cześć wszystkim,
chciałbym prosić o pomoc w interpretacji sytuacji kobiecym okiem zanim cokolwiek coś zrobię. Miałem do niedawna dobrze rokującą znajomość z pewną dziewczyną. Nie było niczego między nami, po prostu byliśmy na etapie poznawania się.
Pracujemy razem od dłuższego czasu, zawsze mi się podobała jednak dopiero niedawno zaczęła bardziej niż powinna, po tym jak miałem okazję z nią dłużej porozmawiać. Okazała się kapitalnym rozmówcą z podobnymi zainteresowaniami co ja i tak od słowa do słowa, łapaliśmy coraz lepszy kontakt. Jako że w drugiej pracy pracuję w linii lotniczej, to zaoferowałem jej i jej siostrze wspólny lot do Azji - była podekscytowana przed wyjazdem i każdemu w pracy chwaliła się gdzie i z kim leci. Na samym wyjeździe nie robiłem niczego by jej spłoszyć, przytłoczyć. Zachowywałem się naturalnie, jednak wszytko zmieniło się po tym wyjeździe. Nabrała dużego dystansu, rozmowy pisane stały się takie miałkie, grzecznościowe bez zaangażowania i pytań z jej strony, na innym portalu społecznościowym przestała oglądać relacje jakie publikuję choć unfollows nie dostałem jeszcze, czasami w pracy potrafi stać obok i się nie odezwać słowem, a czasem patrzy ba mnie taką miną srającego kota jakbym coś jej zrobił. Kiedy zagaduję rozmowa jako tako się klei ale zaraz gdzieś ucieka….jak to można interpretować? Nie byłem wobec niej nawet w 1 % namolny,