Pierwszy taki przypadek miałam z glupim bratem, ktory od poczatku mnie nie lubial i musialam zawsze się z nim bic jak pies z kotem
Drugi przypadek w zerowce pamietam to do dzisiaj,mimo,ze wtedy bylam dzieckiem 6 letnim-byl taki chlopiec i on caly czas w szatni mnie bil i kopal
W podstawowce mnie oraz moim kolezankom to tylko chlopaki dokuczali, nigdy nie mialam takich problemow z dziewczynami. To oni siedzieli za nami w lawce szkolnej i rzucali w nas roznymi przedmiotami. Przez to moja jedna kumpela bala sie chodzić do szkoly, bo chlopaki jej na przerwie kazali oddawac kieszonkowe
W gimnazjum ta sama grupka chlopakow plus jeszcze inni non stop się ze mna bila, dodatkowo po szkole rzucali we mnie i moje kolezanki kamieniami co na szczęście skończyło się dla nich tragicznie,bo trafili raz w dyrektorke
Moj pierwszy polski chlopak to była tragedia wogole zaluje z nim pierwszego razu
3 powazne nieudane zwiazki z winy faceta,bo to oni polezli zdradzic plus wkurzajacy ex
Czasem sobie mysle, ze ktos rzucil na mnie zaklecie,zebym nigdy nie miala udanego związku i zawsze miała w zyciu stres,problemy itp przez plec przeciwna. Nawet mnie potrafia wkurw**kierowcy autobusu np ostatnio jeden celowo pominal jeden przystanek(widzial,ze stoje obok i naciskam przycisk stop to wysadzil mnie przystanek dalej).
Teraz mija prawie pol roku od mojego ostatniego związku, a ja wogole nie czuje potrzeby związku, malo tego tak nawet seks mi obrzydl-wogole za nim nie tesknie.
Myslicie, ze to klatwa rzucona na mnie,zeby mnie faceci w zyciu zle traktowali czy moze plan Boży, zebym zamiast szukac zwiazku wychowala najpierw corke i poszla albo do zakonu albo zostala misjonarka-w koncu bez faceta ,nie majac obowiązków żony miała bym duzo wiecej czasu na sluzbe Bogu i pomoc innym