mam 21 lat a moj partner 31.tyle iz on jest po rozwodzie z jedna pania...i z tamtego zwiazku jest dziecko(teraz ma 11 lat)byli malzenstwem 1rok.nastepnie poznal inna partnerke...byl z nia niecale dwa lata,zostawila go bedac w ciazy,mowiac na odejscie ze go nie kochala nigdy a dziecko nie jest jego...zaakceptowalam go mimo wszystko.jestesmy razem ponad 4 lata.pytajac go o dziecko i nasza przyszlosc odpowiada ze nie jest gotowy na dziecko,zostal wczesniej zraniony i dlatego boi sie okazac w pelni swoich uczuc.martwie sie.po dwoch latach naszego zwiazku oswiadczyl mi sie:)wtedy tez jego byla dziewczyna zaczela sie z nim kontaktowac.wypisywala smsy ze go jednak koch itd ze to wszystko przemyslala...po 2 latach!poprosilam wiec mojego aktualnego narzeczonego o badania dna dziecka(tego drugiego).badania sie odbyly a wyniki byly dla nas obojga szkokujace!okazalo sie ze to jest jego drugie dziecko.mimo tego zostal ze mna.ciagle powtarza ze mnie kocha.a ja mam nadal obawy.obecnie zamieszkalismy za granica.nie utrzymujemy zadnych kontaktow z tamtymi dwiema kobietami.nie to za ja nie chce czy ze mam cos przeciw ale on nie chce!w chwili obecnej zastanawiam sie czy dobrze zrobilam bedac z nim.jest czas gdzie sie dogadujemy a sa chwile gdzie ciagle sie sprzeczamy.nie mam nikogo z kim moglabym o tym wszystkim porozmawiac,na dzien dzisiejszy ciagle slysze od mojego partnera ze trzymam go na smyczy ze nigdzie nie moge wyjsc ze mam sie wziasc za siebie,ze jestem zadzrosna o nic itd...ze ciagle marudze.nie czuje tego ciepla co kiedys,zadko mi mowi cos czuje zadko przytula.ostatnio wychodzac do pracy na godzine 11 rano wrocil o 3 nad ranem twierdzac ze zasnal u kolegi.co mam robic?co myslec?uslyszalam nawet ze lepiej by bylo jakbysmy od siebie odpoczeli,zebym wyjechala do polski na jakis czas.z zapytaniem:dlaczego ostatnio tak zadko mi mowisz ze mnie kochasz dostalam odp:mi wystarczy jak powiem ci to raz w tygodniu,po co mam ci to mowic skoro ja wiem i ty wiesz ze tak jest.niechce go opuszczac bo wiem ze nie mial w zyciu latwo,,,pomoglam jak moglam dlaczego on teraz jest taki zimny?
Podobne tematy
Nie chce go opuszczac,bo wiem ze nie mial w zyciu latwo??
Prosze Cie! I to jest jedyny powod, dlaczego z nim jestes? Z wspolczucia, z litosci??? masakra jakas!
I najwazniejsze pytanie-to,ze te drugie dziecko jest niby innego faceta, a nie jego,to on Ci sam powiedzial,prawda? A skad wiesz,ze to byla i jest prawda?? Skad wiesz,czy on nie wiedzial doskonale,ze to jego dziecko? Tylko Ciebie oszukal?
3 2010-07-13 21:52:32 Ostatnio edytowany przez Delicious (2010-07-13 22:11:53)
jestem z nim bo go bardzo kocham i nie umiem zyc bez niego.dla mnie 2 godziny to cale wieki.o drugim dziecku rozmawialam z jego byla dziewczyna i mi to samo powiedzial ze to nie jego,on pracowal w warszawie a ona mieszkala na wynajetym mieszkaniu i poznala kogos innego(to moja znajoma:( i to jest najgorsze)przyznala mi sie sama.
i nie wiem co robic.jest mi bardzo przykro ze zabralam dziecku ojca,ona chciala wrocic a on juz nie chcial jej na oczy widziec.zastanawiam sie nad rozstaniem ale to bardzo boli.chyba nie dam rady zyc bez niego,dla mnie kazda minuta jest cenna.dla niego kiedys tez...a teraz zaczyna fisiowac...
Hmmm...zycie jest trudne i calkowicie nieprzewidywalne...ale jesli naprawde sie kochacie, to przezwyciezycie razem wszystko...to,ze on ma dwojke dzieci,to jest bardzo trudne, bo oprocz was i waszej milosci sa takze jego dzieci..o ktorych ani on, ani ty nie powinniscie zapominac, te dzieci nie sa niczemu winne, on powinine byc dobrym ojcem..ty sie zastanawiasz czy to wszystko ma sens? Ehhh...ale na te pytanie mozesz odpowiedziec tylko ty sama...nikt Ci nie powie co powinnas zrobic, mozna jedynie Ci doradzac...decyzje sama musisz podjac...
niunka19, nie pisz posta pod postem, to niezgodne z regulaminem forum. Zapoznaj się z nim!
napiszę z innej beczki- ma 2 dzieci ich mamy mogą się upomnąć o alimenty (jeśli już tego nie zrobiły). na razie nie jesteście małżeństem wiec woli nie pakowac się w kolejne dziecko.
teraz trochę o Tobie- bardzo szybko wkroczyłaś w związek. rozumiem że się do niego mocno przyzwyczaiłaś.
on ma takie głupie wymówki- co nie wróży dobrze. nie wiem jak Ty się zachowujesz wobec niego. może po prostu się mu znudziło takie życie i próbuje Ciebie zmieniać.
niunka19!
Z Twojej historii bije brutalna prawda- Twoj narzeczony to nieodpowiedzialny gnojek, ktory porzuca kolejne swoje kobiety i dzieci! Nie rozumiem, jak mozna byc z takim dzieckiem...
Sytuacja w waszym "zwiazku" juz sie pogarsza,a moim zdaniem prowadzi to do schematycznego w przypadku tego mezczyzny konca- niedlugo Cie zostawi. Byloby cudownie gdybys jeszcze wtedy nie byla w ciazy ...
Naevia - w zupełności się z tobą zgadzam. Finał będzie taki, że wcześniej, czy później zostawi dziewczynę "od tak" dla kolejnej "miłości".