Cześć dziewczyny. Od trzech miesięcy spotykam się z pewnym facetem. Bardzo czuły, wyrozumiały, dużo razem podróżowaliśmy przez ten czas, przebywaliśmy razem praktycznie codziennie, super się dogadywaliśmy. Do czasu aż nie zaczął mnie nękać mój były. Zakończyłam z nim związek przeszło pół roku temu bo mnie kilka razy uderzył i zdradzał. Obecny o tym wie bo powiedziałam mu wszystko. Zaczęły się telefony od byłego. Na początku obecny odebrał telefon i powiedział, że jesteśmy teraz razem i wolałby żeby dał nam spokoj. Ale ten nękał mnie z różnych numerów. Obecny partner stał się bardzo zazdrosny, podejrzliwy i zaczęły się kłótnie co dwa dni. Mówił że traktuje mnie bardzo poważnie i że bardzo się martwi, że nadal mnie coś łączy z byłym, bo w pracy (pracowali w jednej firmie) ludzie rozsiewają głupie plotki, zwłaszcza koledzy byłego. Po trzech miesiącach taki kryzys? Wczoraj stwierdziłam, że mam dosyć, bo znowu powiedział że się boi i jest cały nerwowy i nie jest mnie pewny, ale bardzo mnie kocha i chce być ze mną. Powiedziałam że mam tego dosyć i to wszystko źle wróży na przyszłość. Kazałam mu się spakować i wrócić do swojego domu. Dziś dzwonił już do mnie chyba z 10 razy, nie odebrałam. Pisze że kocha i tęskni i martwi się o mnie ale ja jestem nieugięta. Oprócz tej sytuacji było nam razem naprawdę dobrze i wspaniale mnie traktował. Nie wiem co robić. Doradźcie mi proszę, będzie lepiej jak teraz to zakończę czy ratować tą relację?
Porządek to chyba powinnaś zrobić z byłym a nie z obecnym.
3 2025-03-21 12:11:48 Ostatnio edytowany przez Lanaley (2025-03-21 12:12:06)
Byłego już zablokowałam dosłownie wszędzie gdzie się dało. Najpierw próbowałam z nim porozmawiać gdy dzwonił, że mam nowe życie a on się wygrażał że mi zniszczy obecny związek. Wydzwaniał mi z różnych numerów, wszystko blokowałam. A teraz się dowiaduję, że tak jak mówił wszystkim znajomym z pracy rozpowiada głupstwa na mój temat
Zablokuj ex na telefonie, na Facebooku itp. Nie odbieraj nieznanych lub ukrytych numerow, bo to moze byc on.
5 2025-03-21 12:16:27 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-21 12:17:07)
Porządek to chyba powinnaś zrobić z byłym a nie z obecnym.
Bingo:związki trzeba umieć kończyć, nie ma opcji że jeśli zrobisz to w normalny sposób, to relacja nie BEDZIE ZAKONCZONA.
zastanów się dlaczego nie chcesz żeby była
6 2025-03-21 12:27:17 Ostatnio edytowany przez Lanaley (2025-03-21 12:27:49)
Dziewczyny, ex jest wszędzie zablokowany, od tygodnia- no prawie dwóch mam spokój. Ale mój obecny partner często o tym myśli, jest nerwowy i robi mi wyrzuty, że pewnie mam kontakt z byłym. W pracy robią sobie z niego żarty i były nakręca to mówiąc o mnie nieprawdziwe, złe rzeczy. Później obecny przychodzi do mnie i od wejścia już ma podejrzliwą, złą minę. Ostatnio poszłam na paznokcie i trwało to długo i wydzwaniał mi chyba z 2 razy gdzie jestem tak długo bo on się denerwuje
7 2025-03-21 12:31:14 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-03-21 12:32:01)
Dziewczyny, ex jest wszędzie zablokowany, od tygodnia- no prawie dwóch mam spokój. Ale mój obecny partner często o tym myśli, jest nerwowy i robi mi wyrzuty, że pewnie mam kontakt z byłym. W pracy robią sobie z niego żarty i były nakręca to mówiąc o mnie nieprawdziwe, złe rzeczy. Później obecny przychodzi do mnie i od wejścia już ma podejrzliwą, złą minę. Ostatnio poszłam na paznokcie i trwało to długo i wydzwaniał mi chyba z 2 razy gdzie jestem tak długo bo on się denerwuje
Bez zaufania zwiazek nie ma sensu. Tak naprawdę ucieklas od jednego zazdrosnika do kolejnego z ta roznica, ze ten obecny lepiej Cię traktuje,ale to tez niewiadomo na jak długo. Mnie by meczyly takie kontrole-za niedlugo śmieci nie bedziesz mogła wynieść nawet ,bo sobie ubzdura ,ze idziesz sie z ex spotkac ![]()
I właśnie to mu powiedziałam. Związek nie ma prawa bytu bez zaufania. Tym bardziej że po trzech miesiącach pojawił się taki kryzys. On nie dopuszcza do siebie myśli, o tym, że powiedziałam mu wczoraj że będzie lepiej się rozstać. Był bardzo kochany i opiekuńczy, ale skoro już teraz były takie zachowania to boję się co będzie później
I właśnie to mu powiedziałam. Związek nie ma prawa bytu bez zaufania. Tym bardziej że po trzech miesiącach pojawił się taki kryzys. On nie dopuszcza do siebie myśli, o tym, że powiedziałam mu wczoraj że będzie lepiej się rozstać. Był bardzo kochany i opiekuńczy, ale skoro już teraz były takie zachowania to boję się co będzie później
Moze daj mu dla swietego spokoju sprawdzic swój telefon na dowod,ze nie masz nic wspolnego z ex i tyle. A jezeli to nie pomoże to faktycznie lepiej sie rozstac tym bardziej, ze on bardziej wierzy plotkom niz Tobie
Były robi z wami co chce i jak chce. Mam wrażenie że macie oboje po 8 lat. Pracowałem z tysiacem facetów. Jest jeden rodzaj mężczyzny który bardziej wierzy w plotki i podstepne zarty kolegów i niby gdzies słyszałem że to i tamto. Zakończ z nim znajomość bo on zawsze będzie Ci robił dramy z zazdrości. Nigdy nie wiesz co mu koledzy opowiedzą i z jakim wyrzutem on wroci do domu i zrobi Ci afere z dupy a Ty chociaż nic nie zrobilas będziesz czuc się winna. Szkoda życia ale zrobisz jak zechcesz.
Nie potrafisz się postawić byłemu i zapewne nie zakończyłaś z nim związku tak jak należy.
11 2025-03-21 13:54:50 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2025-03-21 13:56:15)
Bardzo dobrze zrobiłaś Autorko kończąc tą znajomość. Coś mi się wydaje że wpadłabyś z deszczu pod rynnę zostając z nowym facetem w relacji. Poprzedni partner był przemocowcem a obecny ( a w zasadzie również już były) też ma bardzo niepokojące cechy. Bombardowanie miłością, kontrola, chorobliwą podejrzliwość i doszukiwanie się zdrady to często cechy psychofaga. Poczytaj sobie o tym. Wszystko oczywiście w imię „miłości” i „troski” o partnera. Z czasem zaczyna się izolowanie od rodziny i znajomych, deprecjonowanie partnera i inne mega toksyczne zagrywki. Dobrze że w porę to ucięłaś zanim związek i Twoje zaangażowanie nie rozkręciło się na dobre.
Ja proponuje. Zrob sobie przerwe od zwiazkow. A nastepnie jeżeli bedziesz chciala nowy zwiazek to wybieraj z takiego środowiska, ktore nie ma nic wspólnego z Twoimi ex
Cześć dziewczyny. Od trzech miesięcy spotykam się z pewnym facetem. Bardzo czuły, wyrozumiały, dużo razem podróżowaliśmy przez ten czas, przebywaliśmy razem praktycznie codziennie, super się dogadywaliśmy. Do czasu aż nie zaczął mnie nękać mój były. Zakończyłam z nim związek przeszło pół roku temu bo mnie kilka razy uderzył i zdradzał. Obecny o tym wie bo powiedziałam mu wszystko. Zaczęły się telefony od byłego. Na początku obecny odebrał telefon i powiedział, że jesteśmy teraz razem i wolałby żeby dał nam spokoj. Ale ten nękał mnie z różnych numerów. Obecny partner stał się bardzo zazdrosny, podejrzliwy i zaczęły się kłótnie co dwa dni. Mówił że traktuje mnie bardzo poważnie i że bardzo się martwi, że nadal mnie coś łączy z byłym, bo w pracy (pracowali w jednej firmie) ludzie rozsiewają głupie plotki, zwłaszcza koledzy byłego. Po trzech miesiącach taki kryzys? Wczoraj stwierdziłam, że mam dosyć, bo znowu powiedział że się boi i jest cały nerwowy i nie jest mnie pewny, ale bardzo mnie kocha i chce być ze mną. Powiedziałam że mam tego dosyć i to wszystko źle wróży na przyszłość. Kazałam mu się spakować i wrócić do swojego domu. Dziś dzwonił już do mnie chyba z 10 razy, nie odebrałam. Pisze że kocha i tęskni i martwi się o mnie ale ja jestem nieugięta. Oprócz tej sytuacji było nam razem naprawdę dobrze i wspaniale mnie traktował. Nie wiem co robić. Doradźcie mi proszę, będzie lepiej jak teraz to zakończę czy ratować tą relację?
A to Ci się rycerz trafił. Zamiast zadbać o dobre imię swojej dziewczyny on podkula ogon w pracy a stawia się w domu. Jasna sprawa, że łatwiej wystartować do kobiety niż przeciwstawić się kilku facetom.
Polecam wiersz Rękawiczka Schillera.
ratowanie księżniczek w opałach jest rycerską cnotą, ale nie Kunegund, które nie potrafią po sobie posprzątać bałaganu. Nie tak są wychowywane księżniczki, wbrew bajkom dla dzieci.
gdyby to jakaś była nękała autorkę, to poszłoby proste w stronę mężczyzny: załatw to.
on się wygrażał że mi zniszczy obecny związek
I udało mu się.
Pewnie teraz ma radochę.
Lanaley napisał/a:on się wygrażał że mi zniszczy obecny związek
I udało mu się.
Pewnie teraz ma radochę.
I bedzie niszczyc kazdy kolejny dopoki ona nie wykopie go z zycia
madoja napisał/a:Lanaley napisał/a:on się wygrażał że mi zniszczy obecny związek
I udało mu się.
Pewnie teraz ma radochę.I bedzie niszczyc kazdy kolejny dopoki ona nie wykopie go z zycia
Przecież go wykopała.
Zerwała z nim.
Ma biegać po jego zakładzie pracy i tłumaczyć się ludziom, że nie jest wielbłądem?
Jej chłopak to tchórz. Nie potrafi powiedzieć, że prawda o jego nowej dziewczynie jest inna. Czego się boi?
Plotki się dementuje i to wszystko.
Przecież go wykopała.
Zerwała z nim.
Ma biegać po jego zakładzie pracy i tłumaczyć się ludziom, że nie jest wielbłądem?
Wystarczy, ze zgłosi na policji stalking. Ale ona tego nie robi, bo najwyraźniej wcale nie chce, żeby "były" się odczepił.
19 2025-03-21 21:08:19 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-03-21 21:13:57)
nikitaa napisał/a:Przecież go wykopała.
Zerwała z nim.
Ma biegać po jego zakładzie pracy i tłumaczyć się ludziom, że nie jest wielbłądem?Wystarczy, ze zgłosi na policji stalking. Ale ona tego nie robi, bo najwyraźniej wcale nie chce, żeby "były" się odczepił.
Też.
Albo po prostu zmienić numer.
Tak na serio to wcale nie jestem pewna czy ufałabym facetowi, do którego wciąż dzwoni była, w mojej pracy wszyscy mówią że oni mają romans, a do tego on by się wkurwiał że jestem zazdrosna i kazał mi się wynosić z domu.
Pewnie już sama miałabym go dość.
Trzeba spojrzeć na to także ze strony faceta.
Wystarczy, ze zgłosi na policji stalking. Ale ona tego nie robi, bo najwyraźniej wcale nie chce, żeby "były" się odczepił.
Też o tym pomyślałam, żeby udała się autorka na policję i zgłosiła nagabywanie.
Autorko, a twój obecny - czy on myśli? Kiedy niby miałabyś mieć romans? W których dokładnie godzinach w ciągu doby?
Chyba dobrze, że z nim również zerwałaś, bo wydaje się mieć niezdrowe podejście do ciebie.
Inocynt napisał/a:Wystarczy, ze zgłosi na policji stalking. Ale ona tego nie robi, bo najwyraźniej wcale nie chce, żeby "były" się odczepił.
Też o tym pomyślałam, żeby udała się autorka na policję i zgłosiła nagabywanie.
Autorko, a twój obecny - czy on myśli? Kiedy niby miałabyś mieć romans? W których dokładnie godzinach w ciągu doby?
Chyba dobrze, że z nim również zerwałaś, bo wydaje się mieć niezdrowe podejście do ciebie.
Ja jeszcze napiszę, że ci co zdradzają oskarzaja też czasem druga stronę o zdrade i te oskarzenia to właśnie żadnego sensu logicznego nie mają
Po pierwsze to nie jest stalking. To, że on do niej dzwoni bo chce się z nią spotkać, albo to, że opowiada o niej jakieś plotki w żaden sposób nie zagraża jej bezpieczeństwu. Co ma zgłosić na Policji? - że rozpuszcza plotki u siebie w pracy? Może to zgłosić, a wtedy policjant każe jej założyć sprawę z oskarżenia prywatnego o zniesławienie. Kto nie zajmował się bliżej prawem, ten nawet nie wie jakie to są procedury. W końcu sprawa może zostać przez sąd umorzona z powodu małej szkodliwości społecznej czynu, bo jaka może być kara za rozpuszczanie plotek w pracy,że dziewczyna się z nim spotyka?
Zmiana telefonu też nie jest korzystna, bo jej numer mają jakieś koleżanki, rodzina itp. Ja kiedyś zmieniłam numer, w sumie to najpierw dobrałam sobie dodatkowy numer a potem z tego pierwszego zrezygnowałam. Wydawało mi się, że wszystkich powiadomiłam, a tak się jednak nie stało. Po latach, z ciekawości, zadzwoniłam na swój pierwszy numer i chwilę porozmawiałam z nowym właścicielem. Dowiedziałam się od niego, że przez kilka lat z rzędu przychodziły na ten numer życzenia dla mnie z różnych okazji. Facet nie wiedział o co chodzi to nie odpowiadał. Mnie powiedział, że mam fajnych znajomych.
Ona zmieni numer a on jakimś sposobem go zdobędzie i co? Kolejny numer ma zmieniać? Bo chłopak opowiada, że nadal się z nią spotyka?
No wyobraźcie sobie, że stary chłopak/dziewczyna opowiada w pracy, że nadal jesteście razem i dzwoni z propozycją spotkań. Lecicie na policję?
Jak by mi jeszcze obecny chłopak zaczął zarzucać niewierność, no to sayonara. Ile w końcu można znieść?
On ma ją wspierać w takiej sytuacji, stać za nią murem, dementować plotki.
Jak by mi jakaś koleżanka zaczęła opowiadać kłamstwa na chłopaka to bym ją śmiechem zabiła.
Z niego i tak już będą się w pracy śmiać. Nawet jak z nią nie będzie. Były chłopak i jego kumple zorientowali się, że nie ma odwagi jej bronić, nie potrafi się przeciwstawić, to zrobią z niego obiekt żartów i drwin.
Lanaley napisał/a:on się wygrażał że mi zniszczy obecny związek
I udało mu się.
Pewnie teraz ma radochę.
Nie jeden romans widziałem, nie jedną dramę robioną przez zazdrosnego eksa (obojga płci). Takie rozwalanie związków udaje się tylko w jednym wypadku. ![]()
Po pierwsze to nie jest stalking.
Jeśli wydzwania z różnych numerów, wypisuje z różnych kont na socjalach i odgraża się zniszczeniem związku to jest to stalking, ewentualnie nękanie. Obie te rzeczy są w naszym prawie karalne.
Zgodnie z art 190a kodeksu karnego, uporczywe nękanie jest przestępstwem, które polega na działaniach, które nękają inną osobę lub osobę jej najbliższą, a co więcej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność.
madoja napisał/a:Lanaley napisał/a:on się wygrażał że mi zniszczy obecny związek
I udało mu się.
Pewnie teraz ma radochę.Nie jeden romans widziałem, nie jedną dramę robioną przez zazdrosnego eksa (obojga płci). Takie rozwalanie związków udaje się tylko w jednym wypadku.
Jakim?
Jak ktoś mimo wszystko szukał pretekstu i okazji do rozstania obarczając winą za to tą drugą osobę.