Jak poznać dziewczynę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak poznać dziewczynę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: Jak poznać dziewczynę.

Drogie Panie,

Mam 24 lata, czyli to już ten wiek kiedy człowiek bardzo pragnie mieć kogoś u boku, a jak się nigdy nie miało to dopiero pragnienie jest większe.
Pytanie jest następujące jak/gdzie mam poznać dziewczynę? Na aplikacjach randkowych nie mam polubień, więc to odpada, a jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą (gdyż jestem niskim mężczyzną +/-170 cm, jestem bardziej domatorem. Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-08-09 16:39:27)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Zenek20022025 napisał/a:

Drogie Panie,

Mam 24 lata, czyli to już ten wiek kiedy człowiek bardzo pragnie mieć kogoś u boku, a jak się nigdy nie miało to dopiero pragnienie jest większe.
Pytanie jest następujące jak/gdzie mam poznać dziewczynę? Na aplikacjach randkowych nie mam polubień, więc to odpada, a jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą (gdyż jestem niskim mężczyzną +/-170 cm, jestem bardziej domatorem. Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Recepty nie ma.
Najpierw powinieneś skorzystać z pomocy psychologicznej, żeby wyjść z tej nadmiernej nieśmiałości, bo jak nie masz odwagi na studiach zaprosić dziewczyny na kawę czy do kina, to o czym tu mówić… Byś musiał trafić na taką to sama cię poderwie.

3

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Zenek20022025 napisał/a:

Drogie Panie,

Mam 24 lata, czyli to już ten wiek kiedy człowiek bardzo pragnie mieć kogoś u boku, a jak się nigdy nie miało to dopiero pragnienie jest większe.
Pytanie jest następujące jak/gdzie mam poznać dziewczynę? Na aplikacjach randkowych nie mam polubień, więc to odpada, a jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą (gdyż jestem niskim mężczyzną +/-170 cm, jestem bardziej domatorem. Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Skoro jesteś taki wstydliwy, to czego się spodziewasz? Na razie nie zasługujesz na żadną dziewczynę. Poćwicz trochę otwartość na kimś, nie wiem - dorobiłeś się jakichś kolegów? Poza tym jesteś niski, napisz czym możesz punktować u hipotetycznej dziewczyny? W ogóle masz czym?

4 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-09 17:11:21)

Odp: Jak poznać dziewczynę.

A co Ci po informacji, gdzie poznać, jak nie masz śmiałości, żeby zagadać? Nawet, gdyby postawić Cię w miejscu pełnym dziewczyn to nic z tego nie wyniknie. Popracuj nad kompleksami, co zwiększy Twoją pewność siebie. 170 cm to nie tragedia. Zaręczam, że atrakcyjniejszy jest facet 170 ale pewny siebie, z poczuciem humoru, dobrze czujący się we własnej skórze niż taki 190 cm, ale smętny, zalękniony i bojący się własnego cienia.

I oczywiście nie fiksuj się na tym, że nie masz dziewczyny, bo to z reguły przynosi odwrotny skutek. Jeśli skupiasz się na braku to ten brak będzie - Twoja uwaga działa jak soczewka, bo tak działa prawo przyciągania. Nie przyciągniesz dziewczyny, jeśli będziesz myśleć, że to trudne, bo jesteś za niski, za nieśmiały itp.
Każdy lubi ludzi z poczuciem humoru, masz? Jeśli tak, to połowa sukcesu smile

5

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Samba napisał/a:
Zenek20022025 napisał/a:

Drogie Panie,

Mam 24 lata, czyli to już ten wiek kiedy człowiek bardzo pragnie mieć kogoś u boku, a jak się nigdy nie miało to dopiero pragnienie jest większe.
Pytanie jest następujące jak/gdzie mam poznać dziewczynę? Na aplikacjach randkowych nie mam polubień, więc to odpada, a jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą (gdyż jestem niskim mężczyzną +/-170 cm, jestem bardziej domatorem. Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Skoro jesteś taki wstydliwy, to czego się spodziewasz? Na razie nie zasługujesz na żadną dziewczynę. Poćwicz trochę otwartość na kimś, nie wiem - dorobiłeś się jakichś kolegów? Poza tym jesteś niski, napisz czym możesz punktować u hipotetycznej dziewczyny? W ogóle masz czym?

Wzrost to nie wszystko lepiej być niższym niż grubszym, znam małżeństwa, obydwoje niskiego wzrostu, bo dziewczyny też mają metr 5 w kapeluszu.
Dziwię się, że dołujesz jeszcze chłopaka. Jakby wzrost był  jedynym kryterium do bycia w związku.

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Najpierw zbuduj pewność siebie. Bez tego nawet kulawa kura Cie nie weźmie.

7

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Samba napisał/a:
Zenek20022025 napisał/a:

Drogie Panie,

Mam 24 lata, czyli to już ten wiek kiedy człowiek bardzo pragnie mieć kogoś u boku, a jak się nigdy nie miało to dopiero pragnienie jest większe.
Pytanie jest następujące jak/gdzie mam poznać dziewczynę? Na aplikacjach randkowych nie mam polubień, więc to odpada, a jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą (gdyż jestem niskim mężczyzną +/-170 cm, jestem bardziej domatorem. Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Skoro jesteś taki wstydliwy, to czego się spodziewasz? Na razie nie zasługujesz na żadną dziewczynę. Poćwicz trochę otwartość na kimś, nie wiem - dorobiłeś się jakichś kolegów? Poza tym jesteś niski, napisz czym możesz punktować u hipotetycznej dziewczyny? W ogóle masz czym?

No nie. Nie zgadzam sie. Jestes wstydliwy wiec "nie zaslugujesz"? Nie zasługujesz? Na pewno tego słowa chciałaś użyć? To jakos trzeba sobie zaluzyc zeby z kims byc? Jak dziewczyna jest wstydliwa to tez nie zaluguje?

Oczywiście można pytać czym chłopak  punktuje. Nie wiem o nim nic specjalnego. Nie zapominajmy jednak ze druga strona tez powinna punktować. To ze tylko istnieje to za mało.

Chłopie drog do zbydowania pewności wiele. Wiele również przyczyn niepewności. Jakbym miał powiedzieć taki sposób "ogólny" to powiedziałbym próbuj. I sie umawiaj - nawet jak sie na poczatku stresujesz. Zaakceptuj ze 100 razy sie nie uda a za 101 moze tak. Nie bierz braku skutku jako porażkę tylko naukę. Wzrost olej umawiaj sie z niskimi dziewczynami przeciez nie masz 145 cm nie ma tragedii

8

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Oczywiście, że każdy zasługuje i tego się trzymajmy. Przez takie chore myślenie, że się na coś nie zasługuje, człowiek potem ma przekichane.

9 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-08-09 18:49:04)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Bert44 napisał/a:
Samba napisał/a:
Zenek20022025 napisał/a:

Drogie Panie,

Mam 24 lata, czyli to już ten wiek kiedy człowiek bardzo pragnie mieć kogoś u boku, a jak się nigdy nie miało to dopiero pragnienie jest większe.
Pytanie jest następujące jak/gdzie mam poznać dziewczynę? Na aplikacjach randkowych nie mam polubień, więc to odpada, a jestem osobą bardzo wstydliwą i nieśmiałą (gdyż jestem niskim mężczyzną +/-170 cm, jestem bardziej domatorem. Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Skoro jesteś taki wstydliwy, to czego się spodziewasz? Na razie nie zasługujesz na żadną dziewczynę. Poćwicz trochę otwartość na kimś, nie wiem - dorobiłeś się jakichś kolegów? Poza tym jesteś niski, napisz czym możesz punktować u hipotetycznej dziewczyny? W ogóle masz czym?

No nie. Nie zgadzam sie. Jestes wstydliwy wiec "nie zaslugujesz"? Nie zasługujesz? Na pewno tego słowa chciałaś użyć? To jakos trzeba sobie zaluzyc zeby z kims byc? Jak dziewczyna jest wstydliwa to tez nie zaluguje?

Oczywiście można pytać czym chłopak  punktuje. Nie wiem o nim nic specjalnego. Nie zapominajmy jednak ze druga strona tez powinna punktować. To ze tylko istnieje to za mało.

Chłopie drog do zbydowania pewności wiele. Wiele również przyczyn niepewności. Jakbym miał powiedzieć taki sposób "ogólny" to powiedziałbym próbuj. I sie umawiaj - nawet jak sie na poczatku stresujesz. Zaakceptuj ze 100 razy sie nie uda a za 101 moze tak. Nie bierz braku skutku jako porażkę tylko naukę. Wzrost olej umawiaj sie z niskimi dziewczynami przeciez nie masz 145 cm nie ma tragedii

Dobrze mówić próbuj, a jak ktoś nie daje rady nawet spróbować.
A tacy są, na szczęście są dziewczyny które potrafią poderwać takiego nieśmiałego chłopaka, ale na to też nie można liczyć, trzeba samemu działać.
Tylko teraz jak tu znaleźć odwagę, żeby szukać pomocy u terapeuty…
Rodzice powinni coś robić w tym kierunku jak widzieli, że mają takie nieśmiałe dziecko.

10

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:

Wzrost to nie wszystko lepiej być niższym niż grubszym, znam małżeństwa, obydwoje niskiego wzrostu, bo dziewczyny też mają metr 5 w kapeluszu.
Dziwię się, że dołujesz jeszcze chłopaka. Jakby wzrost był  jedynym kryterium do bycia w związku.


Jak czytam, że jest nieśmiały, to od razu... ale to od razu mną wzdryga.
Wiem, że niscy faceci bywają ok, sama kiedyś się zauroczyłam w kimś niższym o połowę mojej głowy, więc... ale ja to ja, on natomiast ma problem ze swoim wzrostem, tj. kolejny problem z wielu.
Dlatego zwróciłam uwagę, by pomyślał o innych rzeczach poza swoim wzrostem.



Bert44 napisał/a:

No nie. Nie zgadzam sie. Jestes wstydliwy wiec "nie zaslugujesz"? Nie zasługujesz? Na pewno tego słowa chciałaś użyć? To jakos trzeba sobie zaluzyc zeby z kims byc? Jak dziewczyna jest wstydliwa to tez nie zaluguje?

Oczywiście można pytać czym chłopak  punktuje. Nie wiem o nim nic specjalnego. Nie zapominajmy jednak ze druga strona tez powinna punktować. To ze tylko istnieje to za mało.

Może i trochę niefortunnie tego użyłam, ale w sumie - no jeśli nie zasłużyć, to zaimponować, podkreślić swoje zalety. Związki nie tworzą się automatycznie i trzeba włożyć pewien wysiłek by do takiego związku doszło, więc... w sumie trzeba zasłużyć.


Bert44 napisał/a:

Chłopie drog do zbydowania pewności wiele. Wiele również przyczyn niepewności. Jakbym miał powiedzieć taki sposób "ogólny" to powiedziałbym próbuj. I sie umawiaj - nawet jak sie na poczatku stresujesz.

Nie ma ani z kim ani gdzie. Poza tym jest nieśmiały.

11 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-08-09 21:46:03)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Samba napisał/a:
Bert44 napisał/a:

No nie. Nie zgadzam sie. Jestes wstydliwy wiec "nie zaslugujesz"? Nie zasługujesz? Na pewno tego słowa chciałaś użyć? To jakos trzeba sobie zaluzyc zeby z kims byc? Jak dziewczyna jest wstydliwa to tez nie zaluguje?

Oczywiście można pytać czym chłopak  punktuje. Nie wiem o nim nic specjalnego. Nie zapominajmy jednak ze druga strona tez powinna punktować. To ze tylko istnieje to za mało.

Może i trochę niefortunnie tego użyłam, ale w sumie - no jeśli nie zasłużyć, to zaimponować, podkreślić swoje zalety. Związki nie tworzą się automatycznie i trzeba włożyć pewien wysiłek by do takiego związku doszło, więc... w sumie trzeba zasłużyć.

Dzieci internetu dzisiaj sie wzajemnie po pleckach poklepuja i mowia sobie, ze kazdy zasluguje na wszystko co najlepsze xD
Jednoczesnie tez mowia sobie, ze oni "nic nie musza" xD

"Nic nie musza" i "na wszystko zasluguja" dzieki swojej "wyjatkowosci" bo sie urodzili big_smile

I rosna nam takie wytatuowane, pociete zyeby z ustami kaczki, nie robiace nic oprocz wchodzenia w siebie, przpracowywania swoich traum i narzekajace w internecie na druga plec bo nie zachowuje sie tak jak im powiedzial tatus i nieroby z neta / influencerzy big_smile

12

Odp: Jak poznać dziewczynę.

A ten znowu kij w mrowisko... Gdzie tu jest napisane, że każdy zasługuje na wszystko, co najlepsze i nic nie musi?
Człowiek dużo musi w życiu, jeśli ma jakieś cele, z nieba nic nie spada z racji tego, że się jest. Na większość rzeczy trzeba w życiu sobie zapracować, jeśli ich chcesz, ale nie na miłość.

13 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-08-09 22:21:40)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:

Wzrost to nie wszystko lepiej być niższym niż grubszym

Nie zgodzę się.
Dla mnie facet może mieć trochę nadwagi, o ile jest wysoki. Wzrost to moje najważniejsze kryterium.

Ale! Jednocześnie- w przeciwieństwie do tego co tu dziewczyny piszą - ja lubię nieśmiałość, nawet wstydliwość. Lubię domatorstwo, introwertyzm.
Gdy na jakimś tinderze widziałam zdjęcia z podroży albo z imprez w towarzystwie miliona znajomych - dawałam w lewo. Nie lubię głośnych imprezowiczów. Bardziej lubię cichych nerdów. Docieranie do nich, przebijanie się przez ich skorupkę uważam za fascynujące. A druga sprawa - sama jestem domatorką i źle czułabym się z ekstrawertykiem.

To co napisałam dowodzi tego, że kobiety są różne.
Dla jednych ma znaczenie wzrost, dla innych figura, a jeszcze dla innych pewność siebie.

To, ze dla mnie wzrost jest super ważny - nie oznacza że dla wszystkich. Niscy faceci znajdują przecież żony.
Gdybym była niskim facetem, postawiłabym na budowę ciała i rozwój zawodowy. Zadbałabym tez mocno o twarz - ładne zęby, dobrą fryzurę.
To znacznie podniesie wartość takiego faceta.
A gdzie bym poznawała? Chyba w internecie najłatwiej, jeśli jest się osobą nieśmiałą. Tylko tu ważne: najważniejsze są dobre zdjęcia.
Autorze, poproś siostrę, kuzynkę, koleżankę, żeby sama wybrała najlepsze Twoje według niej zdjęcia. Poproś kobietę. Bo ja już widziałam jakie okropne własne zdjęcia wybierają faceci gdy mają zrobić to sami...

14

Odp: Jak poznać dziewczynę.
madoja napisał/a:
wieka napisał/a:

Wzrost to nie wszystko lepiej być niższym niż grubszym

Nie zgodzę się.
Dla mnie facet może mieć trochę nadwagi, o ile jest wysoki. Wzrost to moje najważniejsze kryterium.

Ale! Jednocześnie- w przeciwieństwie do tego co tu dziewczyny piszą - ja lubię nieśmiałość, nawet wstydliwość. Lubię domatorstwo, introwertyzm.
Gdy na jakimś tinderze widziałam zdjęcia z podroży albo z imprez w towarzystwie miliona znajomych - dawałam w lewo. Nie lubię głośnych imprezowiczów. Bardziej lubię cichych nerdów. Docieranie do nich, przebijanie się przez ich skorupkę uważam za fascynujące. A druga sprawa - sama jestem domatorką i źle czułabym się z ekstrawertykiem.

To co napisałam dowodzi tego, że kobiety są różne.
Dla jednych ma znaczenie wzrost, dla innych figura, a jeszcze dla innych pewność siebie.

To, ze dla mnie wzrost jest super ważny - nie oznacza że dla wszystkich. Niscy faceci znajdują przecież żony.
Gdybym była niskim facetem, postawiłabym na budowę ciała i rozwój zawodowy. Zadbałabym tez mocno o twarz - ładne zęby, dobrą fryzurę.
To znacznie podniesie wartość takiego faceta.
A gdzie bym poznawała? Chyba w internecie najłatwiej, jeśli jest się osobą nieśmiałą. Tylko tu ważne: najważniejsze są dobre zdjęcia.
Autorze, poproś siostrę, kuzynkę, koleżankę, żeby sama wybrała najlepsze Twoje według niej zdjęcia. Poproś kobietę. Bo ja już widziałam jakie okropne własne zdjęcia wybierają faceci gdy mają zrobić to sami...

Sama widzisz, że nie można wszystkiego odnosić do siebie.
W kontekście tego wątku nie ma znaczenia, że dla ciebie priorytetem jest wysoki wzrost faceta.
Jakbyś miała metr 50, też byś patrzyła z innej perspektywy, na pewno by ci odpowiadał taki facet metr70.
Ostatni przypadek, wysoki facet ożenił się z kobietą metr87 a jeszcze jest niższy od niej i jakoś to im nie przeszkadzało.

15

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:


...lepiej być niższym niż grubszym..

Dlaczego lepiej? Schudnąć zawsze można a urosnąć już nie.

16 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-08-10 07:03:54)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:
wieka napisał/a:


...lepiej być niższym niż grubszym..

Dlaczego lepiej? Schudnąć zawsze można a urosnąć już nie.

No, powiedz to tym, którzy są otyli ze względu na swoje choroby. Takie osoby, które naprawdę nie pojadą do wielu miejsc, nie usiądą w miejskim autobusie, itp.
Lepiej być wysokim, szczupłym, pięknym i bogatym smile

17 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-08-10 09:04:05)

Odp: Jak poznać dziewczynę.

.

18

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Samba napisał/a:

Może i trochę niefortunnie tego użyłam, ale w sumie - no jeśli nie zasłużyć, to zaimponować, podkreślić swoje zalety. Związki nie tworzą się automatycznie i trzeba włożyć pewien wysiłek by do takiego związku doszło, więc... w sumie trzeba zasłużyć.

Nie ma ani z kim ani gdzie. Poza tym jest nieśmiały.

Dobra wiem o co Ci chodzi. Zgadza sie. Mniejsza o słówka - ja po prostu slowo zasłużyć przypisuje do działania a nie cech. Tzn zasłużyć można coś robiąc a nie będąc jakimś. Ale moge sie mylić. Wiem jednak o co Ci chodzi.

Nie wiemy czy ma nie ma z kim sie umowic. Nie wiemy czy nie ma gdzie sie umowic. Wiemy ze jest nieśmiały. Ja podobnie jak Wieka powiedziałbym spróbuj terapii, porozgryzaj temat. Jeśli jednak kolega nie chce terapii to doradzam dzialanie. W takim przypadku lepiej gdyby od nas uslyszal "rob to nawet jak cię stresuje" niz "no przecież nie dasz rady". Ale to to gorsze wyjście (omijające problem - jednak moze zadzialac)

19

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Zenek20022025 napisał/a:

Ostatni rok studiów magisterskich został, więc także jak widzę, że wszyscy kogoś mają to jest po prostu smutno człowiekowi i nie ma ochoty na nic.

Motywację masz złą. Wszyscy mają, to i pasuje tobie. Jak wszyscy będą zdradzać, to też by ci pasowało? smile
Ja tu widzę działanie na pół gwizdka, bo potrzeb wielkich nie masz. Ot ożenić się, jakiegoś dziedziaka zmajstrować i w kapcie. I do tego wymówka, że jak nie wyjdzie, no to wina wzrostu.

20

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Tamiraa napisał/a:
Solaris napisał/a:
wieka napisał/a:


...lepiej być niższym niż grubszym..

Dlaczego lepiej? Schudnąć zawsze można a urosnąć już nie.

No, powiedz to tym, którzy są otyli ze względu na swoje choroby. Takie osoby, które naprawdę nie pojadą do wielu miejsc, nie usiądą w miejskim autobusie, itp.
Lepiej być wysokim, szczupłym, pięknym i bogatym smile

Dokładnie, nie miałam na myśli tych co mogą schudnąć i to nie tylko ze względu na choroby.

21

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:

Dobrze mówić próbuj, a jak ktoś nie daje rady nawet spróbować.
A tacy są, na szczęście są dziewczyny które potrafią poderwać takiego nieśmiałego chłopaka, ale na to też nie można liczyć, trzeba samemu działać.
Tylko teraz jak tu znaleźć odwagę, żeby szukać pomocy u terapeuty…
Rodzice powinni coś robić w tym kierunku jak widzieli, że mają takie nieśmiałe dziecko.


wieka - jak ktoś robi magisterkę, a wstydzi się zaprosić koleżankę na kawę czy na piwo to nie jest wstydliwy tylko ma kompleksy i jest aspołeczny. Sugestia terapii - bardzo dobra. Bo chłopak ma wiele do przepracowania, oj bardzo wiele.


madoja napisał/a:

Gdybym była niskim facetem, postawiłabym na budowę ciała i rozwój zawodowy. Zadbałabym tez mocno o twarz - ładne zęby, dobrą fryzurę.
To znacznie podniesie wartość takiego faceta.

Zasadniczo to przecież każdy powinien pracować nad sobą - nad tym, na co ma wpływ, czyli właśnie kondycja fizyczna, fryzura, styl, psychoterapia (jak jest taka potrzeba).

22

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:
wieka napisał/a:


...lepiej być niższym niż grubszym..

Dlaczego lepiej? Schudnąć zawsze można a urosnąć już nie.


Bo wzrost nie świadczy o niczym natomiast nadwaga o zaniedbaniu lub chorobie.


Sam mam 170cm. Ale całe życie jestem wysportowany. Do tego jestem uśmiechniętą gadułą (tak wiem, styl pisania kompletnie o tym nie świadczy). Czy byłem odrzucany za wzrost? Owszem. Nie raz. Tak samo często byłem odrzucany za.....bycie zbyt wysportowanym, bo kaloryfer na moim brzuchu potęgował kompleksy babek z powodu ich np rozstępów. Mimo wszystko nigdy nie narzekałem na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej. A że tego kwiatu jest pół światu, to....każda potwora znajdzie swego adoratora. O ile ktoś nauczy cię otwierać paszczę i zagadywać, bo bycie nieśmiałym introwertykiem to w praktyce najczęściej jedynie eufemizm, za którym kryje się człowiek zakompleksiony i aspołeczny.

23

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Jack uśmiechnięta gaduła haha.

24

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:

W kontekście tego wątku nie ma znaczenia, że dla ciebie priorytetem jest wysoki wzrost faceta.

Trochę ma, bo chciałam pokazać że jesteśmy różne. Wyżej były wpisy "wzrost nie ma znaczenia, ale ma znaczenie to że jesteś nieśmiały, a kobiety lubią pewnych siebie".
Chciałam dać kontrę - bo dla mnie wzrost ma znaczenie, a nie lubię pewności siebie, wolę nieśmiałość lub introwertyzm.

Jack Sparrow napisał/a:

Bo wzrost nie świadczy o niczym natomiast nadwaga o zaniedbaniu lub chorobie.

Z drugą częścią masz generalnie rację, choć to też dyskusyjne, bo zależy w jakiej kulturze zostaliśmy wychowani. W Polsce tak - zaniedbanie. Ale w pewnych rejonach: nadwaga = zdrowie, płodność, dobre życie. I to nie tylko w jakichś plemionach afrykańskich, ale obecnie także w krajach cywilizowanych (laski sobie robią implanty dupy, ud, żeby być większe).

Co do wzrostu - nie zgodzę się. Gdyby tak było, to dla kobiet wzrost nie miałby żadnego znaczenia. A ma (zazwyczaj). Bo ewolucyjnie kojarzony jest z przewagą nad innymi samcami - siłą, dominacją. Wyższy wzrost to dawniej większa ochrona przed drapieżnikami lub innymi ludźmi, a kobieta w ciąży lub z dzieckiem mogła liczyć tylko na ochronę ze strony mężczyzny, nie na własne umiejętności.
Do tego wysoki wzrost wymaga odpowiednich warunków żywieniowych, odporności i braku poważnych chorób w dzieciństwie. Czyli wysoki wzrost może być sygnałem że mężczyzna miał dobre geny i dobre warunki rozwoju.

To nie oznacza że niski = nieatrakcyjny, tylko tłumaczę dlaczego statystycznie istnieje taka preferencja.

I tak, teraz to był off-top smile

25 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-10 13:33:05)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Solaris napisał/a:

Dlaczego lepiej? Schudnąć zawsze można a urosnąć już nie.

No, powiedz to tym, którzy są otyli ze względu na swoje choroby. Takie osoby, które naprawdę nie pojadą do wielu miejsc, nie usiądą w miejskim autobusie, itp.
Lepiej być wysokim, szczupłym, pięknym i bogatym smile

Dokładnie, nie miałam na myśli tych co mogą schudnąć i to nie tylko ze względu na choroby.

Dalej uważam, że schudnać łatwiej niż urosnać smile Ze wzrostem nic już nie zrobisz a z nadwagą - w ostateczności możesz zmniejszyć operacyjnie żołądek i nawet monstrualne grubasy chudną.
To sa naprawdę nieliczne przypadki, gdy ktoś jest otyły i nic z tym zrobić nie może.

26

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Po prostu styl pisania mam pasywno-agresywny, bo jestem nonkonformistą i zwyczajowo lubię podpuszczać, bo szybciej można tak cokolwiek sensownego wyciągnąć z drugiej osoby niż kulturalnym przytakiwaniem. Wzburzeni ludzie ujawniają siebie. Jak piszą na spokojnie i wesoło to budują swój wyimaginowany wizerunek, który odbiega dalece od prawdy. Przerabialiśmy to tutaj wiele, wiele razy przy różnych, kontrowersyjnych nieraz tematach. Mój nick przypadkowy nie jest.

Temat Zenka jest....kolejnym trollowym tematem. Było tu takich na pęczki na przestrzeni ostatnich miesięcy i lat. Wiesz co się za każdym razem okazywało? Że ci "nieśmiali introwertycy" to tak naprawdę aspołeczne, zakompleksione i leniwe buły. Niekiedy kompletnie zakłamane jak Shini, w którego historii życia nie klei się absolutnie nic, niekiedy to autystycy, niekiedy zwyczajne trolle, a innym razem ludzie z niemałą nadwagą, ginekomastią i problemami z podstawową higieną. Albo ludzie w pełnej depresji, na antydepresantach lub mający za sobą psychiatryk. Nie raz już zadeklarowany prawiczek okazywał się być gościem salonów masażu z happy endem. Albo przeciwniczka prostytucji sama regularnie korzystała z masażów yoni.


Facet robiący magisterkę, który pisze, że nigdy nie miał żadnej dziewczyny, bo jest nieśmiałym domownikiem jest po prostu niepoważny. Czy to w liceum, czy na studiach, to żeby nikogo nie poznać, to trzeba się o to postarać samemu aktywnie unikając ludzi. Używanie takich argumentów jest infantylne. Nieśmiałość sama w sobie nie jest wadą. Ba, wielu ludzi właśnie udaje takich nieśmiałych, bo umiejętnie użyta lekka wstydliwość jest szalenie atrakcyjna.

27

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Tiaaa, jeszcze napisz, że masz duże poczucie humoru tongue

28

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:
wieka napisał/a:


...lepiej być niższym niż grubszym..

Dlaczego lepiej? Schudnąć zawsze można a urosnąć już nie.


Bo wzrost nie świadczy o niczym natomiast nadwaga o zaniedbaniu lub chorobie.


Sam mam 170cm. Ale całe życie jestem wysportowany. Do tego jestem uśmiechniętą gadułą (tak wiem, styl pisania kompletnie o tym nie świadczy). Czy byłem odrzucany za wzrost? Owszem. Nie raz. Tak samo często byłem odrzucany za.....bycie zbyt wysportowanym, bo kaloryfer na moim brzuchu potęgował kompleksy babek z powodu ich np rozstępów. Mimo wszystko nigdy nie narzekałem na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej. A że tego kwiatu jest pół światu, to....każda potwora znajdzie swego adoratora. O ile ktoś nauczy cię otwierać paszczę i zagadywać, bo bycie nieśmiałym introwertykiem to w praktyce najczęściej jedynie eufemizm, za którym kryje się człowiek zakompleksiony i aspołeczny.

I co z tego, że świadczy? Tu chodzi o to, ze nadwaga to coś, z czym możesz coś zrobić, natomiast ze wzrostem nic nie zrobisz. Widzisz różnicę? Jak ktoś ma kompleks na punkcie wzrostu to ma przekichane. Musi to zaakceptować, nie ma innego wyjścia. A to nie zawsze jest łatwe, jak widać po wątkach. Kilogramy rzecz nabyta, więc z upasionego misia można zmienić się w wysportowanego, szczupłego człowieka.

29

Odp: Jak poznać dziewczynę.
madoja napisał/a:

Z drugą częścią masz generalnie rację, choć to też dyskusyjne, bo zależy w jakiej kulturze zostaliśmy wychowani. W Polsce tak - zaniedbanie. Ale w pewnych rejonach: nadwaga = zdrowie, płodność, dobre życie. I to nie tylko w jakichś plemionach afrykańskich, ale obecnie także w krajach cywilizowanych (laski sobie robią implanty dupy, ud, żeby być większe)

Implanty robią sobie, żeby lepiej wpisać się w aktualny kanon, a nie dla 'bycia większej'. Ten sam typ kobiet robi sobie liposukcje, wycina żebra dla węższej talii itp. Generalnie tak jak piszesz - kiedyś nadwaga wiązała się ze statusem i była sygnałem, że taka osoba jest w stanie wyżywić siebie i rodzinę. Dziś, w krajach rozwiniętych, co do zasady jest nieatrakcyjnym objawem chorobowym. Z wyjątkiem pewnych kulturowych nisz.


Co do wzrostu - nie zgodzę się. Gdyby tak było,

Jako niski facet mogę powiedzieć, że ten mityczny wzrost nie ma wcale większego znaczenia niż jakakolwiek inna cecha fizyczna. Jedne babki są zafiksowane na wzroście, inne na barkach, jeszcze inne na silnych dłoniach i przedramionach. To trochę jak z włosami. Jedne lubią facetów z bujnymi czuprynami, inne wolą łysych. Jedne lubią typ owłosionego drwala neandertala, a inne typ smukłego, gładkiego pływaka.

Historycznie zaś, wysoki wzrost oznaczał.....chorobę, bo wysocy byli jedynie cierpiący na akromegalię czy zespół marfana. Zauważ, że atrakcyjna była zawsze krzepkość, a budowa określona jako "męska" częściej oznacza kogoś barczystego i silnie zbudowanego. Natomiast osobniki smukłe były postrzegane jako...zniewieściałe. Nawet jeśli dominowały wzrostem.

Wzrost to tylko jedna z wielu cech, na jakie kobiety patrzą. Tak jak wspomniane włosy, budowę ciała czy....grubość portfela. Niemniej, jak widzę z własnego doświadczenia i po parach z najdłuższym stażem pośród mojej rodziny i znajomych to deklaracje co do wyglądu jakie ludzie mówią głośno to można wsadzić sobie w dupę, bo jak znajdą osobę, która nadaje na ich falach, to nagle tych kilka wad/braków z listy cech wymaganych przestaje mieć znaczenie.

30

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:

Jak ktoś ma kompleks na punkcie wzrostu to ma przekichane.


I to zdanie jest kluczowe. Bo to jak z włosami czy czymkolwiek innym. Jak ktoś ma kompleks, to ma przekichane ze względu na to, że to jego kompleks. A nie ze względu na to czego on dotyczy.


Tu można wymieniać wiele takich rzeczy - wzrost, wielkość penisa, grubość portfela, włoscy lub ich brak, wielkość biustu i tak dalej. Póki coś jest kompleksem to zawsze będzie soczewką, pryzmatem przez jaki dany człowiek spostrzega samego siebie.

31 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-10 14:01:51)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

Jak ktoś ma kompleks na punkcie wzrostu to ma przekichane.


I to zdanie jest kluczowe. Bo to jak z włosami czy czymkolwiek innym. Jak ktoś ma kompleks, to ma przekichane ze względu na to, że to jego kompleks. A nie ze względu na to czego on dotyczy.


Tu można wymieniać wiele takich rzeczy - wzrost, wielkość penisa, grubość portfela, włoscy lub ich brak, wielkość biustu i tak dalej. Póki coś jest kompleksem to zawsze będzie soczewką, pryzmatem przez jaki dany człowiek spostrzega samego siebie.

Ale zrozum - jak masz kompleks bo jesteś gruby to jak schudniesz, kompleks zniknie. W przypadku wzrostu - nie. Nie wydlużysz sobie nóg o 20 cm. Lepiej więc mieć kompleksy związane z czymś, co można zmienić. Włosy, grubość portfela, wielkość biustu...to rzeczy które można zmienić, nie trzeba psychoterapii, aby pokochać/zaakceptować to, czego zmienić nie możesz.

32 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-08-10 14:15:28)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:

Ale zrozum - jak masz kompleks bo jesteś gruby to jak schudniesz, kompleks zniknie.

Nie, to tak nie działa. Od metra i jeszcze trochę znałem i znam ludzi, którzy byli grubi, od 20-30 lat są szczupli, a wciąż postrzegają się przez pryzmat tego, że np w przedszkolu czy podstawówce byli tymi co to zawsze szli na bramkę. Podobnie z babkami, którym z rożnych powodów się utyło....i schudło....i utyło.....i schudło i tak w kółko. Wiecznie zafiksowane na punkcie jedzenia i swojej wagi i zawsze jest źle, jakkolwiek dobrze by nie było.

Sorry, w obliczu ilości cudownych porad dietetycznych jak schudnąć przy epidemii otyłości i zaburzeń psychicznych, to twój argument jest inwalidą. Kompleks sam z siebie nie znika. Kompleks to nie jest po prostu niezadowolenie z jakiejś nielubianej cechy. To chorobliwe zafiksowanie się na tym, czego nie akceptujemy. Jest to jeden z objawów dysmorfofobii.

Wiesz ilu kulturystów amatorów ma implanty podmięśniowe? Wiesz ilu ze sportowców (w szczególności amatorskich) korzysta ze sterydów, sarmów, chirurgii kosmetycznej, bo choć są top 0,01% ludzkości, to i tak im wciąż źle?

Nie - samo schudnięcie nie powoduje, że kompleks znika. Tak samo jak u facetów powiększających sobie penisy czy robiących operacje zwiększenia tego wzrostu ów kompleks magicznie nie znika.

-edit - znałem też wątłych kolesi, co aktualnie są mega dojebani i biorą po 250kg w martwym ciągu, a uważają się za słabych.

Kompleks to sprawa dla terapeuty. Czegokolwiek by nie dotyczył.

33

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ale zrozum - jak masz kompleks bo jesteś gruby to jak schudniesz, kompleks zniknie.

Nie, to tak nie działa. Od metra i jeszcze trochę znałem i znam ludzi, którzy byli grubi, od 20-30 lat są szczupli, a wciąż postrzegają się przez pryzmat tego, że np w przedszkolu czy podstawówce byli tymi co to zawsze szli na bramkę. Podobnie z babkami, którym z rożnych powodów się utyło....i schudło....i utyło.....i schudło i tak w kółko. Wiecznie zafiksowane na punkcie jedzenia i swojej wagi i zawsze jest źle, jakkolwiek dobrze by nie było.

Sorry, w obliczu ilości cudownych porad dietetycznych jak schudnąć przy epidemii otyłości i zaburzeń psychicznych, to twój argument jest inwalidą. Kompleks sam z siebie nie znika. Kompleks to nie jest po prostu niezadowolenie z jakiejś nielubianej cechy. To chorobliwe zafiksowanie się na tym, czego nie akceptujemy. Jest to jeden z objawów dysmorfofobii.

Wiesz ilu kulturystów amatorów ma implanty podmięśniowe? Wiesz ilu ze sportowców (w szczególności amatorskich) korzysta ze sterydów, sarmów, chirurgii kosmetycznej, bo choć są top 0,01% ludzkości, to i tak im wciąż źle?

Nie - samo schudnięcie nie powoduje, że kompleks znika. Tak samo jak u facetów powiększających sobie penisy czy robiących operacje zwiększenia tego wzrostu ów kompleks magicznie nie znika.

Uparty jesteś. Anoreksja czy dysmorfofobia to inny kaliber.  Ty piszesz o psychicznych zaburzeniach, nie każdy takie ma. Są ludzie, którzy mają np. kompleks na punkcie odstajacych uszu czy dużego nosa, wiec po zabiegu są szczęśliwi i kompleks znika bo to nie było zaburzenie psychiczne, a są tacy, co lecą od operacji do operacji i wciąż widzą w sobie jakieś niedoskonałości.

34

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Taaaa…., bo większość leci operacyjnie zmieniać swoje kompleksy. Najlepiej ich nie mieć albo zaakceptować.

35 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-08-10 14:34:29)

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Właśnie tak. Medycyna estetyczna przeżywa dzisiaj oblężenie.
Ja uważam inaczej -  jak możesz zmienić coś, to to zmień, zamiast akceptować. To znacznie prostsze niż akceptacja.
Schudnij - zamiast akceptowac, że ważysz 100 kg. big_smile

36

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Btw. Myślę, że takie czasy mamy, gdzie stawia się na piękno i doskonały wygląd, więc coraz więcej ludzi ma kompleksy, zwłaszcza obserwując plastikowy świat w social mediach. Chcą być najlepszą wersją samych siebie, żeby się podobać, by być akceptowanymi i żeby ich ktoś pokochał. Myślę, że potrzeba miłości jest tu głównym powodem, choć wielu się nie przyzna.
Każdy, normalny, zdrowy na umyśle człowiek powie, że najważniejsze dla niego to być w życiu szczęśliwym. A dla większości szczęście to przede wszystkim zdrowa relacja, gdzie jest szczera troska, czułość i miłość a potem reszta, czyli satysfakcjonująca praca, hobby itp. W szkołach, zamiast wbijać do głów cykle życia pantofelka i inne bzdury, powinni uczyć dzieci jak budować zdrowe relacje z innymi, jak radzić sobie ze stresem, z emocjami itp. Wtedy wszyscy byśmy na tym skorzystali a życie byłoby piękniejsze. A przygotowuje się dzieciaki do wyścigu szczurów, jest parcie na jakiś nieokreślony sukces, a gdy dorosną, zamieniają się w psychiczne wraki, które nie potrafią ułożyć sobie normalnego życia. Jaramy się lądowaniem na księżycu a nie potrafimy żyć tu na ziemi. Taki paradoks. 
Mamy sztuczną inteligencję, zaawansowaną technikę, wynalazki i inne wodotryski... które są potrzebne, ale szczęścia nie dają.  Tworzymy powierzchowne związki i zakładamy prowizoryczne rodziny, mamy dzieci, ale nie mamy dla nich czasu, które pozostawione samym sobie, wyrastają na nieprzystosowane do życia, zaburzone jednostki, wiedzę o świecie czerpiąc z tik toków a przygłupiastych influencerów mając za autorytety. Nic dziwnego, że coraz więcej ludzi ma depresję, jakieś zaburzenia i ogolnie miękiszony z nich straszne. Psycholodzy i terapeuci mnożą się jak grzyby po deszczu i mają ręce pelne roboty.  Takie uroki cywilizacji i postępu...
Człowiek powinien ustalić w życiu priorytety i skupić się na rzeczach dla niego najważniejszych, nie można mieć wszystkiego, choć tendencja od dawna taka, że najszczęśliwszy człowiek to konsument i ludzie ulegają tej propagandzie goniąc za goownem jak kot za myszą.
No, ponarzekałam sobie przy niedzieli, od razu mi lepiej big_smile

37

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:

Właśnie tak. Medycyna estetyczna przeżywa dzisiaj oblężenie.
Ja uważam inaczej -  jak możesz zmienić coś, to to zmień, zamiast akceptować. To znacznie prostsze niż akceptacja.
Schudnij - zamiast akceptowac, że ważysz 100 kg. big_smile

Akurat nie miałam na myśli wagi, choć nie wszyscy mają na tym punkcie kompleksy np. przy takiej wadze.
Może i przeżywa oblężenie, choć jednostki z tego korzystają, każda operacja jest ryzykowna i kosztowna, więc nie mów, że jest to chleb powszedni, choć tak może jest w twoim otoczeniu i jest to jedyne remedium na kompleksy. Bardziej bo ta sobie zrobiła to i to, to ja też bym chciała…

38

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:

Ale zrozum - jak masz kompleks bo jesteś gruby to jak schudniesz, kompleks zniknie. W przypadku wzrostu - nie. Nie wydlużysz sobie nóg o 20 cm. Lepiej więc mieć kompleksy związane z czymś, co można zmienić. Włosy, grubość portfela, wielkość biustu...to rzeczy które można zmienić, nie trzeba psychoterapii, aby pokochać/zaakceptować to, czego zmienić nie możesz.

Masz rację i nawet psychicznie inaczej podchodzi się do tych kompleksów.
Jak ktoś jest gruby to w miarę czuje, że ma nad tym kontrolę. W tym sensie, że może sobie powiedzieć "moja wina, bo jestem leniwą buła i lubię zjeść". I gdy wybiera dalej ten sposób życia to bierze też odpowiedzialność za to jak wygląda. A zasypiając może sobie zaplanować "od jutra dietka", może sobie marzyć że już za pół roku będzie sexy. smile I jeśli teraz się nie uda, to może za miesiąc, może za rok. To na pewno mocno podbudowuje. To niekończąca się nadzieja że wszystko może sie odmienić (i naprawdę może, choć wymaga to pracy).

A niski nie zrobi z tym nic. Ma 20 lat i dociera do niego że już nie urośnie. Nie może nawet wziąć za to odpowiedzialności, bo to nie jego wybór. Nie może sobie zasnąć z mocnym postanowieniem że od jutra rośnie.
Musi po prostu wziąć te karty jakie dało mu życie i nauczyć się to akceptować.

39

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Już nie przesadzajcie z tym wzrostem, metr 70, jakby to była tragedia. A co mają powiedzieć osoby karłowate…
W każdym innym względzie na pewno lepsza i prostsza jest akceptacja niż jakieś operacje plastyczne. A poprawić to każdy miałby co, nie doceniamy zdrowia, a ono jest dużo ważniejsze niż wygląd.

40

Odp: Jak poznać dziewczynę.
Solaris napisał/a:

Ty piszesz o psychicznych zaburzeniach, nie każdy takie ma

Kompleksy są formą zaburzenia. To nie jest zwykłe niezadowolenie z jakiejś swojej nielubianej cechy. Serio - poczytaj sobie definicje i opracowania psychologiczne na ten temat.


Solaris napisał/a:

Właśnie tak. Medycyna estetyczna przeżywa dzisiaj oblężenie.
Ja uważam inaczej -  jak możesz zmienić coś, to to zmień, zamiast akceptować. To znacznie prostsze niż akceptacja.
Schudnij - zamiast akceptowac, że ważysz 100 kg. big_smile


A to jest zwykłe pitolenie, które prowadzi do wysypu jebanych karpi/glonojadów, czy 20stolatków uzależnionych od botoksu, czy jeszcze młodszych ludzi od sarmów/sterydów. Jak ktoś ma kompleksy to najpierw jest to zadanie dla odpowiedniego psychologa lub psychiatry. Dopiero później dla plastyka. Ewentualnie. Inaczej to kończy się produkcją takich Richów Piana, Tren Twins lub innych tego samego pokroju. Albo Noela Deyzela, którego akurat bardzo lubię, ale sam wielokrotnie podkreślał, że nawet pomimo monstrualnych rozmiarów ciągle siedział w nim kompleks chudzielca. Kompleks nie jest związany z realnym wyglądem, a z wyobrażeniem o nim.

Twoje twierdzenia stoją w całkowitej sprzeczności z tym, co mówi współczesna psychologia na ten temat.


madoja napisał/a:

Jak ktoś jest gruby to w miarę czuje, że ma nad tym kontrolę.

Nie znam ani jednej grubej osoby, która miałaby jakąkolwiek kontrolę nad własną wagą czy dietą. Właśnie z braku tej kontroli tak wyglądają, albo są na wiecznej huśtawce i co przytyją 10kg to potem chudą i tak w koło. I to zawsze jest wina genów, grubych kości, spisku producentów żywności i innych wymówek, którym nie ma końca. Wieczne "od poniedziałku". A w praktyce to wieczne nigdy z ciągłym marudzeniem.

To jak z kolesiami co długie lata nie ruchali, w końcu zaliczyli jakąś pannę, a potem strzelają zazdrością, że ich partnerka miała bogatsze życie erotyczne od nich.

BTW - wzrost też da się zoperować.

41 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-08-10 16:20:15)

Odp: Jak poznać dziewczynę.
wieka napisał/a:

Już nie przesadzajcie z tym wzrostem, metr 70, jakby to była tragedia. A co mają powiedzieć osoby karłowate…
W każdym innym względzie na pewno lepsza i prostsza jest akceptacja niż jakieś operacje plastyczne. A poprawić to każdy miałby co, nie doceniamy zdrowia, a ono jest dużo ważniejsze niż wygląd.


Tu już nie chodzi o autora tylko rozmowa jest ogólnie o kompleksach.


Znam kilka osób, które miały liposukcje czy operacje bariatryczne. Znam też babki ze zrobionymi cyckami czy regularnie korzystające z botoksu. O żadnej z tych osób (bez względu na płeć) nie da się powiedzieć, że uporały się ze swoimi kompleksami na punkcie wyglądu. Czasem mam wrażenie, że wręcz to nasiliło ich problem.

O ile autor nie sra pieniędzmi, to pozostaje mu terapia, aby jednak swoje kompleksy przepracować. I pozostaje mu praca nad tym, na co ma bezpośredni wpływ - siłownia, zdrowa dieta, czy satysfakcjonująca praca, która daje radość i pozwala na dostanie życie - to są to rzeczy, które jeszcze nikomu nie zaszkodziły.

42

Odp: Jak poznać dziewczynę.

Według mnie to się nie da poznać dziewczyny. Gdy w wieku 20-25 lat łapiesz się na tym, że chciałbyś mieć partnera, bądź partnerkę to po prostu nie dostałeś czegoś od losu, czegoś dzięki czemu takie sprawy mogą zaistnieć naturalnie. To wszystko mrzonki, że gdzieś można poznać dziewczynę na kursie tańca lub na siłowni, dowody anegdotyczne.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak poznać dziewczynę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024