Witam wszystkich.
Moja historia zaczęła się bardzo typowo.W swoim miejscu pracy poznalam przystojnego chłopaka .Miał zaledwie 22 lata ja wtedy 30 męża i dwoje dzieci.Od pierwszej chwili czułam Jego wzrok na sobie ,jakieś miłe rozmowy niewinne gesty.Potem wypad na piwo z koleżankami i kolegami i się zaczęło.Spotkania pocałunki wielka miłość .Cudowne chwile o których mogą niektórzy tylko marzyć.Jesteśmy ze sobą już siedem lat,ale nie mieszkamy razem .Ja w tym czasie rozwiodłam się .Powodem rozwodu nie był tylko On ale to że ze swoim mężem nie byłam szczęśliwa ponieważ złapałam Go na zdradzie i to dużo wcześniej niż pojawił się ten chłopak.Teraz mamy duży problem nasza miłość jest zakazana nie możemy być razem bo nie zgadzają się na to Jego rodzice.Musimy się ukrywać On ma postawiony warunek że albo skończy ze mną albo.....!Rozmawiam z Nim i On nie wie co ma zrobić .Wiem że to dla Was może być śmieszne ale ja Mu się sama nie dziwię.Z jednej strony miłość do mnie ,ale dwoje dzieci obowiązki codzienność a tam ma wszystko.Nie wiem co powinnam zrobić jak postąpić zwrócić Mu wolność?
Podobne tematy
Napiszcie coś proszę
Uważam, ze to Twój chłopak powinien podjąć decyzje. Na jego miejscu zachowałabym sie jak mężczyzna i powiedziała krótko: albo akceptujecie mój związek, moją miłość, albo stracicie syna! Rodzice nie mogą za nas decydować:( Oni często mają wyobrażenia na temat synowej/zięcia - a czasami dzieci nie spełniają tych oczekiwań, bo niby z jakiej racji. Może jak usłyszą, że jest twardy i zdecydowany, to nie będą już na nim nic wymuszać. A on będac z Tobą już 7 lat chyba wie z kim jest, czego się spodziewac itd. To nie jest zakazana miłość, bo nie macie po 15 lat i nie jesteście zależni od rodziców, tak jak ma się 15 lat. Jestescie dorosłymi ludźmi i śmieszne jest jedynie to, że rodzice manipulują Twoim mężczyzna, a on sobie na to pozwala:(
Jeśli sie kochacie, to trzeba walczyc o tą miłość. Bo rodzice kiedyś odejdą od nas, zostaniemy sami z wyrzutami, ze straciliśmy miłość życia w imię wyobrażeń i chorych oczekiwań rodziców. Wiadamo, ze chcą dla nas najlepiej, ale nie zawsze jest to jednak dla nas dobre. Z chłopakiem tworzysz już rodzinę właściwie - nie ważne, że bez slubu. Przypuszczam, ze mieszkacie razem, wychowujecie Twoje dzieci - jesteście rodzina i powinniście być dla siebie najważniejsi:)
POWOEDZENIA CI ZYCZE:)
Reszka, Kasia napisała, że są ze sobą 7 lat, ale nie mieszkają razem.
Do Kasi: Reszka ma rację.
Jesteście już dorośli, więc rodzice nie powinni decydować o waszej przyszłości. Ich syn będąc z tobą 7 lat ( to dość długo) powinien Cię dobrze znać i podjąć decyzję czy chce z tobą być czy też nie. Jeśli by nie widział szans dla tego związku, zostawiłby cię znacznie wcześniej. To samo powinien wytłumaczyć swoim rodzicom.
Zawalcz o ten związek. Z tego co piszesz ten facet jest ci najwidoczniej
On ma juz 29 lat, wiec powinien nie miec problemu z podjęciem decyzji. Zna Twoje dzieci, przez 7 lat powinniście się dogłebnie poznac zaakceptowac i pokochac. Skoro nie przeszkadzała mu 2 dzieci na początku dlaczego teraz uważasz Ty to za problem?
Ślubu nie możecie wziąc ale cywilny jak najbardziej. Jeżeli on chce byc wolny - nic na to nie poradzisz.
Dziękuje Wam wszystkim ale On chyba tego nie rozumie stara się być twardy ale nie w tą stronę a na tym cierpi moja córka bo przeżywa to ogromnie.