CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 349 ]

1 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-09 23:00:01)

Temat: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2025-12-09 23:11:46)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?


Oczywiście, że tak
Ale nie przeszkadzałby sam fakt posiadania tychże dzieci, ale fakt ukrycia przed potencjalnym partnerem tej informacji.
Szczerość to podstawa i po takim manewrze jak powyżej automatycznie pojawiłoby się pytanie - co jeszcze Szanowna Pani ukrywa?

3 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-09 23:17:12)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Palec Boga napisał/a:
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?


Oczywiście, że tak
Ale nie przeszkadzałby sam fakt posiadania tychże dzieci, ale fakt ukrycia przed potencjalnym partnerem tej informacji.
Szczerość to podstawa i po takim manewrze jak powyżej automatycznie pojawiłoby się pytanie - co jeszcze Szanowna Pani ukrywa?


Mam takie samo podejscie. Odczekam wiecej odpowiedzi, bo podobno to ze mna cos nie tak.

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?


Oczywiście, że tak
Ale nie przeszkadzałby sam fakt posiadania tychże dzieci, ale fakt ukrycia przed potencjalnym partnerem tej informacji.
Szczerość to podstawa i po takim manewrze jak powyżej automatycznie pojawiłoby się pytanie - co jeszcze Szanowna Pani ukrywa?


Mam takie samo podejscie. Odczekam wiecej odpowiedzi, bo podobno to ze mna cos nie tak.

Ja też mam takie podejście. Ja to od razu mowie/pisze "ze mam dziecko " .

5 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-09 23:38:36)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Julia life in UK napisał/a:

Ja też mam takie podejście. Ja to od razu mowie/pisze "ze mam dziecko " .


Ustawiasz od razu na profilu czy czekasz az chlop moze bedzie dopytywal?

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
blueangel napisał/a:

Mam takie samo podejscie. Odczekam wiecej odpowiedzi, bo podobno to ze mna cos nie tak.

Ja też mam takie podejście. Ja to od razu mowie/pisze "ze mam dziecko " .


Ustawiasz od razu na profilu czy czekasz az chlop bedzie dopytywal?

Od razu pisze.  Napisalam nawet dużymi drukowanymi literami.  Po prostu uznalam, że jak któryś będzie chciał że mną związku to na własne niczym nie przymuszone życzenie  big_smile

7

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?

Brak na profilu - nie ma znaczenia.
Tak, gdyby kłamała w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie.
Nie, gdyby temat dzieci nie byłby zupełnie poruszany.
Wymijające, czy zmieniające temat odpowiedzi, szczególnie po raz kolejny, to próba manipulacji.
Odpowiedzi typu 'nie chcę na ten temat rozmawiać' są OK, ale już nie za 3-cim czy kolejnym razem.

A co, startujesz do przetargu ? big_smile

8

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Ja i tak nie będę z kobietą to mi wszystko jedno hmm

9 Ostatnio edytowany przez blueangel (2025-12-10 01:36:38)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
AdamJeden napisał/a:

A co, startujesz do przetargu ? big_smile


Haha niee, ja akurat ten temat juz sobie odpuscilam xD

10

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Ukrywanie dzieci - szkodzi dzieciom tongue big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-12-10 03:07:53)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
AdamJeden napisał/a:

Brak na profilu - nie ma znaczenia.
Tak, gdyby kłamała w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie.
Nie, gdyby temat dzieci nie byłby zupełnie poruszany.
Wymijające, czy zmieniające temat odpowiedzi, szczególnie po raz kolejny, to próba manipulacji.
Odpowiedzi typu 'nie chcę na ten temat rozmawiać' są OK, ale już nie za 3-cim czy kolejnym razem.

Nie wydaje Ci się, że jeśli w chwili, gdy rozmowa schodzi na dany temat, ktoś stanowczo stwierdza, że nie chce o nim rozmawiać, to to od razu sugeruje, że temat jest dla niego z jakiegoś powodu niewygodny? Nie wzbudziłoby to Twoich podejrzeń? Nie czułbyś, że coś jest wyraźnie nie tak?

12

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
paslawek napisał/a:

Ukrywanie dzieci - szkodzi dzieciom tongue big_smile


Zwlaszcza w lodowce czy innej szafie xD

13 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-10 11:48:06)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Jako faktyczny ojciec chrzestny tego wątku (gdyż powszechnie wiadomo, że to po moim poście blueangel spruła się tak bardzo że aż postanowiła założyć wątek big_smile) i ja zabiorę tu głos.
Otóż NIE, o ile to dotyczy jednego dziecka; jedno dziecko u kobiety mi nie przeszkadzało, bo raz że to jeszcze ilość do ogarnięcia, a dwa że sam mam tyle samo. Jak słusznie zauważyła Ela: faceci i tak na pierwszym spotkaniu sprawdzają wszystko to, co jest dla nich istotne. Tak więc wyśmieję tu kolejne sprucie się blueangel (to znaczy fragment że kobieta ukrywałaby to AŻ (:lol:) do pierwszego spotkania. Pierwsze spotkanie jest właśnie po to by zobaczyć czy coś zaiskrzy; jeśli tak, to to jedno dziecko nie powinno przeszkadzać. I zupełnie nie zgodzę się z postawieniem jednej sprawy przez autorkę, która uogólniła bo tak jest jej wygodnie: jest bardzo duża różnica, czy dziecko ma w tym miejscu stałe miejsce zamieszkania czy tylko pojawia się na kilka godzin w weekend czy coś w tym stylu. I wbiję tu kolejny kij w mrowisko: właśnie w tym kontekście kobiety umieszczają to info nawet nie z uczciwości, tylko z ostrożności, bo doskonale sobie zdają sprawę (zwłaszcza w naszej Bolandzie, w której w 95% przyoadków na rozwodzie miejsce zamieszkania dziecka ustala się przy matce) że w ich wypadku dziecko to stały domownik (a nie okazyjny, co stanowi istotną różnicę) i może być istotnym czynnikiem płoszącym faceta (a dokładniej fakt, że to dziecko non stop jest w domu). Tak więc ten wpis to taki dupochron i wstępne odsianie tych, ktrzy nie zaakceptują faktu dziecka jako "stałego elementu miejsca zamieszkania", a nie uczciwość. Z kolei u faceta w lwiej części wypadków dziecko pojawia się okazyjnie (poza wspomnianymi samotnymi ojcami), więc i jest okazja do pewnej swobody w domu i... w takiej sytuacji fakt istnienia dziecka stanowi znacznie mniejszą "uciążliwość", a najbardziej będzie przeszkadzał tym kobietom, które będą widzieć konkurencję w wyścigu do zasobów faceta (zwłaszcza gdy te nie są przesadnie duże) czy przeszkodę w monopolu na ustalanie sposobu i miejsca spędzania wolnego czasu; reszta przejdzie nad tym do porządku dziennego. Aaaa, no będzie też przeszkadzało kobietom z wrodzoną alergią na dzieci, ale umówmy się: to skrzywiony margines, nie norma.

14

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?


To zależy czy ukrywa, czy po prostu o nich nie mówi. Jeśli aktywnie ktoś ukrywa takie informacje to jednak nie ma znaczenia cała reszta i bym podziękował.

15

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Priscilla napisał/a:

Nie wydaje Ci się, że jeśli w chwili, gdy rozmowa schodzi na dany temat, ktoś stanowczo stwierdza, że nie chce o nim rozmawiać, to to od razu sugeruje, że temat jest dla niego z jakiegoś powodu niewygodny? Nie wzbudziłoby to Twoich podejrzeń? Nie czułbyś, że coś jest wyraźnie nie tak?

Nie, ponieważ może to być kwestia braku zaufania. Pierwsze spotkania to zawsze jest badanie gruntu i sprawdzenie w jaką stronę dana relacja się rozwinie. O zarobkach też bym nie mówił, o dramatach rodzinnych również. Tak samo jak o preferencjach łóżkowych. Po prostu na wszystko przychodzi pora w odpowiednim momencie.

Nie wiem jak to jest na portalach randkowych, ale jeśli jest tam opcja zaznaczenia boxa "mam dziecko", a ktoś dzieciaty jednak tego nie robi (lub zaznacza, ze nie ma) to jest to aktywne oszukiwanie. Bo wiadomo, że to nawet rozsądne nie wrzucać fotek z dziećmi i nie chodzi o odstraszanie, ale o zwykłe ich (dzieci) bezpieczeństwo. Wszak od lat się mówi, żeby rodzice nie wrzucali fotek swoich dzieci do neta.

Wiele też zależy od wieku ludzi i osiągniętego statusu życiowego. Takiemu N_o nie przeszkadza bycie okłamywanym. I chyba wszyscy wiemy czemu ma tak nisko poprzeczkę. Ale jak masz do czynienia z 20-30 latkami to już oczekiwania są inne. To samo z ludźmi, którzy jednak mają poczucie własnej wartości. To tu żadne kłamstwo nie przechodzi.

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nie wydaje Ci się, że jeśli w chwili, gdy rozmowa schodzi na dany temat, ktoś stanowczo stwierdza, że nie chce o nim rozmawiać, to to od razu sugeruje, że temat jest dla niego z jakiegoś powodu niewygodny? Nie wzbudziłoby to Twoich podejrzeń? Nie czułbyś, że coś jest wyraźnie nie tak?

Nie, ponieważ może to być kwestia braku zaufania. Pierwsze spotkania to zawsze jest badanie gruntu i sprawdzenie w jaką stronę dana relacja się rozwinie. O zarobkach też bym nie mówił, o dramatach rodzinnych również. Tak samo jak o preferencjach łóżkowych. Po prostu na wszystko przychodzi pora w odpowiednim momencie.

Nie wiem jak to jest na portalach randkowych, ale jeśli jest tam opcja zaznaczenia boxa "mam dziecko", a ktoś dzieciaty jednak tego nie robi (lub zaznacza, ze nie ma) to jest to aktywne oszukiwanie. Bo wiadomo, że to nawet rozsądne nie wrzucać fotek z dziećmi i nie chodzi o odstraszanie, ale o zwykłe ich (dzieci) bezpieczeństwo. Wszak od lat się mówi, żeby rodzice nie wrzucali fotek swoich dzieci do neta.

Wiele też zależy od wieku ludzi i osiągniętego statusu życiowego. Takiemu N_o nie przeszkadza bycie okłamywanym. I chyba wszyscy wiemy czemu ma tak nisko poprzeczkę. Ale jak masz do czynienia z 20-30 latkami to już oczekiwania są inne. To samo z ludźmi, którzy jednak mają poczucie własnej wartości. To tu żadne kłamstwo nie przechodzi.

Dla mnie tez to jest oszukiwanie nie pisanie i nie mowienie od razu nawet przed spotkaniem,ze ma sie dziecko/dzieci... głupie jest tez myslenie typu "powiem jej/powiem mu jak zapyta". A co jezeli ta osoba zwyczajnie nie zapyta przez wiele spotkan,dopiero pozniej zapyta. Jezeli ktos sie kreauje na osobe bezdzietna majac dziecko to druga osoba nawet sie nie domysla,ze ta pierwsza osoba moze juz byc matką lub ojcem. A pozniej wychodzi cos takiego,ze np wpadka sie zdarza albo celowe wziecie na dziecko i nagle dzieci sie pojawiaja  te z poprzedniego zwiazku... dlatego ja o dziecku mówię od razu,a nie czekam na okazję albo co gorsza az ktoś zapyta

17

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:

Wiele też zależy od wieku ludzi i osiągniętego statusu życiowego. Takiemu N_o nie przeszkadza bycie okłamywanym. I chyba wszyscy wiemy czemu ma tak nisko poprzeczkę. Ale jak masz do czynienia z 20-30 latkami to już oczekiwania są inne. To samo z ludźmi, którzy jednak mają poczucie własnej wartości. To tu żadne kłamstwo nie przechodzi.

Malutki jak zawsze czuje największe podniecenie czy uważa że ma możliwość mi dosrać lol
Oczywiście (jak w sąsiednim wątku) nie za cenę podcięcia gałęzi, na której sam siedzi; ale do każdej innej okazji lecisz jak mucha do gówna big_smile

No cóż malutki, wracasz w swoim znanym, tanim stylu: drobne manipulacje, obrzucanie gównem....

Nie, przeszkadza mi bycie okłamywanym, natomiast jest różnica między czynnym okłamywaniem (czyli: Czy masz dzieci? Nieee, no skąd), a przemilczeniem (niewyrywanie się z pisaniem samemu z siebie o dziecku gdy wiadomo że na jakiekolwiek pytanie o dziecko czy na poruszenie tematu dzieci odpowiadałem bez żadnych oporów że mam córkę). Bo jest to rzecz, o którą w oczywisty sposób pyta się na pierwszym spotkaniu, tak samo jak o pewne podstawy które chcemy znać niż zdecydujemy czy chcemy tę osobę dalej poznawać na kolejnych spotkaniach.

PS. Oczywistym jest też czemu omijałeś portale: już przy zakładaniu profilu mamy jedno bardzo bolesne dla ciebie sito, na którym z reguły jesteś odsiewany. Więc rywalizacja, w której nie możesz zacząć z góry od wyrobionej gadki (tak, wiem że tacy jak ty mają ją dobrze wyćwiczoną; były fałszywy kolega, o którym nawet moja ex mówiła że wygląda jak żaba, też ją sobie wyćwiczył, bo wiedział że czymś musi nadrobić braki fizjonomii) będzie dla ciebie z góry przegrana. Na portalach pierwszym sitem jest (co tu ukrywać) wygląd, a jeśli ktoś go nie ma (jak ty), to nawet nie dojdzie do etapu, w którym będzie mieć szansę coś nadrobić gadką wink

18

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Zapytam Cię Blueangel, czy jeśli facet który Ci się podoba zaprosił Cię na kawę a był to ktoś w realu, czy poszłabyś na tę kawę zanim byś zapytała jaki ma stosunek do posiadanych przez Ciebie dzieci?
Czy zapytałabyś go o dzieci od razu?
Czy to byłoby oszustwo gdybyś nie powiedziala, dobrze, ale ja mam dzieci?
Za nic nie pojmę myślenia takich kobiet, które gdy zostały z dziećmi po rozwodzie uznają to za fakt umniejszający ich atrakcyjności.
Bo cała dyskusja jest w takim tonie, jakby to była wada, którą trzeba ujawnić od razu,

19

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Nowe_otwarcie napisał/a:

PS. Oczywistym jest też czemu omijałeś portale:

Bo nigdy nie musiałem się posiłkować się substytutami realnego życia. To zawsze był jedynie dodatek.


Twoje złośliwości są cokolwiek komiczne, bo to nie ja tu zakładałem kolejne wątki o słabej odporności psychicznej i byciu odrzucanym przez kobiety. I dlatego ciągle masz aktywnego maila do prywatnej konwersacji. Bo wciąż liczysz, że znajdziesz coś lepszego niż obecnie.

20

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Będzie to moja pierwsza wypowiedz w innym wątku ale tak, po pierwsze przyjmując iz płodność mężczyzn zaczyna się od 15 roku życia to jakiej 21 letniej dziewczynie może przyjść na myśli zapytać go czy ma dziecko?! No żadnej a może mieć, ukrycie bardzo proste.

Dalej przy obecnie szorującej po dnie demografii jakiej nawet 26letniej dziewczynie przyjdzie zapytać tak ot tak hej czy Ty masz dziecko biorąc pod uwagę że Pani A lat 21 umówiła się z 23 latkiem, a Pani B lat 26 z 29 latkiem.

Inna sytuacja jest kiedy mamy kobietę lat 33 umawiawiającą się z 37 latkiem która może być stwierdzić dobra zapytam wprost. Natomiast czy jak ona nie ma dzieci siedzi w bezdzietnym środowisku on nie wyrywa się to co ma się dowiedzieć po pół roku?!

To jest rzecz którą się mówi od razu a nie może się zaangażuje mnie pokocha to nie będzie problemów że mam dzieci.

Innym przykładem będzie też chłop lat 60, to nawet jak ma dzieci to przecież one mają już lat 25+ więc znowu tematu nie ma.

21

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Ela210 napisał/a:

Za nic nie pojmę myślenia takich kobiet, które gdy zostały z dziećmi po rozwodzie uznają to za fakt umniejszający ich atrakcyjności.

Bo tak jest.

22

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Ela210 napisał/a:

Bo cała dyskusja jest w takim tonie, jakby to była wada, którą trzeba ujawnić od razu,

Bo dla wielu (zarówno kobiet jak i mężczyzn) to jest wada, a już najzabawniejsze jest to, że przy tym podejściu oczekują że podasz im to na tacy żeby mogli cię łatwo i szybko odstrzelić. To trochę jakby rabuś wyrażał pretensje, że obrabowywany stara się stawiać opór i bronić portfela zamiast wręczyć go od razu rabusiowi z życzeniami miłego dnia lol
Przecież oczywiste, że jeśli ktoś wychodzi z założenia że odstrzeli swoją randkę za byle pierdołę, to równie oczywistym jest że w takim kontekście jego/jej randka będzie unikać ujawnienia tej pierdoły (prawo akcji i reakcji); równie dobrze rekruterka może się żalić, że rekrutowany nie przyszedł na rozmowę z gotową listą zawierającą komplet jego słabych stron lol

23

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Nowe_otwarcie napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bo cała dyskusja jest w takim tonie, jakby to była wada, którą trzeba ujawnić od razu,

Bo dla wielu (zarówno kobiet jak i mężczyzn) to jest wada, a już najzabawniejsze jest to, że przy tym podejściu oczekują że podasz im to na tacy żeby mogli cię łatwo i szybko odstrzelić. To trochę jakby rabuś wyrażał pretensje, że obrabowywany stara się stawiać opór i bronić portfela zamiast wręczyć go od razu rabusiowi z życzeniami miłego dnia lol
Przecież oczywiste, że jeśli ktoś wychodzi z założenia że odstrzeli swoją randkę za byle pierdołę, to równie oczywistym jest że w takim kontekście jego/jej randka będzie unikać ujawnienia tej pierdoły (prawo akcji i reakcji); równie dobrze rekruterka może się żalić, że rekrutowany nie przyszedł na rozmowę z gotową listą zawierającą komplet jego słabych stron lol

Chyba Jack ma rację Ty jesteś odklejony, jeśli dla Ciebie posiadanie dziecka to pierdoła to sorry, pewnie że dla dziewczyny nie ma żadnego znaczenia czy on ma 5 dzieci i po zapłaceniu mu alimentów zostaje mu 800 zł, więc szuka sponsorki totalnie bez znaczenia

24 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-10 14:33:56)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

PS. Oczywistym jest też czemu omijałeś portale:

Bo nigdy nie musiałem się posiłkować się substytutami realnego życia. To zawsze był jedynie dodatek.


Twoje złośliwości są cokolwiek komiczne, bo to nie ja tu zakładałem kolejne wątki o słabej odporności psychicznej i byciu odrzucanym przez kobiety. I dlatego ciągle masz aktywnego maila do prywatnej konwersacji. Bo wciąż liczysz, że znajdziesz coś lepszego niż obecnie.

Jak zawsze malutki: pudło. Mail był w wyposażeniu seryjnym, po prostu nie zadawałem sobie trudu by go dezaktywować. Tak samo na Kafe.
I przestań powielać te bajki o byciu odrzucanym: tak naprawdę to pod względem statusu poniżały mnie tylko nicki stąd i z Kafeterii oraz moja ex w czasie gdy już starała się mi maksymalnie dojebać, tak by jak najbardziej bolało psychicznie. Przyczynę tego błędu poznawczego wyjaśniałem już wielokrotnie: to forum i Kafeteria były jedynymi miejscami, w których mogłem BEZPIECZNIE oraz ANONIMOWO zasięgnąć jakiejkolwiek opinii w tej kwestii; dopiero później zorientowałem się, że stałe bywalczynie z jakiegoś powodu tu gniją zamiast żyć normalnym życiem wink

25

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

To dość nietypowe pytanie.
Jeśli ktoś nie uzupełni informacji o dzieciach, od razu pytam, czy je ma, ile i w jakim są wieku.
W zależności od odpowiedzi decyduję, czy kontynuować znajomość, czy ją zakończyć.
Gdyby okazało się, że ktoś wpisał brak dzieci, a w rzeczywistości je ma i „zapomniał” o tym wspomnieć, natychmiast zakończyłbym kontakt.
Dla mnie szczerość jest fundamentem – jeśli ktoś kłamie na początku, szkoda czasu na taką relację.

26 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-10 14:42:03)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Mniszkówna napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Bo cała dyskusja jest w takim tonie, jakby to była wada, którą trzeba ujawnić od razu,

Bo dla wielu (zarówno kobiet jak i mężczyzn) to jest wada, a już najzabawniejsze jest to, że przy tym podejściu oczekują że podasz im to na tacy żeby mogli cię łatwo i szybko odstrzelić. To trochę jakby rabuś wyrażał pretensje, że obrabowywany stara się stawiać opór i bronić portfela zamiast wręczyć go od razu rabusiowi z życzeniami miłego dnia lol
Przecież oczywiste, że jeśli ktoś wychodzi z założenia że odstrzeli swoją randkę za byle pierdołę, to równie oczywistym jest że w takim kontekście jego/jej randka będzie unikać ujawnienia tej pierdoły (prawo akcji i reakcji); równie dobrze rekruterka może się żalić, że rekrutowany nie przyszedł na rozmowę z gotową listą zawierającą komplet jego słabych stron lol

Chyba Jack ma rację Ty jesteś odklejony, jeśli dla Ciebie posiadanie dziecka to pierdoła to sorry, pewnie że dla dziewczyny nie ma żadnego znaczenia czy on ma 5 dzieci i po zapłaceniu mu alimentów zostaje mu 800 zł, więc szuka sponsorki totalnie bez znaczenia

Czyli jednak dobrze cię rozszyfrowałem: niechęć do dzielenia się jego kasą i dobytkiem  z dzieckiem big_smile
Powiem szczerze, że kobietę z takim podejściem niezależnie od wielkości swojego dobytku "odstrzeliłbym" na pierwszym spotkaniu.

Zaznaczyłem jasno: JEDNO dziecko nie stanowi problemu (bo sam mam jedno i ani nie zamierzałbym sponsorować tego dziecka ani ie byłby mi potrzebny sponsoring mojego dziecka przez moją partnerkę. I od początku pisałem o swoich oczekiwaniach, nawet gdy jeszcze byłem sam: nie chcę być przez nikogo sponsorowany i nikogo nie zamierzam sponsorować. Proste i uczciwe. Więc przestań walić skrajnościami w stylu piątki dzieci by jakoś uargumentować swoje odpały.

27

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Nowe_otwarcie napisał/a:

I przestań powielać te bajki o byciu odrzucanym:

Sam o tym pisałeś. Wielokrotnie. O braku pewności siebie, o odrzucanych awansach w pracy, o nieporadności ekonomicznej.Tak samo jak pisałeś, że pierwsze doświadczenia z dziewczynami miałeś dopiero na studiach. Próbujesz robić z siebie doświadczonego Casanovę, a wszystkie twoje partnerki z całego twojego 50+ letniego życia można policzyć na palcach jednej ręki. Jedyny temat w jakim miałbyś cokolwiek do powiedzenia to budowanie stabilnej, wieloletniej relacji acz biorąc pod uwagę twoje perypetie z ex, to też mam wątpliwości czy aby na pewno powinieneś zabierać głos.

28

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

I przestań powielać te bajki o byciu odrzucanym:

Sam o tym pisałeś. Wielokrotnie. O braku pewności siebie, o odrzucanych awansach w pracy, o nieporadności ekonomicznej.Tak samo jak pisałeś, że pierwsze doświadczenia z dziewczynami miałeś dopiero na studiach. Próbujesz robić z siebie doświadczonego Casanovę, a wszystkie twoje partnerki z całego twojego 50+ letniego życia można policzyć na palcach jednej ręki. Jedyny temat w jakim miałbyś cokolwiek do powiedzenia to budowanie stabilnej, wieloletniej relacji acz biorąc pod uwagę twoje perypetie z ex, to też mam wątpliwości czy aby na pewno powinieneś zabierać głos.

Ale z ciebie debil malutki, tylko cię wystawiać jako okaz przyrodniczy. Tak, partnerek niewiele, bo ledwo skumałem jak grać w tę grę, to zaraz trzecia z kolei była ta docelowa, z którą chciałem wziąć ślub i mieć dziecko. Ale gdyby akurat nasze drogi się nie skrzyżowały, to może bym i (mimo późnego początku) dobił do twojego licznika. Chociaż pewnie nie, bo jednonocne znajomości nigdy nie były tym co by mnie w najmniejszym stopniu kręciło.
Brak pewności siebie w życiu relacjach damsko męskich zniknął najpierw na studiach, a po założeniu kont na portalach i odzewie zniknął ponownie i w okresie po rozwodzie. Na tej podstawie nie mam wątpliwości, że gdyby mi się rozpadło to co jest teraz, to nie groziłby mi brak fajnej kobiety. Co do pracy i umiarkowanej zaradności ekonomicznej (ostatecznie nie mam minimalnej krajowej i nie tułam się po wynajętych pokojach, nie żrę też suchego chleba z mielonką), to może i trochę racja, ale żyję, mogło być gorzej. Są gorsze wady u człowieka niż średnia zaradność ekonomiczna

Ale to zawyżanie mojego wieku to wręcz firmowy numer Pokahontas. I te zmiany płci w nickach. W sumie wzrost ten sam... kurwa, Pokahontas: chyba ci napisałem, że masz się ode mnie odpierdolić na dobre? big_smile

29

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Nowe_otwarcie mam nadzieję, że jesteś w trakcie jakiejś terapii leczenia swojej depresji, bo fakt, iż wszystkie wypowiedzi przyjmujesz do siebie jest zatrważający. Po pierwsze ja nigdy nie napisałam, że nie chce się dzielić. Po drugie twoje teksty o sponsorowaniu to jakieś pomieszanie wszystkich okoliczności które nie tworzą spójnego i logicznego wywodu.

Po pierwsze sam wskazałeś, iż mężczyźni nie piszą czegoś z jakiegoś powodu. Jeśli tym powodem jest aspekt finansowy to nie mam tu na myśli że ja oczekuję finansowania albo że ja coś chce. Moje doświadczenie wskazuje, iż bardzo często jeśli uderzysz w stół to nożyce się odezwą, czyli jak mój przykład Ciebie zabolał to znaczy, że masz z tym problem. Zobacz nikt inny poza Tobą tego nie zakwestionował. Dodatkowo założyłeś że każdy ma jedno dziecko nie wiem skąd takie założenie, są osoby które mają jedno dziecko a są takie które mają czworo. W kolejnych Twoich wypowiedziach wprost wskazałeś, że wyłączenie jedno dziecko, żeby było po równo, więc dlaczego stawiasz nierówno kobiety?

Trzymam kciuki, aby leczenie Twojej choroby było owocne.

30

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tak, partnerek niewiele, bo ledwo skumałem jak grać w tę grę, to zaraz trzecia z kolei była ta docelowa, z którą chciałem wziąć ślub i mieć dziecko.

Zacząłeś na studiach i ożeniłeś się z trzecią.

Jak mówiłem - późno zacząłeś i szybko skończyłeś. Masz 50+, partnerek miałeś tyle, że na palcach jednej ręki idzie policzyć, a próbujesz się licytować i robisz się z siebie rozchwytywanego Casanovę.

To tak dla zobrazowanie gdzie się znajdujesz:

Od 4 do 6ciu. Właśnie tylu partnerów seksualnych ma przeciętna kobieta według badań Amerykanów. Mężczyźni mają średnio 7 partnerek w ciągu całego życia.

Dostępne w Polsce badania wskazują jednak na większe zróżnicowanie: ilość partnerów to 4,4 w przypadku kobiet i 11,6 w przypadku mężczyzn. Badania dotyczą jednak grupy wiekowej od 20 do 59 lat, a wiek inicjacji seksualnej ciągle się obniża


Skończ. Bo to jest żałosne co robisz. Zachowujesz się jak taki creep, któremu wydaje się, że ma branie, bo laska się do niego uśmiechnęła i powiedziała "dzień dobry".

31

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Mniszkówna napisał/a:

Nowe_otwarcie mam nadzieję, że jesteś w trakcie jakiejś terapii leczenia swojej depresji, bo fakt, iż wszystkie wypowiedzi przyjmujesz do siebie jest zatrważający. Po pierwsze ja nigdy nie napisałam, że nie chce się dzielić. Po drugie twoje teksty o sponsorowaniu to jakieś pomieszanie wszystkich okoliczności które nie tworzą spójnego i logicznego wywodu.

Po pierwsze sam wskazałeś, iż mężczyźni nie piszą czegoś z jakiegoś powodu. Jeśli tym powodem jest aspekt finansowy to nie mam tu na myśli że ja oczekuję finansowania albo że ja coś chce. Moje doświadczenie wskazuje, iż bardzo często jeśli uderzysz w stół to nożyce się odezwą, czyli jak mój przykład Ciebie zabolał to znaczy, że masz z tym problem. Zobacz nikt inny poza Tobą tego nie zakwestionował. Dodatkowo założyłeś że każdy ma jedno dziecko nie wiem skąd takie założenie, są osoby które mają jedno dziecko a są takie które mają czworo. W kolejnych Twoich wypowiedziach wprost wskazałeś, że wyłączenie jedno dziecko, żeby było po równo, więc dlaczego stawiasz nierówno kobiety?

Trzymam kciuki, aby leczenie Twojej choroby było owocne.

lol lol lol lol lol

Wybacz, ale twój post nie wydaje mi wart bardziej poważnej odpowiedzi wink

32 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-10 16:22:06)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:

Zacząłeś na studiach i ożeniłeś się z trzecią.

Jak mówiłem - późno zacząłeś i szybko skończyłeś. Masz 50+, partnerek miałeś tyle, że na palcach jednej ręki idzie policzyć, a próbujesz się licytować i robisz się z siebie rozchwytywanego Casanovę.

To tak dla zobrazowanie gdzie się znajdujesz:

Od 4 do 6ciu. Właśnie tylu partnerów seksualnych ma przeciętna kobieta według badań Amerykanów. Mężczyźni mają średnio 7 partnerek w ciągu całego życia.

Dostępne w Polsce badania wskazują jednak na większe zróżnicowanie: ilość partnerów to 4,4 w przypadku kobiet i 11,6 w przypadku mężczyzn. Badania dotyczą jednak grupy wiekowej od 20 do 59 lat, a wiek inicjacji seksualnej ciągle się obniża


Skończ. Bo to jest żałosne co robisz. Zachowujesz się jak taki creep, któremu wydaje się, że ma branie, bo laska się do niego uśmiechnęła i powiedziała "dzień dobry".


Po raz kolejny pokazałeś swoje metody: tu i tu wytnę co dla mnie niewygodne, coś dopowiem i voila: mamy bajkę wygodną dla mnie, która co prawda nie ma wiele wspólnego z prawdą, ale mi się podoba!

Trzecia, bo ta trzecia okazała się tą docelową. A docelową okazała się nie z braku laku, tylko dlatego że pozostałe dostępne biła na głowę. To nie była najlepsza laska z tych które mnie tam chciały; to była najlepsza z w ogóle będących na wydziale (a szczerze mówiąc ani razu chodząc po uczelni nie minąłem się z lepszą), spuszczała gostków na drzewo jednego po drugim.

Obawiam się, że te badania też możesz sobie wsadzić: grupa 20-59. Czyli mamy tu gości kończących studia pod koniec komuny i np. aktualnych studentów w wieku mojej córy. A teraz poszukamy innych, aktualnych źródeł czy sam pamiętasz takie, które potwierdzają że owe 20-latki średnio w swojej grupie wiekowej mają znacznie wyższy "licznik" niż te 59-latki, właśnie ze względu na inne czasy i inne normy (w tym moralne) w dzisiejszych czasach? Tak, ja wszystkiego mam na koncie 6 "sztuk". Mimo tego, że nigdy nie grałem na ilość. Mimo tego, że późno zacząłem, w zasadzie całkowicie stroniłem od imprez (w całym życiu do końca studiów byłem na dwóch imprezach: 18-ce koleżanki i na jednej imprezie u gostka z klasy z ogólniaka; na jednej i drugiej czułem się tak, że wytrzymałem góra 3 godziny i się zmyłem; to już moja córa jest bardziej imprezowym stworzeniem, bo potrafi i do rana zostać), wyjazdów z kolegami i innych typowych okazji, na których się "podkręca" licznik. Gdzie właściwie jedyne dostępne laski to dziewczyny z którymi stykałem się na zajęciach na polibudzie  (bo już nie na imprezach w akademikach, na których w ogóle nie bywałem i na których nawet największa lebiega pewnie coś zaliczyła jak pannie gościnnej w kroku po nadmiarze alko wyłączyły się jakiekolwiek kryteria wyboru). Bez typowego etapu "pokorzystam z życia" nawet po rozwodzie. Przy ciągłym dążeniu do związku, a nie do przelotu i zapomnienia. Marny wynik jak na tam ograniczone warunki big_smile

33

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Priscilla napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

Brak na profilu - nie ma znaczenia.
Tak, gdyby kłamała w odpowiedzi na bezpośrednie pytanie.
Nie, gdyby temat dzieci nie byłby zupełnie poruszany.
Wymijające, czy zmieniające temat odpowiedzi, szczególnie po raz kolejny, to próba manipulacji.
Odpowiedzi typu 'nie chcę na ten temat rozmawiać' są OK, ale już nie za 3-cim czy kolejnym razem.

Nie wydaje Ci się, że jeśli w chwili, gdy rozmowa schodzi na dany temat, ktoś stanowczo stwierdza, że nie chce o nim rozmawiać, to to od razu sugeruje, że temat jest dla niego z jakiegoś powodu niewygodny? Nie wzbudziłoby to Twoich podejrzeń? Nie czułbyś, że coś jest wyraźnie nie tak?

Tak jak napisałem, dopuszczam pierwsze 1-2 razy odpowiedź typu 'nie chcę na ten temat rozmawiać', ale już nie akceptowałbym takich odpowiedzi kolejne razy. Czasem proste odpowiedzi wymagają odwagi, przełamania wstydu z powodu czegoś tam, a nawet nabrania odrobiny zaufania do tego drugiego człowieka.

Na marginesie dodam, że zadziwiają mnie ludzie którzy poznanie drugiego człowieka sprowadzają do check listy. Już nawet nie w celu wejścia w relacje, ale tak w ogóle.

34 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-12-10 16:43:30)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Nie jest problemem to, co myślą mężczyzni z którymi się spotykasz.
Problemem jest to, że dla Ciebie Dziecko =Przeszkoda i to mnie uderza
a skoro kobieta ma coś takiego w głowie, to jakich ma przyciągać mężczyzn? No oczywiste że takich co myślą tak samo.

check listy biorą się z kompleksów, partner ma nam coś udowodnić, uzupełnić nasze braki.
więc chyba od siebie trzeba w całej tej zabawie zacząć smile

35 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-12-10 16:51:33)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Mniszkówna napisał/a:

Nowe_otwarcie mam nadzieję, że jesteś w trakcie jakiejś terapii leczenia swojej depresji, bo fakt, iż wszystkie wypowiedzi przyjmujesz do siebie jest zatrważający. Po pierwsze ja nigdy nie napisałam, że nie chce się dzielić. Po drugie twoje teksty o sponsorowaniu to jakieś pomieszanie wszystkich okoliczności które nie tworzą spójnego i logicznego wywodu.

Po pierwsze sam wskazałeś, iż mężczyźni nie piszą czegoś z jakiegoś powodu. Jeśli tym powodem jest aspekt finansowy to nie mam tu na myśli że ja oczekuję finansowania albo że ja coś chce. Moje doświadczenie wskazuje, iż bardzo często jeśli uderzysz w stół to nożyce się odezwą, czyli jak mój przykład Ciebie zabolał to znaczy, że masz z tym problem. Zobacz nikt inny poza Tobą tego nie zakwestionował. Dodatkowo założyłeś że każdy ma jedno dziecko nie wiem skąd takie założenie, są osoby które mają jedno dziecko a są takie które mają czworo. W kolejnych Twoich wypowiedziach wprost wskazałeś, że wyłączenie jedno dziecko, żeby było po równo, więc dlaczego stawiasz nierówno kobiety?

Trzymam kciuki, aby leczenie Twojej choroby było owocne.

jakbyś czytala co napisał, to byś znalazła odpowiedż dlaczego 1 dziecko dla niego wchodziło w rachubę.
Ale Ty nie doczytujesz, przekręcasz, podobnie jak Bluangel i Sparrow i to nie jest podstawa do komunikacji w realu.
A ja akurat z tych, co nie wierzą, że w realu są ludzie,a w wirtualu Marsjanie smile
więc pewnie robisz to samo, w kontaktach z męzczyznami się najeżasz- a że poznałam w trakcie randek trochę gości w  odpowiadającym Tobie przedziale wiekowym to zapewniam Cię, nie byliby zainteresowani znajomoscią z Tobą, a Twoją checklistę wypełnialiby na bank!

36

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Nowe_otwarcie napisał/a:

Trzecia, bo ta trzecia okazała się tą docelową. A docelową okazała się nie z braku laku, tylko dlatego że pozostałe dostępne biła na głowę. To nie była najlepsza laska z tych które mnie tam chciały; to była najlepsza z w ogóle będących na wydziale (a szczerze mówiąc ani razu chodząc po uczelni nie minąłem się z lepszą), spuszczała gostków na drzewo jednego po drugim.

LOL. Traktujesz ex jak ci wygodnie. Raz jest super pożądaną laseczką z kompletem cech, a innym razem potworem, który fundował ci ostre jazdy bez trzymanki. Generalnie rzecz biorąc - ostatecznie puściła cię kantem i romansowała latami za twoimi plecami. A ty nie miałeś nawet odwagi wystąpić o rozwód, bo to ona odeszła od ciebie i dlatego zostałeś z alimentami.


A teraz poszukamy innych, aktualnych źródeł czy sam pamiętasz takie, które potwierdzają że owe 20-latki średnio w swojej grupie wiekowej mają znacznie wyższy "licznik" niż te 59-latki

Obecnie jest tak, że ludzie mają przebieg niższy z wyjątkiem bardzo wąskiej grupy. Bo mamy falę samotności i potężną feminizację facetów, która negatywnie wpływa na zdolność do znalezienia partnerki, co widać również i po tym forum.


Tak, ja wszystkiego mam na koncie 6 "sztuk". Mimo tego, że nigdy nie grałem na ilość.

A jednak licytujesz się na ILOŚĆ. I z takiej perspektywy piszesz swoje wszystkie posty: osoby z nikłym doświadczeniem, która próbuje udowadniać, że ma ogromne branie, choć co krok wychodzi, że musiałeś obniżyć standardy, bo na nikogo z wymaganiami pozwolić sobie nie mogłeś. To nie ja w co drugim poście próbuję udowodnić swoją atrakcyjność. Ty najwyraźniej masz ku temu ogromną potrzebę. Ciekawe tylko czemu.


Mimo tego, że późno zacząłem, w zasadzie całkowicie stroniłem od imprez (w całym życiu do końca studiów byłem na dwóch imprezach: 18-ce koleżanki i na jednej imprezie u gostka z klasy z ogólniaka; na jednej i drugiej czułem się tak, że wytrzymałem góra 3 godziny i się zmyłem; to już moja córa jest bardziej imprezowym stworzeniem, bo potrafi i do rana zostać), wyjazdów z kolegami i innych typowych okazji, na których się "podkręca" licznik.

OTÓŻ TO. Byłeś i jesteś osobą wycofaną społecznie, a w każdym temacie tego pokroju zabierasz głos i próbujesz udowadniać, że wiesz więcej od innych o co chodzi w poznawaniu nowych ludzi, randkowaniu, WYMAGANIACH i ogólnie o relacjach romantyczno-seksualnych między kobietami a facetami.

37

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Ela210 napisał/a:

jakbyś czytala co napisał, to byś znalazła odpowiedż dlaczego 1 dziecko dla niego wchodziło w rachubę.

To teraz dodaj do obrazka jego inne słowa - o obniżeniu przez niego jego własnych standardów (bo kłamstwo w sprawie nadwagi nie byłoby dla niego niczym istotnym i na kilko kg więcej przymknąłby oko), o jego już nie takim żołądku, aby spotykać się z atrakcyjnymi kobietami posiadającymi wymagania, w zakładanych przez niego tematach - o poczuciu odrzucenia (bo kobiety mają wymagania, których nie spełnia), o wypaleniu zawodowym itp.

Więc tak - on jest w stanie zaakceptować dziecko, bo ze względu na wiek i swoją sytuację (ekonomiczną) i tak nie ma z czego wybierać.


Mniszkówna aka Minnie robi dokładnie to samo.

38

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?

Jeśli ukrywa je w piwnicy zamykanej na klucz, to w sumie chyba nie.

39 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-10 18:34:14)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:

LOL. Traktujesz ex jak ci wygodnie. Raz jest super pożądaną laseczką z kompletem cech, a innym razem potworem, który fundował ci ostre jazdy bez trzymanki. Generalnie rzecz biorąc - ostatecznie puściła cię kantem i romansowała latami za twoimi plecami. A ty nie miałeś nawet odwagi wystąpić o rozwód, bo to ona odeszła od ciebie i dlatego zostałeś z alimentami.

Nie traktuję jak mi wygodnie. Nigdy nie twierdziłem, że ona miała idealny charakter. Pisałem tylko że była najatrakcyjniejszą laską na wydziale, prawdopodobnie jedną z najatrakcyjniejszych na całej uczelni. Tak, piszę o atrakcyjności fizycznej, to mnie kręciło,

Jack Sparrow napisał/a:

Obecnie jest tak, że ludzie mają przebieg niższy z wyjątkiem bardzo wąskiej grupy. Bo mamy falę samotności i potężną feminizację facetów, która negatywnie wpływa na zdolność do znalezienia partnerki, co widać również i po tym forum.

Tak jełopie, zwłaszcza 20-letnie studenciaki regularnie uczestniczące w imprezach lokalnie organizowanych. Sam w to nie wierzysz, więc skończ to pierdolenie smile




Jack Sparrow napisał/a:

A jednak licytujesz się na ILOŚĆ. I z takiej perspektywy piszesz swoje wszystkie posty: osoby z nikłym doświadczeniem, która próbuje udowadniać, że ma ogromne branie, choć co krok wychodzi, że musiałeś obniżyć standardy, bo na nikogo z wymaganiami pozwolić sobie nie mogłeś. To nie ja w co drugim poście próbuję udowodnić swoją atrakcyjność. Ty najwyraźniej masz ku temu ogromną potrzebę. Ciekawe tylko czemu.

Zwracam ci uwagę na fakt, że w bardzo krótkich przedzialach czasu byłem w trybie szukającym i bynajmniej nie były to okresy gdy miesiącami czy latami czekałem na kontakt. Z wcześniejszym okresem może by poszło szybciej gdybym miał starszego brata który by poinstruował co i jak, a czego sam się musiałem domyślić (na przykład tego co nawet  moja ex skutecznie wtłukła do głowy naszej córze czyli że kobieta nie gania za facetem tylko co najwyżej pozwala się zdobyć; kobieta nie dzwoni pierwsza do faceta, nawet jeśli ma jego numer  który ten jej sam dał; tak samo nie wykona pierwsza nawet żadnego gestu ani pierwsza nie złapie za rękę tylko co najwyżej odwzajemni jeśli facet pierwszy wykona gest. Mówimy o czasach 25-30 lat temu.
Oczywiście w obecnych czasach, przy spotkaniach umówionych na portalu (czyli jesień 2021-zimq 2021/22). Wszystko razem, na obu portalach, trwało 3 miesiące i to wliczając już "próby" z jedną, które sam zakończyłem jako nierokujące dla mnie satysfakcjonującej mnie relacji. Po przebraniu kilkudziesięciu bab i spotkaniach z kilkoma. Wszystkie te okresy wskazują dobitnie że samotność mi zdecydowanie nie grozi.
Pytasz czemu? Ano temu, że właśnie tutaj, nim założyłem konto, to kilka starych userek starało się mnie zgnoić i przekazać że nie mam prawa mieć żadnych wymagań; tymczasem odzew na portalach świadczy o tym, że nie do końca tak jest.



Jack Sparrow napisał/a:

OTÓŻ TO. Byłeś i jesteś osobą wycofaną społecznie, a w każdym temacie tego pokroju zabierasz głos i próbujesz udowadniać, że wiesz więcej od innych o co chodzi w poznawaniu nowych ludzi, randkowaniu, WYMAGANIACH i ogólnie o relacjach romantyczno-seksualnych między kobietami a facetami.

Po raz kolejny sobie wycinasz. Z zupełnie innym zaangażowaniem i chęcią podchodziłem do kontaktów koleżeńskich/przyjacielskich męsko-męskich (które, przyznaję, chyba mam generalnie w dupie, no taka moja natura że muszę sam siebie przekonywać że mi są w ogóle do czegoś potrzebne), a innym do relacji damsko-męskich (te mi sprawiają przyjemność, jak najbardziej są mi potrzebne i często, gdy jestem akurat z kobietą, to stwierdzam że w sumie nie są mi potrzebne żadne inne relacje. I zdecydowanie nie musiałem się męczyć z czymś takim jak tutejsze incele (Miklosza czy Shini) lub kafeteryjne; kompletnie nieznane jest mi coś takiego, że pół roku staram się zagadać na portalu do babek i zero odpowiedzi. I ponownie: może gdybym miał ten problem, to musiałbym coś zrobić żeby coś się ruszyło. Ale jednak za dużo przychodziło samo żeby mi się chciało wink

40 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-12-10 19:08:21)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

Mam takie samo podejscie. Odczekam wiecej odpowiedzi, bo podobno to ze mna cos nie tak.

Moim zdaniem z Toba jest cos nie tak - ale nie dlatego, ze masz zdrowo-rozsadkowa opinie na temat komunikacji w najistotniejszych kwestiach.
Tylko dlatego, ze po takiej wypowiedzi kolezanki sie od niej nie odcielas.
Bo jesli twoja kolezanka przekazala Ci jakakolwiek informacje to jest nia fakt, ze bez problemu poswiecicilaby czas, stres i uczucia drugiej osoby wprowadzajac ja w niezreczna sytuacje po to aby choc troche zwiekszyc prawdopodobienstwo sukcesu w kierunku wlasnego celu.

Dzisiaj jej cele moze realizowac kosztem kogos innego.
Ale predzej czy pozniej beda takie, ktore zrealizuje twoim.
Wiec im dalej od niej, tym lepiej.

41

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

widzę że klub wyznawców teorii, że dziecko wpisuje się po stronie minusów z checklisty jest spora.
nawet nie ma sensu podejmować dyskusji z takim przekonaniem, że dziecko akceptujesz wtedy, gdy nie możesz sobie pozwolić by nie akceptować.
Cała ta filozofia patrzenia na ludzi przez pryzmat ich wartościowosci na podstawie cech nie związanych ze zdolnoscią do relacji,  ale cechami mniej istotnymi dla związku, jest smutna jak diabli i współczuję serdecznie.

42 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-12-10 19:39:59)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Ela210 napisał/a:

widzę że klub wyznawców teorii, że dziecko wpisuje się po stronie minusów z checklisty jest spora.
nawet nie ma sensu podejmować dyskusji z takim przekonaniem, że dziecko akceptujesz wtedy, gdy nie możesz sobie pozwolić by nie akceptować.
Cała ta filozofia patrzenia na ludzi przez pryzmat ich wartościowosci na podstawie cech nie związanych ze zdolnoscią do relacji,  ale cechami mniej istotnymi dla związku, jest smutna jak diabli i współczuję serdecznie.

Nie "wyznawcow teorii" tylko ludzi, ktorzy maja jeszcze jakis kontakt z rzeczywistoscia.
Nie ma absolutnie sensu podejmowac takiej dyskusji bo jakakolwiek proba argumentacji, ze kobieta z dzieckiem z poprzedniego zwiazku nie jest balastem dla mezczyzny jest jedynie komunikacja jak bardzo jest sie zdesperowanym, ze chce sie zgaslightowac innych, ze czarny to bialy xD

Powyzszym postem tylko pokazujesz jak obrzydliwym, paskudnym, popsutym moralnie i zalosnym jestes babskiem.
Gdybys miala choc troche godnosci to bys postarala sie nadrobic w innych kwestiach zamiast gaslightowac ludzi bo podjelas decyzje za ktore jak glupie, zepsute dziecko nie chcesz wziac odpowiedzialnosci.

43 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-12-10 19:51:42)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Nowe_otwarcie napisał/a:

Nie traktuję jak mi wygodnie. Nigdy nie twierdziłem, że ona miała idealny charakter. Pisałem tylko że była najatrakcyjniejszą laską na wydziale, prawdopodobnie jedną z najatrakcyjniejszych na całej uczelni. Tak, piszę o atrakcyjności fizycznej, to mnie kręciło,

Czyli klasyka - oczy ci pizdą zarosły i się przejechałeś z powodu braku doświadczenia. Twój związek trwał, bo babka zaciążyła, nie miała jak spierdolić kiedy już się na tobie poznała, choć przecież próbowała (jak dobrze pamiętam), a ostatecznie zaczęła dawać dupy na boku, bo tak było łatwiej niż się rozwieźć z takim wiecznie jojczącym ciamajdą. Przecież ty tu nawet dopytywałeś kim jest ogarnięty życiowo facet, bo nie wiedziałeś co to znaczy. Płakałeś też na swoją podatność na stres i nieudolność ekonomiczną.


Tak jełopie, zwłaszcza 20-letnie studenciaki regularnie uczestniczące w imprezach lokalnie organizowanych. Sam w to nie wierzysz, więc skończ to pierdolenie smile

Nawet za moich czasów (a jestem młodszy od ciebie) nie było czegoś takiego jak incele vel gniazdowniki tylko pojedynczy starzy kawalerowie co było po prostu przykrywką dla krypto homoseksualistów. To nowe zjawisko, a skala samotności jest przeogromna.

Taki pierwszy przykład z brzegu:

https://trojka.polskieradio.pl/artykul/ … trwazajace

https://mojelipsko.info/w-polsce-rodzi- … nek-pracy/

https://zwierciadlo.pl/seks/307188,1,cz … dzice.read

https://tvn24.pl/tvnmeteo/najnowsze/cor … -ls4904145

Tak można niemal w nieskończoność.....poważniejsze źródła i opracowania na ten temat już tu wrzucałem. To są randomowe wyniki z googla.


Zwracam ci uwagę na fakt, że w bardzo krótkich przedzialach czasu byłem w trybie szukającym i bynajmniej nie były to okresy gdy miesiącami czy latami czekałem na kontakt.

Acha. To też twoje słowa. Z twojego tematu. Pisane w marcu.

Na początku roku rozwiodłem się z żoną (tak po prawdzie to ona mnie zostawiła); jak pewnie wszyscy logicznie myślący wywnioskowali, oddalenie się nastąpiło znacznie wcześniej. Summa summarum: w okolicach początku lata zamierzam poszukać sobie kobiety

Ile jest czasu od "początku roku" do "lata"?


Po raz kolejny sobie wycinasz.

Tak se tłumacz. To są twoje słowa, z tego samego postu otwierającego:

Mimo tego muszę zaznaczyć, że w przypadku potencjalnej partnerki jej wygląd i kwestie seksu są dla mnie bardzo istotne; nie oczekuję jakiejś niesamowitej piękności, ale chciałbym żeby była chociaż po prostu ładna. I tak się właśnie zastanawiam jakie mam na to szanse?

Osoba ciesząca się zainteresowaniem płci przeciwnej nie musi dopytywać na internetach czy ma jakiekolwiek szanse na poznanie kogoś. Minęło chwilkę twojej obecności na tym forum i zacząłeś kozaczyć. Chyba tylko i wyłącznie dlatego, że frustracja cię dojeżdża.

Tak samo te twoje słowa są komiczne z perspektywy twoich wątków i twojego udziału w dyskusjach, kiedy to próbujesz udowodnić swoją atrakcyjność:

Spytaj ile kobiet w pełni by na przykład zaakceptowało faceta z depresją (i dla ilu z nich już sama podatność na depresję nie stanowi sygnału, że facet jest słaby, nieodporny psychicznie i nie będzie żadnym oparciem)

44

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Z Twoją rzeczywistością J Bravo nie chcę mieć nic wspólnego, wiec nie jesteśmy na kolizyjnej.
Minnie mi było szkoda, ale widzę że mija czas a Ona wciąż w tym samym miejscu tkwi, wiec chyba jej z tym dobrze.

45

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?


A gdybyś sobie zadała takie pytanie: wołałabyś wiedzieć w momencie przeglądania profilu czy potencjalny twój randkowicz ma dzieci, czy nie?

46

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Samba napisał/a:
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?


A gdybyś sobie zadała takie pytanie: wołałabyś wiedzieć w momencie przeglądania profilu czy potencjalny twój randkowicz ma dzieci, czy nie?

A jaka jest "szansa", że potencjalny randkowicz w wieku 30+, 40+ nie ma dzieci. O co ten cały krzyk?

47

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
KoralinaJones napisał/a:

A jaka jest "szansa", że potencjalny randkowicz w wieku 30+, 40+ nie ma dzieci. O co ten cały krzyk?


Ta szansa jest coraz większa.

48 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-12-10 21:03:39)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Samba napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A jaka jest "szansa", że potencjalny randkowicz w wieku 30+, 40+ nie ma dzieci. O co ten cały krzyk?


Ta szansa jest coraz większa.

Wpisuję się w trend, choć raczej nieoczekiwanie. Niezamierzony zbieg okoliczności, bo jako ktoś, kto nie bywa na portalach randkowych, dobrze wiem, jakie to „szczęście” trafić na kobietę, która nie ma dzieci.

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
KoralinaJones napisał/a:
Samba napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A jaka jest "szansa", że potencjalny randkowicz w wieku 30+, 40+ nie ma dzieci. O co ten cały krzyk?


Ta szansa jest coraz większa.

Wpisuję się w trend, choć raczej nieoczekiwanie. Niezamierzony zbieg okoliczności, bo jako ktoś, kto nie bywa na portalach randkowych, dobrze wiem, jakie to „szczęście” trafić na kobietę, która nie ma dzieci.

Dużo jest takich kobiet

50

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Samba napisał/a:

Ta szansa jest coraz większa.

Wpisuję się w trend, choć raczej nieoczekiwanie. Niezamierzony zbieg okoliczności, bo jako ktoś, kto nie bywa na portalach randkowych, dobrze wiem, jakie to „szczęście” trafić na kobietę, która nie ma dzieci.

Dużo jest takich kobiet

Mężczyzn dużo takich jest, mężczyzn big_smile.

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Wpisuję się w trend, choć raczej nieoczekiwanie. Niezamierzony zbieg okoliczności, bo jako ktoś, kto nie bywa na portalach randkowych, dobrze wiem, jakie to „szczęście” trafić na kobietę, która nie ma dzieci.

Dużo jest takich kobiet

Mężczyzn dużo takich jest, mężczyzn big_smile.

Ich też big_smile

52

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Ela210 napisał/a:

Z Twoją rzeczywistością J Bravo nie chcę mieć nic wspólnego, wiec nie jesteśmy na kolizyjnej.
Minnie mi było szkoda, ale widzę że mija czas a Ona wciąż w tym samym miejscu tkwi, wiec chyba jej z tym dobrze.


Tkwi w tym samym miejscu między innymi dlatego, że wbrew twojemu zaklinaniu rzeczywistości, to dzieciata babka w średnim wieku nie jest dla nikogo rarytasem.

53 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-12-10 23:54:14)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Jack Sparrow napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Z Twoją rzeczywistością J Bravo nie chcę mieć nic wspólnego, wiec nie jesteśmy na kolizyjnej.
Minnie mi było szkoda, ale widzę że mija czas a Ona wciąż w tym samym miejscu tkwi, wiec chyba jej z tym dobrze.


Tkwi w tym samym miejscu między innymi dlatego, że wbrew twojemu zaklinaniu rzeczywistości, to dzieciata babka w średnim wieku nie jest dla nikogo rarytasem.

Ciii... jak to nie jest rarytasem? Ona jest samotna z wyboru xD Bo... "ma standardy" xD

Czesta taktyka narcyzow.
Kiedys jedna kobieta mi sie przyznala, ze nic soba nie reprezentujac i czujac, ze byle przecietniak by jej nie chcial za zone celowala w absurdalnie wysoka polke mezczyzn aby - po byciu odrzucona - miec wymowke, ze to dlatego, ze "ma standardy" xD xD xD

Przeciez wiekszosc kobiet - i niemal wszystkie na tym forum to sa mentalne 9 latki xD

Ale to moim zdaniem nie jest problem...
Problemem jest to, ze mezczyzni zamiast to zaakceptowac i odpowiednio je traktowac, troszczyc sie o nie ale dyscyplinowac, dali sie przekonac, ze te 9latki sa im rowne - a nierzadko nawet zyciowo bardziej ogarniete od nich - mimo faktu, ze te nawet w wieku 40+ nadal przez 90% czasu tylko gadaja (o facetach, pierdolach, ktore kupily, fryzjerach i innych duperelach).
A jak chwile popracuja to sa wiekszymi meczennikami niz Jezus i uwazaja, ze "pracowaly" ciezej niz Ci co wyrebywali drzewo w Jercewie u Gruzinskiego.

No nie. Kobieta jest dodatkiem do zycia mezczyzny.
Zawsze byla (od Ewy poczynajac) i to jest jej najwyzszy zaszczyt, ktory moze pelnic. Tj. jesli nie jest smieciem, ktore z kobiet robi dzisiejsza feministyczna kultura.

54

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

W przypadku kobiety do zwiazku - oczywiście, że tak.

ONS/FwB - nie ma znaczenia.

Podoba mi się nieaktualność badań: Dostępne w Polsce badania wskazują jednak na większe zróżnicowanie: ilość partnerów to 4,4 w przypadku kobiet.
Znam takie, które 5 mają w jeden weekend (i to na wysokich stanowiskach).

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
JohnyBravo777 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Z Twoją rzeczywistością J Bravo nie chcę mieć nic wspólnego, wiec nie jesteśmy na kolizyjnej.
Minnie mi było szkoda, ale widzę że mija czas a Ona wciąż w tym samym miejscu tkwi, wiec chyba jej z tym dobrze.


Tkwi w tym samym miejscu między innymi dlatego, że wbrew twojemu zaklinaniu rzeczywistości, to dzieciata babka w średnim wieku nie jest dla nikogo rarytasem.

Ciii... jak to nie jest rarytasem? Ona jest samotna z wyboru xD Bo... "ma standardy" xD

Czesta taktyka narcyzow.
Kiedys jedna kobieta mi sie przyznala, ze nic soba nie reprezentujac i czujac, ze byle przecietniak by jej nie chcial za zone celowala w absurdalnie wysoka polke mezczyzn aby - po byciu odrzucona - miec wymowke, ze to dlatego, ze "ma standardy" xD xD xD

Przeciez wiekszosc kobiet - i niemal wszystkie na tym forum to sa mentalne 9 latki xD

Ale to moim zdaniem nie jest problem...
Problemem jest to, ze mezczyzni zamiast to zaakceptowac i odpowiednio je traktowac, troszczyc sie o nie ale dyscyplinowac, dali sie przekonac, ze te 9latki sa im rowne - a nierzadko nawet zyciowo bardziej ogarniete od nich - mimo faktu, ze te nawet w wieku 40+ nadal przez 90% czasu tylko gadaja (o facetach, pierdolach, ktore kupily, fryzjerach i innych duperelach).
A jak chwile popracuja to sa wiekszymi meczennikami niz Jezus i uwazaja, ze "pracowaly" ciezej niz Ci co wyrebywali drzewo w Jercewie u Gruzinskiego.

No nie. Kobieta jest dodatkiem do zycia mezczyzny.
Zawsze byla (od Ewy poczynajac) i to jest jej najwyzszy zaszczyt, ktory moze pelnic. Tj. jesli nie jest smieciem, ktore z kobiet robi dzisiejsza feministyczna kultura.

Ciebie tutaj trzeba zdyscyplinować i doprowadzić do porządku na tym forum. Co to wogole są za farmazony"ze kobieta jest dodatkiem". ?

56

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Takie rzeczy pisze sie od razu . Z prostej przyczyny , zaoszczędzamy sobie odrzucenia w póżniejszym czasie w razie czego. Dajemy też wybór tej drugiej stronie, można budować z związek z kobietą która ma dziecko bo nie ma z tym problemu a może chcieć tworzyć związek z kobietą bezdzietną.

57

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Nie słyszałem, żeby posiadanie dziecka było traktowane jak zaleta – raczej jak wada, większa lub mniejsza, w zależności od tego, czy pociecha mieszka z nami, czy nie.
Zawsze jednak dziecko trochę ogranicza, generuje dodatkowe problemy i wydatki.
Oczywiście wiele osób w pewnym wieku ma dzieci, więc nie jest to nic nadzwyczajnego.
Zdarzyło mi się jednak, że panie posiadające własne, młodsze ode mnie dzieci, po tym jak dowiedziały się, że ja również mam dzieci (informacja w profilu), nagle znikały z rozmowy big_smile
Widać, nawet tym z dziećmi potrafi to przeszkadzać big_smile
No cóż, życie – jednym pasuje, innym nie, każdy ma prawo wyboru.
Co do pań nimfomanek – cóż, materiał raczej nie na żonę, a na krótką przygodę.
Tak, takie panie istnieją, ale są też normalne, a najlepsza opcja to szukać tej normalnej.
Normalna kobieta raczej nie ma CV jak prostytutka i nie traktuje seksu jak codziennego obiadu big_smile

58

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Kaszpir007 napisał/a:

Nie słyszałem, żeby posiadanie dziecka było traktowane jak zaleta – raczej jak wada, większa lub mniejsza, w zależności od tego, czy pociecha mieszka z nami, czy nie.
Zawsze jednak dziecko trochę ogranicza, generuje dodatkowe problemy i wydatki.
Oczywiście wiele osób w pewnym wieku ma dzieci, więc nie jest to nic nadzwyczajnego.
Zdarzyło mi się jednak, że panie posiadające własne, młodsze ode mnie dzieci, po tym jak dowiedziały się, że ja również mam dzieci (informacja w profilu), nagle znikały z rozmowy big_smile
Widać, nawet tym z dziećmi potrafi to przeszkadzać big_smile
No cóż, życie – jednym pasuje, innym nie, każdy ma prawo wyboru.
Co do pań nimfomanek – cóż, materiał raczej nie na żonę, a na krótką przygodę.
Tak, takie panie istnieją, ale są też normalne, a najlepsza opcja to szukać tej normalnej.
Normalna kobieta raczej nie ma CV jak prostytutka i nie traktuje seksu jak codziennego obiadu big_smile

Kaszpir, z jednej strony może to i pozwala odsiać spierdolone kobiety, z drugiej jednak strony zwróć uwagę na dzisiejsze trendy: coraz większe wygodnictwo, coraz większe dążenie do unikania nawet najmniejszych problemów (czyli, zwlaszcza u kobiet: widzę jakąś pierdołę, która 20-30 lat temu nawet by nie rzutowała na skreślenie gościa) I go od razu kasuję, bo tak wygodniej.  Ale najlepsze jest to, że gdy taka kobieta zostanie na innym etapie postawiona przed taką pierdół, to albo w ogóle machnie ręką albo jej wyjdzie że w ogólnym bilansie sytuacja jest na plus. Więc jest trochę jak w tym kawale Cześka o dwóch hrabiach: załóżmy, że masz pięć babek, które by nawet nie oglądały profilu faceta mającego choć jedno dziecko gdyby ten facet wspomnial o tym dziecku w profilu. Ale jeśli choć jedna z tych pięciu po spotkaniu dojdzie do wniosku, że jednak warto się dalej spotykać mimo że gość ma dziecko, to czyż nie było warto wykonać takiego ruchu? A przy okazji okazuje się, że babka jednak jest lepsza niż się na pierwszy rzut oka zdawało, czyli może być nawet win-win.

59

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Zasadniczo każde dziecko ma ojca i matkę, czyli jeśli nie są razem to w obiegu mamy faceta mającego dziecko i kobietę mającą dziecko. Problem polega na tym, iż znaczna część panów pozostała w 1995 roku myśląc, że to wyłącznie problem kobiety.

Nie rozumiem, dlaczego mężczyźnie ma prawo przeszkadzać a kobiecie nie ma prawa przeszkadzać posiadanie dzieci przez partnera.

Jeśli on mimo że ma ma może powiedzieć chce kobiety bezdzietnej to kobieta ma tożsame prawo i trzeba to zaakceptować a nie dziwić się.

Co do wad kilka dni temu usłyszałam od jednego z panów, czy znasz stwierdzenie "jeśli kobieta nie chce mieć dzieci to jej partner nie będzie miał dzieci, jeśli mężczyzna nie chce mieć dzieci a kobieta chce, to on będzie miał dzieci", warto przeczytać ze zrozumieniem.
Jeśli on nie chce mieć dzieci bo już ma bo jest 40+ i nie chce już to jest wiele przypadków gdzie jego zdanie nie było w pełni uwzględnione.

60

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Mniszkówna napisał/a:

Co do wad kilka dni temu usłyszałam od jednego z panów, czy znasz stwierdzenie "jeśli kobieta nie chce mieć dzieci to jej partner nie będzie miał dzieci, jeśli mężczyzna nie chce mieć dzieci a kobieta chce, to on będzie miał dzieci", warto przeczytać ze zrozumieniem.
Jeśli on nie chce mieć dzieci bo już ma bo jest 40+ i nie chce już to jest wiele przypadków gdzie jego zdanie nie było w pełni uwzględnione.

Nawet jeśli znam z autopsji (choć jedynie częściowo: starania o moje jedyne dziecko rozpoczęły się wcześniej niż planowałem, ale w ostatecznym rachunku wyszło to chyba na dobre), to jaki jest cel tego twojego słowotoku? Przekazanie, że facet raz skopany powinien dostać kolejnego kopa czy chodziło Ci o wyrażenie frustracji że inna wcześniej wymusiła dziecko na facecie, na którym ty chciałabyś jako pierwsza i jedyna wymusić dziecko?

61 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-11 12:32:29)

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
blueangel napisał/a:

PYTANIE DO PANOW:

CZY PRZESZKADZALOBY WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE FAKTU POSIADANIA DZIECI?

+

Wolelibyscie wiedziec juz w momencie przegladania profilu / ew. pierwszej rozmowy?

/

Czy nie przedzkadzaloby wam jak piszecie tygodniami, a ona wypala dopiero na 1-3 spotkaniu?

To zależy kto pyta. Jak kobieta to powinna iść na randkę z rekomendacja od sąsiadów, zaświadczeniem księdza że się dobrze prowadzi, wynikami od lekarza ze jest zdrowa i najlepiej płodna, nawet jak nie planuje dzieci.

Jak facet to spoko, najlepiej wszystko przemilczeć. Optymalnie zgrywać biednego gamonia i rzucić tekst - nie wiedziałem że to ważna, no chyba nie jesteś materialistka [innocent face] I odwrócić kota ogonem, że chyba nie nie nawidzi dzieci zła baba. Bomby spuszczamy na końcu, zawsze promujemy siebie jako super macho- alkoholizmz narkomania inne uzależnienia to też tylko wyzwanie i radość dla kobiety, nie trzeba " uprzedzać", aż nie połknie haczyka do 5 spotkania.

Ps. Wypowiedź ma charakter humorystyczny. To żart. Nie plujcie się zakolaki wink

62

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Farmer napisał/a:

Podoba mi się nieaktualność badań: Dostępne w Polsce badania wskazują jednak na większe zróżnicowanie: ilość partnerów to 4,4 w przypadku kobiet.
Znam takie, które 5 mają w jeden weekend (i to na wysokich stanowiskach).

A są i takie jak rossanka, która już się nie udziela na forum. Jeden facet w ciągu całego życia i to przez chwilę, a potem nic. Są też takie co gdzieś po drodze swojego życia dostały zaćmienia kompletnego i przyznają tylko w ilu dłogofalowych związkach były. A zapominają, że na każdej licealnej i studenckiej imprezie zaliczały (przynajmniej) hat tricka.

Także powiedzmy, że się wyrównuje i jakoś tam uśrednia. Realnie - u facetów trochę mnie, bo lubią sobie dodawać. U kobiet więcej. Bo nie lubią się przyznawać do czegoś, co może im zaszkodzić. Nawet w anonimowych ankietach.

63

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
KoralinaJones napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Wpisuję się w trend, choć raczej nieoczekiwanie. Niezamierzony zbieg okoliczności, bo jako ktoś, kto nie bywa na portalach randkowych, dobrze wiem, jakie to „szczęście” trafić na kobietę, która nie ma dzieci.

Dużo jest takich kobiet

Mężczyzn dużo takich jest, mężczyzn big_smile.


No jeszcze ja, moi trzydziestoletni kuzynka i kuzyn, dwie czterdziestoletnie bliskie koleżanki. Pewnie ktoś jeszcze by się znalazł.

64

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA
Mniszkówna napisał/a:

Zasadniczo każde dziecko ma ojca i matkę, czyli jeśli nie są razem to w obiegu mamy faceta mającego dziecko i kobietę mającą dziecko. Problem polega na tym, iż znaczna część panów pozostała w 1995 roku myśląc, że to wyłącznie problem kobiety.

Panowie akurat coraz skuteczniej walczą o swoje prawa w sądach pod tym kątem.


Nie rozumiem, dlaczego mężczyźnie ma prawo przeszkadzać a kobiecie nie ma prawa przeszkadzać posiadanie dzieci przez partnera.

Posiadanie dziecka na utrzymaniu jest zawsze kiepsko widziane - płeć nie ma tu znaczenia.



czy znasz stwierdzenie "jeśli kobieta nie chce mieć dzieci to jej partner nie będzie miał dzieci, jeśli mężczyzna nie chce mieć dzieci a kobieta chce, to on będzie miał dzieci", warto przeczytać ze zrozumieniem.

Przekaz tego powiedzenia jest taki, że kobieta zawsze może dać dupy na boku, a mąż jest z automatu domniemanym ojcem dziecka. Jest wiele badań na ten temat, według niektórych nawet 15% ojców wychowuje nieswoje dzieci i nawet o tym nie wie.

65

Odp: CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Jack, Mater semper certa est, pater vero is est, quem nuptiae demonstrant znane od czasów rzymskich, natomiast w tej kwestii chodzi o to, że nadal mimo XXI wieku mamy wiele kobiet która jest w stanie mówić że tam zabezpieczam się a tego nie robić. Dlatego wielu mężczyzn unika jak ognia kobiet 35+ które nie mają dzieci bo wiedza że projekt dziecko może być za 3 miesiące.

Jasne można powiedzieć zrób sobie zabieg, ale metody dla kobiet są odwracalne, a dla panów nie, ale nie tym.

Co do ich waliki o prawa do dziecko bardzo mnie to cieszy że tak robią, tylko niewielu z nich ogarnęło to, że tak jak piszesz fakt posiadania dziecka na utrzymaniu się liczy a nie płeć i to boli niektórych bo zostali 30 lat temu.

SmutnaDziewczyna doskonale to ujęła w sposób humorystyczny, czyli kobieta ma mieć milion zaświadczeń w tym od proboszcza a on może mieć trudności w komunikacji, a później zdziwiony że go spuściła na drzewo.

Posty [ 1 do 65 z 349 ]

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » CZY PRZESZKADZA WAM UKRYWANIE PRZEZ KOBIETE POSIADANIA DZIECKA

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024