Krytykujący partner - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Krytykujący partner

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

Temat: Krytykujący partner

Cześć kochani

Wiem,że jest za mną wiele tematów które założyłam, ten jest kolejny.
Jak możecie prześledzić mój związek od pierwszego tematu, mój partner mnie krytykuje za wygląd, za to ile jem. Mam 160 wzrostu i ważę 51 kg. Nie jestem otyła oczywiście ale z jakiegoś powodu panicznie boi się,że będę gruba i stąd różne komentarze jak coś zjem słodkiego albo to,że ma rzadko chodzę na siłownię.
Nie mówi mi także komplementów nt mojego wyglądu, wręcz przeciwnie,znajduje jakieś wady i je wyśmiewa.
Może przestałam mu się podobać, jeśli tak po co ze mną jest?
Muszę przyznać że jest mi smutno. Może jego miłość minęła, jeśli tak powinien mi to powiedzieć.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

[...] wręcz przeciwnie,znajduje jakieś wady i je wyśmiewa.

To jest nieakceptowalne. Jak na to reagujesz? On był taki od początku?

3

Odp: Krytykujący partner

Masz tak na co przyzwalasz, od początku nie powinnaś przyzwalać na takie traktowanie. Jeśli on tego nie rozumie powinnaś z nim zerwać, związek nie polega na ciągłej krytyce, tym bardziej, że on nie ma czego się czepiać.

4

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

Może przestałam mu się podobać, jeśli tak po co ze mną jest?

Właściwsze pytanie brzmiałoby: dlaczego Ty nadal z nim jesteś?

5

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

Cześć kochani

Wiem,że jest za mną wiele tematów które założyłam, ten jest kolejny.
Jak możecie prześledzić mój związek od pierwszego tematu, mój partner mnie krytykuje za wygląd, za to ile jem. Mam 160 wzrostu i ważę 51 kg. Nie jestem otyła oczywiście ale z jakiegoś powodu panicznie boi się,że będę gruba i stąd różne komentarze jak coś zjem słodkiego albo to,że ma rzadko chodzę na siłownię.
Nie mówi mi także komplementów nt mojego wyglądu, wręcz przeciwnie,znajduje jakieś wady i je wyśmiewa.
Może przestałam mu się podobać, jeśli tak po co ze mną jest?
Muszę przyznać że jest mi smutno. Może jego miłość minęła, jeśli tak powinien mi to powiedzieć.

A ten Twój partner/mąż jest taki idealny ? Nie wierzę wink
Czas na vice versa, pozwalam Ci odwdzięczyć się tym samym, powód znajdzie się na pewno.
Pozwól mu posmakować goryczy, takiej jaką Tobie funduje. Klina - klinem. Głowa do góry. Powodzenia.

6

Odp: Krytykujący partner

Twój partner jest toksyczny albo zwyczajnie wredny. Udany związek nie ciągnie nas w dół. Co Ty mu na takie teksty odpowiadasz? Potrafisz mu się odgryźć, czy kładziesz uszy po sobie i siedzisz cicho?

7

Odp: Krytykujący partner
SamotnaWilczyca napisał/a:
She19891989 napisał/a:

[...] wręcz przeciwnie,znajduje jakieś wady i je wyśmiewa.

To jest nieakceptowalne. Jak na to reagujesz? On był taki od początku?

Nie, nie był na początku.
Reaguje tak,że mu mówię że już mu się nie podobam i ze mnie zawstydza. Potem on mówi że żartuje.
Nie mogłabym mu się odgryźć, nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby mówić mu przykre rzeczy związane z jego wyglądem. Nie jest idealny ma swoje wady ale uważam je nawet za urocze a nie powód do zawstydzania

8

Odp: Krytykujący partner

Ile macie lat? To wszystko brzmi jak związek nastolatków. Wiesz, że odgryźć się komuś na jego przytyki, to nie znaczy, że masz mu zacząć wyliczać jego wady po to, by go zawstydzić?

9

Odp: Krytykujący partner
Lunka86 napisał/a:

Twój partner jest toksyczny albo zwyczajnie wredny.

Po prostu jej nie szanuje. Pytanie co ona w tym związku jeszcze robi?

10

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
She19891989 napisał/a:

[...] wręcz przeciwnie,znajduje jakieś wady i je wyśmiewa.

To jest nieakceptowalne. Jak na to reagujesz? On był taki od początku?

Nie, nie był na początku.
Reaguje tak,że mu mówię że już mu się nie podobam i ze mnie zawstydza. Potem on mówi że żartuje.
Nie mogłabym mu się odgryźć, nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby mówić mu przykre rzeczy związane z jego wyglądem. Nie jest idealny ma swoje wady ale uważam je nawet za urocze a nie powód do zawstydzania

Ja dziękuję za takie żarty.
Jak tak można? Zwłaszcza, że dajesz mu jasny przekaz, że Ciebie to nie bawi..

11

Odp: Krytykujący partner

Legat, widać, że nie zrobi z tym nic. Kładzie uszy po sobie i ewentualnie popłacze mu, że już mu się nie podoba. Burak i tyle. A autorka chwyciła się byle pierwszych portek i będzie na wszystko pozwalać.

12 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-04-02 12:01:43)

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
She19891989 napisał/a:

[...] wręcz przeciwnie,znajduje jakieś wady i je wyśmiewa.

To jest nieakceptowalne. Jak na to reagujesz? On był taki od początku?

Nie, nie był na początku.
Reaguje tak,że mu mówię że już mu się nie podobam i ze mnie zawstydza. Potem on mówi że żartuje.
Nie mogłabym mu się odgryźć, nigdy by mi nie przyszło do głowy żeby mówić mu przykre rzeczy związane z jego wyglądem. Nie jest idealny ma swoje wady ale uważam je nawet za urocze a nie powód do zawstydzania

Jak tak reagujesz, to nie ma się co dziwić, że on nie uważa tego za niestosowne.
Wejdzie ci całkiem na głowę i też będziesz mówiła, że to cię zawstydza?
Nie jestem za tym, żeby się odgryzać, bo nawet tego nie potrafisz, tylko nauczyć taktu.
Wygląda, że boisz się cokolwiek powiedzieć w poprzek. Jeśli nie będziesz wyrażała swojego zdania, nigdy nie będziesz się dobrze czuła w tym związku, delikatnie mówiąc.
Macie 14 czy 16 lat?

13 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-04-02 12:07:25)

Odp: Krytykujący partner
0meqaO24 napisał/a:

Czas na vice versa, pozwalam Ci odwdzięczyć się tym samym

Tylko że facet oleje przytyk na temat jego wagi.
Kiedyś czytałam że ból który odczuwa kobieta na przytyki co do jej ciała/wagi są takie same, jak ból faceta na przytyki co do jego penisa/umiejętności łóżkowych, NIE NATOMIAST O JEGO WADZE!

Długo przed mężem miałam też takiego chama, który mnie krytykował. Miałam wtedy ok. 60 kg przy 170 cm (zresztą wiecie co, nieważne ile miałam, bo nic nie usprawiedliwia takiego chamstwa, nawet gdy miałabym 100 kg). Wszyscy jego koledzy mówili na jaką ładną dziewczynę trafił, a on jeden nie doceniał, tylko dopieprzał. Np. oglądaliśmy film "5 ton i on" i powiedział że to o nas big_smile
Nazywał mnie świnią, pulpetem, kontrolował co jem, kazał kończyć jedzenie w pewnym momencie. Poniżał mnie nawet przy znajomych.

Miałam dość, więc pewnego razu od razu po seksie ze smutną miną powiedziałam, że szkoda że ma takiego małego penisa, bo wiem jak jest z dużym i doznania są o wiele lepsze.
STRASZNIE się tym przejął, wracał do tematu jeszcze parę tygodni, dopytywał czy naprawdę tak myślę, był przygnębiony. A ja powtarzałam że no tak, ma małego, ale niech się nie przejmuje, są gorsze rzeczy w życiu.

Nasz związek na szczęście niedługo potem się skończył. Mam nadzieję że koleś do dziś ma kompleks małego farfocla.

W mojej opinii to był zakompleksiony narcyz, który - mimo że mu się podobałam i mnie kochał - chciał mnie zgnębić i zniszczyć moje poczucie wartości.

PS. Jeśli ktoś myśli "biedny facet, nie zasłużył na to", to dodam że to ogólnie był chuj. Np. długo po naszym związku dowiedziałam się że zabijał małe koty, zdradzał żonę (którą miał przede mną), i parę innych smaczków.

14

Odp: Krytykujący partner

Ale odgryźć się, to nie znaczy, że ma mu powiedzieć  np "ty też jesteś gruby i brzydki, a w ogóle odstają ci uszy", bo to już będzie jak kłótnia dziecivw piaskownicy. Starczy, jak powie mu konkretnie, że jak coś się nie podoba, to na siłę go przy sobie nie trzyma. Problem polega na tym, że autorka nic mu nie powie. Mi ręce opadają, jak czytam te jej wątki, jak on się jej spuszcza do buzi, a ona się boi mu powiedzieć, że tego nie lubi. Teraz znowu, facet po niej jeździ, bo sobie zje czekoladkę i będzie gruba, a dziewuszka ewentualnie zacznie mu jęczeć, że już mu się nie podoba. Tak to jest, jak dzieci bawią się w związki.

15 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-04-02 12:47:13)

Odp: Krytykujący partner

Reasumując, to nie jest facet dla autorki. Choć jak nie nauczy się asertywności i nie pozbędzie niezrozumiałego wstydu, to każdy facet będzie po niej jeździł, dosłownie i w przenośni.
Ale to chyba tylko terapia by mogła coś pomóc, musi też pracować nad podniesieniem swojej wartości.

16

Odp: Krytykujący partner

Po odpowiedziach autorki na porady userów wg mnie wątek jest fejkowy, odpowiedzi produkują się na bieżąco w zależności co doradzą inni userzy, tak żeby wątek się kręcił, cały czas będą jakieś wykręty, autorka nie potrzebuje żadnej rady.
Podobnych wątków na tych samych zasadach kręcenia się w kółko jest tutaj mnóstwo.
Kręci się trollowy bigos.

17 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-04-02 13:01:37)

Odp: Krytykujący partner

To nie jest pierwszy post autorki, więc nie jest wkręt, a raczej to ona wkręciła się w toksyczną relację, choć od początku wszystkie znaki pokazywały, że nie powinna w to wchodzić.
Dlatego tu żadna rada nie pomoże, jedynie uciekać jak najdalej z tego związku z narcyzem.

18

Odp: Krytykujący partner
wieka napisał/a:

To nie jest pierwszy post autorki, więc nie jest wkręt, a raczej to ona wkręciła się w toksyczną relację, choć od początku wszystkie znaki pokazywały, że nie powinna w to wchodzić.
Dlatego tu żadna rada nie pomoże, jedynie uciekać jak najdalej z tego związku z narcyzem.

Rozumiem, przeglądałam pobieżnie, ale też są palcem na wodzie pisane.

19

Odp: Krytykujący partner
0meqaO24 napisał/a:
wieka napisał/a:

To nie jest pierwszy post autorki, więc nie jest wkręt, a raczej to ona wkręciła się w toksyczną relację, choć od początku wszystkie znaki pokazywały, że nie powinna w to wchodzić.
Dlatego tu żadna rada nie pomoże, jedynie uciekać jak najdalej z tego związku z narcyzem.

Rozumiem, przeglądałam pobieżnie, ale też są palcem na wodzie pisane.

Nie można wszystkiego mierzyć swoją miarą, nam się wydaje, że to niemożliwe, żeby dać się ubezwłasnowolnić w związku, ale niestety tak się dzieje.
Każdy w ocenie bierze na swoje wyczucie.

20

Odp: Krytykujący partner

W sumie to sama nie wiem czego oczekiwałam po tym wpisie. Nie jest to fake, natomiast chciałabym zrozumieć jego intencje na zasadzie,czy minęło już uczucie a teraz tylko się bawi do następnej.

Madoja napewno bym się nie odważyła na taki tekst chociaż uśmiałam się smile

21

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

… natomiast chciałabym zrozumieć jego intencje na zasadzie,czy minęło już uczucie a teraz tylko się bawi …

Jeśli chcesz trochę zrozumieć jego zachowanie to czytaj artykuły o tym zaburzeniu, które najprawdopodobniej jego dotyczą, bo tak jak on nie zachowuje się nikt normalny.
Zbyt lekko podchodzisz do tego problemu.

„Narcyzm to zaburzenie osobowości, które charakteryzuje się nadmiernym poczuciem własnej wyjątkowości, brakiem empatii i skłonnością do manipulacji.
Cechy narcyzmu
Poczucie bycia lepszym od innych
Skupienie na sobie i własnych potrzebach
Brak empatii lub trudności z jej odczuwaniem
Potrzeba podziwu ze strony innych
Konflikty z innymi, wynikające z zazdrości
Tendencja do poniżania innych
Manipulacje w celu osiągnięcia swoich celów
Wrażliwość na krytykę ze strony innych
Wahania samooceny
Uczucie pustki”

22

Odp: Krytykujący partner
wieka napisał/a:

Masz tak na co przyzwalasz, od początku nie powinnaś przyzwalać na takie traktowanie. Jeśli on tego nie rozumie powinnaś z nim zerwać, związek nie polega na ciągłej krytyce, tym bardziej, że on nie ma czego się czepiać.

Dokladnie. To powazne "grzechy" - pogarda i brak szacunku to nie sa drobne zwiazkowe problemy

Odp: Krytykujący partner
Bert44 napisał/a:
wieka napisał/a:

Masz tak na co przyzwalasz, od początku nie powinnaś przyzwalać na takie traktowanie. Jeśli on tego nie rozumie powinnaś z nim zerwać, związek nie polega na ciągłej krytyce, tym bardziej, że on nie ma czego się czepiać.

Dokladnie. To powazne "grzechy" - pogarda i brak szacunku to nie sa drobne zwiazkowe problemy

Brak szacunku to od razu jest rozwód jak dla mnie

24

Odp: Krytykujący partner
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
wieka napisał/a:

Masz tak na co przyzwalasz, od początku nie powinnaś przyzwalać na takie traktowanie. Jeśli on tego nie rozumie powinnaś z nim zerwać, związek nie polega na ciągłej krytyce, tym bardziej, że on nie ma czego się czepiać.

Dokladnie. To powazne "grzechy" - pogarda i brak szacunku to nie sa drobne zwiazkowe problemy

Brak szacunku to od razu jest rozwód jak dla mnie

Julka dla Ciebie jak facet zalozy koszulke tyl na przod to tez rozwod smile

25 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2025-04-02 21:49:31)

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

W sumie to sama nie wiem czego oczekiwałam po tym wpisie. Nie jest to fake, natomiast chciałabym zrozumieć jego intencje na zasadzie,czy minęło już uczucie a teraz tylko się bawi do następnej.

Madoja napewno bym się nie odważyła na taki tekst chociaż uśmiałam się smile

Intencje... Jak już każdy zauważył, chłopak Cię nie szanuje, ale jest mu wygodnie - ma seks jaki chce, zbytnio nie protestujesz, może robić z Tobą, co mu się podoba, nie musi się starać. Który by nie chciał? W końcu pozna inną, konkretniejszą, spodoba mu się z tego względu, pójdzie do niej i będzie się starał (bo będzie musiał).
Albo znajdzie inną, podobną do Ciebie z zachowania (wygodną), ale inną, bo widać, że mu się nudzi...

26

Odp: Krytykujący partner

Doradzilbym szanuj sie. Jak Ty sie nie bedziesz szanowac to inni tez nie będą. Madoja ma racje z celnymi strzalami w faceta smile ale czy o to w zwiazku chodzi? Szkoda czasu. Musisz zrobic tak zeby wiedzial ze teksty ktore mowi celowo po to żeby Cie zranić nie przejda. Rzadko to mowie ale odejdz. Poki jeszcze dzieci nie ma bo jest latwiej.

27 Ostatnio edytowany przez nikitaa (2025-04-02 22:21:08)

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

W sumie to sama nie wiem czego oczekiwałam po tym wpisie. Nie jest to fake, natomiast chciałabym zrozumieć jego intencje na zasadzie,czy minęło już uczucie a teraz tylko się bawi do następnej.

Jego intencją może być poczucie, że sprawuje nad Tobą kontrolę, to sposób na podporządkowanie Ciebie. W związkach granice partnerów mają odbicie w podziale obowiązków czy poczuciu wyższości. On swoją postawą daje Ci do zrozumienia, że jesteś tą gorszą, że masz spełniać jego oczekiwania, zaspokajać jego potrzeby.
Pytanie - jakie Twoje potrzeby zaspokaja związek z nim? Czy te zaspokojone potrzeby równoważą straty/ wysiłek jaki wkładasz w związek?
Czy ten związek Ci się opłaca?
Jak długo masz ochotę tak funkcjonować? Liczysz na zmianę? Na cud, który go odmieni?

Odp: Krytykujący partner
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dokladnie. To powazne "grzechy" - pogarda i brak szacunku to nie sa drobne zwiazkowe problemy

Brak szacunku to od razu jest rozwód jak dla mnie

Julka dla Ciebie jak facet zalozy koszulke tyl na przod to tez rozwod smile

Bez sensu piszesz.  Co ma brak szacunku ze zle zalozona koszula wspólnego?

29

Odp: Krytykujący partner
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Brak szacunku to od razu jest rozwód jak dla mnie

Julka dla Ciebie jak facet zalozy koszulke tyl na przod to tez rozwod smile

Bez sensu piszesz.  Co ma brak szacunku ze zle zalozona koszula wspólnego?

No bez sensu racja

30

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

W sumie to sama nie wiem czego oczekiwałam po tym wpisie. Nie jest to fake, natomiast chciałabym zrozumieć jego intencje na zasadzie,czy minęło już uczucie a teraz tylko się bawi do następnej.

Madoja napewno bym się nie odważyła na taki tekst chociaż uśmiałam się smile

Ja nie mogę, jesteś przez niego obrażana i wyśmiewana, a ty chcesz zrozumieć jego intencje. W tyłek go kopnij, a nie babrasz się w jego intencjach.

31 Ostatnio edytowany przez Klaryssa (2025-04-03 19:20:10)

Odp: Krytykujący partner

Twój chłopak jest odzwierciedleniem tego co Ty sama o sobie myślisz. Byłam w takiej relacji i koleżanki mi mówiły, ze gdyby usłyszały choć jedno słowo takie jak ja od swojego chłopaka to by od razu dostał w twarz, a ja niestety reagowałam podobnie jak Ty ...

Myślę, ze jak tylko pojawi się 'lepsza okazja' zostawi Ciebie a Ty wyjdziesz z tego związku z rozładowanymi bateriami i podciętymi skrzydłami z jeszcze niższym poczuciem własnej wartości niż przed spotkaniem jego. Powiedz mu żeby sobie znalazł inna dziewczynę skoro tyle rzeczy mu się nie podoba w Tobie. Zacznij szanować siebie bo od niego szacunku nie dostaniesz.

Odp: Krytykujący partner

Myśle że nie ma znaczenia co do ciebie mówi, bo ludzie pochodza z różnych środowisk. Jeśli ma mało obycia z kobietami, pracuje w męskim prostackim środowisku, to może nawet nie wiedzieć że ci to siada na głowę.
Najważniejsze jest to jak reaguje na propocycje zmian. Informujesz że nie chcesz żeby tak do ciebie mówił, że sprawiqa ci przykrość. Dobry partner przyzna się do błędu i postara zmienić. Kiepski poczuje że uraziłaś mu ego, zacznie obracać kota ogonem, albo bedzie udawać że nic się nie stało.
Dobry partner chce wkładać wysiłek żebyś była zadowolona ze związku. Kiepski ma gdzieś jak się czujesz.

33

Odp: Krytykujący partner
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myśle że nie ma znaczenia co do ciebie mówi, bo ludzie pochodza z różnych środowisk. Jeśli ma mało obycia z kobietami, pracuje w męskim prostackim środowisku, to może nawet nie wiedzieć że ci to siada na głowę.
Najważniejsze jest to jak reaguje na propocycje zmian. Informujesz że nie chcesz żeby tak do ciebie mówił, że sprawiqa ci przykrość. Dobry partner przyzna się do błędu i postara zmienić. Kiepski poczuje że uraziłaś mu ego, zacznie obracać kota ogonem, albo bedzie udawać że nic się nie stało.
Dobry partner chce wkładać wysiłek żebyś była zadowolona ze związku. Kiepski ma gdzieś jak się czujesz.


Rozmawiałam z nim o tym wczoraj. Że mnie to boli. Powiedział,że przecież wiemy że jestem szczupła i że to nie dotyczy mnie personalnie, dodatkowo uznał że chciałby mnie zmotywować do jedzenia mniejszej ilości słodyczy bo wg niego to nie jest normalne żeby jest coś słodkiego 3 razy dziennie. Ale przeprosił i było mu głupio. Z tymi docinkami o wyglądzie to też niby żarty i mówi,że wszystko lubi we mnie tylko jakoś tak wydawało mu się,że to żarty śmieszne. No nie, nie śmieszne. Zobaczymy czy jeszcze będzie tak mówił

34

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myśle że nie ma znaczenia co do ciebie mówi, bo ludzie pochodza z różnych środowisk. Jeśli ma mało obycia z kobietami, pracuje w męskim prostackim środowisku, to może nawet nie wiedzieć że ci to siada na głowę.
Najważniejsze jest to jak reaguje na propocycje zmian. Informujesz że nie chcesz żeby tak do ciebie mówił, że sprawiqa ci przykrość. Dobry partner przyzna się do błędu i postara zmienić. Kiepski poczuje że uraziłaś mu ego, zacznie obracać kota ogonem, albo bedzie udawać że nic się nie stało.
Dobry partner chce wkładać wysiłek żebyś była zadowolona ze związku. Kiepski ma gdzieś jak się czujesz.


Rozmawiałam z nim o tym wczoraj. Że mnie to boli. Powiedział,że przecież wiemy że jestem szczupła i że to nie dotyczy mnie personalnie, dodatkowo uznał że chciałby mnie zmotywować do jedzenia mniejszej ilości słodyczy bo wg niego to nie jest normalne żeby jest coś słodkiego 3 razy dziennie. Ale przeprosił i było mu głupio. Z tymi docinkami o wyglądzie to też niby żarty i mówi,że wszystko lubi we mnie tylko jakoś tak wydawało mu się,że to żarty śmieszne. No nie, nie śmieszne. Zobaczymy czy jeszcze będzie tak mówił

Hodowla indykow. Czas ptasiej grypy. Nagle w tlumie jeden indyk kicha. Drugi obok spojrzal i mowi: śmieszne k..wa śmieszne. 

Tak powinnaś odpowiedziec

35

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myśle że nie ma znaczenia co do ciebie mówi, bo ludzie pochodza z różnych środowisk. Jeśli ma mało obycia z kobietami, pracuje w męskim prostackim środowisku, to może nawet nie wiedzieć że ci to siada na głowę.
Najważniejsze jest to jak reaguje na propocycje zmian. Informujesz że nie chcesz żeby tak do ciebie mówił, że sprawiqa ci przykrość. Dobry partner przyzna się do błędu i postara zmienić. Kiepski poczuje że uraziłaś mu ego, zacznie obracać kota ogonem, albo bedzie udawać że nic się nie stało.
Dobry partner chce wkładać wysiłek żebyś była zadowolona ze związku. Kiepski ma gdzieś jak się czujesz.


Rozmawiałam z nim o tym wczoraj. Że mnie to boli. Powiedział,że przecież wiemy że jestem szczupła i że to nie dotyczy mnie personalnie, dodatkowo uznał że chciałby mnie zmotywować do jedzenia mniejszej ilości słodyczy bo wg niego to nie jest normalne żeby jest coś słodkiego 3 razy dziennie. Ale przeprosił i było mu głupio. Z tymi docinkami o wyglądzie to też niby żarty i mówi,że wszystko lubi we mnie tylko jakoś tak wydawało mu się,że to żarty śmieszne. No nie, nie śmieszne. Zobaczymy czy jeszcze będzie tak mówił

Czyli wszystko zostaje jak było?

36 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-04-04 22:01:58)

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

Rozmawiałam z nim o tym wczoraj. Że mnie to boli. Powiedział,że przecież wiemy że jestem szczupła i że to nie dotyczy mnie personalnie, dodatkowo uznał że chciałby mnie zmotywować do jedzenia mniejszej ilości słodyczy bo wg niego to nie jest normalne żeby jest coś słodkiego 3 razy dziennie. Ale przeprosił i było mu głupio. Z tymi docinkami o wyglądzie to też niby żarty i mówi,że wszystko lubi we mnie tylko jakoś tak wydawało mu się,że to żarty śmieszne. No nie, nie śmieszne. Zobaczymy czy jeszcze będzie tak mówił

Hmm, czyli niepersonalnie to ciebie dotyczy...
Może niech kupi wagę i waży ciebie co drugi dzień sprawdzając czy jakaś muskułka lub inna fałdka tobie za bardzo nie przyrosła, jak przed ubojem świń. Tak sobie myślę skąd wytrzasnęłaś takiego prymitywa disco-polo.

Odp: Krytykujący partner

Ten Twój chlop to jakis osiol bez urazy głupi jak but z lewej nogi. Waga 51kg i 160 cm wzrostu to dobra waga jest. On sie stuknie w leb, a Ty sobie znajdz kogos madrzejszego

38

Odp: Krytykujący partner
Samba napisał/a:
She19891989 napisał/a:

Rozmawiałam z nim o tym wczoraj. Że mnie to boli. Powiedział,że przecież wiemy że jestem szczupła i że to nie dotyczy mnie personalnie, dodatkowo uznał że chciałby mnie zmotywować do jedzenia mniejszej ilości słodyczy bo wg niego to nie jest normalne żeby jest coś słodkiego 3 razy dziennie. Ale przeprosił i było mu głupio. Z tymi docinkami o wyglądzie to też niby żarty i mówi,że wszystko lubi we mnie tylko jakoś tak wydawało mu się,że to żarty śmieszne. No nie, nie śmieszne. Zobaczymy czy jeszcze będzie tak mówił

Hmm, czyli niepersonalnie to ciebie dotyczy...
Może niech kupi wagę i waży ciebie co drugi dzień sprawdzając czy jakaś muskułka lub inna fałdka tobie za bardzo nie przyrosła, jak przed ubojem świń. Tak sobie myślę skąd wytrzasnęłaś takiego prymitywa disco-polo.

Nie jest prymitywem disco polo, jest właśnie dobrze wyglądajacy, zawsze dobrze ubrany, wysportowanym facetem. Dla niego to ważne jak wyglądam jak się ubieram jak się prezentuje, sam kładzie na to ogromny nacisk i wygląda zawsze jak z okładki. Boje się że uzna że nie nadążam zanim.

39

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

Nie jest prymitywem disco polo, jest właśnie dobrze wyglądajacy, zawsze dobrze ubrany, wysportowanym facetem. Dla niego to ważne jak wyglądam jak się ubieram jak się prezentuje, sam kładzie na to ogromny nacisk i wygląda zawsze jak z okładki. Boje się że uzna że nie nadążam zanim.

Prymityw disco-polo to jego mentalna i intelektualna przywara.
Domyślam się, że skoro tak zależy mu na wyglądzie, to on się po prostu nie umie ubrać.

40

Odp: Krytykujący partner

Dlaczego więc jesteś z nim? Dlaczego wybierasz takich?
Klaryssa może dobrze zauważyła, że Twój chłopak jest odzwierciedleniem tego co Ty sama o sobie myślisz.
Jeśli takie coś się powtarza to jest to wzorzec. Przyciągasz takich, którzy będą potwierdzać Twoje przekonania (czasem głęboko ukryte) na swój temat. Chcesz jednego, ale przyciągasz drugie. Mogą one być szczegółowe lub ogólne np. że nie jesteś wystarczająco dobra taka, jaka jesteś. Przyjrzyj się nim. Twoje dominujące przekonanie determinuje Twoją przyszłość.
Poczytaj sobie o przekonaniach kluczowych i ich wpływie na nasze życie. Ciekawa lektura.

41

Odp: Krytykujący partner
Solaris napisał/a:

Dlaczego więc jesteś z nim? Dlaczego wybierasz takich?
Klaryssa może dobrze zauważyła, że Twój chłopak jest odzwierciedleniem tego co Ty sama o sobie myślisz.
Jeśli takie coś się powtarza to jest to wzorzec. Przyciągasz takich, którzy będą potwierdzać Twoje przekonania (czasem głęboko ukryte) na swój temat. Chcesz jednego, ale przyciągasz drugie. Mogą one być szczegółowe lub ogólne np. że nie jesteś wystarczająco dobra taka, jaka jesteś. Przyjrzyj się nim. Twoje dominujące przekonanie determinuje Twoją przyszłość.
Poczytaj sobie o przekonaniach kluczowych i ich wpływie na nasze życie. Ciekawa lektura.

Właściwie to racja, każdy poprzedni partner mnie krytykował jeśli chodzi o wygląd, mieli tak wyśrubowane oczekiwania wobec figury,sportu, że trudno mi było nadąża. Mimo że jestem szczupłą to mysle że jestem tłusta świnia, nawet tak na siebie mówię, pulpet, wieprz

42

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

Mimo że jestem szczupłą to mysle że jestem tłusta świnia, nawet tak na siebie mówię, pulpet, wieprz

Po co to sobie dziewczyno robisz... Jaką korzyść odnosisz z takiego mówienia o sobie?

43

Odp: Krytykujący partner

Jak dla mnie powinnas przemyslec kryteria ktorymi sie kierujesz przy wyborze faceta.

Wybierasz w kolko ten sam typ. Jak zauwazylas jest fajnie na poczatku i słabo po chwili. I zmiana, nastepny i to samo. Cos tu nie dziala - nastepnym razem pomysl jakiego chcesz zwiazku po roku a nie jutro

44

Odp: Krytykujący partner
Bert44 napisał/a:

Jak dla mnie powinnas przemyslec kryteria ktorymi sie kierujesz przy wyborze faceta.

Wybierasz w kolko ten sam typ. Jak zauwazylas jest fajnie na poczatku i słabo po chwili. I zmiana, nastepny i to samo. Cos tu nie dziala - nastepnym razem pomysl jakiego chcesz zwiazku po roku a nie jutro

Wydawało mi się,że tym razem jest zupełnie inny od poprzednich. Okazuje się że ma z nimi wiele wspólnego.. bardzo. Jak to możliwe że z wielu mężczyzn akurat wybiera się dokładnie takiego samego, a przynajmniej baardzo podobnego do poprzednich. Naprawdę już myślałam że umiem to wylapalc.

Wydaje mi się,że daje mi to poczucie bycia gorsza w czym jest mi wygodnie

45

Odp: Krytykujący partner
She19891989 napisał/a:

Jak to możliwe że z wielu mężczyzn akurat wybiera się dokładnie takiego samego, a przynajmniej baardzo podobnego do poprzednich. Naprawdę już myślałam że umiem to wylapalc.
Wydaje mi się,że daje mi to poczucie bycia gorsza w czym jest mi wygodnie

To jest właśnie schemat, który powielasz. Twoje przekonania są jak magnes. Pragną odzwierciedlenia w realnym świecie, więc przyciągają okoliczności i ludzi, którzy będą je potwierdzać. Nie trzeba nic zmieniać na zewnątrz, rzeczywistość jest ok. Wystarczy zmienić myślenie/przekonania a wtedy zmieni się rzeczywistość. tak to działa, nie odwrotnie.

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Krytykujący partner

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024