netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

5 odpowiedzi5 041 wyświetleńzałożony przez uleczka, 02.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

Naszła mnie ochota wyżalenia się  i proszenia o radę i jak wy
widzicie moją sytuacje okiem i duszą ...
Opiszę Wam moją smutną aczkolwiek powszechną historię  i całą prawdę i plisss nie linczujcie mnie za
to, bo ja już sama się linczuję, oki?
między mną a moim narzeczonym bywało różnie, żerliśmy się kłóciliśmy
nawet dałam mu czasem w pysk, afery były jak straszne,ale za to potem
jak myśmy się kochali!!! Kochaliśmy się niesamowicie a S.  bardziej
mnie kochał niż ja jego wszyscy to widzieli ja też.Mamy wspólne 5letnie Dziecko
zaplanowaliśmy swiadomie i jest ono upragnione nie jakaś wpadka, jak on
się cieszył gdy A. się urodził a ja byłam szczęśliwa,
myśląłam wtedy'Boże jak ja go kocham!'Jak on o mnie dbał jak byłam w
ciąży i jak A. się urodził, robił wszystko przy nim, kąpał go
przebierał, pielęgnował troszczył się niesamowicie. Był i jest z nim bardzo zżyty.Aż nagle zaczął
Mieć często problemy z pracą nigdzie miejsca na długo nie zagrzał,
miał firmę gdzie narobił sobie kłopotów i mnóstwo długów   o co ja
się denerwowałam i robiłam sceny, nie raz go wywalałam z mieszkania on
się pakował,potem płakaliśmy oboje ale nigdy nie odszedł a i ja nie
pozwoliłam to były tylko emocje i nerwy...myslałam sobie jak można
żyć z facetem takim lekkomyślnym, ale dałam radę bo jednak go
kochałam i bez względu na powstałe kłopoty byłam przy nim wspierałam,
pomagałam. Potem trafił mu się wyjazd do Danii w 2007roku, wyjechał i
strasznie za sobą tęskniliśmy, gdy przyjeżdzał było super!!!och jak
sobie przypomnę...W pewnym momencie coraz trudniej było mu i mi gdy
wyjezdzał, wtedy był płacz i pustka ale co musiał były długi do
spłacenia.w 2009r. zapisał się  do szkoły masażu, bo
chcieliśmy zeby miał jakiś zawód gdy przestanie jezdzić do Danii,przez
tą szkołe facet-jego pracodawca wkurzył się i go wywalił z pracy.ale
on siedział w Danii i szukał innej pracy czasami mu się to udało. Ta
sytuacja też zaczeła mi ciążyć i mnie denerwować, i w pażdzierniku
2009 poznałam przez gg jakiegoś kolesia
uczepił mnie się, pisał smsy dzwonił był miły inteligentny, ustawiony
na poziomie z wielką kasa i furą, zaczoł mi więc imponować,ale byłam głupia ale też samotna i wtedy
S. przy nim wydał mi się niedorajdą, no i facet mnie wkońcu
uwiódł,stało się i oczywiście zakończyło  szybko, S. zaczoł
się czegoś domyślać aż w końcu mu powiedziałam wpadł w szał, był
zły i jednocześnie płakał strasznie płakał, a ja czułam się jak
szmata,żałowałam strasznie.Potem w końcu powiedziałam, że to była
zmyślona historia bo chciałam mu dać nauczkę, za to, że mnie
zaniedbał.Ale on chyba już nie uwierzył.... Niby było potem ok,i
myślałam głupia że zapomniał, a on tymczasem zaczoł się inaczej
zachowywać, zaczoł mieć dużo koleżanek, w szkole zaprzyjażnił się z młodą dziewczyną która do niego dzwoniła pisała smsy,słowem uczepiła się jego, gdy dowiedziałam się, że masuje jej pośladki w szkole wpadłam w szał zrobiłam taki dym nie z tej ziemi, dziewczynę tak pojechałam na forach wszędzie cała szkoła tym żyła, teraz się tego wstydzę, zapisał się na Facebooku,po czym
sama mu załatwiłam pracę w Danii, i w kwietniu miał jechać do
Danii,przed wyjazdem postanowiliśmy się ożenić kupiliśmy obrączki, on
chciał wziąć ślub już w listopadzie ale ja nie chciałam...bo żyłam
tym głupim romansem,no ale wziął do moich rodziców gdzie mieliśmy zostać ja z synem  garnitur,obrączki i
ustaliliśmy termin na 14 maja,miałam wszystko załatwić, zresztą on
chciał jeszcze w naszej miejscowości  się żenić przed wyjazdem ale to ja
powiedziałam, że może lepiej u rodziców będzie rodzina itp. no i
pojechał....niby było dobrze dzwonił pisał ,smsy, mówił, że tęskni,
kocha że się ożeni i będziemy mieć drugie dziecko. po jakiś dwóch
tygodniach coś mi nie pasowało, pisał tak jakoś chłodniej i nie o nas tylko
o pierdołach dzwonił to też nie mówił o nas tylko też o byle
czym....więc zaczęłam mu robić dym,np. dzwoniłam w nocy pytać czy jest
ok,z kim śpi .. pisałam smsy wpierałam mu kochankę ...miałam przeczucie, że tak
jest. W maju 21 przyjechał do szkoły, i tam się
spotkaliśmy był też nasz synek, widziałam od razu że jego zachowanie
jest nie takie jak zawsze, ale kochaliśmy się dwa razy. Wstałam w nocy i
spisałam wszystkie jego nr.tel których nie znałam i zaczęłam sprawdzać
które należą do kobiet,w końcu trafiłam na jedną która mi
powiedziała,że zna S., że żyję on w Danii z K.
24letnią....szok młodszą ode mnie o 14 lat!!!przeżyłam szok, zapytałam się go kto to jest K.
wypierał się, a ja się męczyłam upiłam się wtedy i rozpaczałam, on
usiadł w nocy przede mną,i powiedział, że nie może patrzeć jak ja
się męczę i przyznał się. W niedzielę odwiózł mnie i synka Do
Mojej mamy,i jakoś nie mógł odjechać...wahał się,rozmawiał z moim
szwagrem, powiedział mu, że ta K. nic dla niego nie znaczy ze ja
tylko piepszy.Ja mu powiedziałam ze jeżeli odjedzie to da mi odpowiedz, że koniec z
nami, on obiecał, że zerwie z nią znajdzie jakieś mieszkanie że  nas
nie zostawia i nie kończy i wróci po nas i wszystko spróbujemy
naprawić. Oczywiście nie wrócił... ja zadzwoniłam i powiedziałam mu,
że skoro on nie ma odwagi zerwać to ja zrywam,były nerwy i robienie
sobie świństw. Potem za jakieś 3 tyg. przyjechał do S. z
kochanką,na 4 dni, chciał przyjechać do mojej mamy gdzie byłam i dogadać się co do dziecka i
płacenia na nie itp. ja nie chciałam go widzieć, za duży
ból!!Wnerwiło mnie to, że ta dziewucha jeździ moim autem na moim
miejscu i zrobiłam dym taki że zgłosiłam kradzież na policję,złapali
go zatrzymali, dochodzenie itp. auto mi oddali a on pozabierał z niego
wszystko!!na złość oczywiście. Potem emocje trochę opadły, i zaczął
do mnie dzwonić pisać, raz się kłócił raz nie. Obiecałam odwołać
sprawę i tak też zrobiłam. On jednak do dziś pisze do mnie codziennie
smsy czasami zadzwoni pyta jak się czuję jaksynek.Był 25 czerwca u
nas przyjechał, wyglądał cudownie! spacerowaliśmy,  gdy złapałam go
za rękę pytając czy mogę zgodził się,zachowaliśmy się normalnie bez
kłótni....Zaproponowałam mu seks...zgodził się mówił, że jestem
bardzo pociągająca że jak mi się przyglądał to miał erekcje!!No i
stało się...po wszystkim zapytał czy czułam w tym miłość, bo on
nie,ale to był cios!! Powiedział mi, że już nic  do mnie nie czuje, że
nie chce być ze mną ale może los nas jednak kiedyś połączy, że
zostanę w jego sercu, że wspomina te miłe chwile, zachował nawet moje
zdjęcie w portfelu, co prawda nie w tym miejscu co dawniej ale jednak je
ma, ma też moje zdjęcia w telefonie nie wywalił ich!!
pojechał...obiecał, że za tydzień przyjedzie znowu i na początku lipca
chce zabrać synka na wakacje, ale gdy zajechał do Danii zmienił
zdanie napisał ze było mu bardzo miło, że kocha i tęskni za synem,
ale przyjedzie 23 lipca po syna na wakacje,ja zaproponowałam, że
pojadę z nimi, mówił, że się zastanowi.Nie wiem co ja mam o tym
wszystkim myśleć, nic nawet nie wspomniał, że np. chce swoje rzeczy
pozabierać z mieszkania, powiedział, że będzie nam pomagał itp. ja
strasznie rozpaczałam on o tym wie ze się męczę. Moja siostra z nim
rozmawiała i mu mówiła, że jestem w strasznym stanie, to  płakał...
co ty o tym myślicie, co on chce? zostawić sobie furtkę, czy
po prostu boi się, że się zemszczę na nim,np. wywalę go z Danii bo
jest tam nielegalnie, podam go wierzycielom,czy po prostu jednak coś w nim
zostało jakieś uczucie do mnie, byliśmy razem 10,5 roku, przeżyliśmy
niejedno. A ta jego kochanka to zwykła latawica pusta głupiutka znajomi
w Danii się z niej śmieją, że jest łatwa nazywają ją różową
landrynką, a on mówi że ją tylko piepszy, że nic ona dla niego nie
znaczy,że ma zamiar kupić sobie jakieś poddasze do remontu gdzieś
blisko nas.
POWIEDZCIE MI JAK WY TO WIDZICIE ???CZY JEST SZANSA ZE WRÓCI, JA
TEGO CHCE BO GO KOCHAM I MU WYBACZYŁAM!

2

Odp: zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

ULECZKO.NIE CHCE BYC NIEGRZECZNA,ALE PRSECZYTAJ TO CO NAPISALAS Z DYSTANSEM I ZOBACZYSZ JAKIE TO WSZYSTKO NAIWNE I GLUPIE.JEZELI WY ROBICIE WSZYSTKO ABY ZRANIC SIE NAWZAJEM,TO O JAKIM WSPOLNYM ZYCIU GADASZ?I POMYSL O DZIECKU.PRZECIEZ PRZEZ TAKI TOKSYCZNY ZWIAZEK WY ZNISZCZYCIE MU PSYCHIKE

3

Odp: zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

wybacz ale wydeje mi sie ze jestes zbyt impulsywna i tym go od siebie odsunelas.
on nie mial wpadki to jest dlugi romans watpie ze chodzi mu tylko o sex,to co ze innnym sie ona nie podoba moze jego kreci inaczej nie byl by z nia.
a co do waszego sexu po rozstaniu-sentyment poprostu tak juz jest ze do bylych ma sie pociag:P ale to nie milosc zreszta sam ci to powiedzial.
a ze plakal jak siostra zadzwonila no chyba logiczne-strasznie mu przykro ze zranil matke swojego dziecka to normalne on napewno tez cierpi ale to nie znaczy ze zaloje i ze chce wrocic
kocha cie ale nie tak jak bys chciala,zawsze bedzie cos do ciebie czul jestes matka jego dziecka i tyle
wybacz ale ja bym sobie darowala wydaje mi sie ze to koniec

4

Odp: zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

Oboje choć byliście długo razem, wiele napsuliście-kłamstwa, zdrady, szantaże emocjonalne, awantury...zabrakło wam szczerych rozmów, umiejętności rozwiązywania wspólnie waszych problemów. Nie obrażaj się ale oboje jak dzieci robiliście sobie na złość...Najpierw ty szukałaś u innego tego czego ci brakowało w twoim partnerze, teraz on poszukał innej, która dała mu to czego ty nie dałaś. Więc jak by była mu tylko potrzebna do wyra, myślę że trwało by to krócej...czy macie szanse...macie oczywiście, niewielką ale macie...tylko co będzie jak wrócicie do siebie skoro nie umiecie jak dorośli ludzie rozwiązywać problemów, rozmawiać ze sobą szczerze bez awantur...chwile będzie fajnie...a później nierozwiązane problemy, żal, złość i brak zaufania wrócą do was. Szczerze musielibyście oboje pragnąć być znów razem i iść na terapie dla par-bo z takimi problemami sami nie dacie sobie rady...za dużo złego się wydarzyło w waszym związku...szkoda mi szczerze dziecka, bo rozwaliliście mu rodzinę.

5

Odp: zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

Tak macie wszystkie rację oboje nawaliliśmy!!!
Tak wiem, że dziecko cierpi najbardziej, wiem, że to nie ma sensu, dlatego przestałam mieć nadzieję, szkoda tylko, że go doceniłam jak go straciłam...nie podniosłyście mnie na duchu, ale dzięki za szczere wypowiedzi. Czas pogodzić się z tym...i zacząć mimo bólu żyć na nowo....mam dla kogo- dla syna!!!!

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradziłam ja zdradził on,ale on zostawił mnie,co dalej???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026