netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

51 odpowiedzi2 324 wyświetleniazałożony przez Niskichudyfacet, 10.11.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

2 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-11-10 18:41:14)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

1. Wzrost no niestety ,ale w tym wieku już nie urosniesz,ale jak chcesz to możesz sobie kupić specjalne buty dla facetów, które dodają cm wzrostu,tyle, że one są dość drogie, ale kiedyś na necie widziałam, że moga nawet z 10 cm dodać,bo mają specjalne wkladki

2. Waga: może zrob sobie jakieś badania, może masz jakieś niedobory, pasozyty w organizmie. Idz do dietetyka może ułoży Ci plan jak przytyć trochę

3. Nie kobiety NIE lubią agresywnych facetów to jest bzdura z mchu i paproci.

3

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Wzrost jest średni, nie niski.
Znam kogoś o tym dokładnie wzroscie i posturze, kto ma za żonę laskę- moją siostrę.
zwróciła na niego uwagę, chociaż nie chciała nikogo niższego niż 185.
dlaczego- nie uwierzysz- ze względu na osobowość, podejscie do życia i brak kompeksów.

ale Ty chyba albo tych przymiotów nie posiadasz, bo gdyby tak, kobiety kręciłyby się koło Ciebie,
albo nie cenisz, więc ja Ciebie nie przekonam,
albo celujesz w typ kobiet które lecą na inne przymioty- typu Umięśniony Przystojniak..

ta 3 opcja jest najgorsza dla Ciebie, ale może porady Julii coś Ci pomogą

4

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Wzrost jest średni, nie niski.
Znam kogoś o tym dokładnie wzroscie i posturze, kto ma za żonę laskę- moją siostrę.
zwróciła na niego uwagę, chociaż nie chciała nikogo niższego niż 185.
dlaczego- nie uwierzysz- ze względu na osobowość, podejscie do życia i brak kompeksów.

ale Ty chyba albo tych przymiotów nie posiadasz, bo gdyby tak, kobiety kręciłyby się koło Ciebie,
albo nie cenisz, więc ja Ciebie nie przekonam,
albo celujesz w typ kobiet które lecą na inne przymioty- typu Umięśniony Przystojniak..

ta 3 opcja jest najgorsza dla Ciebie, ale może porady Julii coś Ci pomogą

5

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Ela210 napisał/a:

Wzrost jest średni, nie niski.
dlaczego- nie uwierzysz- ze względu na osobowość, podejscie do życia i brak kompeksów.

Nie uwierzę w takie coś, bo to jest po prostu nie prawda. Na aplikacji randkowej kto wie jaki się ma charakter? Nikt tego nie wie, liczy się wygląd. A w życiu realnym nie wypada podrywać, bo nie wiadomo czy kogoś szuka, czy nie jest dziewczyna zajęta. W dzisiejszych czasach od tego jest aplikacja bo wiesz, że druga strona również szuka miłości, no ale każdy chcę być szczęśliwy, a dziewczyna bardziej będzie szczęśliwa z facetem, który ją kręci niż odpycha swym wyglądem, żadnej filozofii.

6 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-11-10 21:14:54)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

To, co najbardziej mnie zrażało to mówienie o kobietach w liczbie mnogiej tak jak u ciebie. Kobiety lubią to, kobiety lubią tamto... Nie widać, żeby jakaś kobieta cię zainteresowała, zaimponowała. No, pewnie, że są kobiety, które patrzą na jedno, inne na drugie, ważne żebyś znalazł odpowiednią. A ty tylko czekasz, że może znajdzie się  ta, która wyśle ci polubienie, może rozpocznie rozmowę tak jakbyś nie dopuszczał możliwości zainicjowania rozmowy, tak jakby ci było na to szkoda czasu. Patrzcie, jaki jestem brzydki. Z takim podejściem to ciężko.

7

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Chłopie staraj się bo skończysz jak ja 42 letni prawiczek  neutral

8

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Tamiraa napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

To, co najbardziej mnie zrażało to mówienie o kobietach w liczbie mnogiej tak jak u ciebie. Kobiety lubią to, kobiety lubią tamto... Nie widać , żeby jakaś kobieta cię zainteresowała, zaimponowała. No, pewnie, że są kobiety, które patrzą na jedno, inne na drugie, ważne żebyś znalazł odpowiednią. A ty tylko czekasz, że może znajdzie się  ta, która wyśle ci polubienie, może rozpocznie rozmowę tak jakbyś nie dopuszczał możliwości zainicjowania rozmowy, tak jakby ci było na to szkoda czasu. Patrzcie jaki jestem brzydki. Z takim podejściem to ciężko.

Była byś zadowolona, gdybyś wpadła w oko jakiemuś facetowi, który Tobie się nie podoba, a on do Ciebie zagaduje i widać, że mu się podobasz i by chciał coś więcej? Uważam, że żadna dziewczyna nie była by z takiego faktu zadowolona.

No i się mylisz. Wiele kobiet zainteresowało/spodobało mi się, ale to jak są znajome to są niestety zajęte, ale najwięcej jest takich co po prostu tylko widzę, a nie znam ich w żadnym stopniu, a więc nic z tego...

9 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-11-10 21:26:11)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

To, co najbardziej mnie zrażało to mówienie o kobietach w liczbie mnogiej tak jak u ciebie. Kobiety lubią to, kobiety lubią tamto... Nie widać , żeby jakaś kobieta cię zainteresowała, zaimponowała. No, pewnie, że są kobiety, które patrzą na jedno, inne na drugie, ważne żebyś znalazł odpowiednią. A ty tylko czekasz, że może znajdzie się  ta, która wyśle ci polubienie, może rozpocznie rozmowę tak jakbyś nie dopuszczał możliwości zainicjowania rozmowy, tak jakby ci było na to szkoda czasu. Patrzcie jaki jestem brzydki. Z takim podejściem to ciężko.

Była byś zadowolona, gdybyś wpadła w oko jakiemuś facetowi, który Tobie się nie podoba, a on do Ciebie zagaduje i widać, że mu się podobasz i by chciał coś więcej? Uważam, że żadna dziewczyna nie była by z takiego faktu zadowolona.

No i się mylisz. Wiele kobiet zainteresowało/spodobało mi się, ale to jak są znajome to są niestety zajęte, ale najwięcej jest takich co po prostu tylko widzę, a nie znam ich w żadnym stopniu, a więc nic z tego...

Jak niezadowolona, to daj sobie szansę, żeby ją do siebie przekonać. I tak od razu liczysz na coś więcej czyli szkoda ci czasu albo chęci na zawiązywanie znajomości i dbanie o nią, bo przecież musi opłacić.

10

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Tamiraa napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

To, co najbardziej mnie zrażało to mówienie o kobietach w liczbie mnogiej tak jak u ciebie. Kobiety lubią to, kobiety lubią tamto... Nie widać , żeby jakaś kobieta cię zainteresowała, zaimponowała. No, pewnie, że są kobiety, które patrzą na jedno, inne na drugie, ważne żebyś znalazł odpowiednią. A ty tylko czekasz, że może znajdzie się  ta, która wyśle ci polubienie, może rozpocznie rozmowę tak jakbyś nie dopuszczał możliwości zainicjowania rozmowy, tak jakby ci było na to szkoda czasu. Patrzcie jaki jestem brzydki. Z takim podejściem to ciężko.

Była byś zadowolona, gdybyś wpadła w oko jakiemuś facetowi, który Tobie się nie podoba, a on do Ciebie zagaduje i widać, że mu się podobasz i by chciał coś więcej? Uważam, że żadna dziewczyna nie była by z takiego faktu zadowolona.

No i się mylisz. Wiele kobiet zainteresowało/spodobało mi się, ale to jak są znajome to są niestety zajęte, ale najwięcej jest takich co po prostu tylko widzę, a nie znam ich w żadnym stopniu, a więc nic z tego...

Jak niezadowolona  to daj sobie szansę, żeby ją do siebie przekonać. I tak od razu liczysz  na cos więcej czyli szkoda ci czasu albo chęci na zawiązywanie znajomości i dbanie o nią, bo przecież musi opłacić.

Daj sobie szansę? O czym ty piszesz... Nie wiem, ale ja piszę na poważnie, ale Ty jednak nie. Przekonać nieznajomą kobietę? Chyba z gotówką w ręce. A na poważnie to nie da się przekonać niezadowolonej i tyle.

Mam chęć na zawiązywanie znajomości, ale to nie ma być jednostronna zagrywka, że tylko ja chcę, to ma działać w dwie strony. Facet, który nie miał nigdy kobiety to akurat będzie bardziej szanował i dbał o kobietę, bo z tyłu głowy ma to, że jak ta go zostawi to znowu potem będzie szukał niewiadomo ile miesięcy a i nawet latami...

11

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Miklosza napisał/a:

Chłopie staraj się bo skończysz jak ja 42 letni prawiczek  neutral

Szczerze starałeś się? Niestety myślę, że się starałeś a i tak z tego nic nie było...

12

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

Bzdura na bzdurze. Od końca zaczynając - nie "agresywnych" tylko pewnych siebie, a pewność siebie często idzie w parze ze spokojem umysłu czy w ogóle ze spokojem, tak że możesz być introwertykiem i do tego być pewny siebie. Mieszasz pojęcia.

Po drugie jak najbardziej jest to prawdą, ze kobieta moze wziąć sobie kogoś o podobnym do jej wzroście czy nawet nieco niższego. Tak, znam.

Po trzecie, dziwi mnie, jak to niektórzy mają w zwyczaju traktować możliwość związkowania w kategoriach jakiegoś przymusu. Nikt ci nie każe się z nikim wiązać. Nie musisz przecież tego robić. A "kobieta" to nie rzecz, żeby ją "mieć", czujesz o co mi chodzi?

13

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Samba napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

Bzdura na bzdurze. Od końca zaczynając - nie "agresywnych" tylko pewnych siebie, a pewność siebie często idzie w parze ze spokojem umysłu czy w ogóle ze spokojem, tak że możesz być introwertykiem i do tego być pewny siebie. Mieszasz pojęcia.

Po drugie jak najbardziej jest to prawdą, ze kobieta moze wziąć sobie kogoś o podobnym do jej wzroście czy nawet nieco niższego. Tak, znam.

Po trzecie, dziwi mnie, jak to niektórzy mają w zwyczaju traktować możliwość związkowania w kategoriach jakiegoś przymusu. Nikt ci nie każe się z nikim wiązać. Nie musisz przecież tego robić. A "kobieta" to nie rzecz, żeby ją "mieć", czujesz o co mi chodzi?

Co do drugiego to założę się, że to są starsze pokolenia +50, a nie w okolicach mojego wieku 20-30 a nawet i do 40 roku życia, teraz wzrost jest podstawą nie masz wzrostu to reszta się nie liczy.

A co do trzeciego to nie jest żaden przymus dla mnie i kobieta nie jest rzeczą to jest oczywista sprawa, po prostu pragnie się to co jest ważne dla człowieka, mówi o tym piramida maslowa, a więc jedno z najważniejszych, czyli potrzeba bliskości. Poprzytulać się, porozmawiać, popatrzeć w oczy i czuć, że ktoś Ciebie też kocha. Jeśli tego nie ma to nawet to nigdy człowiek nie będzie w pełni szczęśliwy i będzie bardziej popadał w dołek, aż skończy się tylko na tym, że będzie wychodził tylko do pracy i do sklepu i nic poza tym.

14

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Samba napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

Bzdura na bzdurze. Od końca zaczynając - nie "agresywnych" tylko pewnych siebie, a pewność siebie często idzie w parze ze spokojem umysłu czy w ogóle ze spokojem, tak że możesz być introwertykiem i do tego być pewny siebie. Mieszasz pojęcia.

Po drugie jak najbardziej jest to prawdą, ze kobieta moze wziąć sobie kogoś o podobnym do jej wzroście czy nawet nieco niższego. Tak, znam.

Po trzecie, dziwi mnie, jak to niektórzy mają w zwyczaju traktować możliwość związkowania w kategoriach jakiegoś przymusu. Nikt ci nie każe się z nikim wiązać. Nie musisz przecież tego robić. A "kobieta" to nie rzecz, żeby ją "mieć", czujesz o co mi chodzi?

Co do drugiego to założę się, że to są starsze pokolenia +50, a nie w okolicach mojego wieku 20-30 a nawet i do 40 roku życia, teraz wzrost jest podstawą nie masz wzrostu to reszta się nie liczy.

A co do trzeciego to doskonale rozumiem, nie jest to żaden przymus dla mnie i kobieta nie jest rzeczą to jest oczywista sprawa, po prostu pragnie się to co jest ważne dla człowieka, mówi o tym piramida maslowa, a więc jedno z najważniejszych, czyli potrzeba bliskości. Poprzytulać się, porozmawiać, popatrzeć w oczy i czuć, że ktoś Ciebie też kocha. Jeśli tego nie ma to nawet to nigdy człowiek nie będzie w pełni szczęśliwy i będzie bardziej popadał w dołek, aż skończy się tylko na tym, że będzie wychodził tylko do pracy i do sklepu i nic poza tym.

15

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

Problem dzisiejszych czasów. Jest troche wątków o tym na forum. Ponoć za 10 lat ppnad 50% kobiet nie bedzie miec dzieci. Ponoć w kat. wiekowej do 30 lat 25% facetow w US nie wie co to seks. Rozjezdza sie cos.

PS. Babki nie szukają agresywnych facetow tylko pewnych siebie a to nie to samo

16

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

Była byś zadowolona, gdybyś wpadła w oko jakiemuś facetowi, który Tobie się nie podoba, a on do Ciebie zagaduje i widać, że mu się podobasz i by chciał coś więcej? Uważam, że żadna dziewczyna nie była by z takiego faktu zadowolona.

No i się mylisz. Wiele kobiet zainteresowało/spodobało mi się, ale to jak są znajome to są niestety zajęte, ale najwięcej jest takich co po prostu tylko widzę, a nie znam ich w żadnym stopniu, a więc nic z tego...

Jak niezadowolona  to daj sobie szansę, żeby ją do siebie przekonać. I tak od razu liczysz  na cos więcej czyli szkoda ci czasu albo chęci na zawiązywanie znajomości i dbanie o nią, bo przecież musi opłacić.

Daj sobie szansę? O czym ty piszesz... Nie wiem, ale ja piszę na poważnie, ale Ty jednak nie. Przekonać nieznajomą kobietę? Chyba z gotówką w ręce. A na poważnie to nie da się przekonać niezadowolonej i tyle.

Mam chęć na zawiązywanie znajomości, ale to nie ma być jednostronna zagrywka, że tylko ja chcę, to ma działać w dwie strony. Facet, który nie miał nigdy kobiety to akurat będzie bardziej szanował i dbał o kobietę, bo z tyłu głowy ma to, że jak ta go zostawi to znowu potem będzie szukał niewiadomo ile miesięcy a i nawet latami...

Dziewczyny czasem są niezdecydowane, nie niezadowolone, może wystarczyłaby zwykła rozmowa?  Czy ty masz na czole napisane, że nigdy nie miałeś kobiety? Tak cię to przytłacza, że nie pozwala ci działać w kierunku zawierania nowych znajomości?

17

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Co do drugiego to założę się, że to są starsze pokolenia +50, a nie w okolicach mojego wieku 20-30 a nawet i do 40 roku życia, teraz wzrost jest podstawą nie masz wzrostu to reszta się nie liczy.

A co do trzeciego to doskonale rozumiem, nie jest to żaden przymus dla mnie i kobieta nie jest rzeczą to jest oczywista sprawa, po prostu pragnie się to co jest ważne dla człowieka, mówi o tym piramida maslowa, a więc jedno z najważniejszych, czyli potrzeba bliskości. Poprzytulać się, porozmawiać, popatrzeć w oczy i czuć, że ktoś Ciebie też kocha. Jeśli tego nie ma to nawet to nigdy człowiek nie będzie w pełni szczęśliwy i będzie bardziej popadał w dołek, aż skończy się tylko na tym, że będzie wychodził tylko do pracy i do sklepu i nic poza tym.


Co do drugiego to nie, chodzi o pokolenia w młodo-średnim wieku, a nie w wieku 50 lat. Co do trzeciego to niezbyt jasno się wyraziłam - nie chodzi nawet o to, że kobieta nie jest rzeczą, tylko o to,  że "mieć" jest w hierarchii wyżej niż " z kim". Czujesz teraz?
A co do miłości to będąc w podobnym do twojego wieku nie miałam jeszcze potrzeb bycia kochaną. Wystarczyło mi to, ze byłam lubiana. Zajmowałam się swoimi sprawami, po prostu pewnego dnia niespodziewanie się przydarzyło. Czego i tobie życzę - byle nie po trupach bo można łatwo wpaść w zasadzkę byle jakiej relacji.

18

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Samba napisał/a:

A co do miłości to będąc w podobnym do twojego wieku nie miałam jeszcze potrzeb bycia kochaną. Wystarczyło mi to, ze byłam lubiana. Zajmowałam się swoimi sprawami, po prostu pewnego dnia niespodziewanie się przydarzyło. Czego i tobie życzę - byle nie po trupach bo można łatwo wpaść w zasadzkę byle jakiej relacji.

Kiedy byłam w wieku autora rzeczywiście bardziej zwracałam uwagę na wygląd, ale pamiętam też chłopaka, który był niski i brzydki, a potrafił tak przyciągać uwagę dziewczyn, że prawie tylko o nim mówiły.

19

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Tamiraa napisał/a:
Samba napisał/a:

A co do miłości to będąc w podobnym do twojego wieku nie miałam jeszcze potrzeb bycia kochaną. Wystarczyło mi to, ze byłam lubiana. Zajmowałam się swoimi sprawami, po prostu pewnego dnia niespodziewanie się przydarzyło. Czego i tobie życzę - byle nie po trupach bo można łatwo wpaść w zasadzkę byle jakiej relacji.

Kiedy byłam w wieku autora rzeczywiście bardziej zwracałam uwagę na wygląd, ale pamiętam też chłopaka, który był niski i brzydki, a potrafił tak przyciągać uwagę dziewczyn, że prawie tylko o nim mówiły.

Dziewczyny problem jest głębszy niz się wydaje

20

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Bert44 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Samba napisał/a:

A co do miłości to będąc w podobnym do twojego wieku nie miałam jeszcze potrzeb bycia kochaną. Wystarczyło mi to, ze byłam lubiana. Zajmowałam się swoimi sprawami, po prostu pewnego dnia niespodziewanie się przydarzyło. Czego i tobie życzę - byle nie po trupach bo można łatwo wpaść w zasadzkę byle jakiej relacji.

Kiedy byłam w wieku autora rzeczywiście bardziej zwracałam uwagę na wygląd, ale pamiętam też chłopaka, który był niski i brzydki, a potrafił tak przyciągać uwagę dziewczyn, że prawie tylko o nim mówiły.

Dziewczyny problem jest głębszy niz się wydaje

To znaczy?

21

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

22

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Samba napisał/a:

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

A co ja facet mam powiedzieć mam 163-4 cm

23

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Drogie Panie,

jak poznać dziewczynę, jeśli się jest nieatrakcyjnym z wyglądu? Tzn. 169 cm wzrostu i 51 kg. Kończę drugie studia, a więc w przyszłym roku czeka mnie stała praca a będzie się to wiązało z mniejszą ilością potencjalnego czasu by wykorzystać go dla drugiej, teraz mam czasu więcej by się umówić to nie mam możliwości na aplikacjach randkowych nie mam polubień, na ogłoszeniach na grupach fb nie ma odezwu.

A łatwo się gada mężczyznom/kobietom, którzy mają kogoś lub kogoś przynajmniej raz w życiu mieli... a jak się ma 23 lata i się nigdy nie szło za rękę z płcią przeciwną to człowiek myśli, że jest jakiś paskudny z wyglądu. Nie wiem co mnie wyklucza z tego, że inni mają a ja staram się i nie ma nic. Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

Niestety myślę, że jest się na pozycji straconej w tej kwestii, jedyne chyba wyjście to jakieś usługi przytulenie/erotyczne mi pozostaną, bo na miłość to nie ma co liczyć? Bo charakter spokojnego chłopaka to kolejny element, który dyskwalfikuję, bo kobiety lubią agresywnych mężczyzn.

Na wzrost nic nie poradzisz, ale za to dopakować się możesz - dieta, siłownia i za kilka miesięcy będziesz mieć bardziej imponującą posturę.
Skoro wizualnie nie jesteś topką, to musisz mieć top osobowość i jakąś stabilność w życiu (czyli możliwości zarobkowe).


W jaki sposób się starasz? Gdzie szukasz? Kogo szukasz?

24

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Samba napisał/a:

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

Ja nawet do konca nie wiem. Ja troche starszy jestem i moje przygody milosne byly chyba w innych czasach. Nie bylo az takiej rozkminy i optymalizacji. Albo nie wiem co ale szlo sie dogadac.

25

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Julia life in UK napisał/a:

1. Wzrost no niestety ,ale w tym wieku już nie urosniesz,ale jak chcesz to możesz sobie kupić specjalne buty dla facetów, które dodają cm wzrostu,tyle, że one są dość drogie, ale kiedyś na necie widziałam, że moga nawet z 10 cm dodać,bo mają specjalne wkladki

2. Waga: może zrob sobie jakieś badania, może masz jakieś niedobory, pasozyty w organizmie. Idz do dietetyka może ułoży Ci plan jak przytyć trochę

3. Nie kobiety NIE lubią agresywnych facetów to jest bzdura z mchu i paproci.

Kobiety wolą napakowanych facetów a agresja to juz swoją drogą tak przy okazji tongue

26

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Miklosza napisał/a:
Samba napisał/a:

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

A co ja facet mam powiedzieć mam 163-4 cm

Za mało mleka piłesz

27 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-11-11 02:36:25)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Harry93 napisał/a:

Kobiety wolą napakowanych facetów a agresja to juz swoją drogą tak przy okazji tongue

Zależy co kto rozumie pod pojęciem "napakowany", bo zarys mięśni najczęściej jak najbardziej jest pożądany - sama lubię popatrzeć na wytrenowanych mężczyzn o tzw. sportowej sylwetce, ale już wersja "ludzik Michelin" większość kobiet bardziej odrzuca niż pociąga i to nie tylko z powodu samego wyglądu.

28 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-11-11 08:32:57)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Bert44 napisał/a:
Samba napisał/a:

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

Ja nawet do konca nie wiem. Ja troche starszy jestem i moje przygody milosne byly chyba w innych czasach. Nie bylo az takiej rozkminy i optymalizacji. Albo nie wiem co ale szlo sie dogadac.

No, właśnie. Jak dla mnie to autor coś takiego ma, że odrzuca na wstępie, i to nie chodzi o wygląd fizyczny: ma być agresywny, bo kobiety lubią, nie poświęca zbyt dużo czasu, bo szkoda na znajomości, które nie kończą się zaliczeniem. I siedzi na tych apkach czekając na polubienia i żeby któraś zagadała. A ma dopiero 23 lata. Niech mnie autor poprawi jeśli tak nie jest.

Autor trochę też mi przypomina Niskiego.

29 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-11-11 11:25:11)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Priscilla napisał/a:

Zależy co kto rozumie pod pojęciem "napakowany", bo zarys mięśni najczęściej jak najbardziej jest pożądany - sama lubię popatrzeć na wytrenowanych mężczyzn o tzw. sportowej sylwetce, ale już wersja "ludzik Michelin" większość kobiet bardziej odrzuca niż pociąga i to nie tylko z powodu samego wyglądu.

No właśnie Priscilla, zależy. Siłownia mnie nigdy nie kręciła (choć miałem dwa epizody 2-3 miesięczne, od razu zaznaczę że inspirowane "zewnętrznie"), ale jakieś dwa lata temu spytałem na forum tematycznym jak długo muszę ćwiczyć w wieku czterdziestu kilku lat żeby praktycznie od zera dojść do takiego etapu:
https://www.drparda.com.pl/blog/meskie- … mowimy-nie

Wrzuciłem inne zdjęcie, coś w tym guście lub symbolicznie lepiej; nie żaden napakowany, tylko normalna, wysportowana sylwetka. Goście na forum (nie mam do nich pretensji, bo jako że ich to kręci, to nie są w stanie pojąć że ktoś, kogo to w ogóle nie jara i rozważa podjęcie się zadania jedynie dla osiągnięcia celu, nie będzie skłonny rąbać nad tym latami) z rozbrajającą szczerością odpisali "od pół roku - czy roku, nie pamiętam już - do trzech lat albo i w ogóle".

O ile może dolna granica jakoś by jeszcze przeszła, to górna była zaporowa, a już robienie tego dla funu (jak mnie to funu nie przysparza). A dla niejednej pewnie to co na zdjęciu to i tak jest "od biedy może być, choć dupy nie urywa".
A jest to też jednocześnie uwaga skierowana do pań, że to nie jest tak na pstryknięcie i że oczekując czegoś takiego wymagają dużo, często więcej niż same dają.



Tamiraa napisał/a:

No, właśnie. Jak dla mnie to autor coś takiego ma, że odrzuca na wstępie, i to nie chodzi o wygląd fizyczny:

Może przemawia już przez niego zmęczenie, rozgoryczenie i zniechęcenie wywołane obecną, przeciągającą się sytuacją.


Tamiraa napisał/a:

ma być agresywny, bo kobiety lubią,

Może widział co i raz jak laski wybierały wyrachowanych, bezczelnych buców, a nie widział tego że cześć takich spuszcza na drzewo. Córa ostatnio była z kumpelą w klubie i gostek wcisnął jej wizytówkę (taka mini, z samym imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu; od razu pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się po czymś takim, że gość rwie masowo, w sposób przygotowany i wyrachowany); w momencie wyjścia z klubu wizytówka wylądowała w koszu (tylko po to by nie robić tego demonstracyjnie).


Tamiraa napisał/a:

nie poświęca zbyt dużo czasu, bo szkoda na znajomości, które nie kończą się zaliczeniem.

No cóż, ja też na portalach nie szukałem przyjaciółki (bo mi niepotrzebna) tylko kobiety i też wszystko inne z kobietą, co nie prowadzi do związku (a elementem związku jest i seks) było dla mnie stratą czasu.


Tamiraa napisał/a:

I siedzi na tych apkach czekając na polubienia i żeby któraś zagadała. A ma dopiero 23 lata. Niech mnie autor poprawi jeśli tak nie jest.

No, to akurat błąd. Z reguły to, co samo przychodzi, jest poniżej możliwości; jak chcesz coś więcej, to trzeba samemu wyjść z inicjatywą.

Tamiraa napisał/a:

Autor trochę też mi przypomina Niskiego.

No ma w nicku "Niski" big_smile
A był jeszcze inny?

30

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Miklosza napisał/a:
Samba napisał/a:

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

A co ja facet mam powiedzieć mam 163-4 cm

Może to, że fajnie jest mieć takie grono serdecznych tobie osób, jakie zaprosiłeś, stworzyłeś w swoim wątku. - I z tego tak na początek bym się mocno cieszyła. Bo jeszcze z rok temu chyba byłeś bardziej samotny.

31

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Wzrost jest wazny, ale nie najwazniejszy. Woody Allen - 165 cm. Jacek Braciak - 163. Warto skupic sie na czyms, i byc w tym dobrym - taniec czy wyplatanie koszykow nie ma znaczenia, warto sie w czyms wyrozniac na plus. Wowczas nasze srodowisko poszerza sie, poznajemy coraz wiecej ludzi, pasjonatow, a rosnie tez pewnosc siebie. Wiem, ze nielatwo utrzymac motywacje, ale nic co wartosciowe nie przychodzi latwo. Tak to juz jest w zyciu moim zdaniem.

32

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Nowe_otwarcie napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

No, właśnie. Jak dla mnie to autor coś takiego ma, że odrzuca na wstępie, i to nie chodzi o wygląd fizyczny:

Może przemawia już przez niego zmęczenie, rozgoryczenie i zniechęcenie wywołane obecną, przeciągającą się sytuacją.

Nie mam pojęcia, co przemawia przez autora.

Nowe_otwarcie napisał/a:

   

Tamiraa napisał/a:

ma być agresywny, bo kobiety lubią,

Może widział co i raz jak laski wybierały wyrachowanych, bezczelnych buców, a nie widział tego że cześć takich spuszcza na drzewo. Córa ostatnio była z kumpelą w klubie i gostek wcisnął jej wizytówkę (taka mini, z samym imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu; od razu pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się po czymś takim, że gość rwie masowo, w sposób przygotowany i wyrachowany); w momencie wyjścia z klubu wizytówka wylądowała w koszu (tylko po to by nie robić tego demonstracyjnie).


Tez nie mam pojęcia skąd się wzięło takie przekonanie autora.


Nowe_otwarcie napisał/a:

     

Tamiraa napisał/a:

nie poświęca zbyt dużo czasu, bo szkoda na znajomości, które nie kończą się zaliczeniem.

No cóż, ja też na portalach nie szukałem przyjaciółki (bo mi niepotrzebna) tylko kobiety i też wszystko inne z kobietą, co nie prowadzi do związku (a elementem związku jest i seks) było dla mnie stratą czasu.

Chodzi raczej o sposób patrzenia na kobiety.


Nowe_otwarcie napisał/a:

   

Tamiraa napisał/a:

I siedzi na tych apkach czekając na polubienia i żeby któraś zagadała. A ma dopiero 23 lata. Niech mnie autor poprawi jeśli tak nie jest.

No, to akurat błąd. Z reguły to, co samo przychodzi, jest poniżej możliwości; jak chcesz coś więcej, to trzeba samemu wyjść z inicjatywą.

Nie wyjdzie, bo jest brzydki.

Nowe_otwarcie napisał/a:

     

Tamiraa napisał/a:

Autor trochę też mi przypomina Niskiego.

No ma w nicku "Niski" big_smile
A był jeszcze inny?

Nie wiem czy był jeszcze inny. Miałam na myśli Niskiego, który narzekał, że jest za niski pomimo, że nie był niski.

33

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Tamiraa napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

No, właśnie. Jak dla mnie to autor coś takiego ma, że odrzuca na wstępie, i to nie chodzi o wygląd fizyczny:

Może przemawia już przez niego zmęczenie, rozgoryczenie i zniechęcenie wywołane obecną, przeciągającą się sytuacją.

Nie mam pojęcia, co przemawia przez autora.

Nowe_otwarcie napisał/a:

   

Tamiraa napisał/a:

ma być agresywny, bo kobiety lubią,

Może widział co i raz jak laski wybierały wyrachowanych, bezczelnych buców, a nie widział tego że cześć takich spuszcza na drzewo. Córa ostatnio była z kumpelą w klubie i gostek wcisnął jej wizytówkę (taka mini, z samym imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu; od razu pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się po czymś takim, że gość rwie masowo, w sposób przygotowany i wyrachowany); w momencie wyjścia z klubu wizytówka wylądowała w koszu (tylko po to by nie robić tego demonstracyjnie).


Tez nie mam pojęcia skąd się wzięło takie przekonanie autora.


Nowe_otwarcie napisał/a:

     

Tamiraa napisał/a:

nie poświęca zbyt dużo czasu, bo szkoda na znajomości, które nie kończą się zaliczeniem.

No cóż, ja też na portalach nie szukałem przyjaciółki (bo mi niepotrzebna) tylko kobiety i też wszystko inne z kobietą, co nie prowadzi do związku (a elementem związku jest i seks) było dla mnie stratą czasu.

Chodzi raczej o sposób patrzenia na kobiety.


Nowe_otwarcie napisał/a:

   

Tamiraa napisał/a:

I siedzi na tych apkach czekając na polubienia i żeby któraś zagadała. A ma dopiero 23 lata. Niech mnie autor poprawi jeśli tak nie jest.

No, to akurat błąd. Z reguły to, co samo przychodzi, jest poniżej możliwości; jak chcesz coś więcej, to trzeba samemu wyjść z inicjatywą.

Nie wyjdzie, bo jest brzydki.

Nowe_otwarcie napisał/a:

     

Tamiraa napisał/a:

Autor trochę też mi przypomina Niskiego.

No ma w nicku "Niski" big_smile
A był jeszcze inny?

Nie wiem czy był jeszcze inny. Miałam na myśli Niskiego, który narzekał, że jest za niski pomimo, że nie był niski.

Bo on trolluje

34

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Samba napisał/a:
Miklosza napisał/a:
Samba napisał/a:

Tamiraa, ja dwa razy byłam zauroczona w kimś raz - mniejszym, raz - w kimś mojego wzrostu, a wysoka nie jestem, mam 1,7 m.

No właśnie Bert, jaki?

A co ja facet mam powiedzieć mam 163-4 cm

Może to, że fajnie jest mieć takie grono serdecznych tobie osób, jakie zaprosiłeś, stworzyłeś w swoim wątku. - I z tego tak na początek bym się mocno cieszyła. Bo jeszcze z rok temu chyba byłeś bardziej samotny.

Tak masz rację to fajnie mieć taką grupę ludzi  smile

35

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

A zapytałeś, przez co w takim razie? Może akurat miały coś konkretnego na myśli zupełnie szczerze.

36

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Miklosza napisał/a:

Tak masz rację to fajnie mieć taką grupę ludzi  smile

Cieszę się Miklosza, że u ciebie powoli się układa.
Co do partnerki to wiesz - drugiego człowieka nie da się zmusić do kochania, ale to nie znaczy, że masz stać w miejscu i nie robić nic. Tak że działaj, wychodź do ludzi, walcz, bo jest o co. I w czymkolwiek tylko sobie zamarzysz. I pomimo zniechęcenia.

O, znowu przypomniała mi się parka, od której kupiłam obecne mieszkanie - ona wyższa ode mnie, on ode mnie sporo niższy. Małżeństwo z perspektywą na dzieci. Młodsi od nas o jakieś 8 lat. Tak ze walcz Miklosza, walcz.

37

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
KSandraK napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

A zapytałeś, przez co w takim razie? Może akurat miały coś konkretnego na myśli zupełnie szczerze.

Spytałem się co jest ze mną nie tak, że nie potrafię żadnej dziewczyny znaleźć. One były bardzo zaskoczone, że w ciągu 5 lat ani jednej randki, mówiły, że bardzo mam fajny charakter, wielka otwartość, o wszystkim mówiły, że można porozmawiać i ciekawy ton mówienia. No właśnie... to wszystko sprowadza się, że mogę zostać fajnym kolegą, ale niestety nie partnerem życiowym.

Jedyne wyjście to są kobiety za pieniądze niestety.

38

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

W dzisiejszych czasach od tego jest aplikacja bo wiesz, że druga strona również szuka miłości, no ale każdy chcę być szczęśliwy, a dziewczyna bardziej będzie szczęśliwa z facetem, który ją kręci niż odpycha swym wyglądem, żadnej filozofii.

Dziewczyny w twoim wieku szukają na aplikacjach randkowych przede wszystkim rozrywki, wrażeń i emocji, a nie jakiejś tam miłości, więc możesz tam siedzieć do usrania i wyglądać sobie jak tylko chcesz, nie ma to większego znaczenia, bo u ciebie największy problem leży w samym nastawieniu chłopaku.
Ojej, taki jestem brzydki i paskudny, żadna mnie nie zechce, co ja biedny zrobię, może zapłacę komuś za to, żeby mnie chociaż przytulił...
W dzisiejszych czasach i w każdych innych na przestrzeni całej historii ludzkości, czynnikiem decydującym o atrakcyjności faceta nie był ani jego wygląd, ani jego forsa, tylko przede wszystkim energia, którą widać, słychać i czuć. Podobnie jak jej brak.
Wiesz ile jest historii o tym jak dziewczyna, która ma wszystko, przystojnego bogatego męża, piękny dom, dwa samochody i złotą master card bez limitu, pewnego dnia to wszystko porzuca i ucieka z bezdomnym menelem z gitarą? Wiesz ile? No w chuj i trochę.
A ile znasz historii o tym jak dziewczyna, która ma jakiś tam wybór i na nudę nie narzeka, pewnego dnia zwróciła uwagę na typa, którego własny cień przygniata na samą myśl o tym, że musi się do niej odezwać? No, to takie mniej więcej posiadasz na dzień dzisiejszy szanse znalezienia kogokolwiek, jeśli nie zmienisz swojego podejścia, do siebie, do kobiet i ogólnie do życia.

39

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

W dzisiejszych czasach od tego jest aplikacja bo wiesz, że druga strona również szuka miłości, no ale każdy chcę być szczęśliwy, a dziewczyna bardziej będzie szczęśliwa z facetem, który ją kręci niż odpycha swym wyglądem, żadnej filozofii.

Dziewczyny w twoim wieku szukają na aplikacjach randkowych przede wszystkim rozrywki, wrażeń i emocji, a nie jakiejś tam miłości, więc możesz tam siedzieć do usrania i wyglądać sobie jak tylko chcesz, nie ma to większego znaczenia, bo u ciebie największy problem leży w samym nastawieniu chłopaku.
Ojej, taki jestem brzydki i paskudny, żadna mnie nie zechce, co ja biedny zrobię, może zapłacę komuś za to, żeby mnie chociaż przytulił...
W dzisiejszych czasach i w każdych innych na przestrzeni całej historii ludzkości, czynnikiem decydującym o atrakcyjności faceta nie był ani jego wygląd, ani jego forsa, tylko przede wszystkim energia, którą widać, słychać i czuć. Podobnie jak jej brak.
Wiesz ile jest historii o tym jak dziewczyna, która ma wszystko, przystojnego bogatego męża, piękny dom, dwa samochody i złotą master card bez limitu, pewnego dnia to wszystko porzuca i ucieka z bezdomnym menelem z gitarą? Wiesz ile? No w chuj i trochę.
A ile znasz historii o tym jak dziewczyna, która ma jakiś tam wybór i na nudę nie narzeka, pewnego dnia zwróciła uwagę na typa, którego własny cień przygniata na samą myśl o tym, że musi się do niej odezwać? No, to takie mniej więcej posiadasz na dzień dzisiejszy szanse znalezienia kogokolwiek, jeśli nie zmienisz swojego podejścia, do siebie, do kobiet i ogólnie do życia.

40 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2025-12-20 09:49:53)

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:
KSandraK napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

Mam trzy przyjaciółki to one mówią, że to nie przez wygląd, wiem, że kłamią, żeby mnie nie urazić...

A zapytałeś, przez co w takim razie? Może akurat miały coś konkretnego na myśli zupełnie szczerze.

Spytałem się co jest ze mną nie tak, że nie potrafię żadnej dziewczyny znaleźć. One były bardzo zaskoczone, że w ciągu 5 lat ani jednej randki, mówiły, że bardzo mam fajny charakter, wielka otwartość, o wszystkim mówiły, że można porozmawiać i ciekawy ton mówienia. No właśnie... to wszystko sprowadza się, że mogę zostać fajnym kolegą, ale niestety nie partnerem życiowym.

Jedyne wyjście to są kobiety za pieniądze niestety.

Jesteś skazany na samotność. Nikt nie lubi łajzy, która żali się na świat że jest taki jaki jest. Również nie wszystkie kobiety za pieniądze będą chciały się przy tobie dołować, gdy twoje mądrości usłyszą.

Ale przez przypadek możesz mieć dużo partnerów i partnerek, mężów i żon, kochanków i kochanek do wyboru w dowolnym kolorze, pod warunkiem że zostaniesz:

- bardzo zamożny
albo
- dyktatorem
albo
- księdzem

Więc wybieraj jakiś cel na przyszły rok bo wkrótce się rozpoczyna.

41

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Wujek Czesiek napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:

W dzisiejszych czasach od tego jest aplikacja bo wiesz, że druga strona również szuka miłości, no ale każdy chcę być szczęśliwy, a dziewczyna bardziej będzie szczęśliwa z facetem, który ją kręci niż odpycha swym wyglądem, żadnej filozofii.

Dziewczyny w twoim wieku szukają na aplikacjach randkowych przede wszystkim rozrywki, wrażeń i emocji, a nie jakiejś tam miłości, więc możesz tam siedzieć do usrania i wyglądać sobie jak tylko chcesz, nie ma to większego znaczenia, bo u ciebie największy problem leży w samym nastawieniu chłopaku.
Ojej, taki jestem brzydki i paskudny, żadna mnie nie zechce, co ja biedny zrobię, może zapłacę komuś za to, żeby mnie chociaż przytulił...
W dzisiejszych czasach i w każdych innych na przestrzeni całej historii ludzkości, czynnikiem decydującym o atrakcyjności faceta nie był ani jego wygląd, ani jego forsa, tylko przede wszystkim energia, którą widać, słychać i czuć. Podobnie jak jej brak.
Wiesz ile jest historii o tym jak dziewczyna, która ma wszystko, przystojnego bogatego męża, piękny dom, dwa samochody i złotą master card bez limitu, pewnego dnia to wszystko porzuca i ucieka z bezdomnym menelem z gitarą? Wiesz ile? No w chuj i trochę.
A ile znasz historii o tym jak dziewczyna, która ma jakiś tam wybór i na nudę nie narzeka, pewnego dnia zwróciła uwagę na typa, którego własny cień przygniata na samą myśl o tym, że musi się do niej odezwać? No, to takie mniej więcej posiadasz na dzień dzisiejszy szanse znalezienia kogokolwiek, jeśli nie zmienisz swojego podejścia, do siebie, do kobiet i ogólnie do życia.

Bzdura... szukają miłości również na aplikacjach randkowych, ile mamy par co się poznało przez internet? Bardzo dużo, a nawet i większość.
To jeśli nie aplikacja randkowa, to niby w jaki sposób mam znaleźć? Skoro wszystkie co znam to są pozajmowane?

42

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:

Bzdura... szukają miłości również na aplikacjach randkowych, ile mamy par co się poznało przez internet? Bardzo dużo, a nawet i większość.
To jeśli nie aplikacja randkowa, to niby w jaki sposób mam znaleźć? Skoro wszystkie co znam to są pozajmowane?

A kto powiedział, że nie na portalach? Przecież ja nie o tym mówię, tylko o tym, że każda laska posiada siedemnaście dodatkowych zmysłów, odpowiedzialnych za rozpoznawanie oraz odróżnianie fajnych chłopaków od pizd i frajerów, inaczej już dawno ludzkość by zniknęła z powierzchni naszej planety.
Nie chodzi o to, żeby ci ubliżać czy wprowadzać w chujowy nastrój, ale zwróć uwagę, że zupełnie obcy ludzie, których nigdy nie widziałeś na oczy, już po ledwie paru linijkach jakie tutaj napisałeś, mają wyrobione zdanie w temacie jaką jesteś osobą w codziennym życiu, a nikt nie chce mieć kogoś takiego w swoim otoczeniu, ani chłopaki, ani dziewczyny tym bardziej i to próbuję ci wytłumaczyć. Przestań jęczeć, ogarnij dupę i weź się za siebie, a wtedy zobaczysz jak może wyglądać życie, którego chcesz, ale za darmo nikt ci nic kurwa nie da. Idź na siłownię, poznasz paru gości, którzy cię naprostują, a przy okazji poprawisz swój wygląd i będziesz lepiej się czuł nie tylko fizycznie, ale też na bani, a dziewczyny prędzej czy później przyjdą. Na pewno to się nie wydarzy jak będziesz siedział w domu i chlipał nad swoim ciężkim losem albo zwierzał się "przyjaciółkom" które mają to w dupie, tak samo jak wszyscy inni ludzie na świecie, dla których widok wiecznie nieszczęśliwej męczybuła jest ostatnim co ich może ucieszyć. Wyłącz ten jebany komputer i zapierdalasz zapisać na siłkę. No raz raz, nie żadne jutro i nie żadne od nowego roku. Dzisiaj już. Niby co masz lepszego do roboty?

43

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Nie pierwszy i nie ostatni to przypadek, kiedy osoba odgrywa swoje niepowodzenia związkowe, użalając się nad sobą. Problem w tym, że taka osoba raczej nie dostrzeże prędko całkowitej bezsensowności swojego działania.

44

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Tu chodzi o pewność siebie raczej kobity lubią chłopów co mówią co chcą i wiedzą czego chcą ja osobiście nie miałem szczęścia co do kobiet ale je miałem heh proponuję do prostytutki i żeby kilka razy zrobiła z polykiem popatrzysz na to to ci będzie lepiej.. Tylko nigdy się nie przyznawaj żadnej kobiecie czy koledze niech to będzie twoja tajemnica. I pamiętaj starszy mężczyzna nigdy nie będzie tak stary jak stara baba

45

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Serog12 napisał/a:

Tu chodzi o pewność siebie raczej kobity lubią chłopów co mówią co chcą i wiedzą czego chcą ja osobiście nie miałem szczęścia co do kobiet ale je miałem heh proponuję do prostytutki i żeby kilka razy zrobiła z polykiem popatrzysz na to to ci będzie lepiej.. Tylko nigdy się nie przyznawaj żadnej kobiecie czy koledze niech to będzie twoja tajemnica. I pamiętaj starszy mężczyzna nigdy nie będzie tak stary jak stara baba

Fuj do dziffek se latać, niewiadomo.z kim to wcześniej seksy miało... taaaa no jasne wy faceci zawsze jesteście piękni i mlodzi nawet jak macie 90 lat to studentki się za wami uganiajom  big_smile

46

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Serog12 napisał/a:

Tu chodzi o pewność siebie raczej kobity lubią chłopów co mówią co chcą i wiedzą czego chcą ja osobiście nie miałem szczęścia co do kobiet ale je miałem heh proponuję do prostytutki i żeby kilka razy zrobiła z polykiem popatrzysz na to to ci będzie lepiej.. Tylko nigdy się nie przyznawaj żadnej kobiecie czy koledze niech to będzie twoja tajemnica. I pamiętaj starszy mężczyzna nigdy nie będzie tak stary jak stara baba

Szczęście do kobiet zależne jest tylko od wyglądu, na którego wpływu nie mamy, nie zmienimy wzrostu czy szczęki. Jest niby kasa, ale też słabe rozwiązanie.


Prostytutki to niestety jedyna możliwość na kontakt bliższy z kobietą... a czemu tajemnica? To coś nielegalnego?

47

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Niskichudyfacet napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Tu chodzi o pewność siebie raczej kobity lubią chłopów co mówią co chcą i wiedzą czego chcą ja osobiście nie miałem szczęścia co do kobiet ale je miałem heh proponuję do prostytutki i żeby kilka razy zrobiła z polykiem popatrzysz na to to ci będzie lepiej.. Tylko nigdy się nie przyznawaj żadnej kobiecie czy koledze niech to będzie twoja tajemnica. I pamiętaj starszy mężczyzna nigdy nie będzie tak stary jak stara baba

Szczęście do kobiet zależne jest tylko od wyglądu, na którego wpływu nie mamy, nie zmienimy wzrostu czy szczęki. Jest niby kasa, ale też słabe rozwiązanie.


Prostytutki to niestety jedyna możliwość na kontakt bliższy z kobietą... a czemu tajemnica? To coś nielegalnego?

Nie słuchaj jego głupot jeszcze jakiegoś hiva i syfa załapiesz

48

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę
Julia life in UK napisał/a:
Niskichudyfacet napisał/a:
Serog12 napisał/a:

Tu chodzi o pewność siebie raczej kobity lubią chłopów co mówią co chcą i wiedzą czego chcą ja osobiście nie miałem szczęścia co do kobiet ale je miałem heh proponuję do prostytutki i żeby kilka razy zrobiła z polykiem popatrzysz na to to ci będzie lepiej.. Tylko nigdy się nie przyznawaj żadnej kobiecie czy koledze niech to będzie twoja tajemnica. I pamiętaj starszy mężczyzna nigdy nie będzie tak stary jak stara baba

Szczęście do kobiet zależne jest tylko od wyglądu, na którego wpływu nie mamy, nie zmienimy wzrostu czy szczęki. Jest niby kasa, ale też słabe rozwiązanie.


Prostytutki to niestety jedyna możliwość na kontakt bliższy z kobietą... a czemu tajemnica? To coś nielegalnego?

Nie słuchaj jego głupot jeszcze jakiegoś hiva i syfa załapiesz

Jak ma to mu pomoc nabrac pewnosci siebie nie mowie o ruchaniu tylko o to zeby przynajmniej porzadnie obciagnela ?

49

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Chyba każdy tego typu wątek wygląda tak samo. Wojna damsko-męska zaczyna się już od pierwszych postów i szybko pojawiają się obrońcy zdania kobiet gadający, że wszelkie problemy są winą autora. Ja chyba na prawdę jestem jakiś dziwny bo mi nie przeszkadzałoby towarzystwo autora. Nie uważam też by był odrzucający po samych postach. Wszyscy tu gadają, że chodzi o pewność siebie, a nie agresję. Tylko jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności wszyscy ci agresywni buce i patusy mają dziewczyny.  Nigdy nie rozumiałem co takiego jest w tej pewności siebie i wciąż nie rozumiem. Mimo iż mi się udało wyjść z przegrywu i to nie nogami do przodu, a przynajmniej według teorii mi się to udało. Zawsze to samo, gość przyszedł tu szukać rady i pomocy, a dostał tego przeciwieństwa.

Autorze w część tego co ci tu wypisali to prawda. Nie wychodź do nikogo od razu z pretensjami bo i tak nikogo to nie obchodzi. Nie chodzi o odrzucanie tym tylko po prostu każdy będzie miał w to wywalone, a już zwłaszcza kobiety. Nie wierz w mity o siłowni bo jedyna uwaga jaką przyciągnie twoja lepsza rzeźba będzie pochodzić od innych mężczyzn. Oczywiście zawsze lepiej wyglądać lepiej niż gorzej. Jedynym co z automatu przyciągnie wiele kobiet to pieniądze, duże pieniądze będące w zdecydowanej większości przypadków całkowicie poza zasięgiem przeciętnego obywatela. Jeśli ich nie masz to nie masz także niczego co na pewno zadziała więc pozostają jedynie rzeczy, które tylko mogą zadziałać. Nie dziw się tym co ci tu wypisują bo żaden facet, który nigdy nie był w podobnej sytuacji tego nie zrozumie, a już tym bardziej kobieta. Długotrwała samotność połączona jeszcze z wielokrotnymi niepowodzeniami potrafią wyniszczyć człowieka. Stajesz się ciągle zmęczony, ciągle poddenerwowany, coraz bardziej wyczerpany psychicznie i fizycznie. To wszystko jeszcze bardziej utrudnia podejmowanie kolejnych prób zawierania znajomości przez co czujesz się jeszcze gorzej. Zanim się zorientujesz tkwisz już bardzo głęboko bo błędnym kole i nawet nie widzisz możliwości wyjścia z niego. Chyba jedyne co w takiej sytuacji możnaby ci doradzić to pójście na terapię. Ewentualnie jeszcze męskie grupy wsparcia takie jak Masculinum, sam coraz poważniej zastanawiam się czy nie zgłosić się jeszcze do takiej grupy mimo iż już jestem na terapii.

50

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Mają rację, że moja wina. Lecz ja na to wpływu nie mam już, że nie jestem wysoki, że nie mam kwadratowej szczęki i że jestem chudy jak patyk (dieta nie pomaga za dużo).

51

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Dziewczyny, kto oszczędza pieniądze, z jakich stron do wymiany walut korzystacie? Ja używam kantor.live — a może macie swoje strony, podzielcie się proszę.

52

Odp: Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Dziewczyny, kto oszczędza pieniądze, z jakich stron do wymiany walut korzystacie? Ja używam kantor.live — a może macie swoje strony, podzielcie się proszę.

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieosiągalne, czyli mieć dziewczynę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026