netkobietyWszystkie działy
Kultura

Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

79 odpowiedzi9 387 wyświetleńzałożony przez Noelle, 24.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

1

Temat: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Prawdziwi artyści? właśnie, gdzie się podziali?? Mamy rok 2010 a wokół same Dody, Lady Gagi i inne osoby, promujące się nie świetnymi tekstami czy muzyką, ale idące przez świat pokazując ciała, żyjąc skandalami, promując się w programach z cyklu ?reality show?. Czy to są artyści? Czy zasługują na takie miano? Nie, stanowczo mówię nie!!

Gdzie się wiec podziali artyści na miarę Seweryna Krajewskiego, który śpiewał o ?Wielkiej miłości?, o tym że ?Każdy z nas swoje dziesięć minut ma?, albo o tym, że ?To wciąż za mało-moje serce-żeby żyć?.

Ile lat musi minąć by pojawił się na scenie ktoś na miarę Czesława Niemena, który uświadomił nam wszystkim jak dziwny jest świat, w którym żyjemy?

Co z piosenkami Edyty Geppert? ?Jaka róża taki cierń?, ?Kocham Cię życie? i cudna ?Nie żałuję??Przecież każdy z nas je zna! A teksty-nie da się przejść koło nich obojętnie..

Właśnie-teksty piosenek-czy znajdzie się gdzieś druga Agnieszka Osiecka? Czy usłyszymy jeszcze kiedykolwiek piosenkę która będzie miała tak wielkie przesłanie dla każdego z nas?

?Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!?

Czy usłyszymy kiedyś jeszcze w radiu piosenki na miarę Grzegorza Ciechowskiego i Republiki? ?Zapytaj mnie, zapytaj mnie, zapy-zapytaj czy Cię Kocham!?

To ludzie którzy nie zmienili muzyki, oni zmienili postrzeganie jej, zmienili sposób wsłuchiwania się w nią.. Każda z ich piosenek to arcydzieło, każda z osobna jest sztuką, i mam nadzieję że jednak ludzie o nich nie zapomną.. A przede wszystkim, że komercja nie zniweluje całkowicie tego co stworzyli!

Co o tym myślicie? Wspominacie z sentymentem tych artystów? Zgadzacie się z tym, że ci dzisiejsi celebryci w żaden sposób nie dorastają im do pięt?

2

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
noelle napisał/a:

Co o tym myślicie? Wspominacie z sentymentem tych artystów? Zgadzacie się z tym, że ci dzisiejsi celebry ci w żaden sposób nie dorastają im do pięt?

Oczywiście, że wspominam z rozrzewnieniem. Tamte utwory miały w sobie duszę, niosły jakieś przesłanie, były czymś więcej niż tylko pustą muzyką z tekstem o niczym.
Tamci wykonawcy dawali siłę i wiarę, że warto na chwilę zatrzymać się i pomyśleć, byli wskazówką jaką drogą kroczyć, aby nie zagubić swojego człowieczeństwa. Warto zwrócić jednocześnie uwagę na czasy, w jakich przyszło im tworzyć. To co dziś jest oczywiste kiedyś takim przecież nie było, dziś mamy wolność słowa, ale wówczas każdy tekst przechodził przez cenzurę, musiał swoją mądrość przemycać między wierszami, nic wprost, ale za to jaki efekt!

3

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Świetny temat Noelle smile
Ja też się czasem zastanawiam, gdzie są Ci prawdziwi artyści. A oni są gdzieś w Polsce, na świecie i mają swoje grono wiernych fanów. I nie są im potrzebne skandale. Bardziej cenię takich piosenkarzy czy aktorów, o których nie czytam w prasie brukowej czy w portalach plotkarskich, ale o ich osiągnięciach mogę rpzeczytać w pismach branożowych itp. Sama się zastanawiam nad piosenką do pierwszego tańca na moim weselu. I możliwe, ze będzie to któraś z piosenek Piotra Szczepanika czy Seweryna Krajewskiego. Lubię ich piosenki, piękne mają teksty a i sami panowie są utalentowani. Pamiętam, jak była żałoba narodowa. Smutny czas, ale w rozgłośniach radiowych w końcu puszczali świetne piosenki. Były to spokojne utwory wielkich artystów i z chęcią słuchałam radia. I się zastanawiam, czy musi być żałoba narodowa, zeby posłuchać fajnej muzyki?

4

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Też się zastanawiam nad tym gdzie podziali się artyści przez duże "A". Nie gwiazdki z przebojem jednego lata i nie gwiazdki, które są sławne, bo fajnie kręcą tyłkiem w teledyskach...

Chociaż jestem młoda, nie lubię obecnej muzyki. Są oczywiście kawałki, które lubię, które wpadają w ucho i nadają się na imprezę ze znajomymi, ale nie nadają się żeby włączyć sobie w domu i posłuchać dla przyjemności.

Lubię muzykę z lat wcześniejszych - np. wspomnianą wcześniej Republikę, lubię też Kasię Nosowską. Słucham muzyki różnej, od rockowej, przez punk, alternatywę, reggae a na hip-hopie skończywszy.

Kiedy w moim towarzystwie pada nazwisko np. Krajewski, czy Stan Borys, to większość moich znajomych przeciera oczy ze zdziwienia, że ja "czegoś takiego" słucham. Poza tym to się kłóci z hip-hopem, który jest jednak tym gatunkiem muzycznym, którego najczęściej słucham. Drugi raz przecierają oczy moi znajomi kiedy dowiadują się, że nie znam najnowszej piosenki Lady Gagi.

Teraz chyba nie liczy się przekaż tylko wszystko inne co dzieje się wokół "gwiazd". Skandale, rozwody, śluby, operacje plastyczne itp., itd.

5

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

niewiem  jak  to   przyjmiecie  ale  ja  pracuje  na  hali  ,gdzie    non  stop   gra   radio  ,  i   powiem ze   leca   tam    raczej  stare  przeboje    ,   lata  80   70   ,     niektore  nawet    ''zajechane  ''  na  smierć   ,   czyli  jednak  starsze  utwory   sa  na  topie  . Tak  macie  racje   dzisiejszych   elektronicznych   cykadel  nie  sposob   na  trzeżwo sluchać   .  ale  od  czego  sa   plyty  cd    ,  wkladasz  do  oodtwarzacza    i  juz  masz   swojego  jedynego   artyste   przy  sobie  .

6

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

tu nie chodzi o to, żeby samemu musieć wracać do tych artystów, zakładając ten wątek chciałam wyrazić swój żal z powodu zaginięcia ich w dzisiejszym świecie..

7 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-06-30 17:58:47)

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
noelle napisał/a:

Gdzie się wiec podziali artyści na miarę Seweryna Krajewskiego, który śpiewał o ?Wielkiej miłości?, o tym że ?Każdy z nas swoje dziesięć minut ma?, albo o tym, że ?To wciąż za mało-moje serce-żeby żyć?.

Przeciez teraz kazdy celebryt tez o tym spiewa...

noelle napisał/a:

Właśnie-teksty piosenek-czy znajdzie się gdzieś druga Agnieszka Osiecka? Czy usłyszymy jeszcze kiedykolwiek piosenkę która będzie miała tak wielkie przesłanie dla każdego z nas?
?Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!?

Nie wiem, gdzie to wielkie przeslanie. Moze pomozesz mi je znalezc ;> Porownanie zycia do balu - to jest tak niesamowicie oryginalne? Nie wspominajac o tym, ze struktura tego utworu i slowa sa dosc prymitywne. Od sztuki oczekuję czegos lepszego niz rymy godne 10latka..

noelle napisał/a:

To ludzie którzy nie zmienili muzyki, oni zmienili postrzeganie jej, zmienili sposób wsłuchiwania się w nią.. Każda z ich piosenek to arcydzieło, każda z osobna jest sztuką, i mam nadzieję że jednak ludzie o nich nie zapomną.. A przede wszystkim, że komercja nie zniweluje całkowicie tego co stworzyli!Co o tym myślicie? Wspominacie z sentymentem tych artystów? Zgadzacie się z tym, że ci dzisiejsi celebryci w żaden sposób nie dorastają im do pięt?

Nie przesadzasz? Kazda z osobna sztuka? Przeciez co najmniej polowa tych, ktore wymienilas, nie wnosi do muzyki jako takiej absolutnie NIC nowego.. 'Kocham cie zycie' arcydzielem? Mamy chyba kompletnie rozne definicje 'arcydziel'.

I dlaczego z taka checia dzielisz dawnych i terazniejszych wokalistow na tych ''ach,och'' i tych 'blee''? Uwazasz, ze teraz prawdziwi artysci nagle wygineli, ot tak, pyk i znikneli? To, o czym jest glosno, to moze w wiekszosci kicz, ale wystarczy poszukac troche glebiej i nie tylko wsrod polskich artystow, by dostrzec, ze nie jest zle.

Dla mnie sztuka to zakrecone, orygianalne dzwieki. Eksperymenty, lamanie kanonow. Ma na celu zaszokowac widza, nawet zniesmaczyc, oszolomic, dac mu do myslenia, kazac wyjsc poza ramy normalnosci i przecietnosci. Szlagier Osieckiej na pewno nie zasluguje na miano sztuki. Bij, zabij - zdania nie zmienie wink (Chyba,ze zmienie definicje sztuki.) Wiekszosc wymienionych w pierwszym poscie utworow wg mnie - tez nie. Owszem, sa to fajne piosenki, wpadajace w ucho, itede itepe, jak np. Biała flaga Republiki (te pianinowe wstawki uwielbiam). Ale gdzie wiekszosci do przecierania nowych szlakow? Czy one wymagaja jakiegos wysilku od odbiorcy? Nie! Sa tak samo strawne i gladkie, jedynie artysci je tworzacy polegaja na swoim glosie, a nie na kontrowersjach - dlatego nie nazywacie ich plytkimi i kiczowatymi.. (Od razu podkreslam, ze nie pisze teraz o wszystkich wymienionych w poscie noelle utworach - jedynie o kilku, ktore znam).

.. A kazdy terazniejszy artysta, ktory jedzie na skandalach, od razu jest do niczego. Swiat nie jest taki czarno-bialy wink
To Lady Gaga w mlodosci, zanim zrobila kariere. http://www.youtube.com/watch?v=NM51qOpwcIM I co, naprawde jest taka wstretna? A widzialyscie jej teledyski? Wiecie, ze sa oryginalne? Dawno (albo i nigdy) takich nie widzialam. A ile wiecie o innych celebrytach, ktorych tak ochoczo krytykujecie? To, co mnie w tych postach najbardziej razi, to generalizowanie.

Z innej beczki - skoro ci polscy wokalisci tak zmienili oblicze muzyki,to co dopiero robi on? (Mike Patton, pozniejszy wokalista Faith No More) http://www.youtube.com/watch?v=-RBSrUtX0bA http://www.youtube.com/watch?v=J4rqXqpLCZ0
http://www.youtube.com/watch?v=LxNDKsyvMOI  (Niestety, nawet nie umiem wybrac utworow, ktore by ukazywaly te roznorodnosc.)
Zmieniajac co chwila tempo, mieszajac gatunki, przechodzac od melodyjnego spiewu do krzykliwych, niezdefiniowanych odglosow, bawiac sie konwencja, tworzac wieloznaczne, groteskowe slowa utworow, lamiac muzyczne schematy.. Gosc nagral nawet cala plyte za pomoca sztuccow. No wiec, czego on dokonuje?
Tutaj cala definicja muzyki staje na glowie!


Ach, i  jak ty zdefiniowalabys,noelle, 'sztuke'?

8

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Paulina20 ma sporo racji. Teraz też można znaleźć wartościowych artystów tylko wymaga to trochę wysiłku. Trzeba poszukać. Teraz jest tak, że głośno jest o tych, którzy wywołują skandale i na nich skupiona jest uwaga mediów. Przynajmniej mi się tak wydaje. Poza tym to co według nas jest wartościowe zależy od naszego subiektywnego zdania i gustu.

Dla mnie muzyka jest bardzo ważna, nie ma dnia żeby nie słuchała muzyki. Można powiedzieć, że jestem od niej uzależniona. W dodatku słucham różnej muzyki w zależności od mojego nastroju i momentu w życiu, w którym się obecnie znajduję. Przekaż piosenki musi pasować do tego co czuje w danym momencie, albo przynajmniej od tego zależy moje rozumienie utworu. Dlatego dla mnie wartościowy utwór nie musi oznaczać żadnej rewolucji w muzyce, ale musi wywoływać emocje.

Ostatnio słucham Macieja Silskiego. Nie istnieje on prawie w ogóle w mediach. Nie słychać o nim, ale jego teksty wywołują u mnie emocje. Nierzadko mówią o moich przeżyciach.

Jeśli chodzi o starą muzykę to jest mnóstwo takich nieśmiertelnych utworów, które były znane, są znane i pewnie będą znane. Mam 22 lata i jestem zbyt młoda żeby wiedzieć jak wyglądała dawna scena muzyczna - kto i dlaczego stał się sławny. Być może wtedy też liczyły się skandale (np. Lady Punk, czy z zagranicznych zespołów The Rolling Stones). Fakt faktem, że teraz to co leci na muzycznych kanałach robi młodym ludziom sieczkę z mózgu i ciężko znaleźć tam coś wartościowego.

9

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Fakt, Magda - w sumie glownie chodzi o emocje. We mnie duze emocje wywoluje cos, co mnie zaskoczy i zachwyci - moze wlasnie dlatego tyle pisalam o oryginalnosci.

10

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Paulino, ja nie chciałam w żaden sposób poddać sztukę generalizacji. Nie chodziło mi również o wymienianie artystów z imienia i nazwiska, tylko po to by ich tu wychwalać, czy promować. Nie chodzi też o to czy jestem kogoś tam fanką czy nie. Zakładając ten wątek chciałam się podzielić z Wami moją refleksją na temat tego, że w dzisiejszych czasach by się wypromować jedyne co można zrobić to pokazać swoje życie jako show, nie liczy się dobra muzyka, wartościowy przekaz artysty..

Wydaje mi się że prawdziwy artysta to taki, który potrafi przyciągnąć słuchacza, nie swoim wizerunkiem, nie reality show, nie kolejnym wywiadem w tanim brukowcu... Prawdziwy artysta w moich oczach to taki, który jest sobą, nie sprzedaje siebie, swej unikatowości, nie stawia pieniędzy i popularności wyżej niż swojego życia osobistego i muzyki.

Rozumiem chwytliwość kawałków Lady Gagi, i innych tego typu ludzi, robiących przedstawienie. Jednak zastanawiam się ilu z nich przetrwa kolejne lata...

I słusznie napisałyście-emocje są najważniejsze. Nie oceniam czyjegoś gustu muzycznego, i tak jak napisałam wcześniej ten temat nie ma na celu rozważań co jest fajne a co nie, i który artysta zasługuje na miano wspaniałego a który nie. Chciałam wciągnąć Was w chwilę wspomnienia, chciałam żebyście pomyślały o tym czego Waszym zdaniem brakuje w dzisiejszej muzyce, co chciałybyście usłyszeć, zobaczyć...

Moim zdaniem dziś zbyt wiele jest kiepskiej muzyki, tej komercyjnej, która ma na celu wpadać w ucho na dyskotekach. Ja chciałabym usłyszeć piosenkę która poruszy moje zmysły..

Maciej Silski-bardzo fajny facet. Ma świetny głos!
Ja ogromnie cenię Anitę Lipnicką, uwielbiam słuchać jej piosenek, zawsze ogromnie nie relaksują..

11 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-08-02 04:10:10)

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

A ja się zgodzę z Noelle ! Też nie raz zastanawiam się gdzie podziała się prawdziwa muzyka i też przytoczyłabym tu Edytę Gepert której piosenki poruszają(przynajmniej mnie).Nie twierdzę że teraz nie ma artystów itd ale jednak w dzisiejszych czasach za dużo jest komercji i kiczu,coraz częściej mam wrażenie ze chodzi głównie o pieniądze a nie muzykę.Mało jest osób które naprawdę mają talent jak np E Górniak.Dorzuciłabym jeszcze Sistars i pare innych osob ktore faktycznie cos sobą jeszcze reprezentują w temacie : talent  jesli chodzi o PL.Ale to moje zdanie i moj gust wink Mi rowniez stara muzyka wydaje sie znacznie ciekawsza i nieporownywalna do 'aktualnej'  .L Gaga Doda czy inne pseudoartystki wink

12

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Przyszedl mi na mysl bard wszechczasow Jacek Kaczmarski...
http://arthor88.wrzuta.pl/audio/0cdRuqJ … -_modlitwa
i moja ulubiona:
http://ustinjarussia.wrzuta.pl/audio/0v … i_-_rublow

i z tych samych niemal czasow...
http://wolfspider.wrzuta.pl/audio/8R8uL … eka_marzen
http://mola13.wrzuta.pl/audio/6vinJ22Y7 … najwyzszej
http://wolfspider.wrzuta.pl/audio/1BkZU … jszy_dzien
i moj zdecydowany faworyt
http://polset.wrzuta.pl/audio/9dd4KTEKB … ury_pejzaz

13

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

a... symultanicznosc tresci i formy...
niestety juz nie polskie ale po sasiedzku
http://szczesia27.wrzuta.pl/audio/8vW5l … schlaflied
jak dla mnie - zaj**iste!
big_smile

14

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

No, Krajewski  itd., to jedna strona medalu, ta starsza znacznie smile Natomiast ja się pytam: co się stało z muzyką tak piękną jak Anity Lipnickiej? Edyty Bartosiewicz? Chylińskiej tej dawnej?
Chylińska się skomercjalizowała, niestety, dała sobie wmówić, że za mało zarobi an swojej muzyce, której kiedyś tak namiętnie słuchałam, bo była JAKAŚ.
W TAMTEJ muzyce były emocje, jakaś historia. Dziś jest mniej lub bardziej poprawnie prześpiewana piosenka beznadziejnych słów.

Kogo Wam najbardziej brakuje z TAMTYCH lat?

15

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Prawdziwi artyści są nadal tylko trzeba się nieco wysilić by ich znaleźć, wyścibić trochę 'łba' poza ekran tv i ZAWSZE się coś znajdzie.

16

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

No, ja na okrągło słucham tych co wymieniłam- ich starsze piosenki smile
i COMA - I love it.

17

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Ciemnooki napisał/a:

Prawdziwi artyści są nadal tylko trzeba się nieco wysilić by ich znaleźć, wyścibić trochę 'łba' poza ekran tv i ZAWSZE się coś znajdzie.

Dokładnie. Ogólnie mówiąc - nie znoszę takich pytan jak w tym temacie, bo ludzie non stop narzekają na teraźniejszość i wspominają to, co było kiedyś. Takie myślenie  - zupełnie, jakby była tylko krótka era ''prawdziwych artystów'',a potem się nagle skończyła.

18

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Weźmy taką na przykład Kasię Nosowską, ilu z was ją zna? Ilu z was słuchało jej piosenek? Wywiadów z nią? A jak na to pytania odpowiedzieliby ludzie z waszego otoczenia? Dla mnie jest ona przykładem artysty prawdziwego, można by powiedzieć mądrego, piszącego teksty z przekazem, skłaniające do myślenia. Nie ma już Cobaina, Niemena czy Riedla ale to nie znaczy zaraz, że mamy TOTALNY regres w sferze artystycznej.

19

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

A co twoim zdaniem Ciemnooki jest godne uwagi?

20

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Catwoman napisał/a:

A co twoim zdaniem Ciemnooki jest godne uwagi?

Co bym polecał? Najbardziej orientuję się w muzyce i filmach, jeśli chodzi o tę pierwszą to wspomnianą wcześniej Nosowską, Joy Division ( Ian ... dlaczego? ), New Order, The Cranberries, Depeche Mode, Katie Melua, Nirvana, Myslovitz, R.E.M. - to są przykłady muzyki w mym odczuciu lepszej, ambitniejszej, wartej polecenia. Jeśli zaś mówimy o filmach to tu z kolei wolę rozmawiać na temat konkretnego filmu / tematyki / motywu / aktora etc bo wymieniać co jest warte obejrzenia a co nie mógłbym co najmniej do jutra. tongue

21

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

No ja z filmami też się nie rozpędzam, bo też mogłabym tak do jutra co najmniej ;p
Ooooo Katie Melua- kocham tą panią i jej magiczny klimatyczny głos smile

22

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Catwoman napisał/a:

No ja z filmami też się nie rozpędzam, bo też mogłabym tak do jutra co najmniej ;p
Ooooo Katie Melua- kocham tą panią i jej magiczny klimatyczny głos smile

Ona w ogóle jest cała super. tongue

23

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

A to prawda. Kolejny dowód na to- prócz Adele, Nosowskiej itp., że nie trzeba rozbierać się do majtek, by przekonać głosem smile

24

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Ale wiecie, że sa tacy, którzy rozbierają się do majtek i JEDNOCZEŚNIE przekonują głosem? big_smile
Fakt, że ktoś się rozbiera, nie oznacza jeszcze, że nie ma nic do przekazania.

Btw, z ''najnowszych'' bardzo lubię Lanę del Rey wink

25

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
paulina20 napisał/a:

Ale wiecie, że sa tacy, którzy rozbierają się do majtek i JEDNOCZEŚNIE przekonują głosem? big_smile

Na przykład kto?

26

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

No mi się ostatnio Marylin Manson podoba big_smile Maynard tez na koncertach jest zwykle w gaciach.

Z kobiet? Hm, np Rihanna.

27

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
paulina20 napisał/a:

No mi się ostatnio Marylin Manson podoba big_smile Maynard tez na koncertach jest zwykle w gaciach.

To zobacz sobie koniecznie Turmion Kätilöt. big_smile

28

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Fajne laski z nich big_smile Ale chyba boje sie słuchać tongue (Mimo, że ze Slipknotem epizod miałam). wink

29

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
paulina20 napisał/a:

No mi się ostatnio Marylin Manson podoba big_smile

Uwielbiam Mansona pod każdym względem, od dziecka. wink

30

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Ciemnooki napisał/a:
Catwoman napisał/a:

A co twoim zdaniem Ciemnooki jest godne uwagi?

Co bym polecał? Najbardziej orientuję się w muzyce i filmach, jeśli chodzi o tę pierwszą to wspomnianą wcześniej Nosowską, Joy Division ( Ian ... dlaczego? ), New Order, The Cranberries, Depeche Mode, Katie Melua, Nirvana, Myslovitz, R.E.M. - to są przykłady muzyki w mym odczuciu lepszej, ambitniejszej, wartej polecenia. Jeśli zaś mówimy o filmach to tu z kolei wolę rozmawiać na temat konkretnego filmu / tematyki / motywu / aktora etc bo wymieniać co jest warte obejrzenia a co nie mógłbym co najmniej do jutra. tongue

a gdzie Pixies, Faith No More, Boards of Canada, Public Image Limited, Bauhaus, Einsturzende Neubeuten, The Smiths, Jesus Lizard, Autechre, Godflesh, Polvo, Swans, Black Flag, Schlippenbach Trio, Napalm Death, Coil, Primus, Neurosis, Animal Collective, David Bowie, Low, Elecctric Wizard, Godspeed You! Black Emperor, Sleep, Fantomas, Mr Bungle, Tomahawk, Nine Inch Nails, Today is the Day, John Coltrane, , Ornette Coleman, John Zorn, Roxy Music, Talking Heads, Aphex Twin, Amon Tobin??

31

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Zauważyłeś słowo 'przykłady' w moim poście? Polecam czytać ze zrozumieniem i się nie bulwersować bez powodu. Choćby Pixies bardzo lubię. Wyluzuj.

32

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

dobra to dawaj swoje top10 filmów

33

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Ja nie jestem pewna, czy jest to wątek na temat smile

34

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Catwoman napisał/a:

Ja nie jestem pewna, czy jest to wątek na temat smile

zdania jestem tego, że poprzez rozmowę z kimś wartościowym można się czegoś nauczyć. To jest warte offtopu.

35

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Może i warte, ale Moderacja Ci zwróci uwagę smile Pogadajcie sobie albo na priv, albo na wątku o filmach- jest ich tu mnóstwo! Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki.

36

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Dużo ciekawszym( i bardziej konkretnym) zjawiskiem jest żenująco słaba czytelność w Polsce. Czy wiecie, że 56% ludzi z wyższym wykształceniem nie przeczytało ŻADNEJ ksiązki w poprzednim 2012 roku?

Do tego mamy bardzo mizerniutki wyniki wśród ludzi 60+ bo dla nich już praktycznie nie istnieje pojęcie "książka".

37

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Louis Cypher napisał/a:

Dużo ciekawszym( i bardziej konkretnym) zjawiskiem jest żenująco słaba czytelność w Polsce. Czy wiecie, że 56% ludzi z wyższym wykształceniem nie przeczytało ŻADNEJ ksiązki w poprzednim 2012 roku?

Do tego mamy bardzo mizerniutki wyniki wśród ludzi 60+ bo dla nich już praktycznie nie istnieje pojęcie "książka".

Louis Cypher, z tym temat, a jest on ciekawy zapraszam Cię tu:  http://www.netkobiety.pl/t9662.html

38

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Prawdziwi artyści istnieją i jest ich całkiem sporo:) Oczywiście nie zobaczymy ich w telewizji i nie usłyszymy w topowych stacjach radiowych. Trzeba się trochę pomęczyć i na własną rękę ich poszukać:) Gdy to zrobimy, będziemy zaskoczeni ilością ambitnej twórczości w naszym kraju:)

39

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Ja myślę, że prawdziwi artyści istnieją. Na potwierdzenie tego zamieszczam ten filmik http://www.youtube.com/watch?v=re_nG9Y1xog&oref=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3Dre_nG9Y1xog&has_verified=1

40

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Zdefiniujcie mi pojęcie -"prawdziwi artyści". A kto jest w takim razie artysta nieprawdziwym?  Kogo byści zaliczali do jakiej grupy i według jakich kryteriów...

41

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

celebryta big_smile

A tak poważniej.... dla mnie artystami średniego kalibru są tzw. gwiazdy jednego sezonu; nagrają jakiś przebój ("sławetne "Czarne oczy" Ivan & Delfin) zarobią na nim a potem znikają.

42

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Myślę, że należy też zdać sobie sprawę, że tzw. artyzm jest pojęciem względnym, subiektywnym, zresztą w ogóle sztuka sama w sobie jest niewymierna i trudna do oceny. Tak jak na przykład w malarstwie czy architekturze, tak samo w muzyce i filmie.

Na tę chwilę największymi artystami są dla mnie Linkin Park, U2, Archive, Placebo, Morcheeba, Leonard Cohen, The Antlers, Evanescence, może Depeche Mode, obok nich wielu innych, ale te same głosy i te same dźwięki dla wielu z Was mogą nie stanowić wartości.

43

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Przemo77 napisał/a:

Zdefiniujcie mi pojęcie -"prawdziwi artyści". A kto jest w takim razie artysta nieprawdziwym?  Kogo byści zaliczali do jakiej grupy i według jakich kryteriów...

Napiszę jak ja to widzę:) bo nie ma ogólnej definicji "prawdziwego artysty", więc każdy może mieć inne zdanie na ten temat. Dla mnie artystą jest człowiek, który przede wszystkim ma swój honor i jest świadomy dzieł, które tworzy, dlatego nigdy nie zejdzie z wysokiego poziomu, aby schlebiać najgorszym gustom, dla pieniędzy.
Nie zobaczymy go w rozrywkowych programach, nie przeczytamy o nim na plotkarskich portalach. Nie zabiega o publiczność i ilość lajków na fb. Wie, że prawdziwi fani sami go odnajdą i właśnie dla nich tworzy, jak i oczywiście dla samej sztuki:)

44 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-01-11 00:48:08)

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Wczoraj słuchałam mojego ulubionego radia. Wspominano lata 80-te i Piwnicę na Wójtowskiej. Tam zbierała się ówczesna cyganeria Warszawy...
Myśląc o kulturze- muzyce oferowanej przez większość stacji radiowych, filmach, które oferują nam producenci- czy to zagraniczni, czy polscy w dzisiejszych czasach, stwierdzam, że powinnam urodzić się 30- 40 lat wcześniej...

Muzyka the Doors, the Animals, Led Zeppelin, Pink Floyd, Janis Joplin, Igi Cembrzyńskiej, Anny German, Michaja Burano, pojedyncze utwory artystów lat 50-60-70 takich jak Screaming Jay Hawkins, Brian Hyland- to są moje klimaty. Nie rozumiem, jak mogą podobać się te nowe "utwory". Nie mówię, że w ogóle mi się nie podobają, ponieważ i dobrego rapu posłucham, i innych artystów- przeważnie są to pojedyncze kawałki. Podoba mi się to, co oferuje, np. Pink Martini- "Amado mio" w ich wersji podoba mi się bardziej, niż to w wykonaniu Rity Hayworth.
Poza tym dyskoteki...W tamtych czasach to było coś, a dzisiaj? Szkoda słów.
Zazdroszczę mojej mamie, która miała okazję poznać śmietankę artystyczną Warszawy w latach 80-tych, ponieważ miałyśmy tam rodzinę. Kuzynka mamy, a moja ciocia miała kilku znanych znajomych. W dzisiejszych czasach "śmietanka" bywa na bankietach, które nie mają nic wspólnego z imprezami artystycznymi w latach '70-'80.
Nie wiem, gdzie podziewają się artyści w innych rozgłośniach, ale staram się ich poznawać poprzez moją ulubioną stację radiową. Mówię stanowcze "Nie." dla komerchy.

45

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
paulina20 napisał/a:

[...]
Dla mnie sztuka to zakrecone, orygianalne dzwieki. Eksperymenty, lamanie kanonow. Ma na celu zaszokowac widza, nawet zniesmaczyc, oszolomic, dac mu do myslenia, kazac wyjsc poza ramy normalnosci i przecietnosci. Szlagier Osieckiej na pewno nie zasluguje na miano sztuki. Bij, zabij - zdania nie zmienie wink (Chyba,ze zmienie definicje sztuki.) [...]

[...]To, co mnie w tych postach najbardziej razi, to generalizowanie [...]

Ach, i  jak ty zdefiniowalabys,noelle, 'sztuke'?

Paulina20, także razi mnie generalizowanie. Dlatego proponuję, byś zmieniła jednak definicję sztuki, bo przecież nie chodzi o jedną sztukę czegoś oryginalnego i nie chodzi chyba także o sztukę szokowania i niesmaczenia.

Olinka napisał/a:

Myślę, że należy też zdać sobie sprawę, że tzw. artyzm jest pojęciem względnym, subiektywnym, zresztą w ogóle sztuka sama w sobie jest niewymierna i trudna do oceny. Tak jak na przykład w malarstwie czy architekturze, tak samo w muzyce i filmie.

[...] Leonard Cohen, [...]

Olinka, oprócz względności, czyli smaku i gustu, są pewne obiektywne wartości, na przykład w muzyce jest to tekst, muzyka i głos wykonawcy oraz aranżacja.

Dla mnie o wartości sztuki decyduje takie obiektywne kryterium jak trwałość. Eksperymentów od początku XX wieku było wiele, ale zostało z tego niewiele udanych prób. Wśród nich zostawiłem Leonarda Cohena.

Do najbardziej oryginalnych polskich wykonawców na mojej osobistej liście wpisałem:
Mirosława Czyżykiewicza
Renatę Przemyk
Mariusz Lubomski
Grzegorz Turnau
Andrzej Sikorowski

46

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Animus napisał/a:
paulina20 napisał/a:

[...]
Dla mnie sztuka to zakrecone, orygianalne dzwieki. Eksperymenty, lamanie kanonow. Ma na celu zaszokowac widza, nawet zniesmaczyc, oszolomic, dac mu do myslenia, kazac wyjsc poza ramy normalnosci i przecietnosci. Szlagier Osieckiej na pewno nie zasluguje na miano sztuki. Bij, zabij - zdania nie zmienie wink (Chyba,ze zmienie definicje sztuki.) [...]

[...]To, co mnie w tych postach najbardziej razi, to generalizowanie [...]

Ach, i  jak ty zdefiniowalabys,noelle, 'sztuke'?

Paulina20, także razi mnie generalizowanie. Dlatego proponuję, byś zmieniła jednak definicję sztuki, bo przecież nie chodzi o jedną sztukę czegoś oryginalnego i nie chodzi chyba także o sztukę szokowania i niesmaczenia.

Z generalizowaniem miałam na myśli  twierdzenie, że ''teraz to nie ma prawdziwych artystów'', nie czyjakolwiek definicję sztuki. Ale ogólnie mogę się zgodzić, że wszelkie definicje to już tez w rzeczy samej generalizowanie.

Wolę w ogóle nie określać, kto jest ''true'', a kto nie. Moja ogólna, robocza definicja sztuki: to, co wzbudza u mnie emocje wink

47

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Ja uwielbiam Maję Sikorowską ; muzyka niszowa, treściwa, przepiękna polszczyzna. Ale kto tego słucha? wink

48

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Catwoman napisał/a:

Ja uwielbiam Maję Sikorowską ; muzyka niszowa, treściwa, przepiękna polszczyzna. Ale kto tego słucha? wink

Ja, gdy włączą jej piosenkę w Jedynce big_smile. To właśnie przez Jedynkę staram się "wyłapywać" kawałków i wykonawców, którzy do mnie trafiają.
Niby mówi się, że Polsat "wylansował" zespół Enej, że w żadnej stacji nie można było usłyszeć ich muzyki. Guzik prawda- Enej na rok(tak mi się wydaje) przed udziałem w programie Polsatu pojawił się w Polskim Radiu.
Zerkałam na ten program i gdy tam trafili, znałam od dawna piosenkę "Radio Hello". Dziwiłam się, że jury mówiło o nich, jakby dopiero się ujawnili i pokazali światu. Również zdziwiło mnie, że zespół, którego muzyka była już nadawana w rozgłośni radiowej zabiera miejsce innemu artyście. Tak, tylko oni chcieli by ich utwory były wszędzie...

49 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-01-11 09:21:50)

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Catwoman napisał/a:

Ja uwielbiam Maję Sikorowską ; muzyka niszowa, treściwa, przepiękna polszczyzna. Ale kto tego słucha? wink

Jak to kto? Ty słuchasz i ja słucham, to znaczy, że my ja słuchamy.

paulina20 napisał/a:
Animus napisał/a:
paulina20 napisał/a:

[...]
[...]

Paulina20, także razi mnie generalizowanie. Dlatego proponuję, byś zmieniła jednak definicję sztuki, bo przecież nie chodzi o jedną sztukę czegoś oryginalnego i nie chodzi chyba także o sztukę szokowania i niesmaczenia.

Z generalizowaniem miałam na myśli  twierdzenie, że ''teraz to nie ma prawdziwych artystów'', nie czyjakolwiek definicję sztuki. Ale ogólnie mogę się zgodzić, że wszelkie definicje to już tez w rzeczy samej generalizowanie.

Wolę w ogóle nie określać, kto jest ''true'', a kto nie. Moja ogólna, robocza definicja sztuki: to, co wzbudza u mnie emocje wink

Już samo wyobrażenie takiej sztuki wzbudziło we mnie emocje... a nawet fantazje...

50

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Animus napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Ja uwielbiam Maję Sikorowską ; muzyka niszowa, treściwa, przepiękna polszczyzna. Ale kto tego słucha? wink

Jak to kto? Ty słuchasz i ja słucham, to znaczy, że my ja słuchamy.

Animus, chyba nie doczytałeś, że też Jej słucham. Także jest nas już trójka.

51

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

A ja.... słuchając ostatnio radia Trójka (moje ulubione) słuchałam właśnie o artystach; była mowa o stylu, który prezentują obecnie gwiazdy i wiecie co usłyszałam? ; że to już nie te czasy, gdy Kayah mogła wystąpić w czerwonym kombinezonie, który sobie przywiozła ze Stanów, bo się jej podobał, a Bartosiewicz w powynaciąganym swetrze.
Teraz styl gwiazdom narzuca wytwórnia; ona je "stwarza". A ja się zastanawiałam, czemu to się wszystko takie jednolite porobiło.... cóż; zatem można stwierdzić, że liczy się KASA, KASA, KASA, nie indywidualny styl, który był częścią tego czasem, co artysta chciał całym sobą przekazać w muzyce.

52

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Jaga Baba07 napisał/a:

Wczoraj słuchałam mojego ulubionego radia. Wspominano lata 80-te i Piwnicę na Wójtowskiej. Tam zbierała się ówczesna cyganeria Warszawy...
Myśląc o kulturze- muzyce oferowanej przez większość stacji radiowych, filmach, które oferują nam producenci- czy to zagraniczni, czy polscy w dzisiejszych czasach, stwierdzam, że powinnam urodzić się 30- 40 lat wcześniej...

Muzyka the Doors, the Animals, Led Zeppelin, Pink Floyd, Janis Joplin, Igi Cembrzyńskiej, Anny German, Michaja Burano, pojedyncze utwory artystów lat 50-60-70 takich jak Screaming Jay Hawkins, Brian Hyland- to są moje klimaty. Nie rozumiem, jak mogą podobać się te nowe "utwory". Nie mówię, że w ogóle mi się nie podobają, ponieważ i dobrego rapu posłucham, i innych artystów- przeważnie są to pojedyncze kawałki. Podoba mi się to, co oferuje, np. Pink Martini- "Amado mio" w ich wersji podoba mi się bardziej, niż to w wykonaniu Rity Hayworth.
Poza tym dyskoteki...W tamtych czasach to było coś, a dzisiaj? Szkoda słów.
Zazdroszczę mojej mamie, która miała okazję poznać śmietankę artystyczną Warszawy w latach 80-tych, ponieważ miałyśmy tam rodzinę. Kuzynka mamy, a moja ciocia miała kilku znanych znajomych. W dzisiejszych czasach "śmietanka" bywa na bankietach, które nie mają nic wspólnego z imprezami artystycznymi w latach '70-'80.
Nie wiem, gdzie podziewają się artyści w innych rozgłośniach, ale staram się ich poznawać poprzez moją ulubioną stację radiową. Mówię stanowcze "Nie." dla komerchy.

podobnego zdania jest mój znajomy z Warszawy gdzie tęskni właśnie za tymi prywatkami gdzie inteligencja spotyka się we własnym gronie, ludzie się zaprzyjazniają, często te relacje są na długie lata, a i tez dużo z takich spotkań powstaje małżeństw:)

Zdania jestem, że trzeba dbać o swój rozwój wewnętrzny i odpowiednio selekcjonować co jest dobre, a co jedynie przeciętne. No i raczej odwiedzać miejsca, gdzie współczynnik kultury jest nieco wyższy niż średnia krajowa ;}

Poza tym nie wiem czy odnieśliście wrażenie, ale Polska jest bardzo zamknięta względem innych krajów jak Włochy czy Hiszpania. Tam ludzie są bardziej otwarci i przyjazni przez co życie maja zdecydowanie lżejsze. W takiej Hiszpanii ludzie nie śpią w soboty czy niedziele bo są 'zmęczeni" całym tygodniem pracy tylko balują do białego rana. Viva la vida!

53

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Czyli można powiedzieć że im artysta ma mniejszą widownie,im mniej ludzi go zna i kojarzy jego twórczość tym sztuka tworzona przez niego jest lepsza tak? Dodam jeszcze że im mniej zarabia tym wyżej trzeba go ocenić prawda?
Troche te kryteria dziwne. Mnie się zawsze wydawało raczej że chodzi o emocje jekie wywołuje w nas twórczość tego artysty. Nieraz jest to artysta bardzo znany a innym razem ktoś zupełnie anonimowy. Czasem dochodzi do pewnej paranoi kiedy to za życie ktos jest zupełnie nieznany i niedoceniany a po śmierci jego dzieła kosztuja dziesiątki milionów dolarów - tak było np w Vincentem van Gogiem (przymierał głodem większość życia i sprzedał tylko jeden obraz a po śmierci jego obrazy bija rekordy na aukcjach)...

54

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Przemo77 napisał/a:

Czyli można powiedzieć że im artysta ma mniejszą widownie,im mniej ludzi go zna i kojazy jego twórczość tym sztuka tworzona przez niego jest lepsza tak? Dodam jeszcze że im mniej zarabia tym wyżej trzeba go ocenić prawda?

ale w wielu przypadkach tak właśnie jest. Niestety większość ludzi nie jest zbyt wymagająca, jeśli chodzi o sztukę. Zharowani codzienną pracą, po powrocie do domu szukają czegoś, co jest łatwe, przyjemne i proste w odbiorze. Nie mają czasu, sił i chęci na swój "wewnętrzny rozwój". Dlatego mnóstwo "artystów" stwarza dzieła, które nie są na wysokim poziomie artystycznym, ale za to łatwo się sprzedają. I to właśnie oni są najbardziej popularni.
To jednak nie oznacza, że wśród znanych postaci, nie ma prawdziwych artystów. Są oni jednak w mniejszości.

55

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Przemo, nie uogólniałabym, ale zgadzam się z Mia91, że zwykle sztuka niszowa jest po prostu trudniejsza w odbiorze, a skoro tak, to mniejsze grono odbiorców ją rozumie, co jest niemal równoznaczne z tym, że trudniej się ją sprzedaje.

56

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Olinka, albo jest zwyczajnie gorzej wypromowana. Albo - gorsza.

Nie wiem skąd u ludzi przeświadczenie, że jeśli jakiegoś wykonawcy słucha 1000 osób to musi on być strasznie wybitny i ambitny. Przez to często Polacy piszą albo gównianą, popelinową muzę, albo przekombinowaną i na siłę udziwnioną. Amerykanie czy Brytyjczycy nie mają takich problemów - potrafią pisać i melodyjnie, ciekawie, chwytliwie, i ambitnie. U nas wiele osób ciągle uważa, że im bardziej draczna muzyka tym musi być lepsza. Kompletna bzdura.

57

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Vian napisał/a:

Nie wiem skąd u ludzi przeświadczenie, że jeśli jakiegoś wykonawcy słucha 1000 osób to musi on być strasznie wybitny i ambitny.

Utwór zespołu Weekend "Ona tańczy dla mnie" stał się hitem i ma aż 44627519 wyświetleń na Youtube...
Wiele osób uważa, że to świetny kawałek, a wykonawcy to właśnie "prawdziwi artyści"...
Jednak trafili w gust większości...Czy to oznacza, że tworzą świetną muzykę?

58

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Znowu ta Twoja sofistyka... ^^

Oczywiście że nie. smile
Tak samo jak Gangam style czy jak im tam, co ma tych odsłon ponad miliard nie jest najambitniejszą piosenką na jutubie. Czy ja gdzieś twierdzę inaczej? smile

Tak samo jak Zenek Pierdziszewicz, co pisze piosenki rockowe w garażu, gra w pobliskim pubie i ma całych 20 fanów, nie jest ambitniejszy ani lepszy od np. Roberta Smitha z The Cure, który ma ich miliony, tak?

Ja twierdzę, że to, czy piosenka (albo obraz, albo książka, albo wiersz, albo jakakolwiek forma sztuki) jest dobra czy zła ma zero stycznych z popularnością. To czy coś jest popularne czy nie zależy od tego, jak zostało wypromowane. Koniec, kropka. Pewnie znajdą się jeszcze opcje takie jak melodyjność (bardziej lubimy melodyjne, wpadające w ucho kawałki niż jakieś atonalne), czy aktualnie obowiązujący trend muzyczny, ale moim zdaniem dla popularności najważniejsza  jest promocja.

59

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Kurczę, a wydawałoby się, że z racji kierunku studiów mam ścisły umysł tongue. Jednak wychodzi na to, że przejawiam predyspozycje do bycia filozofem ^^.

No właśnie, więc dla każdego termin "prawdziwy artysta" znaczy coś innego.

I oczywiście nie uważam, żeby niszowi artyści, czy wykonawcy tworzyli bardziej ambitną sztukę.
Jednakże słuchając czasem komercyjnych stacji radiowych dochodzę do wniosku, że poprzeczka została znacznie obniżona.

60

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Vian napisał/a:

Olinka, albo jest zwyczajnie gorzej wypromowana. Albo - gorsza.

Lepsza, gorsza - to są pojęcia bardzo względne. Ja wiem co dla mnie jest wartościowe i wiem co jest wartościowe dla moich znajomych, niestety ,,moja" muzyka zwykle (na szczęście nie zawsze) jest w mniejszości. Nie oceniałabym tego jednak w kategoriach, które można zmierzyć, my po prostu mamy nieco odmienne gusty i oczekiwania, dlatego ja muszę poszukiwać, a do większości moich znajomych muzyka ,,sama" przychodzi.

Vian napisał/a:

Nie wiem skąd u ludzi przeświadczenie, że jeśli jakiegoś wykonawcy słucha 1000 osób to musi on być strasznie wybitny i ambitny. Przez to często Polacy piszą albo gównianą, popelinową muzę, albo przekombinowaną i na siłę udziwnioną. Amerykanie czy Brytyjczycy nie mają takich problemów - potrafią pisać i melodyjnie, ciekawie, chwytliwie, i ambitnie. U nas wiele osób ciągle uważa, że im bardziej draczna muzyka tym musi być lepsza. Kompletna bzdura.

Nie zgodzę się, że to czy muzyka jest ambitna można zmierzyć wprost proporcjonalnie do ilości jej słuchaczy, bo zdarza się muzyka naprawdę wielka, której słuchają tłumy. Zgodzę się natomiast co do jakości polskiej sceny - na dzień dzisiejszy nie potrafię bowiem wymienić żadnego wykonawcy, którego mogłabym słuchać dłużej niż godzinę, mało tego, za którego płytę lub koncert byłabym skłonna zapłacić. Niemniej raz jeszcze podkreślam - są to tylko moje własne, subiektywne odczucia.

61

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Nie zgodzę się, że to czy muzyka jest ambitna można zmierzyć wprost proporcjonalnie do ilości jej słuchaczy, bo zdarza się muzyka naprawdę wielka, której słuchają tłumy.

No to przecież twierdzimy tak samo... ^^

Zresztą co to znaczy muzyka niszowa? Leonard Cohen jest niszowy? U nas nieszczególnie, większość ludzi kojarzy kim jest i co robi Cohen (ok - może nie wiekszość jeśli liczyć całą populację Polaków, bo większość to kompletnie się żadną muzyką nie interesuje, no ale powiedzmy wielu), a u siebie jest raczej niszowy. A na świecie? Znają go miliony. Albo Tori Amos - ja jestem wielką fanką, uważam, że to bardzo znana wokalistka, a nikt z moich znajomych jakoś jej nie słucha. Nie mam z kim chodzić na koncerty.

W kategorii piosenka poetycka Wysocki jest gigantem, w kategorii muzyka światowa jest niszowy. Itd itp...

Co do polskich wykonawców - zależy jakiego rodzaju muzyki słuchasz. Np z kategorii rocka Riverside moim zdaniem robi bardzo dobrą robotę. Ciekawie grają Tides from Nebula, ciekawie gra Jelonek, aczkolwiek ciekawiej - moim zdaniem - grał z Ankh. Mamy sporo fajnych zespołów metalowych, mamy triphopową Pati Yang, mamy Julię Marcell z inteligentniejszego popu/alternatywy, mamy Voo Voo, którzy robią muzę wprawdzie dość nierówną, ale z reguły ciekawą i poszukującą, Nosowska też ciągle poszukuje i ciągle jest trudna do zaszufladkowania, mamy całą masę starszych i młodszych muzyków jazzowych, potrafimy zagrać fajnego punkrocka (choćby Włochaty), jakkolwiek nie znam się na hip hopie to podobno paru raperów też mamy całkiem niezłych...

Natomiast klasycznym przykładem zmarnowanego talentu jest dla mnie Justyna Steczkowska, która - moim zdaniem - ma wybitny głos, ale po pierwszej relatywnie udanej i ciekawej płycie poszła w kierunku właśnie durnego, pseudoartystycznego udziwniania, chciała być chyba ambitna na siłę i... nic z tego nie wyszło. Dziękujemy pani.

Z drugiej strony mamy przykładowo Dodę, która też ma kawał niezłego głosu, ale zamiast go wykorzystywać, woli śpiewać tandetny, popelinowy chłam dla durnych blachar. I znowu - dziękujemy pani.

62

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Vian napisał/a:

Np z kategorii rocka Riverside moim zdaniem robi bardzo dobrą robotę.

O własnie, czytając post Olinki o Riverside pomyślałam wink (Jako o tych, na których bym poszła - co nie zmienai faktu, że raz miałam okazję i mi się nie chciało tongue).

Mi ostatnio bardzo spodobał się utwór Marii Peszek:
http://www.youtube.com/watch?v=sfYue0xuJcI

63

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

"ale moim zdaniem dla popularności najważniejsza  jest promocja." -- dokładnie tak jest. Nie tylko, jeśli chodzi o muzykę, ale też o inne rzeczy, o których na pewno napiszę niebawem smile

64

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Olinka napisał/a:

Lepsza, gorsza - to są pojęcia bardzo względne. Ja wiem co dla mnie jest wartościowe i wiem co jest wartościowe dla moich znajomych, niestety ,,moja" muzyka zwykle (na szczęście nie zawsze) jest w mniejszości. Nie oceniałabym tego jednak w kategoriach, które można zmierzyć, my po prostu mamy nieco odmienne gusty i oczekiwania, dlatego ja muszę poszukiwać, a do większości moich znajomych muzyka ,,sama" przychodzi.

Sama bym tego lepiej nie ujęła.
Pewnie znajomych mamy w różnym wieku, ale dokładnie mam takie same odczucia.
Kolega chciał poznać mój gust muzyczny, po kilku piosenkach stwierdził, że słucham "gorszej" muzyki, bo nie są to piosenki, które trafiają do większości ludzi.
Żeby znaleźć to, co lubię, muszę szukać. Nie oznacza to, że wcale nie podobają mi się kawałki, które zna i lubi większość.
Po prostu nie daję sobie wszystkiego "wcisnąć", jak niektórzy.

Dobry przykład podała Vian.
Ostatnio jestem "nakręcona" na Toma Waitsa. Moi znajomi go nie słuchają i pewnie wielu ludzi w Polsce nie wie, kim jest ten facet, a jednak w Stanach, czy Kanadzie wielu go zna.

Olinka napisał/a:

Zgodzę się natomiast co do jakości polskiej sceny - na dzień dzisiejszy nie potrafię bowiem wymienić żadnego wykonawcy, którego mogłabym słuchać dłużej niż godzinę, mało tego, za którego płytę lub koncert byłabym skłonna zapłacić. Niemniej raz jeszcze podkreślam - są to tylko moje własne, subiektywne odczucia.

Są polscy wykonawcy, którzy tworzą i dobrą  muzykę, i mądrą.
Wcześniej wymieniona Nosowska.
Wojciech Waglewski, też wymieniony wcześniej.
Nie patrzę na wyczyny Czesława w "X-Factor", ale jego muzyka podoba mi się i poszłabym na koncert.
Strachy na Lachy to też fajny zespół.
Andrzej Bachleda tworzy ciekawą muzykę.

Znalazłoby się kilku polskich wykonawców. Dziewczyny też już ich wymieniły.

65

Odp: Gdzie się podziali prawdziwi artyści?
Jaga Baba07 napisał/a:

Ostatnio jestem "nakręcona" na Toma Waitsa. Moi znajomi go nie słuchają i pewnie wielu ludzi w Polsce nie wie, kim jest ten facet, a jednak w Stanach, czy Kanadzie wielu go zna.

W Polsce zyskał na popularności z 10 lat temu za sprawą Kazika, wcześniej faktycznie mało kto o nim słyszał. A w Stanach to wielka, wszechstronna gwiazda bluesa czy alternatywy.

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Gdzie się podziali prawdziwi artyści?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026