dobry wieczór wszystkim jestem tutaj pierwszy raz i od razu przepraszam za pismo nie lubie uzywac znaków interpunkcyjnych.Jestem ze swoim mężem po slubie rok czasu a ogolnie juz 4 lata mamy cudowna coreczke 3letnia przez pierwszy rok ktory bylismy razem myslalam ze zlapalam boga za nogi byl cudowny mily lagodny kupywal prezenty itd.przed naszym byciem razem mialam narzeczonego z ktorym bylam 6lat ponad zginąl w wypadku samochodowym to byla moja ostatnia opojaka zyciowa tata zmarl 3 miesiace wczesniej mama 11 lat wczesniej nie wiedzialam ze los mnie tak doswiadczy wiec jak spotkalam swojego meza na drodze myslalm ze teraz juz mi sie wszystko ulozy ale......wszystko pryslo jak banka mydlana po urodzeniu wiktorki cos sie skonczylo wszystko co robilam przy mojej corce robilam zle zle mowilam zle gotowalam zle sprzatalam zle wychwuje dziecko na to miast wszystko co robil mowi moja tesciowa jest blogoslawienstwem dla moje meza staralam sie ze wszystkich sil zwalczac to jak traktuje mnie moj maz chcialam pokazac ze mam racje ze wiem co to zycie niiech mnie akceptuje taka jaja jestem jako sobie mnie wybral ale do dzis po mimo tego ze pracuje to on uwaza ze mnie utrzymuje bo zarabia wiecej pieniedzy mojej rodziny brata siostry wogole nie uwaza zawsze jest mu tam zle ogladam zdjecia rodzicow swoich zle nie moge nawet wspominac bo jest obrazony robi glupie machy co niedziele na obiad do tesciowej kiedys sie zbuntowalam powiedzialam nie ide to co zostawil mnie bo jego mama sie meczyla z gotowaniem a ja jak zwykle wymyslam wspolnych chwil zeby razem spedzic w trojke nie ale z mama to na koniec swiata od razu zycie w niego wstepuje a ja juz jestem na prawde zmeczona bardzo zmeczona moje dziecko caly dzien i noc by spedzala u tesciowej mama jest be slowa jakies otuchy nic jak bylo w pracy nic tylko jego zainteresowania i do mamy 5 telefonow na dzien i chyba z 10 sms i tak dzien w dzień przed praca w pracy po pracy na zakupach po zakupach w domu po kolacji i przed snem niewiem czuje sie jak bym stala w miejscu i nie moge rozwinac swoich skrzydel chcialbym zrobic prawo jazdy ale brak mi motywacji chcialabym pojsc do szkoly ale brak mi motywacji chcialabym zrobic duzo ale tylko na pomyslach sie konczy. Dziekuje bardzo za to ze moglam choc troche sie wyzalic .Nigdy nie zastanawialm sie jakie moge miec zycie i z kim je spedzic to co daje BÓG biore czy to kawal mięsa czy okruszki ale nie kiedy warto jest powstrzymac swoje emocje i dązyc do celu a w tedy można być z siebie bardzo dumnym szkoda ze mnie sie to nie udalo choc wierze w marzenia i wierze ze kiedys ktos sie taki znajdzie kto mnie doceni a ja bede na prawde szczesliwa. DZIEKUJE
Podobne tematy
2 2010-06-19 22:13:37 Ostatnio edytowany przez florencjacorkadiabla (2010-06-19 22:15:35)
Hej,
chociaż jestem trochę młodsza od Ciebie i może nie wiem jeszcze tyle o życiu, to mimo to chciałam Ci coś napisać. Po pierwsze znam trochę sytuację kobiet które dzielą się facetem z teściową - moja siostra jest 10 lat starsza ode mnie i czasem słucham co mówią jej koleżanki i momentami aż mi się wierzyć nie chce że dorośli faceci mogą być tak zależni od mamy. Nie kumam czaczy. Nie znam na to recepty oprócz rozmowy z mężem, na temat tego jak Ty się czujesz, a nie jaka to nie jest Twoja teściowa (siaka owaka), bo to go pewnie wkurzy. Nie chcę Cię pouczać, bo mało wiem, jednak rozmowa to chyba jedyna opcja. Najbardziej chciałam Ci odpisać nt motywacji. Twoją motywacją powinno być Twoje dziecko
. Mimo tego, że u babci "jest lepiej" to uwierz mi, że jesteś i będziesz najważniejszą osobą w jej życiu. Babcią może chodzić na rekach i występować w cyrku albo być angielską królową ale to Ty Mamo
, jesteś number 1. Dlatego rób to prawko i rozwijaj się bo nic tak nie uszczęśliwia dziecka jak szczęśliwa mama. Ja nie mam mamy, zmarła jak miałam 13 lat i mimo że minęło już tyle czasu to ona jest moim numerem jeden i sama bym jej dała dzisiaj kasę na prawko i motywowała do nauki gdyby tylko rzuciła taką myśl. Za 10 lat Twoja córka będzie z Ciebie dumna gwarantuję Ci to.
Pozdrawiam i trzymaj się
. Myśl o sobie bo nikt o Ciebie nie zadba tak ja Ty sama.
Witam! Smutasku zgadzam się z poprzedniczką Zacznij myśleć o sobie, bo nikt za ciebie tego nie zrobi. Na męża nie zwracaj uwagi. Jak ty się zmienisz, to on się zmieni, albo później nie będziesz się tym przejmowała. Mnie również, nie wspierał mąż. Ciężko się z tym żyje, ale po 20 latach małżeństwa przyzwyczaiłam się. Poszukaj i skup się na jakiś cechach pozytywnych męża. Macie krótki staż małżeński, to może warto popracować nad tym związkiem. Teściowa chyba robi ci złą robotę. Dzięki tobie, że wywołałaś ten temat przypomniałam sobie o książce SEKRET. Autora ci nie powiem, bo pożyczyłam ją koleżance. Ale przypomniało mi się, że jest film w internecie, o tym tytule i weszłam na YOUTUBE i obejrzałam film SEKRET. Każdemu go polecam. Jest taki fantastyczny i bardzo mi pomógł, bo uczy pozytywnego myślenia. Ja też byłam kiedyś smutaskiem, ale pod wpływem książek o pozytywnym myśleniu zmieniłam się. Zdarza się, że ten film trzeba oglądać nawet codziennie, żeby zmienić sposób myślenia. Koniecznie zrób prawa jazdy. Ciesz się, że masz zdrową , cudowną córeczkę. Pomyśl o szkole. Daj znać jak obejrzysz ten film. Pozdrawiam
4 2010-06-20 07:56:46 Ostatnio edytowany przez ooliska (2010-06-20 07:57:20)
pomyśl o sobie i swojej córce
na tym się skup, rozwijaj siebie i popracuj nad związkiem. Może warto jeszcze trochę powalczyć?Porozmawiaj z nim, ale jak poradziła Florencjacorkadiabla nie skupiaj się wtedy na swojej teściowej, tylko na tym jak Ty się czujesz. Powiedz co się zmieniło, dlaczego nie czujesz się z tym dobrze i jakie to może mieć konsekwencje.Może Twój mąż zauważy, jaki błąd stale popełnia. Nie pozwól, abyś przez niego i Twoją teściową straciła pewność siebie, poczucie własnej wartości. Dlatego zrób prawo jazdy, poszukaj jakiejś szkoły dla siebie. ![]()
PS. staraj się chociaż używać KROPEK. W taki sposób napisany tekst jest nieczytelny i może zostać inaczej zrozumiany, ze względu na dowolność lączenia wyrazów. Wydaje mi się, że postawienie kropki po każdym zdaniu (przecinków nie musisz) nie kosztuje wiele, a masz pewność, że Twój post będzie tak zrozumiany jak ma być, a i więcej ludzi go przeczyta, bo tak nie męczy ![]()
Bardzo bardzo dziękuję za miłe słowa otuchy,postaram się dla siebie i dla swojej córeczki o to że bym to ja zawszę była dla niej numerem 1 -postaram się także o dawanie kropek i przecinków pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuje