Jak powiedzieć dziewczynie, że związku z tego nie będzie ale FWB owszem, tak żeby jej nie spłoszyć oczywiście? Poznałem kilka tygodni temu dziewczynę, wyjątkowo mi się podoba z wyglądu ale z wielu powodów związku z tego na pewno nie będzie a widzę, że ona zaczyna się coraz bardziej wkręcać, wczoraj coś zaczęła sugerować, że może wspólny urlop ![]()
Normalnie w takiej sytuacji powinienem jak zwykle zakończyć znajomość, ale tutaj laska jest naprawdę wyjątkowo ładna i szkoda by było. A nie wiem jak to zrobić bo po prostu nie mam doświadczenia w takich tematach, byłem w dość długim związku, wcześniej w kilku krótszych (ale to inne czasy były), po zakończeniu dłuższego związku zacząłem umawiać się z laskami z tindera ale to w sumie same takie w sam raz na raz i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby jakiejkolwiek proponować FWB, tutaj jednak sytuacja jest zdecydowanie inna. Tylko nie mam pomysłu jak się za to zabrać a boję się, że jak walnę prosto z mostu to będzie po znajomości. Macie jakieś rady? Co wy chciałybyście usłyszeć, żeby zgodzić się na taki układ?
Jak powiedzieć dziewczynie, że związku z tego nie będzie ale FWB owszem, tak żeby jej nie spłoszyć oczywiście? Poznałem kilka tygodni temu dziewczynę, wyjątkowo mi się podoba z wyglądu ale z wielu powodów związku z tego na pewno nie będzie a widzę, że ona zaczyna się coraz bardziej wkręcać, wczoraj coś zaczęła sugerować, że może wspólny urlop
Normalnie w takiej sytuacji powinienem jak zwykle zakończyć znajomość, ale tutaj laska jest naprawdę wyjątkowo ładna i szkoda by było. A nie wiem jak to zrobić bo po prostu nie mam doświadczenia w takich tematach, byłem w dość długim związku, wcześniej w kilku krótszych (ale to inne czasy były), po zakończeniu dłuższego związku zacząłem umawiać się z laskami z tindera ale to w sumie same takie w sam raz na raz i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby jakiejkolwiek proponować FWB, tutaj jednak sytuacja jest zdecydowanie inna. Tylko nie mam pomysłu jak się za to zabrać a boję się, że jak walnę prosto z mostu to będzie po znajomości. Macie jakieś rady? Co wy chciałybyście usłyszeć, żeby zgodzić się na taki układ?
Żadna dziewczyna się nie zgodzi, jeśli jej taki układ nie odpowiada.
Jeśli uważasz się za człowieka uczciwego to powinieneś powiedzieć wprost, że nie myślisz o związku. A właściwie to od samego początku powinieneś powiedzieć, że interesujecie cię tylko FWB. Na pewno są takie kobiety szczególnie po przejściach, którym taki układ by odpowiadał.
Żadna dziewczyna się nie zgodzi, jeśli jej taki układ nie odpowiada.
Jeśli uważasz się za człowieka uczciwego to powinieneś powiedzieć wprost, że nie myślisz o związku. A właściwie to od samego początku powinieneś powiedzieć, że interesujecie cię tylko FWB. Na pewno są takie kobiety szczególnie po przejściach, którym taki układ by odpowiadał.
Może spróbuj spojrzeć na to z męskiego punktu widzenia? ![]()
Po pierwsze żaden normalny mężczyzna nie może powiedzieć kobiecie na samym początku znajomości, że interesuje go tylko seks, bo każda kobieta usłyszy: "nie obchodzisz mnie, chce cię tylko wydymać". Ile kobiet się na coś takiego zgodzi? Nie mówię, że żadna, ale dla przeciętnego faceta oznacza to całe życie w celibacie dla nieprzeciętnego kilka lat celibat, kilka miesięcy seksu i znowu kilka lat celibatu. Kobieta chce usłyszeć, że jest dla mężczyzny ważna, że jest szanowana, podziwiana, pożądana itd..., jak to kobiety, skoro nawet ja to wiem to Ty tym bardziej ![]()
A po drugie nie interesuje mnie tylko FWB, jeżeli trafiłbym na dziewczynę, która mi we wszystkim lub prawie wszystkim odpowiada to jestem jak najbardziej otwarty na związek. Ta mi bardzo odpowiada z wyglądu a to trochę za mało na poważny związek.
Więc pytanie jak zgrabnie powiedzieć, że ją szanuję, podziwiam, pożądam itd..., ale jednak w tym konkretnym przypadku wolę FWB. Tak, żeby czuła się bezpiecznie, żeby czuła szacunek ale żeby nie dopowiadała sobie historii której nie ma i nie będzie. Nikt nie ma takich doświadczeń? Przecież chyba nie walicie prosto z mostu: nie interesujesz mnie jako kobieta, chcę cię tylko bzykać.
4 2025-07-24 12:56:30 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-07-24 12:57:18)
Chcesz igrać z ogniem, bo nie wiesz czy akurat w tej dziewczynie się nie zakochasz i będziesz chciał być z nią w związku.
Nie mów, że ciebie w ogóle związek nie interesuje bo widać, że tak nie jest, a wynikało z pierwszego postu.
Żeby czuła się bezpiecznie, dobre
Oczekujesz niemożliwego, bo musiałbyś trafić na taką co ma takie oczekiwania jak ty. Czyli FWP, ale do czasu, jak nie pozna kogoś do związku. Choć też ryzykowne bo jedna strona może się zaangażować, tak przeważnie bywa.
I będzie czuła się skrzywdzona.
Dlatego jak szukasz kogoś tylko na seks to kobiety np. Przypadek który znam, gdzie kobieta miała z pierwszego związku jedno dziecko, z drugiego związku drugie dziecko więc interesowały ją tylko spotkania na sex
Myślę, że jak ta dziewczyna zobaczy, że nie jesteś zaangażowany w tę relację to sama z ciebie zrezygnuje więc najlepiej nic nie mów, jak masz ją okłamywać. Powinieneś powiedzieć prawdę i jak z tobą zerwie to się z tym pogodzić, być może da ci szansę, będzie wierzyła, że się zaangażujesz.
Pamiętaj, że kłamstwo ma zawsze krótkie nóżki.
Może spróbuj spojrzeć na to z męskiego punktu widzenia?
Po pierwsze żaden normalny mężczyzna nie może powiedzieć kobiecie na samym początku znajomości, że interesuje go tylko seks, bo każda kobieta usłyszy: "nie obchodzisz mnie, chce cię tylko wydymać". Ile kobiet się na coś takiego zgodzi? Nie mówię, że żadna, ale dla przeciętnego faceta oznacza to całe życie w celibacie dla nieprzeciętnego kilka lat celibat, kilka miesięcy seksu i znowu kilka lat celibatu. Kobieta chce usłyszeć, że jest dla mężczyzny ważna, że jest szanowana, podziwiana, pożądana itd..., jak to kobiety, skoro nawet ja to wiem to Ty tym bardziejTak, żeby czuła się bezpiecznie, żeby czuła szacunek ale żeby nie dopowiadała sobie historii której nie ma i nie będzie. Nikt nie ma takich doświadczeń? Przecież chyba nie walicie prosto z mostu: nie interesujesz mnie jako kobieta, chcę cię tylko bzykać.
Może spróbuj spojrzeć na to z kobiecego punktu widzenia?
Po pierwsze żadna normalna kobieta nie może powiedzieć mężczyźnie na samym początku znajomości, że interesuje ją tylko seks, bo każdy mężczyzna usłyszy "nie obchodzisz mnie, chcę cię tylko przelecieć". Ilu mężczyzn się na coś takiego zgodzi? Nie mówię, że żaden, ale dla przeciętnej kobiety oznacza to cale życie w celibacie, a dla nieprzeciętnej kilka lat celibat, kilka miesięcy seksu i znowu kilka lat celibatu. Mężczyzna chce usłyszeć, ze jest dla kobiety ważny, że jest szanowany, podziwiany, pożądany itd..., jak to mężczyźni, skoro ja to wiem to Ty tym bardziej.
Tak, żeby czuł się bezpiecznie, żeby czuł szacunek, ale żeby nie dopowiadał sobie historii, której nie ma i nie będzie. Nikt nie ma takich doświadczeń? Przecież chyba nie walicie prosto z mostu: nie interesujesz mnie jako mężczyzna, chcę cię tylko bzykać?
Chcesz igrać z ogniem, bo nie wiesz czy akurat w tej dziewczynie się nie zakochasz i będziesz chciał być z nią w związku.
Na 100% wiem, że się nie zakocham i na 200%, że nie będę chciał z nią związku. Są przesłanki, które z mojego punktu widzenia całkowicie to dyskwalifikują.
Dlatego jak szukasz kogoś tylko na seks to kobiety np. Przypadek który znam, gdzie kobieta miała z pierwszego związku jedno dziecko, z drugiego związku drugie dziecko więc interesowały ją tylko spotkania na sex
Odpada, w przedziale wiekowym, który mnie interesuje jeżeli kobieta ma dzieci, to są to małe dzieci, za dużo komplikacji. Poza tym ile jest takich co mają jedno dziecko z jednym, drugie z drugim i szukają trzeciego na niezobowiązujący seks?
Do tego mówimy o ładnych, szczupłych, zadbanych i dyspozycyjnych... obawiam się, że to mission impossible.
Myślę, że jak ta dziewczyna zobaczy, że nie jesteś zaangażowany w tę relację to sama z ciebie zrezygnuje więc najlepiej nic nie mów, jak masz ją okłamywać. Powinieneś powiedzieć prawdę i jak z tobą zerwie to się z tym pogodzić, być może da ci szansę, będzie wierzyła, że się zaangażujesz.
Nie może ze mną zerwać bo nie jesteśmy w żadnym związku, może co najwyżej przestać sypiać, co uważam za scenariusz bardzo prawdopodobny jak to źle rozegram, dlatego potrzebuję porady.
Tym bardziej, że jak sobie pójdzie to znowu będę się musiał umawiać z laskami z Tindera a chwilowo nie mam na to czasu i wolałbym kogoś w pewnym sensie "na stałe".
Może spróbuj spojrzeć na to z kobiecego punktu widzenia?
Po pierwsze żadna normalna kobieta nie może powiedzieć mężczyźnie na samym początku znajomości, że interesuje ją tylko seks, bo każdy mężczyzna usłyszy "nie obchodzisz mnie, chcę cię tylko przelecieć". Ilu mężczyzn się na coś takiego zgodzi? Nie mówię, że żaden, ale dla przeciętnej kobiety oznacza to cale życie w celibacie, a dla nieprzeciętnej kilka lat celibat, kilka miesięcy seksu i znowu kilka lat celibatu. Mężczyzna chce usłyszeć, ze jest dla kobiety ważny, że jest szanowany, podziwiany, pożądany itd..., jak to mężczyźni, skoro ja to wiem to Ty tym bardziej.
Tak, żeby czuł się bezpiecznie, żeby czuł szacunek, ale żeby nie dopowiadał sobie historii, której nie ma i nie będzie. Nikt nie ma takich doświadczeń? Przecież chyba nie walicie prosto z mostu: nie interesujesz mnie jako mężczyzna, chcę cię tylko bzykać?
Przyznaję, że dobre. Myślę, że jeżeli coś takiego powiedziałaby ładna kobieta, to 99% byłoby zachwyconych, 1% by uciekło bo to geje
Jeżeli powiedziałaby to brzydka dziewczyna to pewnie 50% przeszedłby zimny dreszcz i by uciekło a drugie 50% jest wystarczająco zdesperowana, żeby mimo wszystko skorzystać ![]()
Niestety co do zasady kobiety i mężczyźni różnią się w podejściu do seksu, przez ostatni rok przerobiłem naprawdę sporo randek i uważam, że zdecydowana większość kobiet chce usłyszeć to samo, chce się czuć bezpiecznie, swobodnie, chce być podziwiana i pożądana. I na zdecydowaną większość kobiet zbyt nachalne napieranie na seks działa zniechęcająco/odstraszająco, nawet jeżeli na ten seks mają ochotę. Dlaczego trzeba odbębnić za każdym razem ten cyrk, taniec godowy i dopiero wówczas można dostać chwilę przyjemności
Takie moje obserwacje z kilkudziesięciu spotkań.
8 2025-07-24 13:46:19 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-07-24 13:48:27)
Można zerwać każdą relację, nie musi to być związek.
W każdym razie zrób jak uważasz, twoje życie, twoje wybory.
Forum ma tylko dać ci do myślenia, a recepty nie ma na twój problem.
(...) przerobiłem naprawdę sporo randek i uważam, że zdecydowana większość kobiet chce usłyszeć to samo, chce się czuć bezpiecznie, swobodnie, chce być podziwiana i pożądana. I na zdecydowaną większość kobiet zbyt nachalne napieranie na seks działa zniechęcająco/odstraszająco, nawet jeżeli na ten seks mają ochotę. Dlaczego trzeba odbębnić za każdym razem ten cyrk, taniec godowy i dopiero wówczas można dostać chwilę przyjemności
Takie moje obserwacje z kilkudziesięciu spotkań.
(...) przerobiłam naprawdę sporo randek i uważam, że zdecydowana większość mężczyzn chce usłyszeć to samo, chce się czuć bezpiecznie, swobodnie, chce być podziwiana i pożądana. I na zdecydowaną większość mężczyzn zbyt nachalne napieranie na seks działa zniechęcająco/odstraszająco, nawet jeśli na ten seks mają ochotę. Dlatego trzeba za każdym razem odbębnić ten cyrk, taniec godowy i dopiero wówczas można dostać chwilę przyjemności
Takie moje obserwacje.
A te 99% zachwyconych mężczyzn to bujda na resorach, jak mawiano sto lat temu. Początkowa euforia szybko przechodzi w popłoch oraz niechęć, bo jakże to ...ona mnie traktuje jak żywy wibrator! Jak ona może, przecież ja czuję, myślę, jestem człowiekiem, nie wibratorem!
Jesteś pewny, że nie zmienisz zdania w trakcie? Skoro dziewczyna wyjątkowo Ci się podoba to jest szansa, że może być z tego związek. Dużo ludzi tak się zarzeka na początku, że nie, zwłaszcza, gdy rozpadły się im długie związki, więc próbują chronić siebie, unikając bliskości i zaangażowania, aby uniknąć rozczarowania, zranienia itp.
Nie napisałeś o tych wielu powodach, które są taką przeszkodą dla Ciebie. Może rozwiniesz?
Jeśli jednak jesteś pewny na 200% że nie chcesz nic więcej i nie dopuszczasz innej opcji to powiedz normalnie. Zawsze jest ryzyko, że jak powiesz to będzie po znajomości, ale chyba lepiej od początku być uczciwym.
Poszukaj sobie na tinderze jakiejś znudzonej mężatki, której też zależy tylko na bzykaniu i każdy będzie zadowolony, żadnych godowych tańców i udawania, że nie chodzi tylko o seks
Do tego adrenalinka będzie, czy zazdrosny mąż nie czai się za rogiem, żeby obić facjatę ![]()
FWB to układ wysoce podwyższonego ryzyka, prędzej czy później albo jedna ze stron zaczyna chcieć więcej albo spotyka kogoś trzeciego i sorki, miło było ale na tyle.
Tak serio to sugerowałabym uczciwość - w ostatecznym rozrachunku zwyczajnie bezpieczniejsza.
A te 99% zachwyconych mężczyzn to bujda na resorach, jak mawiano sto lat temu. Początkowa euforia szybko przechodzi w popłoch oraz niechęć, bo jakże to ...ona mnie traktuje jak żywy wibrator! Jak ona może, przecież ja czuję, myślę, jestem człowiekiem, nie wibratorem!
Nie wiem wśród jakich mężczyzn się obracasz, ale ja nie znam wolnego, który odmówiłby seksu ładnej kobiecie. Co gorsza znam też kilku zajętych, którzy również by nie odmówili.
Chyba, że kobieta jest "średnio ładna"
Ale to oczywiste.
Obawiam się, że Lord Farquaad ma rację co do tych facetów, większość byłaby zadowolona z seksu za darmoszkę z jakąś piękną Fioną ![]()
Jesteś pewny, że nie zmienisz zdania w trakcie? Skoro dziewczyna wyjątkowo Ci się podoba to jest szansa, że może być z tego związek. Dużo ludzi tak się zarzeka na początku, że nie, zwłaszcza, gdy rozpadły się im długie związki, więc próbują chronić siebie, unikając bliskości i zaangażowania, aby uniknąć rozczarowania, zranienia itp.
Jestem pewny. Podoba mi się fizycznie, ma bardzo zgrabną figurę z krągłościami gdzie trzeba i ładną twarz, ale w oparciu o to nie buduje się trwałego związku. Nic więcej mnie w niej nie pociąga.
Nie napisałeś o tych wielu powodach, które są taką przeszkodą dla Ciebie. Może rozwiniesz?
To moje preferencje, każdy ma inne. Ale jak dziewczyna idzie ze mną do łóżka po kilku dniach znajomości to nie rozważam z nią związku nawet w opcji plan zapasowy planu zapasowego. Jeżeli myślałbym o związku, którego celem jest założenie rodziny to na pewno nie z panną, którą wcześniej miało pół osiedla. Gdzieś kiedyś usłyszałem, że kiedyś mężczyźni byli myśliwymi, musieli polować i zdobywać, obecnie są padlinożercami
I coś w tym jest. Do tego tatuaże i regularne picie, no ale przynajmniej nie pali
Tak czy inaczej to nie dziewczyna dla mnie, niech się inny nią cieszy za jakiś czas.
Jeśli jednak jesteś pewny na 200% że nie chcesz nic więcej i nie dopuszczasz innej opcji to powiedz normalnie. Zawsze jest ryzyko, że jak powiesz to będzie po znajomości, ale chyba lepiej od początku być uczciwym.
Poszukaj sobie na tinderze jakiejś znudzonej mężatki, której też zależy tylko na bzykaniu i każdy będzie zadowolony, żadnych godowych tańców i udawania, że nie chodzi tylko o seks![]()
Do tego adrenalinka będzie, czy zazdrosny mąż nie czai się za rogiem, żeby obić facjatę
Ja jestem uczciwy bo niczego jej nie obiecywałem, nawet w związku nie jesteśmy, po prostu od czasu do czasu się spotykamy i w sumie zawsze na seks. Dwa razy byłem z nią w restauracji, na samym początku znajomości, później ona do mnie przyjeżdżała i tak zostało. Dla mnie jest ok, chciałbym tylko, żeby sobie czegoś nie wkręciła a zauważyłem, że w ostatnim czasie ma dziwne teksty, jak chociażby ten wczorajszy o wspólnym urlopie.
Muqin napisał/a:A te 99% zachwyconych mężczyzn to bujda na resorach, jak mawiano sto lat temu. Początkowa euforia szybko przechodzi w popłoch oraz niechęć, bo jakże to ...ona mnie traktuje jak żywy wibrator! Jak ona może, przecież ja czuję, myślę, jestem człowiekiem, nie wibratorem!
Nie wiem wśród jakich mężczyzn się obracasz, ale ja nie znam wolnego, który odmówiłby seksu ładnej kobiecie. Co gorsza znam też kilku zajętych, którzy również by nie odmówili.
Mała poprawka - znać możesz wielu, którzy twierdzą, że by nie odmówili żadnej jeśli ładna.
Poza tym napisałam o początkowej euforii czyli tego jednego razu to może i by nie odmówili, schody zaczynają się ciut później.
Mała poprawka - znać możesz wielu, którzy twierdzą, że by nie odmówili żadnej jeśli ładna.
Poza tym napisałam o początkowej euforii czyli tego jednego razu to może i by nie odmówili, schody zaczynają się ciut później.
Ale jak laska kiepska to ciut później nic już być nie musi. Zależy od dziewczyny, jedna potrafi być aktywna i sprawić mężczyźnie przyjemność, druga się kładzie i czeka na trzęsienie ziemi ![]()
17 2025-07-24 15:13:52 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-24 15:15:09)
Solaris napisał/a:Jesteś pewny, że nie zmienisz zdania w trakcie? Skoro dziewczyna wyjątkowo Ci się podoba to jest szansa, że może być z tego związek. Dużo ludzi tak się zarzeka na początku, że nie, zwłaszcza, gdy rozpadły się im długie związki, więc próbują chronić siebie, unikając bliskości i zaangażowania, aby uniknąć rozczarowania, zranienia itp.
Jestem pewny. Podoba mi się fizycznie, ma bardzo zgrabną figurę z krągłościami gdzie trzeba i ładną twarz, ale w oparciu o to nie buduje się trwałego związku. Nic więcej mnie w niej nie pociąga.
Solaris napisał/a:Nie napisałeś o tych wielu powodach, które są taką przeszkodą dla Ciebie. Może rozwiniesz?
To moje preferencje, każdy ma inne. Ale jak dziewczyna idzie ze mną do łóżka po kilku dniach znajomości to nie rozważam z nią związku nawet w opcji plan zapasowy planu zapasowego. Jeżeli myślałbym o związku, którego celem jest założenie rodziny to na pewno nie z panną, którą wcześniej miało pół osiedla. Gdzieś kiedyś usłyszałem, że kiedyś mężczyźni byli myśliwymi, musieli polować i zdobywać, obecnie są padlinożercami
I coś w tym jest. Do tego tatuaże i regularne picie, no ale przynajmniej nie pali
Tak czy inaczej to nie dziewczyna dla mnie, niech się inny nią cieszy za jakiś czas.
Solaris napisał/a:Jeśli jednak jesteś pewny na 200% że nie chcesz nic więcej i nie dopuszczasz innej opcji to powiedz normalnie. Zawsze jest ryzyko, że jak powiesz to będzie po znajomości, ale chyba lepiej od początku być uczciwym.
Poszukaj sobie na tinderze jakiejś znudzonej mężatki, której też zależy tylko na bzykaniu i każdy będzie zadowolony, żadnych godowych tańców i udawania, że nie chodzi tylko o seks![]()
Do tego adrenalinka będzie, czy zazdrosny mąż nie czai się za rogiem, żeby obić facjatęJa jestem uczciwy bo niczego jej nie obiecywałem, nawet w związku nie jesteśmy, po prostu od czasu do czasu się spotykamy i w sumie zawsze na seks. Dwa razy byłem z nią w restauracji, na samym początku znajomości, później ona do mnie przyjeżdżała i tak zostało. Dla mnie jest ok, chciałbym tylko, żeby sobie czegoś nie wkręciła a zauważyłem, że w ostatnim czasie ma dziwne teksty, jak chociażby ten wczorajszy o wspólnym urlopie.
No i ok, to już jakieś argumenty, że pije, że nie lubisz tatuaży, że miało ją pół osiedla... Jak jesteś myśliwym i zdobywcą to pewnie gdzieś tam tkwi w Tobie przekonanie, że co się łatwo nabywa, szybko powszednieje
Każdy lubi, co lubi i nie ma co z tym dyskutować. Jeden odrzuci taką, co się długo opiera, bo nie lubi tracić czasu, inny będzie zadowolony.
Wiem, że jej nie obiecywałeś nic, ale skoro widzisz, że ona się wkręca, jakoś ją przystopuj trochę, bo brak stanowczej reakcji może wziąć za "tak" albo "możliwe, że tak".
No i ok, to już jakieś argumenty, że pije, że nie lubisz tatuaży, że miało ją pół osiedla... Jak jesteś myśliwym i zdobywcą to pewnie gdzieś tam tkwi w Tobie przekonanie, że co się łatwo nabywa, szybko powszednieje
Każdy lubi, co lubi i nie ma co z tym dyskutować. Jeden odrzuci taką, co się długo opiera, bo nie lubi tracić czasu, inny będzie zadowolony.
Wiem, że jej nie obiecywałeś nic, ale skoro widzisz, że ona się wkręca, jakoś ją przystopuj trochę, bo brak stanowczej reakcji może wziąć za "tak" albo "możliwe, że tak".
Jasne, tylko od początku pytam jak to zrobić żeby nie spalić tematu? Naprawdę nigdy w takie relacji nie byłem, wiem jak podrywać dziewczyny, wiem co mówić a czego nie mówić żeby było kolejne spotkanie, ale nie wiem co mówić dziewczynie z którą nie chcę związku ale chcę niezobowiązujących spotkań? Wiem czego na pewno nie mogę powiedzieć ale nie wiem co powinienem powiedzieć.
Ze wspólnym urlopem się wykręciłem, ale też w głupi sposób i mało jednoznacznie więc jakieś niedopowiedzenie zostało.
Muqin napisał/a:Mała poprawka - znać możesz wielu, którzy twierdzą, że by nie odmówili żadnej jeśli ładna.
Poza tym napisałam o początkowej euforii czyli tego jednego razu to może i by nie odmówili, schody zaczynają się ciut później.
Ale jak laska kiepska to ciut później nic już być nie musi. Zależy od dziewczyny, jedna potrafi być aktywna i sprawić mężczyźnie przyjemność, druga się kładzie i czeka na trzęsienie ziemi
Jak chłopina słabiusi to i owszem, nic dalej nie będzie. Zależy od pana, jeden potrafi być aktywny i sprawić kobiecie przyjemność, drugi...no daruję ci...naprawdę sądzisz, ze w takich krótkotrwałych układach nie jesteście oceniani? Sweet summer child ![]()
20 2025-07-24 15:29:52 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-07-24 15:30:37)
Solaris napisał/a:No i ok, to już jakieś argumenty, że pije, że nie lubisz tatuaży, że miało ją pół osiedla... Jak jesteś myśliwym i zdobywcą to pewnie gdzieś tam tkwi w Tobie przekonanie, że co się łatwo nabywa, szybko powszednieje
Każdy lubi, co lubi i nie ma co z tym dyskutować. Jeden odrzuci taką, co się długo opiera, bo nie lubi tracić czasu, inny będzie zadowolony.
Wiem, że jej nie obiecywałeś nic, ale skoro widzisz, że ona się wkręca, jakoś ją przystopuj trochę, bo brak stanowczej reakcji może wziąć za "tak" albo "możliwe, że tak".Jasne, tylko od początku pytam jak to zrobić żeby nie spalić tematu? Naprawdę nigdy w takie relacji nie byłem, wiem jak podrywać dziewczyny, wiem co mówić a czego nie mówić żeby było kolejne spotkanie, ale nie wiem co mówić dziewczynie z którą nie chcę związku ale chcę niezobowiązujących spotkań? Wiem czego na pewno nie mogę powiedzieć ale nie wiem co powinienem powiedzieć.
Ze wspólnym urlopem się wykręciłem, ale też w głupi sposób i mało jednoznacznie więc jakieś niedopowiedzenie zostało.
Nigdy nie ma pewności, czy się nie spali, więc ryzyko jest zawsze. Szukasz recepty, nikt Ci takiej nie da. Jak dziewczyna chce czegoś więcej bo tez jej się bardzo podobasz a może nawet widzi w Tobie dobry materiał na męża to może Cię pożegnać, gdy się dowie, że Ty nie widzisz w niej żadnej kandydatki na żonę i matkę. Jest jednak szansa, że zostanie, licząc, że może zmieni Ci się optyka z czasem...Także...Ryzyk fizyk ![]()
Jak chłopina słabiusi to i owszem, nic dalej nie będzie. Zależy od pana, jeden potrafi być aktywny i sprawić kobiecie przyjemność, drugi...no daruję ci...naprawdę sądzisz, ze w takich krótkotrwałych układach nie jesteście oceniani? Sweet summer child
Naprawdę sądzisz, że kogokolwiek obchodzi to ocenianie w krótkotrwałych układach? ![]()
Mnie to obchodziło w moim stałym i długoletnim związku, przyznaję, wtedy mi zależało. Ale jak się ten związek skończył i umawiałem się z laskami z Tindera to miałem to w nosie, a jak wiedziałem, że to tylko raz to nawet się nie starałem bo i po co, skoro nie będę chciał się z nią spotkać kolejny raz, wtedy liczy się moja przyjemność a ona niech sobie to ocenia jak chce. Brutalne ale prawdziwe.
Nigdy nie ma pewności, czy się nie spali, więc ryzyko jest zawsze. Szukasz recepty, nikt Ci takiej nie da. Jak dziewczyna chce czegoś więcej bo tez jej się bardzo podobasz a może nawet widzi w Tobie dobry materiał na męża to może Cię pożegnać, gdy się dowie, że Ty nie widzisz w niej żadnej kandydatki na żonę i matkę. Jest jednak szansa, że zostanie, licząc, że może zmieni Ci się optyka z czasem...Także...Ryzyk fizyk
To już wolę nic nie robić i jeszcze jakiś czas zbywać jej różne pomysły, za kilka tygodni będę miał więcej czasu na spotkania to znowu odpalę Tindera, wtedy powiem jej wprost, ale jestem pewny w 99,999%, że więcej nie będzie chciała się spotkać. A szkoda, bo ciało ma naprawdę niesamowite ![]()
Także, reasumując, uważam, że możliwości są dwie, - jakoś stopować ją cały czas grzecznie, gdy snuje wizje wspólnej przyszłości nawet tej bliskiej jak urlop itp. licząc, że może sama się domyśli, że nic z tego nie będzie a druga to wprost powiedzieć, że nie jest się gotowym na poważny związek i tyle. Nie musisz jej mówić, że jest kiepską kandydatką ![]()
24 2025-07-24 17:58:17 Ostatnio edytowany przez Farmer (2025-07-24 18:00:00)
Niektóre kobiety chcą tylko FWB, możesz wybadać, czy tego oczekuje.
A jeśli nie chcesz ryzykować i jasno powiedzieć tylko FWB, to wszystko zależy od tego jak bardzo jesteś "elastyczny" moralnie.
Nie musisz jej mówić, że jest kiepską kandydatką
Ładnie to ujęłaś.
Ja znam dosadniejsze określenie.
Jak powiedzieć dziewczynie, że związku z tego nie będzie ale FWB owszem, tak żeby jej nie spłoszyć oczywiście? Poznałem kilka tygodni temu dziewczynę, wyjątkowo mi się podoba z wyglądu ale z wielu powodów związku z tego na pewno nie będzie a widzę, że ona zaczyna się coraz bardziej wkręcać, wczoraj coś zaczęła sugerować, że może wspólny urlop
Normalnie w takiej sytuacji powinienem jak zwykle zakończyć znajomość, ale tutaj laska jest naprawdę wyjątkowo ładna i szkoda by było. A nie wiem jak to zrobić bo po prostu nie mam doświadczenia w takich tematach, byłem w dość długim związku, wcześniej w kilku krótszych (ale to inne czasy były), po zakończeniu dłuższego związku zacząłem umawiać się z laskami z tindera ale to w sumie same takie w sam raz na raz i nawet mi do głowy nie przyszło, żeby jakiejkolwiek proponować FWB, tutaj jednak sytuacja jest zdecydowanie inna. Tylko nie mam pomysłu jak się za to zabrać a boję się, że jak walnę prosto z mostu to będzie po znajomości. Macie jakieś rady? Co wy chciałybyście usłyszeć, żeby zgodzić się na taki układ?
Jak walniesz prosto z mostu to jak piszesz będzie po znajomości. Ale uczciwie. No chyba ze ja taki układ interesuje - tego nie wiem.
Jak nic nie powiesz to pojedziecie na urlop i powstanie fwb (ale tylko Twoje wewnętrzne niewypowiedziane - z jej strony pewnie co innego). Ale będzie nieuczciwie. Jesli ma to dla Ciebie jakies znaczenie
Jak walniesz prosto z mostu to jak piszesz będzie po znajomości. Ale uczciwie. No chyba ze ja taki układ interesuje - tego nie wiem.
Jak nic nie powiesz to pojedziecie na urlop i powstanie fwb (ale tylko Twoje wewnętrzne niewypowiedziane - z jej strony pewnie co innego). Ale będzie nieuczciwie. Jesli ma to dla Ciebie jakies znaczenie
To są początki ich znajomości. W zasadzie nikt nigdy nie deklaruje w takiej fazie czy to ma być na poważnie, nikt nie robi planów, bo ludzie się poznają dopiero. Jak nic jej nie powie to świat się nie zawali. Zawsze potem może stwierdzić, że jednak nie ma tego czegoś i podziękować. Chodzi o to, aby nie ciągnął tego zbyt długo tylko dlatego, że chce mieć łatwy dostęp do seksu, bo dziewczyna może się przywiązać. Na razie się spotykają, jest seks i ok. On ma przyjemność i ona też. Wyżej napisał, że kilka tygodni i next. Tygodnie do przeżycia.
Chodzi o to, aby nie ciągnął tego zbyt długo tylko dlatego, że chce mieć łatwy dostęp do seksu, bo dziewczyna może się przywiązać.
Bedzie to ciągnął ile sie da. Aż sie znudzi
Przemyślałem to, póki ona nie będzie za mocno naciskała to ja też nie będę się wychylał bo nie widzę powodu. Od samego początku łączy nas tylko seks, niczego nie deklarowałem ani nawet nie sugerowałem, więc nie ma powodu przejmować się jakimiś fantazjami.
Solaris napisał/a:Chodzi o to, aby nie ciągnął tego zbyt długo tylko dlatego, że chce mieć łatwy dostęp do seksu, bo dziewczyna może się przywiązać.
Bedzie to ciągnął ile sie da. Aż sie znudzi
Wolę wierzyć, że nie jest taki zły na jakiego wygląda ![]()
Wolę wierzyć, że nie jest taki zły na jakiego wygląda
Tzn.? Przecież nie spotykam się z zakonnicą tylko z laską z Tindera. W dodatku nie musiałem jej specjalnie do niczego namawiać, pierwsza randka w knajpie i miłe pożegnanie, druga randka początek w knajpie a zakończenie u mnie i jeszcze milsze pożegnanie
Później samo się potoczyło.
32 2025-07-24 21:11:46 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-07-24 21:19:40)
Solaris napisał/a:Wolę wierzyć, że nie jest taki zły na jakiego wygląda
Tzn.? Przecież nie spotykam się z zakonnicą tylko z laską z Tindera. W dodatku nie musiałem jej specjalnie do niczego namawiać, pierwsza randka w knajpie i miłe pożegnanie, druga randka początek w knajpie a zakończenie u mnie i jeszcze milsze pożegnanie
Później samo się potoczyło.
Cytujac klasyka: Chwalisz sie czy zalisz?
Gdyby ten watek napisal 16-latek to bym zrozumial.
Ale 36-letni mezczyzna majacy tego rodzaju rozkminy i osiagniecia zyciowe? Grube straty pornografia zrobila w tym mozgu.
Ps. jesli dziewczyna ma ponad 18 lat i nie jest glucha to jest zainteresowana tylko seksem.
Inaczej, podejrzewam, juz by kontakt sie urwal.
Cytujac klasyka: Chwalisz sie czy zalisz?
Gdyby ten watek napisal 16-latek to bym zrozumial.
Ale 36-letni mezczyzna majacy tego rodzaju rozkminy i osiagniecia zyciowe? Grube straty pornografia zrobila w tym mozgu.Ps. jesli dziewczyna ma ponad 18 lat i nie jest glucha to jest zainteresowana tylko seksem.
Inaczej, podejrzewam, juz by kontakt sie urwal.
Patrząc na twoją reakcje chyba się chwalę. Ale nie masz czego zazdrościć, zainstaluj sobie tindera czy inną aplikację i sam się zacznij umawiać, prostsze niż myślisz ![]()
A rozkminy mam bo nigdy w relacji FWB nie byłem, człowiek uczy się całe życie, ja już się nauczyłem czego powiedzieć nie mogę ale jeszcze się nie nauczyłem co powiedzieć powinienem żeby przejść na poziom FWB. Bo zaczynać co chwilę od nowa też się może znudzić niestety.
Solaris napisał/a:Wolę wierzyć, że nie jest taki zły na jakiego wygląda
Tzn.? Przecież nie spotykam się z zakonnicą tylko z laską z Tindera. W dodatku nie musiałem jej specjalnie do niczego namawiać, pierwsza randka w knajpie i miłe pożegnanie, druga randka początek w knajpie a zakończenie u mnie i jeszcze milsze pożegnanie
Później samo się potoczyło.
Odpowiedziałam Bertowi, że nie będziesz wykorzystywał sytuacji, gdy się zorientujesz, że dziewczyna się angażuje. Laska z Tindera też człowiek i ma uczucia. To, że idzie do łóżka od razu nie znaczy, że jakiś cyborg, którego uczuciami nie należy się przejmować. Nie wiadomo jakie ma doświadczenia, czasem pozory mylą. Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe. Na razie jest miło, bez żadnych deklaracji, ok, bawcie się.
To, co opisujesz jest o lata świetlne odlegle od relacji FWB, bo o żadnym "friends" nie ma mowy. Używasz niewłaściwego słowa, to co opisałeś to seks bez zobowiązań, a nie żadne FWB. W FWB nie byłeś i małe szanse, że kiedykolwiek będziesz.
Z tego co napisałeś o dziewczynie to chcesz jej używać aż ci się nie znudzi i tyle. Bardzo możliwe, że ona ma do ciebie identyczne podejście.
To o czym Ty piszesz to nadetnie stało obok relacji typu FWB, one się sprawdzają wtedy kiedy obie strony z jakiś przyczyn nie chcą wchodzić w związek, ale wolne a nie że z tą osobą inaczej to jest zwykłe wykorzystywanie kogoś.
Muqin jeśli ona zaproponowała wspólny urlop, to z pewnością ma inne plany, raczej nie myśli wyłącznie z perspektywy seksu.
Jak się to mówi raczej normalnie pod warunkiem że obie strony nie chcą się wykorzystywać Ty niestety chcesz zwyczajnie ją wykorzystać.
Patrząc na twoją reakcje chyba się chwalę. Ale nie masz czego zazdrościć, zainstaluj sobie tindera czy inną aplikację i sam się zacznij umawiać, prostsze niż myślisz
No wiadomo, ze to proste. Tylko po co?
Jakie masz kompleksy, ze musisz sobie caly czas udowadniac, ze kobieta zgodzilaby sie na seks z Toba?
Bo wysilek, ktory wkladasz w to aby masturbowac sie kobieta zamiast swoja reka (bo tyle zostaje z seksu bez bliskosci emocjonalnej) jest mocno niewspolmierny do korzysci.
Przemyślałem to, póki ona nie będzie za mocno naciskała to ja też nie będę się wychylał bo nie widzę powodu. Od samego początku łączy nas tylko seks, niczego nie deklarowałem ani nawet nie sugerowałem, więc nie ma powodu przejmować się jakimiś fantazjami.
W razie czego chętnie jej powiem w Twoim imieniu
No wiadomo, ze to proste. Tylko po co?
Jakie masz kompleksy, ze musisz sobie caly czas udowadniac, ze kobieta zgodzilaby sie na seks z Toba?
Bo wysilek, ktory wkladasz w to aby masturbowac sie kobieta zamiast swoja reka (bo tyle zostaje z seksu bez bliskosci emocjonalnej) jest mocno niewspolmierny do korzysci.
Nie chce być niemiły, ale z dobrego serca radzę ci wyjdź do ludzi, zwłaszcza kobiet, bo jak zaczynasz lecieć tekstami o pornosach i masturbowaniu się kobietami - WTF??? to jest gruby problem i na forum nikt ci nie pomoże.
A uwierz, że seks to nic złego i nie ma sensu dorabiać do tego ideologii na siłę, powodzenia brachu.
40 2025-07-25 16:40:43 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-07-25 16:42:39)
To moje preferencje, każdy ma inne. Ale jak dziewczyna idzie ze mną do łóżka po kilku dniach znajomości to nie rozważam z nią związku nawet w opcji plan zapasowy planu zapasowego. Jeżeli myślałbym o związku, którego celem jest założenie rodziny to na pewno nie z panną, którą wcześniej miało pół osiedla. Gdzieś kiedyś usłyszałem, że kiedyś mężczyźni byli myśliwymi, musieli polować i zdobywać, obecnie są padlinożercami
I coś w tym jest. Do tego tatuaże i regularne picie, no ale przynajmniej nie pali
Tak czy inaczej to nie dziewczyna dla mnie, niech się inny nią cieszy za jakiś czas.
Skąd informacja, że wcześniej miało ją pół osiedla? Powiedziała Ci czy sobie to wydedukowałeś?
Ze wspólnym urlopem się wykręciłem, ale też w głupi sposób i mało jednoznacznie więc jakieś niedopowiedzenie zostało.
Dlaczego zakładasz, że wspomnienie o wspólnym spędzeniu urlopu ma jakieś głębsze dno? Może ona ma po prostu ochotę pojechać z kimś i dobrze się bawić?
Nie chce być niemiły, ale z dobrego serca radzę ci wyjdź do ludzi, zwłaszcza kobiet, bo jak zaczynasz lecieć tekstami o pornosach i masturbowaniu się kobietami - WTF??? to jest gruby problem i na forum nikt ci nie pomoże.
To nie ja sie rozstalem z partnerka po 10 latach i teraz chodze po smietnikach (Tinder) placac za restauracje i wkladajac fiuta w kobiety, z ktorymi nie chcialbym sie zwiazac.
Ja od 13 lat buduje zwiazek, ktory jest z roku na rok coraz lepszy. Mam 3 pyszne i zdrowe posilki dziennie, posprzatane wokol, seks jaki chce i kiedy chce i najlepszego przyjaciela w swojej zonie, z ktora moge grac w gry komputerowe, przemierzac miasto w deszczu na naszych hulajnogach elektrycznych, czy rozmawiac o inzynierii systemow, socjologii, ideach politycznych, semiotyce, analizie dyskursu, epistemologii czy jakiejkolwiek innej dziedzinie, ktora uwazam za pomocna.
Pytanie raczej czemu Tobie nie udalo sie ulozyc sobie zycia tylko tulasz sie bez celu od jednej cipy do drugiej jedzac padline, ktorej nie tylko inni, ale Ty sam nie chcialbys jesc do konca zycia.
Skąd informacja, że wcześniej miało ją pół osiedla? Powiedziała Ci czy sobie to wydedukowałeś?
Jasne, że wprost nie powiedziała, większość kobiet ma jednak jakiś instynkt samozachowawczy, ona również.
Ze mną przespała się na drugiej randce, może dlatego, że jestem taki zajebisty a może dlatego, że takie ma standardy i mówiąc delikatnie nie należy do kobiet, o które specjalnie długo trzeba się starać ![]()
Do tego ze dwa razy przewinął się temat poprzednich związków i jej wersja zdecydowanie nie była spójna, wyczułem jakieś dziwne skrępowanie tym tematem, więc nie trudno wyciągnąć wnioski. Zresztą, nic mi do tego, dla mnie na pewno nie jest to kandydatka do poważnej relacji, co nie zmienia faktu, że ją lubię no i jest bardzo ładna.
Dlaczego zakładasz, że wspomnienie o wspólnym spędzeniu urlopu ma jakieś głębsze dno? Może ona ma po prostu ochotę pojechać z kimś i dobrze się bawić?
Może. Ale jednak odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie zmieniło się jej nastawienie do tej znajomości co nie do końca mi pasuje. Daleko szukać nie muszę, byłem wczoraj u niej, zaproponowała żebym został na noc to "w sobotę porobimy coś razem". Pomijając fakt, że miałem już inne plany na sobotę to po prostu zaczynam odczuwać z jej strony presję, co jest trochę niezręczne.
To nie ja sie rozstalem z partnerka po 10 latach i teraz chodze po smietnikach (Tinder) placac za restauracje i wkladajac fiuta w kobiety, z ktorymi nie chcialbym sie zwiazac.
Ja od 13 lat buduje zwiazek, ktory jest z roku na rok coraz lepszy. Mam 3 pyszne i zdrowe posilki dziennie, posprzatane wokol, seks jaki chce i kiedy chce i najlepszego przyjaciela w swojej zonie, z ktora moge grac w gry komputerowe, przemierzac miasto w deszczu na naszych hulajnogach elektrycznych, czy rozmawiac o inzynierii systemow, socjologii, ideach politycznych, semiotyce, analizie dyskursu, epistemologii czy jakiejkolwiek innej dziedzinie, ktora uwazam za pomocna.
Pytanie raczej czemu Tobie nie udalo sie ulozyc sobie zycia tylko tulasz sie bez celu od jednej cipy do drugiej jedzac padline, ktorej nie tylko inni, ale Ty sam nie chcialbys jesc do konca zycia.
Ok, to lepiej trzymaj się tego związku bo straszna pogarda do kobiet od ciebie bije. Źle ci nie życzę ale związki się rozpadają z różnych powodów, również te 13 letnie, w takiej sytuacji warto mieć świadomość, że również bez związku można mieć 3 pyszne i zdrowe posilki dziennie, posprzatane wokol, seks jaki się chce i kiedy chce oraz przyjaciół z którymi można na rożne tematy porozmawiać.
Ja na szczęście nie gram w gry komputerowe i mam samochód, więc nie muszę przemierzać miasta w deszczu na hulajnodze, ale gdybym nie miał to pewnie mógłbym przemierzać ![]()
Tak czy inaczej powodzenia, dbaj o związek i miej z tyłu głowy, że wokół jest wielu ludzi, którym długoletnie związki się rozpadły ale to nie oznacza, że ci ludzie są nieszczęśliwi, tym bardziej, że nikt nie zna przyszłości i ty sam też nie wiesz, czy twój 13 letni związek nie zakończy się z hukiem za miesiąc, rok albo 10 lat. Gdyby tak się stało, to zapewniam, że życie się nie skończy i nadal będziesz mógł mieć 3 pyszne i zdrowe posilki dziennie, posprzatane wokol, seks jaki chcesz i kiedy chcesz, gry, hulajnogi i super dyskusje na przeróżne tematy.
44 2025-07-26 11:19:31 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-07-26 11:33:07)
Jak powiedzieć dziewczynie, że związku z tego nie będzie ale FWB owszem, tak żeby jej nie spłoszyć oczywiście?
Powiedz jej: słuchaj mała, musze spuścić z krzyża czasem, ale potem do mnie nie dzwoń, czułość do bramy, potem się nie znamy. Are you with me? i puść z głośników wczesnego sexy stemy playlist i przygaś światło.
A poważnie, myślę, że to po prostu kwestia znalezienia laski z niską samooceną. Jeśli chcesz tylko FWB to pewnie nauczysz się takie targetować w odpowiednim momencie i zacznie ci przychodzić naturalnie. Lasce ze zdrową samooceną FWB się nie opłaca, bo to takie samo zaangażowanie czasowe co w zwykły związek minus all the fun stuf- randki, wyjazdy, urlopy, wakacje, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie emocjonalne.
Jeśli laska ma niską samoocene i uważa że fun stuf i tak jej się nie należy, to się zadowloi byle iluzją.
Powiedz jej: słuchaj mała, musze spuścić z krzyża czasem, ale potem do mnie nie dzwoń ...
Trzeba tak jak mówisz, tylko że po kobiecemu. Później powiedzieć, że tego nie czuje. że zarobiony jest i po sprawie.
46 2025-07-26 11:35:01 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-07-26 11:38:18)
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Powiedz jej: słuchaj mała, musze spuścić z krzyża czasem, ale potem do mnie nie dzwoń ...
Trzeba tak jak mówisz, tylko że po kobiecemu. Później powiedzieć, że tego nie czuje. że zarobiony jest i po sprawie.
Może tak: mam ciężki okres, boję się że sie sparze. Już raz moja ex zerwała zareczyny/ukradła mi plazme ze ściany/puściła się z moim BFF. Ale chciałym spróbować. Po 2 miesiącach nadal jesteś niepewny, musisz to przemyśleć, przepracować swoje demony. I koniecznie musisz mieć taką grzywkę jak emo boy z 2010. Koniecznie.
Ważne żeby podkreślać swoje skomplikowane procesy emocjonalne, ukryte traumy, ciężkie dzieciństwo, może jakieś uzależnienia, które nie pozwolą ci w pełni się zaangażować. Ważne też żeby czasem dawac jej takie poczucie, że może cię ocalić z życiowej pustki seksem własnie.
W trakcie seksu możesz nagle zrobić przerwę i pobiec do łazienmki głośno szlochając. Potem powiedz coś o złym wójku, złym dotyku i bardzo dziwnych wakacjach w jego chatce na ryby. Będzie tak zaintrygowana, że wyczeka kilka miesięcy zanim ogarnie że robisz ją w trąbe.
zanim ogarnie że robisz ją w trąbe.
To jest też takie schematyczne. Gdy kobieta "robi w trąbe", to facet sam sobie jest winny. Gdy facet kobietę "robi w trąbę", to oczywiście wina faceta. Seks to oczywiście ze strony faceta to zobowiązanie względem kobiety. Od strony kobiety, to nic nie znaczące przygoda, pewnie coś sobie ubzdurał i słusznie kopneła go w tyłek. ![]()
Może tak: mam ciężki okres, boję się że sie sparze. Już raz moja ex zerwała zareczyny/ukradła mi plazme ze ściany/puściła się z moim BFF. Ale chciałym spróbować. Po 2 miesiącach nadal jesteś niepewny, musisz to przemyśleć, przepracować swoje demony. I koniecznie musisz mieć taką grzywkę jak emo boy z 2010. Koniecznie.
Ważne żeby podkreślać swoje skomplikowane procesy emocjonalne, ukryte traumy, ciężkie dzieciństwo, może jakieś uzależnienia, które nie pozwolą ci w pełni się zaangażować. Ważne też żeby czasem dawac jej takie poczucie, że może cię ocalić z życiowej pustki seksem własnie.
W trakcie seksu możesz nagle zrobić przerwę i pobiec do łazienmki głośno szlochając. Potem powiedz coś o złym wójku, złym dotyku i bardzo dziwnych wakacjach w jego chatce na ryby. Będzie tak zaintrygowana, że wyczeka kilka miesięcy zanim ogarnie że robisz ją w trąbe.
Jak chcesz to potrafisz
Oczywiście nie tak chamsko ale kierunek myślę, że dobry, wieczorem znowu się umówiliśmy, jak będzie miała nowe propozycje to zagram biednego misia skrzywdznego przez wredne kobiety, który bardzo by chciał ale boi i potrzebuje czasu. I coś w tym może nawet jest ![]()
Legat napisał/a:SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Powiedz jej: słuchaj mała, musze spuścić z krzyża czasem, ale potem do mnie nie dzwoń ...
Trzeba tak jak mówisz, tylko że po kobiecemu. Później powiedzieć, że tego nie czuje. że zarobiony jest i po sprawie.
Może tak: mam ciężki okres, boję się że sie sparze. Już raz moja ex zerwała zareczyny/ukradła mi plazme ze ściany/puściła się z moim BFF. Ale chciałym spróbować. Po 2 miesiącach nadal jesteś niepewny, musisz to przemyśleć, przepracować swoje demony. I koniecznie musisz mieć taką grzywkę jak emo boy z 2010. Koniecznie.
Ważne żeby podkreślać swoje skomplikowane procesy emocjonalne, ukryte traumy, ciężkie dzieciństwo, może jakieś uzależnienia, które nie pozwolą ci w pełni się zaangażować. Ważne też żeby czasem dawac jej takie poczucie, że może cię ocalić z życiowej pustki seksem własnie.
W trakcie seksu możesz nagle zrobić przerwę i pobiec do łazienmki głośno szlochając. Potem powiedz coś o złym wójku, złym dotyku i bardzo dziwnych wakacjach w jego chatce na ryby. Będzie tak zaintrygowana, że wyczeka kilka miesięcy zanim ogarnie że robisz ją w trąbe.
Dobre uśmiałem sie. W końcu autor dostał konkretną działająca porade
Najlepiej wprost powiedzieć, żeby nie robiła sobie nadziei, nic z tego nie będzie i żeby miała jasność sytuacji...
Lord Farquaad, bym chyba powiedziała, że jest za wcześnie dla ciebie na określenie się, bo nie jesteś w gorącej wodzie kąpany. A decyzje uczuciowe wymagają odrobiny czasu.
52 2025-07-26 22:35:08 Ostatnio edytowany przez Farmer (2025-07-26 22:36:42)
Powiedz jej: słuchaj mała, musze spuścić z krzyża czasem, ale potem do mnie nie dzwoń, czułość do bramy, potem się nie znamy. Are you with me? i puść z głośników wczesnego sexy stemy playlist i przygaś światło.
musiałby wyglądać min. 9/10 i niekoniecznie polskie rysy twarzy
A poważnie, myślę, że to po prostu kwestia znalezienia laski z niską samooceną. Jeśli chcesz tylko FWB to pewnie nauczysz się takie targetować w odpowiednim momencie i zacznie ci przychodzić naturalnie. Lasce ze zdrową samooceną FWB się nie opłaca, bo to takie samo zaangażowanie czasowe co w zwykły związek minus all the fun stuf- randki, wyjazdy, urlopy, wakacje, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie emocjonalne.
Jeśli laska ma niską samoocene i uważa że fun stuf i tak jej się nie należy, to się zadowloi byle iluzją.
laska z niską samoooceną to nie wygląda na tyle, żeby się autor zainteresował. Samoocena jest związana z wyglądem (lub przekonaniu o wyglądzie).
Do tego ze dwa razy przewinął się temat poprzednich związków i jej wersja zdecydowanie nie była spójna, wyczułem jakieś dziwne skrępowanie tym tematem, więc nie trudno wyciągnąć wnioski. Zresztą, nic mi do tego, dla mnie na pewno nie jest to kandydatka do poważnej relacji, co nie zmienia faktu, że ją lubię no i jest bardzo ładna.
Laska ze zdrową samooceną też potrzebuje od czasu do czasu fun'u, a związek nie zawsze jest po drodze.
Ważne żeby podkreślać swoje skomplikowane procesy emocjonalne, ukryte traumy, ciężkie dzieciństwo, może jakieś uzależnienia, które nie pozwolą ci w pełni się zaangażować. Ważne też żeby czasem dawac jej takie poczucie, że może cię ocalić z życiowej pustki seksem własnie.
Zrobić z niej ratowniczkę?
W tym przypadku raczej nie wyjdzie. To ona była do tej pory zdobywana.
Tu wystarczy pompować jej ego. A później to już tylko pump & dump.
Powiedz jej: słuchaj mała, musze spuścić z krzyża czasem ...
Gdyby brać na poważnie to co mówi Smutna, to można odnieść wrażenie, że tylko mężczyźni mają te okropne potrzeby seksualne. Niestety wielu białych rycerzy idzie tym tropem. Starają się traktować kobiety jak księżniczki, jak anioły. I zawsze to się kończy tym samym. W zalezności od kobiety - mocnym kopniakiem, albo zdradą.
Tylko nie rozumiem, dlaczego wiele kobiet tak jak tutaj Smutna, robi takie hocki klocki, z tą okropną męską chucią. Po co robić z kobiecej seksulaności temat tabu? A męską nazywać "spuścic z krzyża", tak jakby to było coś strasznego.
54 2025-07-27 11:48:52 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-07-27 11:52:16)
Niestety wielu białych rycerzy idzie tym tropem. Starają się traktować kobiety jak księżniczki, jak anioły. I zawsze to się kończy tym samym. W zalezności od kobiety - mocnym kopniakiem, albo zdradą.
Nikomu nie przychodzi dawanie drugiej osobie 100% siebie tak latwo jak osobie, ktorej 100% jest nic nie warte lub zostalo zdobyte wyjatkowo niskim wysilkiem dzieki chwilowo sprzyjajacej konstelacji gwiazd.
Zapewniam Cie Legat, ze kazdy mezczyzna, ktory cos w zyciu osiagnal i napotkal na swojej drodze trudne momenty, w ktorych potrzebowal wsparcia i go nie otrzymal od kobiety u jego boku pozegna sie z nia bez zbednej zwloki.
To jest podejrzewam historia wszystkich tych kobiet, ktorych przebieg zycia jest wykorzystywany jako argument do tego by kobieta nigdy nie polegala na mezczyznie.
Kobiety, ktore nie maja do zaoferowania nic oprocz mlodego ciala, zmieniaja sie z partnerek w ciezar w dniu, w ktorym zaczyna sie robic ciezko - i konczy sie tak samo.
Wnioski, ktore wyciagaja z tego feministki odpowiadaja ich poziomowi inteligencji i frustracji (historycznie oryginalnymi tworcami tej ideologii byly zawsze brzydkie, odrzucane kobiety).
Dokladnie to samo dzieje sie w biznesie. Trudne czasy sie zaczynaja, kobiety traca prace bo tnie sie martwy balast co do ktorego bylo sie nadmiernie wyrozumialym w czasach gdy kasa rosla na drzewach:
Według serwisu Layoffs.FYI, który śledzi zwolnienia w branży technologicznej, szacuje się, że kobiety stanowiły około 45% osób, które straciły pracę podczas ostatniej fali redukcji etatów. Chociaż zwolnienia rozłożyły się niemal po równo między kobiety i mężczyzn, kobiety stanowią mniej niż jedną trzecią pracowników sektora technologicznego i zajmują mniej niż jedną czwartą stanowisk technicznych oraz kierowniczych — wynika z badania przeprowadzonego przez Deloitte w 2022 roku.
55 2025-07-27 23:19:59 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-07-27 23:33:08)
eee dobra. szkoda mi czasu. Światła idea przyjaznego discorda upadła to mi się nie chce bawić w pyskówki. Zostawiam to wam.
56 2025-07-27 23:24:51 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-07-27 23:33:18)
-
57 2025-07-27 23:42:20 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2025-07-27 23:43:26)
JohnyBravo777 napisał/a:Wnioski, ktore wyciagaja z tego feministki odpowiadaja ich poziomowi inteligencji i frustracji (historycznie oryginalnymi tworcami tej ideologii byly zawsze brzydkie, odrzucane kobiety).
Histrycznie to feminizm jest odnogą komunizmu.
Johny: <LLM heavy prompting>
Johny: cytacik
Ta. Byl taka sama odnoga komunizmu jak Ty jestes odnoga PiSu.
Ja czytalem czesc kluczowych ksiazek ideologistek ruchu i rzeczywiscie - w czasach gdy komunisci rosli w sile niektore feministki probowaly sie dolaczyc do tego ruchu wskazujac podobienstwa ucisku klasy pracowniczej i kobiet - ale... powiedzmy sobie szczerze, czy kobiety poczynajac od Biblijnej Ewy nie probowaly wejsc do lozka kazdemu, dzieki komu moglyby zdobyc troche wiecej wladzy? ![]()
Trzeba było od razu zaznaczyć o co tobie chodzi a tak to od samego początku oszukujesz dziewczynę.
59 2025-07-28 14:15:18 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-07-28 14:17:13)
...
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:...
A kysz!