Twoje pytania i wątpliwości co do tej sprawy są absolutnie zrozumiałe - trudno nam sobie wyobrazić że coś tak makabrycznego wydarza się w centrum dużego miasta w biały dzień.
Te wszystkie pytania odnośnie zgłoszenia że ktoś chodzi z siekierą również wydają się racjonalne po czasie, ale niestety jest sporo mechanizmów psychologicznych które sprawiają że się nie wychylamy kiedy widzimy coś takiego - nie chcemy się mieszać, wyjść na nadgorliwych, liczymy że ktoś inny zadzwoni etc.
W takich wydarzeniach bardzo ważna jest analiza biegłych z zakresu kryminalistyki, psychiatrii i psychologii sądowej - żeby odtworzyć linię życia sprawcy i zobaczyć czy były w jego historii jakieś powtarzające się z innymi zabójcami elementy. Wiemy że chłopak był zafascynowany militariami, miał przy sobie jakąś książkę filozoficzną konfucjusza, był zajarany Związkiem Radzieckim. A nawet na tym forum są ludzie których kręcą militaria, wojsko (sam Jack jest byłym wojskowym), jakiś rodzaj przywództwa. Nie oznacza to że ludzie tutaj są zabójcami.
Są też rzeczy których nie da się niestety przewidzieć - w każdym społeczeństwie znajduje się promil jednostek które przejawiają głęboko antyspołeczne rysy. Z tego co mówili znajomi o sprawcy był "cichy, niewyróżniający się, ale jednocześnie traktujących wszystkim z góry" co jest dość standardowym rysem dla psychopatycznego zaburzenia osobowości.
Od czasu do czasu zdarzają się takie rzeczy - Kajetan który zamordował lektorkę włoskiego bo chciał udowodnić że życie ludzkie jest niewarte więcej niż świni czy 27-letni facet który wyszedł z pośredniaka gdzie nie przedłużyli mu zasiłku bezrobotnego i również siekierą zamordował na środku ulicy 10-letnią dziewczynkę (2017 rok).
Wiesz, nawet tutaj na forum masz gościa który inspiruje swój nick seryjnym mordercą i zieje nienawiścią do kobiet. Nigdy nie wiesz kiedy takie niepozornie niewinne pisanie w internecie nie zamieni się w jego głowie na "czas wymierzyć suce sprawiedliwość" i nie skrzywdzi jakiejś kobiety.