tej samej rzeki jest powrotem dokładnie do tego co było - chcesz tego?
wróci do Ciebie temat zdrady, co więcej może i on będzie po jakimś czasie chciał Tobie odpłacić, żeby poczuć się "sprawiedliwiej"....kiedyś wróciłam, a i tak nie wyszło, pierwszy rom powrotu cudny, a potem te same problemy....nie warto.
Ja bym do niego nie wróciła bo na początku będzie pięknie , a potem dalej tak samo , a teraz może jest zazdrosny , że się spotykasz z kimś innym.
Nie powinnaś wracać do A,bo jak napisałaś-od początku było nie tak jak powinno,więc ja bym się bała kolejnego rozczarowania.Być może będzie ci go brakowało jakiś czas-w końcu 4 lata to kawałek życia.
Jednak skoro teraz ci dobrze z D to wato popracować nad tym żeby wasz związek dalej się rozwijał i pamiętaj,że masz nauczkę z A i jeśli z D coś się zacznie komplikować(bo w każdym związku nieraz są zgrzyty)to starajcie się od razu nad tym pracować żeby było ok.
Ja parę razy wracałam do tej samej rzeki i nogdy na tym dobrze nie wyszłam, bo z żadnym z tych mężczyzn nie jestem ![]()
tak więć lepiej próbować z kimś innym no chyba, że się z tej rzeki jeszcze nie wyszło
...tak-chyba,że się z tej rzeki jeszcze nie wyszło,albo też gdy.w związku coś się popsuło,a tu z tego co nathalie opisała to nie było nigdy dobrze więc myślę,że nie ma sensu wracać,nie ma do czego,nie ma o co walczyć i naprawiać.
Trzeba zacząć od nowa z kimś innym.Szukać tak długo,aż znajdzie się swoje szczęście.