Często od prawactwa, Kościółek boyz, tego typu ekipy słyszę, że homosekdualisci nie powinni mieć prawa do zawierania małżeństw gdyż nie mogą mieć dzieci.
No dobra ale ja jestem incelem, nie mogę nawet być w związku, a co dopiero mieć dzieci, a mimo to nikt nie odebrał ani nie postuluje odebrania mi prawa do zawierania małżeństwa
Co sądzicie? Jak zapatrujecie się na ten jeden z wielu przykładów ichniejszej hipokryzji?
Podobne tematy
2 Dzisiaj 00:31:10 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (Dzisiaj 00:31:21)
Akurat incelom malzenstwo,ani związek nie grozi wiec nie ma obaw ![]()
Akurat incelom malzenstwo,ani związek nie grozi wiec nie ma obaw
No tak, ale ja podobnie jak osoby homoseksualne nie mogę mieć dzieci, a mimo wszystko nikt formalnie mi nie odebrał prawa do małżeństwa. Dlaczego osobom homoseksualnym się tego zabrania ?
4 Dzisiaj 00:42:30 Ostatnio edytowany przez Bert44 (Dzisiaj 00:43:49)
Często od prawactwa, Kościółek boyz, tego typu ekipy słyszę, że homosekdualisci nie powinni mieć prawa do zawierania małżeństw gdyż nie mogą mieć dzieci.
No dobra ale ja jestem incelem, nie mogę nawet być w związku, a co dopiero mieć dzieci, a mimo to nikt nie odebrał ani nie postuluje odebrania mi prawa do zawierania małżeństwa
Co sądzicie? Jak zapatrujecie się na ten jeden z wielu przykładów ichniejszej hipokryzji?
Tak to hipokryzja
Ale nie wydaje mi się żeby niemożliwość posiadania dzieci była prawdziwą przyczyną. Może to taki argument "na siłę" ale prawda jest gdzie indziej. Jakoś nie wydaje mi się żeby zabraniali ślubu parze hetero bo on albo ona są bezpłodni.
5 Dzisiaj 09:35:13 Ostatnio edytowany przez Legat (Dzisiaj 09:39:15)
Trochę mieszasz pojęcia. Jest spora grupa tzw. prawactwa, która wierząca nie jest. Ale swoje przekonania opierają ogólnie na stwierdzeniu, że najlepiej jest tak jak było. W ich rozumieniu tradycyjna rodzina, związek faceta i facetki itd.
Z tego punktu widzenia ktoś homo jest dziwadłem, kimś obcym, podejrzanym, zbytecznym w społeczeństwie, elementem gnijącego zachodniego społeczeństwa, które nam się wprowadza.
W Kościele takie osoby (homo) powinno traktować się z takim samym szacunkiem jak osoby hetero.
Ale już akty homoseksualne, są uważane za grzeszne. Kościół ma świra w temacie płodzenia dzieci, seks głównie temu ma służyć - a akty homoseksualne ze swej natury dzieci nie przynoszą.
Incel może się zmienić, może tworzyć związek z kobietą, z którego mogą być dzieci.
Trochę mieszasz pojęcia. Jest spora grupa tzw. prawactwa, która wierząca nie jest. Ale swoje przekonania opierają ogólnie na stwierdzeniu, że najlepiej jest tak jak było. W ich rozumieniu tradycyjna rodzina, związek faceta i facetki itd.
Z tego punktu widzenia ktoś homo jest dziwadłem, kimś obcym, podejrzanym, zbytecznym w społeczeństwie, elementem gnijącego zachodniego społeczeństwa, które nam się wprowadza.
W Kościele takie osoby (homo) powinno traktować się z takim samym szacunkiem jak osoby hetero.
Ale już akty homoseksualne, są uważane za grzeszne. Kościół ma świra w temacie płodzenia dzieci, seks głównie temu ma służyć - a akty homoseksualne ze swej natury dzieci nie przynoszą.
Incel może się zmienić, może tworzyć związek z kobietą, z którego mogą być dzieci.
Co to jest facetka? XD
Legat napisał/a:Trochę mieszasz pojęcia. Jest spora grupa tzw. prawactwa, która wierząca nie jest. Ale swoje przekonania opierają ogólnie na stwierdzeniu, że najlepiej jest tak jak było. W ich rozumieniu tradycyjna rodzina, związek faceta i facetki itd.
Z tego punktu widzenia ktoś homo jest dziwadłem, kimś obcym, podejrzanym, zbytecznym w społeczeństwie, elementem gnijącego zachodniego społeczeństwa, które nam się wprowadza.
W Kościele takie osoby (homo) powinno traktować się z takim samym szacunkiem jak osoby hetero.
Ale już akty homoseksualne, są uważane za grzeszne. Kościół ma świra w temacie płodzenia dzieci, seks głównie temu ma służyć - a akty homoseksualne ze swej natury dzieci nie przynoszą.
Incel może się zmienić, może tworzyć związek z kobietą, z którego mogą być dzieci.Co to jest facetka? XD
Ta co z żebra Adama. ![]()